Proszę o wsparcie:(

…mam juz dość mojego małego wrzaskuna, histeryka, panny obrażalskiej, wymuszania, płaczenia, jęczenia, wściekania się…..powoli nie radzę sobie z moim dzieckiem i ostatnimi czasy to prawdę mówiąc tylko czekam az zasnie i w koncu bedzie swiety spokoj!!!!

Ostatnie dni to byl koszmar – w piatek mega histeria, w niedziele jeszcze gorsza a dzis rano w szatni w przedszkolu najgorsza (maz mi opowiadal bo ja odprowadzal) – ona wszystko musi robic SAMA, nie mozna jej dotknac jak np zaklada kurtke wiec ubieranie trwa jakies 25 minut (nie umie zapinac zamka)…..nie dosc, ze do przedszkola jade 40 minut autobusem to na dodatek od przystanku do przedszkola ide 25 minut (bo trzeba wejsc na kazdy kraweznik, podniesc kazdy patyk, lisc itp) to jeszcze w szatni spedzam z nia nastepne pol godziny – dluzej tego nie zniose!!!!!
W przedszkolu to aniolek a w domu masakra.

pocieszcie:(

Ala i Gosia (16.12.2003)

39 odpowiedzi na pytanie: Proszę o wsparcie:(

Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

możemy sobie podać ręce chyba….
Nina też ostatnimi czasy bez przerwy jest małą jękołą, o wszystko są piski, płacze, histerie.
Non stop musi byc w centrum uwagi, a ja oprócz niej mam jeszcze trochę rzeczy do zrobienia. Jestem z nią przez większość czasu sama bo mąż dużo pracuje i powoli wymiękam. Na dodatek siedzimy w domu bo jest po anginie – a może nadal w trakcie bo kaszle dalej pomimo antybiotyku skończonego . Jutro idę z nią na kontrole do lekarza…Nie wiem jak wytrzymamy kolejny tydzień w domu jesli się okaże że jeszcze jest nie do końca zdrowa :/

Monika i
Nina (niedługo 3)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

W odpowiedzi na:


Non stop musi byc w centrum uwagi


u nas dokladnie to samo – gdy jestesmy w domu w trojke to ja z mezem nie mozemy nawet kilku zdan wymienic miedzy soba bo ta obrazona z rykiem wylazi z pokoju – rozmawiac wolno tylko z nia!!! paranoja jakas:(

moja zaczyna kaszlec chyba- pewno najblizszy tydzien, dwa tez spedzimy w domu – a ja w tym czasie napewno zwariuje:(

Ala i Gosia (16.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Nina wrzeszczy “cicho cicho, do mnie mowcie! ”
nie piszę już o tym że wszystkie noce spędza z nami w łóżku, przyklejona do mnie….
że tylko ja moge ją ubrać/ nakarmić/ wykąpać/ podać papier jak siedzi na nocniku/ wytrzec nos/ nalać picie/ uczesać – wrocil etap WSZYSTKO mama :/

Monika i
Nina (niedługo 3)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Poza wrzaskami mam podobnie – tzn. na byle uwagę obraża sie, łzy Jej stają w oczach…po prostu Panna Nadwrażliwa…na szczęście ma też lepsze momenty 😉
A to chodzenie z zaliczeniem kazdego kraweznika i ogladnieciem kazdego smiecia to mnie do siwizny doprowadzi….Małż ostatnio miał przyjemność odwożenia B do przedszkola – zejście po schodach z 4 piętra zajęło im 10 minut, bo na każdym schodku była dyskusja, wygłupy….biedak mało nie oszalał….

Cos mysle,ze Cie nie pocieszymy,tylko Klub kolejny założymy 😉

Monika i Basia

bourbonetka Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Podaję rękę dziewczyny.
Jakbym o Marcie czytała, wszystko musi zrobić MAMA, jęczy non stop: bo to kubek niebieski a miał być żółty, bo herbatka a ona woli sok…
Minął jej jednak etap “sama” teraz znów na tapecie: “ja nie TY zrób” – Ty rysuj, Ty układaj…

Walczymy z nią bo inaczej weszłaby nam na głowę . Tatuś konsekwentnie, ze mną różnie to bywa…

Aga i Martusia (15.01.04)

adonay Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

na pocieszenie powiem ci,ze twoje dziecko bardzo dobrze i pewnie czuje sie we wlasnym domu i to w nim odreagowuje mialam tez problem z 6 letnia corka jak poszla do zerowki,poszlam znia do psychologa,bo musielismy zrobic jej badaznia na ile jest przygotowana do 1 klasy i pani mnie pochwalila,ze paula wysmienicie czuje sie w domu,super o nim i rodzicach mowi i w tam gdzie sie pewnie czuje tam odreaguje npczas po szkole.kazdy musi znalezc swoj i wlasciwy sposob na swoje dziecko,moze pochwal ja,ze mala chce byc taka samodzielna zamiast sie na nia zloscic,to chyba taki wiek,ze dziecko pewne rzeczy chce i musi samo cos wykonywac.moj maz pedagog jest bardzo by dziecko uczyc samodzielnosci.dziecko ma czas buntu,podporzadkowania,albo daje sygnal,ze cos jest nie tak.pozdrawiam.bedzie dobrze.

cat Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Łukasz jest niemal równo rok starszy od Gosi. W zeszłym roku miał podobnie. Bunt, krzyki, ja SAM itd. A teraz chyba ma “okres równowagi” 🙂 W każdym razie jest względny spokój. Tak więc… cierpliwości… 🙂

K.

Łukasz 4l. Karolina 1,5 r.

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Cóż następny etap w rozwoju, nastał okres nierównowagi emocjonalnej.
Moja ma już za sobą tą samodzielność, teraz przyszedł czas z przewagą na niesamodzielność ;-), która powoli mnie dobija
– mamo zapnij mnie
– a sama nie umiesz?
– nie
– a w przedszkolu kto cię zapina?
– ja!.
(taki skrót niesamodzielności). Niesamodzielność dotyka wszystkich czynności, karmienia, załatwiania się, kąpieli, ubierania, mycia zebów, wyłączenia tv.

Przewaga “Tylko mama”, od czasu do czasu ma dzień na tatę.
Też jeżdzę autobusami z pracy/przedszkola do domu. Autobusy jeżdżą co 30-40 min. Więc zagladaje w kazdy krzak oduczyłam. Ale zawsze musimy zaliczyć sklep bo Zance pić się chce, aaa i musimy pożegnać rybki i żólwie w przedszkolu w sumie 5 zbiorników wodnych, wrrrr

Ma najwięcej do powiedzenia gdy ja z mężem zaczynamy rozmawiać czy zadzwoni telefon. W tym temacie cały czas panienkę uczymy jak ma się zachować w takich sytuacjach, ale opornie idzie 😉

i parę takich różnych rzeczy.

Izka i 4 latka

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

mam podobnie
ale to chyba zadne pocieszenie
co?

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Borys ma trochę na odwrót – w przedszkolu zaczął bić dzieci i wogóle nie słucha w domu trochę lepiej, ale pod warunkiem ze Książę ma dobry humor. wszystkio jest na nie. nawet jesłi sam wyszedł z propozycją konretnej zabawy to po minucie juz jest histeria że on nie bedzie się bawić klockami/samochodami/czytać tej książeczki tylko inną itp i tak w kółko, a najgorsze jest właśnie to, że odrazu wpada w dziką rozpacz i histerię!!! cholera słynny bunt 2latka przeszedł prawie niezauważony za to teraz daje nam tak popalić żę chyba oszaleję zaniedługo. wogóle 2 półrocze jest dla mnie fatalne, wykańczam się psychicznie już :(((

Paula, Borys i Maksiu 40tc

Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

pocieszę Cię, że masz “tylko” jednego “wrzaskuna” 😉 ja momentami tracę głowę kiedy np. Krzyś z popołudniowej drzemki budzi sie w nastroju “idź stąd- nie idź chcę-nie chcę” każda opcja kończy się płaczem trwającym pół godziny…do tego wtóruje mu MIlenka która w związku z chorobą i ząbkowaniem jest marudna i małojedząca…ja niewyspana a resztę można sobie wyobrazić 🙁

wiem, że nie jest Ci łatwo…ale to chyba taki wiek… generalnie to powinnaś się cieszyć, że Gosia się usamodzielnia….tylko jak tu się cieszyć kiedy tempo życia sprawia, że samodzielność dziecka paradoksalnie przysparza więcej kłopotów niż pomaganie mu w najprostszych czynnościach…

kurcze..chyba jednak nie pocieszyłam 🙁

Weronka, Krzyś i Milenka

gruszki Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Gabryśka jest o rok starsza i też na pocieszenie Ci napisze, że teraz w porównaniu z tym co było rok temu, jest bardzo duża zmiana na lepsze. Na prawdę bardzo rzadko się na nią denerwuje. Najgorzej zachowywała się jak ją pilnowała babcia i dziadek, bo wiedziała, że może im wejść na głowę no i wykorzystywała to a ja potem wysłuchiwałam do czego jest zdolne moje dziecko…Teraz jest bardzo podobnie jak u Zuzi Kluchy. Skończyła się faza samodzielności i raptem przyszła niesamodzielności i słyszę, że nie potrafi zapalić światła, że nie potrafi zapiąć butów itd. Jednak nie jest to tak irytujące jak upieranie się, ze zrobi to sama i czekanie aż zrobi, w miedzyczasie tłumaczenie, ze pomogę, bo sie spieszymy i spóźnianie się do pracy. Także nie martw się, za jakiś czas pewnie bedzie lepiej a na pewno inaczej
W przedszkolu panie mówią, ze jest grzeczna, w domu też jest w normie, gorzej, jak ktoś do nas przyjdzie lub my odwiedzamy rodzinę czy znajomych, których ona lubi. Robi bardzo dziwne rzeczy, żeby zwrócić na siebie uwagę. Jakiś diabeł w dzieciaka wstępuje. Jak sobie kogoś upatrzy, to potrafi zamęczyć i zagadać na śmierć, a na nasze prośby zupełnie nie zwraca uwagi. Taki mam problem . Mam nadzieje, że kiedys zacznie się trochę wstydzić…

Jola,Gabi10.09.02 i

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

mam to samio 😀

wchodzenie na IIIp zajmuje 4 rundy światła na klatce, młoda musi wejść sama, ja w tym czasie nie moge isc za nią tylko oglądac jak króelwana wchodzi i czekac na pozwolenie wejścia, schodzenie wygląda identycznie jak wchodzenie, ubieranie – to samo, jedzenie – to samo, ona musi robić sama i pierwsza.
Wsiada do samochodu sama, otwiera sama drzwi, mleko sama a wszystko trwa godziny..

Mama musi towarzyszyć wszędzie i patrzec ale sie nie wtrącac….
A od jutra mam ją do końca tygodnia w domu i już sie nie moge doczekac 😀

A ciąza średnio sprzyja byciu cierpliwym :DDD

marcowe szpileczki

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Ta pierwsza część to jakbym o Tyśce swojej czytała. Już pewnie to jakieś pocieszenie, bo jak widzisz, nie tylko twoja Gosia jest taka. Oczywiście powód do histerii jest tak banalny, że nawet szkoda o nim pisać.
U mnie jest większy meksyk bo musze jeszcze Michasiem się zająć. Odkąd on się pojawił Tyśka zapomniała o wielu czynnościach które dotąd wykonywała bez żadnego szumu. Zdarza jej się zapomnieć ludzkiej mowy jak coś jej nie leży i wtedy zaczyna jęczeć co mnie do największego szału doprowadza. Do tego jest mega złośliwcem i zrobi i powie zawsze na przekór tobie. Nawet jak widze, że chce siusiu bo juz nie chodzi tylko tańczy to i tak powie, że nie chce po czym zasikuje majty. Taka jest złośliwa.
Ech…. Kochana, książkę można by napisać.

Ja to zwalam na wiek. Będzie starsza to zmądrzeje, przemyśli itp. Jednak zanim to nastapi to ja osiwieję, zestarzeje się na maxa itp.

Trzymaj się.

mai Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Alus, jesli Cie to pocieszy to mam identyk…

i cierpliwosci zapasy mi sie wyczerpaly w tym roku…

Menia Inia

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Był taki okres, że młoda częstowała mnie piskiem bo np. smiałam się z koleżanką. Robiła wtedy wrogąś mię i mówiła:mama nie gadaj, nie smiej się itp. Podnosiła mi ciśnienie maxymalnie.

majab Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Wiesz to tak jakbym czytala o Mai. Chociaz z ta grzecznoscia w domu to juz niezupelnie ale niestety najgorzej zachowuje sie jak ktos nas odwiedzi, popisom i szalenstwom nie ma konca a i upominianie nic nie daje. Zaczyna sie wtedy koncert co to ona potrafi, jakie ma zabawki itp….Jak jest sama ze mna w domu zachowuje sie zupelnie inaczej. Mam nadzieje ze jej to kiedys przejdzie.

Iwona i Majka (07.05.02) oraz Sonia (11.07.06)

mamysz Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

u nas jest podobnie, Weronika musi wszystko robić sama, jak jej nie wychodzi zaczyna sie płacz…
doszło do tego że cokolwiek z nią robie to sie najwpierw pytam jaki talerz chce, jaką pasta do zebów, czy sama coś tam zrobi czy jej pomóc itp. Jak coś idzie nie po jej myśli to sie zaczyna poleczka…
Na szczęście do przedszkola jeździmy samochodem ale i tak musze pytać czy pasy zapnie sama czy ja mam to zrobić. Może robię błąd że o wszystko ją pytam ale inaczej miałabym płacz na okrągło…
Przykro mi ale nic Ci nie poradzę, mogę tylko życzyć Ci dużo cierpliwości.

ewka z Weroniką 06.10.02 i Maksiem 30.12.2005

marta-g Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

To jest w sumie zabawne, jak się czyta o takich bliźniaczo podobnych zachowaniach dzieciaków 🙂 U nas są nie te spodnie “bo te bolą”, nie ta bluza, bo ta jest brzydka, rajstopki nie, spódniczka nie, spodnie nie, ostatnio chciała iśc do przedszkola goła… Ja teraz szykuję małej 2 pary spodni, rajstopy, spódniczkę, ze dwie bluzy, bo od jakiegoś czasu mamy rano histerię z powodu ubierania, zatem uprzedzam płacz dając jej wybór. Zrobienie Lence śniadania bez spytania jej, co chciałaby zjeść, kończy się płaczem i później to już nic jej nie pasuje. Także trzeba zawsze pamiętać, żeby dać dziecku wybór, a jak się już jedzenie poda, należy spytać, czy zje sama, czy ją nakarmić. Bo to niestety już teraz nie jest oczywiste, czasem dziecko chce wszystko robić samo, czasem uważa, że jest dzidziusiem… My od pewnego czasu nagminnie spóźniamy się do pracy. Co ciekawe mała jak dotąd nie płakała w przedszkolu, a od kilku dni mamy w szatni histerie 🙂 Najgorsze jest to, że nie skutkują dotąd skuteczne metody karania dziecka – w naszym przypadku wyprowadzenie małej do drugiego pokoju, żeby się uspokoiła. Teraz sama każe się tam zaprowadzić, siada na łóżku i wyje, a temu wyciu nie ma końca. Niech ktoś napisze, że ten etap trwa krótko 🙂

Marta i Lenka 15.01.2004

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

ooo jęczenie doprowadza mnie do szału – wtedy mówie że nie rozumiem bo jeczy – to zaczyna wyć i wyje

w końcu jej mija i odzyskuje mowe ludzka – wtedy dopeiro zaczynam słyszec i rozumieć.

marcowe szpileczki

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Moja wchodzi na czworaka i miauczy przy tym, bo twierdzi ze jest kotkiem Na drugie pietro. Wszyscy sasiedzi juz o tym wiedza i nastepuje konstrenacja, gdy Emilka raz na jakis czas wchodzi w pionie
A ze sama – przywyklam. Chce, prosze bardzo.

Ula i Emilka (3 latka)

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

w sumie to pocieszyl mnie ten post i wszystkie odpowiedzi…bo juz myslalam ze claudia nienormalna…
a co z tym robic???…chyba po prostu przecierpiec…

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

W odpowiedzi na:


Zdarza jej się zapomnieć ludzkiej mowy jak coś jej nie leży i wtedy zaczyna jęczeć co mnie do największego szału doprowadza.


nic dodać, nic ująć… cały Kuba ostatnio…

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Mysle ze dziewczyny wlasnie dorastaja do samodzielnosci, a ze jeszcze nienajlepiej im to wychodzi, towarzyszy temu procesowi wiele niedogodnosci, no to chyba tak musi przez jakis czas byc. Cierpliwosci (choc, to niełatwe), z czasem “Zosia-Samosia” nabierze wiekszej wprawy . Mysle ze dobrze jest starac sie jakos to “ugładzac”, ale nie zniechecac. Bo dziecko w koncu bedzxie skolowane, ma byc samodzielne czy nie i nadal wyreczac sie we wszystkim mamie.
Ant jest jeszcze malo samodzielny, mama musi ubrac/nakarmic/uspic i najlepiej siedziec obok gdy on sie bawi…

a na schodach mamy podobna sytuacja on schodzi/wchodzxi pierwszy, dopiero poptem reszta rodziny dostaje pozwolenie

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

najwiekszym pocieszeniem dla mnie jest, ze zachowanie Goski calkiem normalne jest;)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

czekam na okres “równowagi” z utesknieniem:)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

bardzo duze:)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

W odpowiedzi na:


cholera słynny bunt 2latka przeszedł prawie niezauważony za to teraz daje nam tak popalić żę chyba oszaleję zaniedługo.


u nas identycznie:(

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Gosia jest dla odmiany pieskiem – potrafi przechodzic pol dnia na czworakach, szczekac a na dodatek kaze sie prowadzac na smyczy;)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

mnie tez bardzo pocieszyly odpowiedzi:)
w grupie razniej:)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

z tą smyczą to moze byc metoda wyprowadzasz pieska na dwor i po prostu prowadzisz na smyczy do domu – nawet jak ma swoje odmienne zdanie

Ula i Emilka (3 latka)

mamanikosia Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

u nas tak samo, Nikoś w przedszkolu bije dzieci zabiera wszystkim zabawki, popycha, wczoraj po jakiejs bójce przyszedł z podrapaną buzią, a już nie daj boże jak ktos do nas przyjdzie to jest taka popisówa że się wytrzymać nie da.jak mu cos nie wychodzi czy coś nie idzie po jego myśli to od razu płacz, histeria.i w ogóle mówie mu zdejmij buty on jeszcze nie spróbował już krzyczy że nie umie i żeby mu pomóc a wiem że umie to robić bo w przedszkolu to robi, tragedia.masz racje że to drugie półrocze jest fatalne, nie wiem czy dlatego że poszedł do przedszkola czy taki po prostu ma okres ale mi już cierpliwości brakuje momentami, psychicznie też tego nie wytrzymuje.pozdrawiam


Ela&Nikodem 10-01-04

betka20 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Hurra.nie jestem sama.Ja już swoje dziecko do psychologa umówiłam bo stwierdziłam że to nienormalne.Ale wszystko się zgadza samodzielność w ubieraniu a nawet jak wszystko założy na odwrót to nawet poprawić się nie da bo wpada w szał , więc chodzi jak półgłówek , do tego / i tu nastąpi pocieszenie/ mam 10 cio miesięczne bliźniaki które notorycznie leje – tak dla zasady ,ale Dawid obrywa bardziej w stosunku do damy jest ostrożniejszy inna sprawa że ona się broni.Wszystko jest na nie Wpda w totalną histerię tak że z wściekłości gryzie i drapie wszystko co mu się napatoczy nawet sam siebie w skrajnych przypadkach.Wiem że psycholog powie że to zazdrość o rodzeństwo ale ja mu poświęcam naprawdę mnóstwo czasu a jak przychodzi mąż z pracy zajmuje się tylko nim.

Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

skąd ja to znam…
tylko że to “w koncu” trwa troche długo 😉

Monika i
Nina (niedługo 3)

Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Nina jest dzidzią 🙂
jęczy, każe się prowadzać za rączki, mówi”dadada”, chodzi na czworakach

Monika i
Nina (niedługo 3)

1014monia Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Moje dziecię też zorientowało się że tata to ten mniej stanowczy jednak i ich wieczorne czytanie książeczki kończy się na przeczytaniu dwóch zdań , potem pełna improwizacja aż wkroczy mama i zakończy ten cyrk 🙂

Monika i Olguśka 6/5/2003

1014monia Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

moja stękała , też było to na maxa irytujące , zwłaszcza przy ubieraniu
“powiedz gdzie niewygodnie ?” i odpowiedź to seria stęknięć ze spojrzeniem spod czoła , NIENAWIDZIŁAM tego !

Monika i Olguśka 6/5/2003

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

Dzis mialam kolejny popis umiejetnosci mojego dziecka:(

naszczesie usnela szybko – juz od 19.30 spi….powiedzialam jej, ze mam depresje i musi isc spac;) – o dziwo zrozumiala bo kazala sobie dac pizamke, poszla zrobic siusiu, umyc zeby i wlazla do lozeczka….polezalam z nia 5 minut i juz spala:)

meza oczywiscie brak- w pracy, nie mam komu ponarzekac na wlasne dziecko wiec pije piwo coby zapomniec o trudach dnia dzisiejszego:)

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: Proszę o wsparcie:(

podpisuję się pod każdym Twoim zdaniem :/ niestety …

Paula, Borys i Maksiu 40tc

Znasz odpowiedź na pytanie: Proszę o wsparcie:(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
...pazdziernikowy spacer to juz wspomnienie...
Od kilku dni nie bylismy na spcerku bo u nas caly czas leje[img]/images/forum/icons/frown.gif[/img] a na dodatek o godzinie 17, kiedy to jeszcze jakis czas temu spacerowalismy z rodzinka jak co
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
koniec cudu...
w 8 tyg lekarz powiedzial - puste jajo plodowe... chcialbym tylko wiedziec, po co mi te doswiadczenia?? jaki maja sens?? czemu maja sluzyc?? i czy naiwnoscia jest wierzyc, mimo wszystko?? kajka
Czytaj dalej