Proszę nie dotykać

Byłam dzisiaj z córką na hali w Gdyni. Szukałyśmy sukienki dla córki na bal gimnazjalny oraz coś na przyjęcie komunijne. Jak to na hali stroje są powieszone na manekinach przed wejściem do sklepu. Już z daleka podobała mi się jedna sukienka. Podchodzę dotykam, sprawdzam materiał i słyszę “Proszę nie dotykać”. Zamurowało mnie. Moja reakcja dla mnie oczywista. Chociażby miałabym nic nie kupić ten sklep będę omijać z daleka. Jestem ciekawa jak Wy reagujecie na takie “miłe” traktowanie klienta. Rozumiem nie dotykać chleba, ciastek czy innych produktów spożywczych ale jak mam ocenić rzecz. Tylko wizualnie i kupować w ciemno?

33 odpowiedzi na pytanie: Proszę nie dotykać

magdasz Dodane ponad rok temu,

Szkoda ze takie miejsca sie jescze trafiaja 🙁

gosik Dodane ponad rok temu,

omijam 🙂
mam taki jeden sklep do którego nie wchodzę od 7 lat

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ja3:Byłam dzisiaj z córką na hali w Gdyni. Szukałyśmy sukienki dla córki na bal gimnazjalny oraz coś na przyjęcie komunijne. Jak to na hali stroje są powieszone na manekinach przed wejściem do sklepu. Już z daleka podobała mi się jedna sukienka. Podchodzę dotykam, sprawdzam materiał i słyszę “Proszę nie dotykać”. Zamurowało mnie. Moja reakcja dla mnie oczywista. Chociażby miałabym nic nie kupić ten sklep będę omijać z daleka. Jestem ciekawa jak Wy reagujecie na takie “miłe” traktowanie klienta. Rozumiem nie dotykać chleba, ciastek czy innych produktów spożywczych ale jak mam ocenić rzecz. Tylko wizualnie i kupować w ciemno?

nie jednokrotnie na tej hali targowej spotkałam się z takim podejściem , dlatego tam nie kupuję 🙁

superbasiek Dodane ponad rok temu,

chore podejście… choćbym miała naga chodzić a to byłby jedyny sklep na ziemi to bym nie kupiła tam nawet majtek ….

Pozdrówki 🙂

Dodane ponad rok temu,

A jak sie w takim sklepie przymierza bezdotykowo? ekspedientka Cie ubiera?hmmm zaiste…trefny pomysł…
mnie kiedys za mlodu kobieta zabila pytaniem…
chcialam buty przymierzyc,a ona mnie pyta czy mam pieniadze,bo jak nie to nie pozwala…wiocha…

kreli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Tatanka:A jak sie w takim sklepie przymierza bezdotykowo? ekspedientka Cie ubiera?hmmm zaiste…trefny pomysł…
mnie kiedys za mlodu kobieta zabila pytaniem…
chcialam buty przymierzyc,a ona mnie pyta czy mam pieniadze,bo jak nie to nie pozwala…wiocha…

:Strach: masakra że człowiek się tak potrafi zachować, kosmos

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Tatanka:A jak sie w takim sklepie przymierza bezdotykowo? ekspedientka Cie ubiera?hmmm zaiste…trefny pomysł…
mnie kiedys za mlodu kobieta zabila pytaniem…
chcialam buty przymierzyc,a ona mnie pyta czy mam pieniadze,bo jak nie to nie pozwala…wiocha…

jesli chodzi o buty to rzeczywiście wiocha, … ja to lubię dla rozrywki pochodzić po sklepach i poprzymierzać buty, choć nie mam wcale zamiaru ich kupować, odpręża mnie to, czasem coś kupie 🙂 … ciekawe ile jest tachich hobbystów jak ja 😉 może za dużo i dlatego taka jej reakcja 😀

Pozdrówki 🙂

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Tatanka:A jak sie w takim sklepie przymierza bezdotykowo? ekspedientka Cie ubiera?hmmm zaiste…trefny pomysł…
mnie kiedys za mlodu kobieta zabila pytaniem…
chcialam buty przymierzyc,a ona mnie pyta czy mam pieniadze,bo jak nie to nie pozwala…wiocha…

ja pierdziu !

marzena2929 Dodane ponad rok temu,

Powiem szczerze,że nie spotkałam się z taką sytuacją,a gdyby zaistniała napewno już bym tam nie wróciła.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Zdarzają się takie miejsca, zdarzają. Często wręcz na ubraniach na manekinach poprzypinane są kartki z informacją, by nie dotykać. Z tego, co się zorientowałam, to przeważnie jest tak, gdy materiał jest jasny bądź łatwo mnący.

beasia Dodane ponad rok temu,

właśnie sobie uświadomiłam, że od lat nie robiłam zakupów na hali w Gdyni, na pewno lat naście… ogólnie mi sie gdyńska hala nieciekawie kojarzy… nie lubię tam zakupów robić jak widać 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:omijam 🙂
mam taki jeden sklep do którego nie wchodzę od 7 lat

i ja
odkąd mi zaproponowano, żebym wózek z krzysiem zostawiła PRZED sklepem
(miejsca w środku było wystrczająco dużo, wózek by zamieszania nie spowodował)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Omijam takie sklepy z daleka – to jeden z powodów który do hali mnie zniechęcił

Zamieszczone przez ewkam:i ja
odkąd mi zaproponowano, żebym wózek z krzysiem zostawiła PRZED sklepem
(miejsca w środku było wystrczająco dużo, wózek by zamieszania nie spowodował)

o i mnie ubiegłaś, chciałam o jeszcze jednym sklepie w Gdyni dopisać, dodam, ze sklep z artykułami/ubrankami właśnie dla małych dzieci – nie ukrywam, ze mało nie padłam jak mi w nim uwage zwrócono, że wózek z dzieckiem mam przed sklepem zostawić – więcej tam moja noga nie stanęła

maduxia Dodane ponad rok temu,

tia, u mnie jest taki sklep jeden z zabawkami, gdzie od progu się drą nie dotykać! nie chodzimy tam

nie dotykania ubrań nie rozumiem, chociaż z drugiej strony są tacy macanci, co obojętnie koło białej sukienki na manekinie nie przejdą, no muszą pomietosić…

ja za to nie cierpie, jak mi się pani sprzedająca na chama do przymierzalni pcha, żeby zobaczyć, jak wyglądam 😡 nie lubię małych sklepików z ciuchami, gdzie-żeby się w lustrze zobaczyć-trzeba wyjsć z przymierzalni 😡

alokazja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Tatanka:A jak sie w takim sklepie przymierza bezdotykowo? ekspedientka Cie ubiera?hmmm zaiste…trefny pomysł…
mnie kiedys za mlodu kobieta zabila pytaniem…
chcialam buty przymierzyc,a ona mnie pyta czy mam pieniadze,bo jak nie to nie pozwala…wiocha…

Kiedyś to tak często gęsto bywało. Ja pamiętam te czasy 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Omijam takie sklepy z daleka – to jeden z powodów który do hali mnie zniechęcił

o i mnie ubiegłaś, chciałam o jeszcze jednym sklepie w Gdyni dopisać, dodam, ze sklep z artykułami/ubrankami właśnie dla małych dzieci – nie ukrywam, ze mało nie padłam jak mi w nim uwage zwrócono, że wózek z dzieckiem mam przed sklepem zostawić – więcej tam moja noga nie stanęła
piszesz o tym w pasazu tesco na Dąbrowie???
z tego tytułu jest to sklep który omijam szerokim łukiem

no ew. jak mam złosliwy dzien wpuszczam tam dzieciaki i udaję, że cos oglądam, a dzieci jakby nie moje (zabawek i innych rzeczy tam tez dotykac nie wolno :Hyhy: )
mina babsztyla sprzedającego bezcenna
dodam, że ceny kosmiczne za mocno badziewny towar tez nie zachęcają

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:piszesz o tym w pasazu tesco na Dąbrowie???
z tego tytułu jest to sklep który omijam szerokim łukiem

:Wow!: tak dokładnie o tym samym

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st::Wow!: tak dokładnie o tym samym

a to nie tylko nasza opinia 😉

[Zobacz stronę]

natinka Dodane ponad rok temu,

nie lubię sklepów gdzie wszystko mi podają ,
lubię sobie dotknąć oczywiście jesli mnie to interesuje
bo wszystkiego też nie macam ……. u mnie jest fajny sklep
obuwniczy ale niestety kobitki w tym sklepie jak już mają coś podać
to łacha, masakra to samo jest u nas z kosmetykami nie lubię tam kupować …

awkaminska Dodane ponad rok temu,

może pani miała jakieś traumatyczne przeżycie że klientka oglądała sukienkę rękami w rozpuszczonej czekoladzie albo świeżo po zjedzeniu tłuściutkiego pączka ;)…. potem takiej poplamionej nikt nie kupi:Hyhy:….

pewnie ominełam bym stoisko… choć jeszcze zależy to jakim tonem by babka to mówiła….

lettka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:i ja
odkąd mi zaproponowano, żebym wózek z krzysiem zostawiła PRZED sklepem
(miejsca w środku było wystrczająco dużo, wózek by zamieszania nie spowodował)

a który to sklep tak z ciekawości? 😉

lecę dziś do Wola Parku, nie wybierasz się?

lettka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:tia, u mnie jest taki sklep jeden z zabawkami, gdzie od progu się drą nie dotykać! nie chodzimy tam

nie dotykania ubrań nie rozumiem, chociaż z drugiej strony są tacy macanci, co obojętnie koło białej sukienki na manekinie nie przejdą, no muszą pomietosić…

ja za to nie cierpie, jak mi się pani sprzedająca na chama do przymierzalni pcha, żeby zobaczyć, jak wyglądam 😡 nie lubię małych sklepików z ciuchami, gdzie-żeby się w lustrze zobaczyć-trzeba wyjsć z przymierzalni 😡

ten mały koło bazarku? 😉

smoki Dodane ponad rok temu,

Trochę to rozumiem. Nie kupiłabym wybrudzonej czy zadeptanej białej sukienki.

Czasem w sklepach widzę cudną bluzkę, ale wybrudzoną podkładem do twarzy mojej poprzedniczki. W życiu takiej nie kupię, mimo że łatwiej to wyprać niż sukienkę komunijną.

W sklepie powinny być 2 egzemplarze danej sukienki. Jeden do macania i mierzenia a drugi nowiutki na sprzedaż.

Pewnie właścicielka sklepiku chciała “zaoszczędzić” i miała jeden.
Takiej “oszczędności” nie popieram.

natinka Dodane ponad rok temu,

Smoo przecież w większości sklepów tak jest , ile razy
widziałam zmazane do przymierzania i ile razy próbowano takie
coś sprzedać bo ostatnie , przecież tak jest …

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez smoki:Trochę to rozumiem. Nie kupiłabym wybrudzonej czy zadeptanej białej sukienki.

Czasem w sklepach widzę cudną bluzkę, ale wybrudzoną podkładem do twarzy mojej poprzedniczki. W życiu takiej nie kupię, mimo że łatwiej to wyprać niż sukienkę komunijną.

W sklepie powinny być 2 egzemplarze danej sukienki. Jeden do macania i mierzenia a drugi nowiutki na sprzedaż.

Pewnie właścicielka sklepiku chciała “zaoszczędzić” i miała jeden.
Takiej “oszczędności” nie popieram.

O to to! ja też nie….i nie sądze by ktokolwiek taką kupił…

A z butami to też widziałam akcję. Mam niepełnosprawną kumpelę i w LO poszłam z nią Martensy kupić. Jej matka ma 5 sklepów więc raczej kaskę miała;)

A sprzedawczyni podeszła do niej i mówi ( do 19-sto latki wtedy)-dziecko ale te buty dużo kosztują, nie stać cie na nie!

Oczywiście tam nie kupiła butów.

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Natinka:Smoo przecież w większości sklepów tak jest , ile razy
widziałam zmazane do przymierzania i ile razy próbowano takie
coś sprzedać bo ostatnie , przecież tak jest …

No ja bym nie kupiła.

Suknie ślubną kupiłam w salonie gdzie był wzór do mierzenia (podfatygowany z lekka, właśnie od mierzenia) i suknie na sprzedaż. Jak już wybrałam wzór mierząc te próbne to krawcowa dopasowała nowiutka suknię na mnie.

Komunijną sukienkę też pewnie bym kupiła w ten sposób, bo nie chciałabym w domu odkryć przykładowo, że na nowiutkiej sukience jest przegapiona w sklepie plama od dziecięcej rączki z lizakiem.

Taki ze mnie typ klientki. Wybrednej. Nie kupię tam gdzie mi nie pozwolą obejrzeć, ale nie kupię też towaru sfatygowanego.

ewa1008 Dodane ponad rok temu,

mimo obaw pani sprzedawaczyni, że ubranie może się ubrudzić, zniszczyć itp, nie powinna powiedzieć w ten sposób do Ciebie. Oczywiście omijałabym ten sklep z daleka.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lettka:a który to sklep tak z ciekawości? 😉

lecę dziś do Wola Parku, nie wybierasz się?

sklep obuwniczy na Bemowie 😉

w Wola Parku będę w piątek 🙂

ja3 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:piszesz o tym w pasazu tesco na Dąbrowie???
z tego tytułu jest to sklep który omijam szerokim łukiem

no ew. jak mam złosliwy dzien wpuszczam tam dzieciaki i udaję, że cos oglądam, a dzieci jakby nie moje (zabawek i innych rzeczy tam tez dotykac nie wolno :Hyhy: )
mina babsztyla sprzedającego bezcenna
dodam, że ceny kosmiczne za mocno badziewny towar tez nie zachęcają

Dobre!!!
Chciałabym zobaczyć tą minę.

doritez Dodane ponad rok temu,

Naprzeciwko mojego sklepu byl obuwniczy. Asortyment masakra…jak tylko sie przeprowadzilam do mojej obecnej wsi, to weszlam z ciekawosci butki obejrzec. Jedyne co moje oko zaciekawilo – jakies pantofle na najwyzszej polce. prosze pania lamanym greckim, coby mi dala do obejrzenia. Na co slysze, ze te buty, to drogie….prawie 100 euro kosztuja, wiec nie mam po co ich ogladac….
Przez 6 lat nawet sie z ta pania nie witalam, mimo, ze pracowalysmy naprzeciwko. Teraz sie wyniosla gdzies dalej i nie mam juz przyjemnosci ogladania kolekcji obuwia z anno domini 74:D

W moim sklepie mozna macac i mierzyc wszystko. Sama dyskretnie sledze, coby nikt nic nie rozerwal lub nie uszkodzil.

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez doritez:Naprzeciwko mojego sklepu byl obuwniczy. Asortyment masakra…jak tylko sie przeprowadzilam do mojej obecnej wsi, to weszlam z ciekawosci butki obejrzec. Jedyne co moje oko zaciekawilo – jakies pantofle na najwyzszej polce. prosze pania lamanym greckim, coby mi dala do obejrzenia. Na co slysze, ze te buty, to drogie….prawie 100 euro kosztuja, wiec nie mam po co ich ogladac….
Przez 6 lat nawet sie z ta pania nie witalam, mimo, ze pracowalysmy naprzeciwko. Teraz sie wyniosla gdzies dalej i nie mam juz przyjemnosci ogladania kolekcji obuwia z anno domini 74:D

W moim sklepie mozna macac i mierzyc wszystko. Sama dyskretnie sledze, coby nikt nic nie rozerwal lub nie uszkodzil.

Doritez tak nie na temat. W przepięknej miasteczku żyjesz – jeszcze kiedyś tam wrócę…(pokochałam Thessaloniki i Paralię)

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lettka:ten mały koło bazarku? 😉

jeśli mowisz o pani Lidii, to nie- ja tam nei chodzę, bo ona ma to co w maximusie kosztuje 4 razy mniej 🙂

doritez Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez koleta:Doritez tak nie na temat. W przepięknej miasteczku żyjesz – jeszcze kiedyś tam wrócę…(pokochałam Thessaloniki i Paralię)

ja pod Thessalonikami mieszkam. W Paralii bywam czesto.

Zapraszam koniecznie!! Chetnie spotkam foremke na greckiej ziemi:)

Znasz odpowiedź na pytanie: Proszę nie dotykać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Rączki
Hej, jestem tu nowa. Moja 2 miesieczna Helenka zaczela sie bardzo interesowac swoimi raczkami. Pcha je do buzki i strasznie sie przy tym slini. czy to normalne?
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Jelp czy Eltra?
Ktory proszek lepszy? Jakie macie doswiadczenia?
Czytaj dalej