Proszę o pomoc!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #96282

    anaber23

    Witam wszystkie kobiety które starają się o maleńką istotę. Jestem załamana naprawdę od ponad roku staram się z mężem o dziecko i jak sie domyślacie nic z tego nie wychodzi 🙁 Już tracę nadzieje… Dlaczego tak jest??? To nie sprawiedliwe ten kto chce to nie ma a ten kto nie to ma? Co ja mam zrobić proszę o rady… Pozdrawiam

    #2139047

    agakaster

    bardzo mi prykro ze ci sie nie udaje ja probowalam 2 lata zanim pojawily sie dwie krechy tez tracilam nadzieje i kiedy sobie odpuscilam i przestalam sie liczyc wyliczac udalo sie
    czasem tak jest ze jak ktos odpusci to tu malenki cud
    zycze ci powodzenia w staraniach o fasolke 🙂



    #2139048

    anaber23

    Dziekuje za wiadomość lekarz tez mi tak mowil zeby nie myslec nie wyliczac ale to nie jest takie proste. Ta mysl tkwi we mnie przez caly czas a szczegolnie przy zblizeniach. A do tego ciagle pytania znajomych rodziny kiedy i kiedy… Mysle ze wie Pani co mam na mysli. Pozdrawiam

    #2139049

    sonia-pp

    Zamieszczone przez anaber23
    Dziekuje za wiadomość lekarz tez mi tak mowil zeby nie myslec nie wyliczac ale to nie jest takie proste. Ta mysl tkwi we mnie przez caly czas a szczegolnie przy zblizeniach. A do tego ciagle pytania znajomych rodziny kiedy i kiedy… Mysle ze wie Pani co mam na mysli. Pozdrawiam

    Oj dobrze wiem o czym mówisz….

    #2139050

    gotka

    Po pierwsze..witamy na forum Anaber23:Hura!:
    Ja też niestety wiem Kochana, co czujesz..:(
    Niemal wszystkie z nas tutaj, starających się o dzidziusia, borykają się z podobnymi problemami..niestety..jedne dłużej czekają na swoje Szczęście, innym udaje się już po kilku próbach..ja ufam, że najważniejsza jest wiara w to, że rzeczywiście nam się uda..może to jeszcze nie ten czas, możnaby każdą porażkę tłumaczyć, analizować, tylko po co???
    Może posłuchaj tego, co mówią inni, wyluzuj..ja wiem, że nie jest łatwo, bo sama się staram..ale tak właśnie zamierzam robić..przez ostatnie miesiące żyłam od owulacji do @..wsłuchiwałam się uważnie w każdy „znak”, doszukiwałam się objawów, oczywiście urojonej, ciąży..i NIC..a teraz STOP…:Foch:

    Życzę Ci Anaber powodzonka i wytrwałości w starankach, szybciusiego zobaczenia 2 kreseczek i nadziei..
    Nie daj się FIS-iowi..to bardzo ważne..jeśli nie wiesz, co to FIŚ..poczytaj forum..niestety niektóre z nas TO dopada..prędzej, czy później..:Wow!:

    Napisz, czy diagnozowaliście się z mężem, robiliście jakieś badania???Czy 23 to Twój wiek???Jeśli tak, to masz jeszcze duuuużo czasu..tylko nie zrozum mnie źle, nie oznacza to, że za wcześnie na diagnozę, itp..

    Trzymam kciuki za Twoje staranka:Kciuki:

    #2139051

    anaber23

    Tak byłam u lekarza i niby to wszystko wporzadku no w sumie jakby cos bylo zle to napewno bym sie dowiedziala?! Mam nieregularne miesiaczki i trudno ustalic prawidlowy kalendarzyk i wiesz podejrzewam ze jestem wsrod tych kobiet ktore dni plodne maja wlasnie podczas okresu… Tak mam 23 lata skonczylam juz szkole mam prace wiec mysle ze jest to odpowiedni moment. Moj maz ma 28 i juz chcialby zostac tatuskiem widze i czuje ze stara sie jak moze. Jest dosc skryty ale wiem ze zawsze jak nic nie wychodzi to jest zawiedziony?? Smutny??



    #2139052

    siaba79

    Anaber23 powiedz czy robiliście badania jakieś ? Nie mówię tu o klasycznej wizycie u lekarza który przy zwykłym badaniu ocenia pewne predyspozycje do poczęcia. Chodzi mi o badania hormonów (prolaktyna, testosteron, progesteron itp.). Staracie się juz rok, to i malo i dużo, jesli lekarz nie zlecił ci badań do tej pory to najwyższa pora się o to upomnie a jak ci powie że nie trzeba to zmieniaj go na kogoś poważnego. Musisz miec podstawowe badania hormonów żeby można było ocenić jak wygląda u ciebie przebeig całego miesiecznego cyklu, nieregularne miesiaczki nie są czymś „normalnym”, badania pozowolą ustalić przyczynę takiego stanu rzeczy. Ile dni ma twój cykl? (tak minimalnie i maksymalnie).
    Po roku możesz też spokojnie zacząć mierzyć sobie temperaturę poranną w celu tworzenia wykresów (dla niektórych lekarzy szalenie przydatny „dokument” ;). Po roku należałoby wysać męża na badania nasienia, po co masz ty się badać skoro przyczyna niepowodzeń może leżeć z drugiej strony (co nie zmienia faktu że podstawwe hormony musisz miec zrobione).
    To tak na goroąco co mi się przypomniało, jak coś jeszcze wpadnie mi do głowy to dopiszę, a moze dziewczyny się odezwą z kolejnymi propozycjami co możesz jeszcze zrobić.
    A tak ode mnie prywatnie, nie zalamuj się, to co przechodzisz psychicznie ja już ma co prawda dawno za sobą (staramy się z mężem już grubo ponad 3 lata) ale pamiętam jak było ciężko, nadal jest cieżko ale już jakoś inaczej, przynajmniej nie zaglądam nieustająco w kalendarz i nie liczę dni kiedy co i jak byłoby najlepiej. Przez to trzeba po prostu przejść i tyle 🙁 Postaraj sie myśleć pozytywnie i jak najwięcej rozmawiaj z mężem o tym co czujesz, musi wiedzieć jak ci ciężko, jemu też nie jest łatwo, musicie uważać żeby Was to wszystko łączyło a nie dzieliło (to są zawsze trudne chwile dla związku).
    pozdrawiam cieplutko i głowa do góry
    Basia

    #2139053

    sibi

    Zamieszczone przez anaber23
    Tak byłam u lekarza i niby to wszystko wporzadku no w sumie jakby cos bylo zle to napewno bym sie dowiedziala?! Mam nieregularne miesiaczki i trudno ustalic prawidlowy kalendarzyk i wiesz podejrzewam ze jestem wsrod tych kobiet ktore dni plodne maja wlasnie podczas okresu… Tak mam 23 lata skonczylam juz szkole mam prace wiec mysle ze jest to odpowiedni moment. Moj maz ma 28 i juz chcialby zostac tatuskiem widze i czuje ze stara sie jak moze. Jest dosc skryty ale wiem ze zawsze jak nic nie wychodzi to jest zawiedziony?? Smutny??

    podczas okresu dni plodne,kurcze nie słyszałam ………………..:Wstyd:

    #2139054

    paszulka

    Zamieszczone przez sibi
    podczas okresu dni plodne,kurcze nie słyszałam ………………..:Wstyd:

    Takie cuda się zdarzają…. rzadko bardzo….. chyba Nerinka tak zaliczyła swój cud…. w 2 dc 🙂

    #2139055

    kasiulam

    Trzymam kciuki bardzo mocno. Tez staram sie o maleństwo. Właśnie często słyszy sie że jak sie mocno chce to nie wychodzi a jak sie odpuszcza to sie pojawiają dwie kreseczki. Tylko może ktoś mi powie jak można zrobić zeby „za mocno nie chcieć”. jestem właściwe na początku drogi o starania pod kontrolą lekarską więc niewiele powiem.
    Może wyjedziesz na jakiś czas z mężem, zrelaksujesz sie, zabawisz…



    #2139056

    sibi

    Zamieszczone przez anaber23
    Dziękuję Ci Basiu bardzo za rady. Zresztą wszystkim dziękuję. Powiem szczerze że chyba powinnam zmienić lekarza bo On ciągle odwleka ze zrobieniem tych badań o których wspominałaś bo jeszcze jest czas jak twierdzi… uważa że wszystko tkwi w mojej głowie czasami czuję się jakbym była nie z tego świata. Przykre ale prawdziwe. Mam Go gdzieś jestem odpowiedzialną i zdecydowaną kobietą i chyba sama wiem co chcę i na czym mi zależy. Jeżeli zdecydowaliśmy sie na dziecko to nic mu do tego. No chyba że coś podejrzewa i dlatego nie chce żebym teraz wnikała w to wszystko głębiej….

    ja czułam dokładnie tak jak ty starałam się 4 m-ce poszłam do lekarza a on stwierdził że mam jeszcze czas i nie trzeba robic badań że trzeba próbować z rok żeby potem cos móc podejrzewac jak nie zajde w ciąze–ale mi zależało na czasie-moje pragnienie było i jest nadal bardzo duże bycia mama.więc zmieniła lekarza poszłam i od razu powiedziałam że dziecka pragne ponad wszystko i prosze o zrobienie badań no i skłamałam na wstepie że już rok sie staramy:Fiu fiu:.-żeby ten mnie czasem nie zbył twierdzeniem macie jeszcze czas ble ble ble…..
    po wszystkich badaniach wyszło że mąż ma problem z nasionkami–jesteśmy teraz uświadomieni i działamy–jesteśmy w trakcie kuracji-teraz staramy sie 7 m-c ale przynajmniej wiemy gdzie jest problem….

    #2139057

    siaba79

    Anaber23, prawda jest taka że jak nie wychodzi po roku to lekarz powinien skierować Cię na badania, co innego jak wyszły by bez zarzutu i męża też, wtedy jest podstawa do twierdzenia że problemem jest blokada psychiczna (bo może też i tak być). Solidny fachowiec nie powiedziałby Ci że „WSZYSTKO JEST OK” bez wglądu w wyniki hormonów, to jak wróżenie z fusów, bez sensu. Uważam że zmiana specjalisty to najlepsze rozwiązania, tym bardziej jeśli sama masz wątpliwości. Ja zmieniłam wieloletnią Panią doktorkę bo właśnie mi nie pasowało „prowadzenie” starań, nie żałuję, dzięki temu dowiedzialam się ze brałam niepotrzebnie leki, szybko znalazłam inną ginkę, a ponieważ twierdziła ona coś zupelnie odwrotnego patrząc na moje wyniki to poszlam do trzeciej żeby porównać opinie (taki tam maly chwycik ;).
    Tak więc kochana nie ma co czekać…trzeba uciekać… ;)))) popytaj koleżanek może któraś ma sprawdzonego lekarza, bo wiadomo że z polecenia najlepiej, zgłoś się do kogoś bardziej odpowiedzialnego.
    pozdrawiam cieplutko i wrazie czego pisz na forum lub na priv 🙂
    Basia



    #2139058

    daisywaw

    Zamieszczone przez sibi
    ja czułam dokładnie tak jak ty starałam się 4 m-ce poszłam do lekarza a on stwierdził że mam jeszcze czas i nie trzeba robic badań że trzeba próbować z rok żeby potem cos móc podejrzewac jak nie zajde w ciąze–ale mi zależało na czasie-moje pragnienie było i jest nadal bardzo duże bycia mama.więc zmieniła lekarza poszłam i od razu powiedziałam że dziecka pragne ponad wszystko i prosze o zrobienie badań no i skłamałam na wstepie że już rok sie staramy:Fiu fiu:.-żeby ten mnie czasem nie zbył twierdzeniem macie jeszcze czas ble ble ble…..
    po wszystkich badaniach wyszło że mąż ma problem z nasionkami–jesteśmy teraz uświadomieni i działamy–jesteśmy w trakcie kuracji-teraz staramy sie 7 m-c ale przynajmniej wiemy gdzie jest problem….

    Witam wszystkie 🙂
    Chyba każda z nas przechodzi po kolei przez te same początkowe euforie, które następnie przechodzą w oczekiwanie i zniechęcenie
    …no ale…widzę, że nie jestem sama!!!
    Muszę przyznać, że ja też „przerabiałam” już kilku ginekologów, którzy spuszczali mnie na bambus. Do czasu!!! Tym razem idąc przygotowałam sobie historyjkę o tym jak długo się staramy, jak bardzo pragnę dziecka i jak dosyć mam niekompetentnych gino. Ten od razu skierował na badania mnie i męża.
    Teraz intensywnie pracujemy 😛 Na szczęście to miła robota 🙂
    Pozdrowionka

    #2139059

    sibi

    Zamieszczone przez sibi
    ja czułam dokładnie tak jak ty starałam się 4 m-ce poszłam do lekarza a on stwierdził że mam jeszcze czas i nie trzeba robic badań że trzeba próbować z rok żeby potem cos móc podejrzewac jak nie zajde w ciąze–ale mi zależało na czasie-moje pragnienie było i jest nadal bardzo duże bycia mama.więc zmieniła lekarza poszłam i od razu powiedziałam że dziecka pragne ponad wszystko i prosze o zrobienie badań no i skłamałam na wstepie że już rok sie staramy:Fiu fiu:.-żeby ten mnie czasem nie zbył twierdzeniem macie jeszcze czas ble ble ble…..
    po wszystkich badaniach wyszło że mąż ma problem z nasionkami–jesteśmy teraz uświadomieni i działamy–jesteśmy w trakcie kuracji-teraz staramy sie 7 m-c ale przynajmniej wiemy gdzie jest problem….

    pisząc to nie wiedzialam jeszcze że juz jestem w ciąży.:Fiu fiu:

    #2139060

    daisywaw

    Braaaaaaaaaawo!!!!! To najlepsza wiadomość w sobotni poranek :))))
    GRATULACJE Sibi 😛
    Ps. Ja też tak chcę 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close