Proszę pomódlcie się…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #48539

    o-d

    … za Rafała – kolegę mojego brata…
    chłopak ma 25 lat i jest w bardzo poważnym stanie w szpitalu…
    … w styczniu poszli z kolegami na sanki… uderzył głową w drzewo… miał jakiegoś krwiaka na mózgu… odsączyli mu to w szpitalu.. wrócił do życia… wrócił do pracy…
    niecałe dwa tygodnie temu miał badania kontrolne… znowu coś na mózgu… znowu operacja… okazało się, że najprawdopodobniej ta pierwsza operacja nie była dobrze przeprowadzona… coś zostało… odsączyli, ale coś się porobiło i nastąpił obrzęk w mózgu… dostał jakiś mocny antybiotyk, przy którym nie wolno mu się ruszać… ale jak tu leżeć?… rodzice zdecydowali się na uśpienie go, żeby spokojnie leżał… próby wybudzania kończą się atakami padaczkowymi… jakiś paraliż i problemy z mówieniem… nie znam dokładnie szczegółów… ale to jakiś KOSZMAR… leży pod respiratorem… młody chłopak… bardzo fajny… nie wiadomo co dalej???

    proszę… pomódlcie się za niego… może to coś pomoże…
    kiedy mi brat dzisiaj opowiedział o Rafale, jakoś nie mogę przestać o nim myśleć… nie znam go dobrze, ale to bez znaczenia…

    no i może ktoś poradzi – czy koledzy powinni go odwiedzac w szpitalu? moim zdaniem powinni, żeby nie czuł się dodatkowo odrzucony, ale o czym rozmawiać? jak go wesprzeć?

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #626594

    teo

    Re: Proszę pomódlcie się…

    baardzoo to smutne i przykre
    bede trzymała kciuki za tego chłopaka………

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #626595

    joannar

    Re: Proszę pomódlcie się…

    Modlimy się gorąco.

    Koledzy powinni pzychodzić i opowiadać mu o wszystkim. O codziennym życiu, o dziewczynach, o pracy, szkole, wszystkim.

    P.S. O_d. Brakuje mi Ciebie na „Kiedy dziecko….”:-) NIedługo się tu przeniosę na dobre, więc się znów będziemy „widywać”:-)

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #626597

    vieta

    Re: Proszę pomódlcie się…

    ok, pomodlę się.
    Wiesz moja mama była w śpiączce i my mogłyśmy ją odwiedzać na b.krótko – gdzieś 5-10min.
    Jak lekarz pozwoli to ja bym była za tym by przychodzili koledzy.
    Przeczytaj o pomocy dla dziewczynki, która też była w śpiączce na: kiedy dziecko już jest.
    Kiedyś w tv słyszałam, że w Bydgoszczy jest jakiś szpital w którym pobudza się będących w śpiączce(o ile dobrze pamiętam).

    Julcia 26.04.2001

    Edited by vieta on 2004/06/22 05:09.

    #626598

    Anonim

    Re: Proszę pomódlcie się…

    Pomodlę się!
    W sumie aż głupio mi się przyznać, ale spadł mi kamień z serca – tak się bałam otwierać ten post… bo bałam się że to coś u Was…

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

    #626599

    Anonim

    Re: Proszę pomódlcie się…

    pomodle sie…

    Gaba
    Marysia22 m-ce
    Piotrus1m



    #626600

    dna

    Re: Proszę pomódlcie się…

    czytalam podobna historie o chlopaku, ktory tez mial taki wypadek ale chyba na nartach w gorach, tez byl w szpitalu, wypuscili go, wrocil do pracy.. po tygodniu znowu byl w szpitalu, a po 24godzinach niestety juz nie zyl…

    pomodle sie.

    Dana&Gabi 23.09.03

    #626601

    ellenka25

    Re: Proszę pomódlcie się…

    pomodlę się

    ………
    Olu, przestraszyłam się ze to cos u Was…
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #626602

    ciku

    Re: Proszę pomódlcie się…

    Bardzo to przykre….nawet nie wiemy kiedy nagle moze cos sie stac i odebrac nam zdrowie….mam nadzieje, ze w tym przypadku nie na zawsze. Pomodle sie za niego.

    Kacperek – 12.02.2004

    #626603

    beatab

    Re: Proszę pomódlcie się…

    takie hostorie zawsze przypominają mi, ile mój brat i nasza rodzina miała szczęścia. miał po wypadku zbity pień mózgu. lekarze nie chcieli dawać szansy. potem przyznali, że to cud. ja przez cały czas kiedy był w śpiączce nie mogłam sie na niczym skupić i tylko ciągle powtarzałam na głos, ze będzie żył.
    podczas śpiączki bardzo duzo rodzice mu opowiadali. trzymali za rękę. trudne to były przeżycia. nie jest łatwo mówić „normalnie” w takiej sytuacji. ale trzeba się przełamać. do brata przyszli raz koledzy, gdy jeszcze nie odzyskał przytomności. ale był to tak olbrzymi stres dla młodych 17– letnich chłopców, ze wiecej nie przyszli. dopiero jak się wybudził mogli go odwiedzać.

    podświadomośc czasem tak bardzo zaskakuje. czasem potrzebuje impulsu…. nam lekarze nawet sami zaproponowali, zeby przychodziły osoby, z którymi dużo go łączy.
    niech oni nie tracą wiary. ta nasza historia bedzie mi przypominac, ze szansa zawsze jest, nawet, kiedy nadzieja już schowana gdzieś głęboko.

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #626604

    klucha

    Re: Proszę pomódlcie się…

    pomodlę się i mam nadzieję że zostanę wysłuchana

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #626605

    figa

    Re: Proszę pomódlcie się…

    Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze…

    Beata i Ptysia (30.01.03)



    #626606

    lea

    Re: Proszę pomódlcie się…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #626607

    kokunia

    Re: Proszę pomódlcie się…

    To straszne, mam nadzieję, że chłopak szybko powróci do zdrowia!!!!!!!!!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close