Prowadzać dziecko czy nie?

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #53063

    magdi

    Napiszcie proszę jakie jest Wasze zdanie i co mówią Wasi lekarze. Czy dziecko które samo jeszcze nie chodzi, ale garnie się do chodzenia jak tylko złapie za ręce, można prowadzić za ręce czy lepiej nie?

    Gosia i Ania 4.11.2003 :)))

    #680067

    anastazja

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Jesli sam staje , to mozna prowadzac , byle nie wsadzac do chodzika .

    Jagodzia 01.08.03.



    #680068

    ciapa

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    przy moim terroryście raczej sie niedało nie prowadzić,, zaczał wymuszać chodzenie za rączki jak już sam chodził przy meblach.
    Ale pediatra była bardzo przeciwna, stwierdziła że Mikołaj jest pampuch (teraz waży 10 kg, to nie wim czy go mozna pampuchem nazwać) i lepiej niech nie chodzi bo nogi pokrzywi 🙂

    Kaska i Mikołaj 18.09

    #680069

    anastazja

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Mialo byc jesli samo wstaje ………i dalej , jak napisalam wyzej .

    Jagodzia 01.08.03.

    #680070

    minka

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Nasza pediatra mówi, że jak sama się trzyma, sama podnosi, i chce za rączkę dla podtrzymania równowagi, to przecież nie ma sensu jej sadzać na siłę (tym bardziej, że buntuje sięwtedy mocno). Oczywiście w granicach rozsądku. A i tak Twój kręgosłup za wiele nie wytrzyma;)

    Minka z Oliwią (19.11.03)

    #680071

    nena75

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Szczerze mówiąc ja swojego lekarza nawet nie pytałam czy można prowadzać za rączki, bo nawet gdyby powiedział, że nie, nie dałabym rady powstrzymać Tomka .

    Wioletta i Tomek 24.11.03



    #680072

    usianka

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    My Milunie prowadzamy. Od dawna sama wstaje, sama długo stoi, wiec nie sadze żeby prowadzanie jej miało miec jakies negatywne skutki. Co zaróżnica czy stoi czy idzie? Tym bardziej ze chodzi naprawde ładnie – ładnie stawia stopki, zgina normalnie kolanka a nie na prostych nózkach, pokonuje przeszkody. Chociaz musze jednoczesnie powiedziec ze nie robi tego cały czas – ot kilka razy dziennie chce zrobic kilkanascie metrów (no, na spacerze wiecej niz kilkanascie)
    Pediatry nie miałam okazji o to zapytac.

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #680073

    kasikw

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Mi pediatra mówiła – nie prowadzać. Chodziło jej chyba głównie o to, że dziecko ćwiczy mięśnie ale wogóle nie równowagę , no bo opiera się na tobie. Twierdziła, że takie prowadzanie nie przyspiesza chodzenia, a dziecko powinno przemieszczać się tak jak potrafi. ja usłyszałam to jak juz było zaawansowane prowadzanie i nie było już odwrotu , bo jak nie to ryk. Jedyną wadą tego moim zdaniem jest to, że jest to bardzo męczace dla prowadzającego, zwłaszcza jak dziecko już załapie dobrze o co chodzi.
    U mnie to nie opózniło chodzenia , zacząl chodzić jak miał niecały rok.
    Pozdrawiam
    Kasia i Kubuś ( 15 m)

    #680074

    efa

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    My z Marta przez 9 m-cy jezdzilismy do ortopedy (rozworki itp) i jak mala miala 9 miesiecy to juz zdjelismy jej wszelkie apartaty. ja wtedy pytalam ortopede czy pozwalac jej na stanie (bo juz wtedy sama stawala przy meblach) a lekarz odpowiedzial, ze jak sama wstaje -to znaczy ze juz moze, ale nie wolno malej motywowac i zachecac. teraz chce chodzic za raczki – ale moj maz bardzo krzywo na to patrzy. ja uwazam ze juz najwyzszy czas zeby zaczela – skoro sama chce
    pozdrawiam

    Ewa i Martusia 25-09-2003

    #680075

    kra

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Ja prowadzałam. Inaczej byłaby non-stop awantura, bo chciał chodzić i już. Dzieci nami rządzą 😉 Zaczęliśmy się prowadzać, jak Wiktorek miał 7 miesięcy. Wzbudzało to bardzo skrajne emocje u przechodniów. Niektórzy na mnie krzyczeli, że to za wcześnie. Pediatra nie krytykował. A teraz, od ponad dwóch tygodni Wiktorek chodzi sam, a ja muszę za nim biegać i ratować, żeby sobie jakiejś krzywdy nie zrobił.

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)



    #680076

    Anonim

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    a co na to Twoj kregoslup???:))) moj mialby do mnie wielkie pretensje i dlatego nie prowadzamy Jasia. Sam chodzi przy meblach , scianie, mojej sukience, przy przyslowiowym bele-czym:)) Ale oboje z Mirkiem bylismy konsekwentni i nie prowadzalismy go. Mielismy ulatwione zadanie gdyz babcia (mieskza z nami) wyjechala na dwa miesiace. po powrocie oczywiscie zajela sie uczeniem Jasia chodzenia za raczke, bo jak tak duzy chlopak moze chodzic na raczkach (sic!). Delikatnie dalam jej do zrozumienia ze jak przyzwyczai mi dziecko to bedzie sama za nim latala, bo ja na pewno nie:)) Poskutkowalo,a Jasiek nie wymusza tylko sam trenuje przejscia od krzesla do wozka:))

    Alez pannica z tej Anuli! Pozdrawiamy rowiesniczke:)))

    Jaś10m+8.2.05

    #680077

    magdi

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    No Jaś też niczego sobie:))) Fajnie że jesteś już w ciąży:)
    My też powoli zaczynamy starania:)

    Gosia i Ania 4.11.2003 :)))



    #680078

    kamelia

    Re: Prowadzać dziecko czy nie?

    Super! Starajcie się, starajcie…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close