Proszę kapustę kiszoną wersję bezmięsną…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #95579

    superbasiek

    …wczoraj poszłam do warzywniaka, poprosiłam o 1 kilogram kapusty kiszonej…pani nałożyła z beczki do woreczka, położyła na wagę, zapytała się czy dołożyć bo nie było kilograma…. a się spytałam czy mogę prosić o wersję bezmięsną bo w worku ruszało się aż od muszek owocówek… pani się zmieszała i po zajrzeniu do beczki z której wyleciała niezła chmurka muszek stwierdziła że nie ma wersji bezmięsnej, po czym ze zdziwieniem rzekła do swojej koleżanki (tamta układała towar na półce): no popatrz nawet do kwaśnego się pchają. …. matko i córko, gdzie to babsko żyje??? przecież dla owada taka kapusta to kolejne psujące się, czyli smaczne żarcie…. chyba nie chodziła na biologię, … a tak nawiasem to jak są duże muchy to i larwy gdzieś tam muszą być…. obrzydlistwo i niedouczenie maksymalne …wrrrr…

    ….. a gdybym była starszą niedowidząca panią to czy by mi wcisnęła takie gówno??? … bo ja myślę że tak, ….. ciekawe czy taki sprzedawca ma sumienie??? czy własnej matce sprzedałby towar wzbogacony o proteiny????

    …..

    #2042694

    mamoli

    Jeszcze głupa palą że nic nie widziały.
    To jakie było moje zdziwienie jak kupiłam pół kilko świeżutkiego boczku wędzonego, wyglądał ładnie i tak samo pachniał. W domu rozcięłam go na pół a tam robaki i taki smród że okna miałam pootwierane w całym mieszkaniu 😮 Poszłam z mięskiem z powrotem, pokazałam, babka oczy jak pięć złoty, że jak to możliwe. Dała mi nowy kawałek, oczywiście przy mnie go na pół pokroiła i dała do powąchania.
    W sklepach tak jest, że jak się nie dopatrzysz sama to Ci wcisną byle co jak tylko mają resztki.



    #2042695

    kas

    Mniam, pyszotka taka kapusta…

    #2042696

    lea

    Zamieszczone przez kas
    Mniam, pyszotka taka kapusta…

    na bigosik jak znalazl 😉 😮

    #2042697

    cait

    A nie chciała dopłaty za wkładkę mięsna? 😉

    #2042698

    Anonim

    Zamieszczone przez Lea
    na bigosik jak znalazl 😉 😮

    tylko grzybkow brakuje:)



    #2042699

    Anonim

    i zasmażki, koniecznie zasmażki:)

    Mnie zawsze wkurzał sklep obok, mąż prosił kkoniecznie świeże udko, bo dla dzieci. No i zawsze mu dawała śmierdzące!!!
    A raz nam dała porcję rosołową z głową

    #2042700

    moni2003

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    …wczoraj poszłam do warzywniaka, poprosiłam o 1 kilogram kapusty kiszonej…pani nałożyła z beczki do woreczka, położyła na wagę, zapytała się czy dołożyć bo nie było kilograma…. a się spytałam czy mogę prosić o wersję bezmięsną bo w worku ruszało się aż od muszek owocówek… pani się zmieszała i po zajrzeniu do beczki z której wyleciała niezła chmurka muszek stwierdziła że nie ma wersji bezmięsnej, po czym ze zdziwieniem rzekła do swojej koleżanki (tamta układała towar na półce): no popatrz nawet do kwaśnego się pchają. …. matko i córko, gdzie to babsko żyje??? przecież dla owada taka kapusta to kolejne psujące się, czyli smaczne żarcie…. chyba nie chodziła na biologię, … a tak nawiasem to jak są duże muchy to i larwy gdzieś tam muszą być…. obrzydlistwo i niedouczenie maksymalne …wrrrr…

    ….. a gdybym była starszą niedowidząca panią to czy by mi wcisnęła takie gówno??? … bo ja myślę że tak, ….. ciekawe czy taki sprzedawca ma sumienie??? czy własnej matce sprzedałby towar wzbogacony o proteiny????

    …..

    wkurzajace do bólu…
    dlatego właśnie w najlepiej zaopatrzonym sklepie w okolicy nie kupuję nic z mięsa i wędliny jeżeli obsługuje pewna pani…
    nawet jakbym miała jeść chleb z masłem to jak ona jest to po prostu nie kupuję… i już
    nie znoszę takiego czegos…

    a usłyszałyście kiedyś w warzywniaku żeby owoców nie dotykać bo to delikatny towar
    ja jak byłam w ciaży i chciałam sobie wybrać twardą gruszkę to usłyszałam właśnie że to delikatny towar i macać nie wolno… nie wiem, moze dziwna jestem, ale zdziwiło mnie to nieco

    #2042701

    cait

    Zamieszczone przez nelly21
    tylko grzybkow brakuje:)

    Ja bym się nie upierała, jakby głębiej pogrzebać, to jakaś pleśń przynajmniej się znajdzie 😉

    #2042702

    lea

    Zamieszczone przez Cait
    Ja bym się nie upierała, jakby głębiej pogrzebać, to jakaś pleśń przynajmniej się znajdzie 😉

    Z ust mi to…

    😀



    #2042703

    Anonim

    W piątek wybraliśmy się na 3Stawy w K-cach, mąż wypatrzył stoisko ze swojskim jedzeniem i jako amator smalcu nabył porcję. Dziś popatrzył na datę przydatności…23.08:eek:
    W sumienie sprzedawców już dawno przestałam wierzyć:D.

    #2042704

    eliz

    Bleeee
    Ja ostatnio kupowałam maliny, trzy razy pytałam czy świeże, bo to dla dziecka. Babka, że tak, oczywiście! A w domu się okazało, że świeże były tylko te na wierzchu. Strasznie się wkurzyłam:mad:.

    A teraz trochę odbiegnę od tematu, ale nadal o kapuście będzie:D Jedna z bardziej obrzydliwych rzeczy jakie widziałam – w jakimś hipermarkecie, ludzie wyciągali kiszoną kapustę z beczki łapami lub takimi drewnianymi widelcami i jedli na miejscu:eek: Po kilka osób na raz! I nie żadne tam smakowanie, po prostu się obżerali!Z tych widelców, nagryziona kapucha wpadała s powrotem do beczki… bleee
    A w mięsnym obok mojego domu ekspedientka zawsze częstuje kiełbachą. Odcina kawałek i podaje na nożu, przytrzymując palcami. I tak kilku osobom po kolei. Z rączki prosto do buzi. Mnie nigdy nie częstowała, ale mój mąż już kilka razy się wymigiwał:D



    #2042705

    bratek

    okropne…

    #2042706

    kas

    Zamieszczone przez nelly21
    tylko grzybkow brakuje:)

    Żaden problem – pleśń to grzyb 🙂

    #2042707

    kas

    Zamieszczone przez Cait
    Ja bym się nie upierała, jakby głębiej pogrzebać, to jakaś pleśń przynajmniej się znajdzie 😉

    Trzeba czytać wątki do końca, nie powtarzałabym się…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close