Forum: Karmienie

prysznic z piersi

Jak Nadii wypadnie pierś w czasie jedzenia, zalewam wszystko dookoła mlekiem – tryska na 0,5 metra, jak fontanna. Też tak macie? Nie wiem czy to nie za szybko dla niej, może dlatego połyka tyle powietrza?… Czasami się aż krztusi, bidulka.

Reno & Nadia (07.02.2004)

9 odpowiedzi na pytanie: prysznic z piersi

Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

Reno, ja mam podobnie, znaczy az tak daleko mi nie tryska ale maly zlopie tak szybko ze czesto sie krztusi, lyka powietrze i mam cyrk z odbiciem, prezeniem sie itd.
Zauwazylam juz poprawe po infacolu.

Bondi i Kuba – 3 luty 2004

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

My tez tak mamy… Normalna sprawa…
Jak juz widze, ze Natek nie daje rady, ze ciagnie dalej pomimo, ze wstrzymuje wrecz oddech (taka pazerna jest ), krztusi sie i wreszcie “odlacza” od mleczkopoju – wtedy zatykam palcem lub wkladka laktacyjna. Ale widok jej upapranej mlekiem buzki jest jednak slodki!
Pozdrowka,

Ania i Natunia (12.01.04)

magducha Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

To wspaniały objaw i powinnaś być dumna, że masz tak dużo mleczka – z czasem gdy dzieciątko podrośnie – poradzi sobie z taką ilością i już nie będzie wypuszczać piersi z buźki i powodzie się skończą . Mleko powinno tak silnie wypływać (to odruch oksytocynowy) – ja tak miałam i mam – Konrad radzi sobie z takim prysznicem , ale jest ciut starszy.

Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

dorot Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

Hi, hi my też tak mamy. Gabrysia czasami się zakrztusi i wtedy cycuś wypada z pyszczka i jest jazda!!!! Wszystko dookoła w mleku a Jej buźka no i trzeba zatykać cycusia i wycierać dzidziusia.
Pozdrawiamy

Dorota i Gabrysia (10 stycznia 2004)

anias Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

U nas do tej pory tak jest. Dziś nawet nie spojrzałam,że Kubuś puścił pierś i nalało mu się mleko do ucha. Po chwili ssania,zaczyna dobrze spływać to mleko i wtedy,jak małemu ucieknie, to leci …. po wszystkim. Czasem Kuba się zakrztusi, jak nie dostosuje ssania do ilości lecącego mleka. Co zrobić, pozostaje się cieszyć, że produkuje się dużo pokarmu dla naszych dzieci. Z prędkością jego spływania nic się nie da zrobić, ale nie martw się. Dziecko samo sobie spokojnie z tym poradzi.

Anias + Kubuś (25.07.03)

sprezynka Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

Tak jest. Najgorzej, jak mojej bidulce pryśnie do oczka…a często tak się zdarza.

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

u nas tez tak bylo…z czasem unormowalo sie ..chociaz teraz jak karmie czeto kapie mi z drugiej piersi…
a Marta skonczyla 5 miesiecy

KaSieK i MaRtuSia

melonkowa Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

oj skad ja to znam…

u mnie też fontanna jak sie patrzy. ostatnio to tak mi mleczko trysnęło że to JA oberwałam a nie Laska – Mąż miał niezły ubaw… a nasze dziecko jest tym faktem wielce oburzone – jak jej tak mocno leci to odrywa się od piersi i robi to swoje “leee… leee… leee” z wielki wyrzutem 🙂

myślę, że tak sie dzieje dlatego, że jak dzidzuch zaczyna ssać to sie wytwarza pożądne ciśnienie… i leeeeeci.

oby się unormowało!!!

Iza, Sławek i mała Anna Antonina (26.01.2004)

pantherka Dodane ponad rok temu,

Re: prysznic z piersi

U mnie tez……. pomimo, ze juz tyle czasu karmie.
I zawsze leci z drugiej piersi.
Ostatnio nawet sciagam laktatorem, bo mala denerwuje sie, ze jejmleko leci, a ona chce sobie tylko possac :))

Aga i Jagódka ur. 28.10.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: prysznic z piersi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
"Tadzio nam się troszkę nie udał..."
... w porównaniu do Stasia i Basi, bo: 1. w szpitalu po urodzeniu był 9 dni (Staś - 3, Basia - 2,5) - przedłużająca się żółtaczka 2. po wyjściu ze szpitala musielismy
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Ziemia obiecana - Madryt 11 marca 2004...
Jest to wstrzasajaca historia. Sama mieszkam chwilowo w Hiszpanii, a maz regularnie lata do Madrytu. Zamach w Madrycie byl czyms bardzo ciezkim, bo przeciez mogl dotyczyc kazdego z nas. Zdalam
Czytaj dalej