przebicie wod przyspieszeniem porodu?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #82736

    heksa

    Na ostatniej wizycie, po stwierdzeniu centymetrowego rozwarcia i zaobserwowaniu mojej niecierpliwosci co do zblizajcaego sie porodu, moj gin „zaproponowal” ze mozemy porod przyspieszyc i na kilka dni przed terminem przebic pecherz (?) (break the water). Ale czy przebicie pecherza wywola skurcze i rzeczywiscie zacznie akcje porodowa? Jakos dlla mnie to sie kupy nie trzyma. Z tego co wiem pozbycie sie wod obnizy polozenie dziecka i jego zejscie do kanalu rodnego, ale co maja wody do skurczy? Czy macica by wiedziala , ze ma sie zaczac kurczyc skoro wod juz nie ma? Czy to raczej skazanie na farmakologiczne wywolywanie skurczy?

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (38tc)

    #1180648

    dorotka1

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    teoretycznie powinno przyspieszyc
    ale mi wody odeszly samoistnie przy Szymonia a skurczy ani rozwarcia nie bylo wogole przez kilka godzin i zaczeli wywolywac



    #1180649

    porky

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    ja miałam przebijany pęcherz, ale juz na porodówce, przy 7 cm rozwarcia…

    Julinka

    #1180650

    Anonim

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    ja mialam przebity pecherz przy 5cm rozwarciu… za godzinke yosik byl na swiecie.

    i niespodziewanka:))

    #1180651

    heksa

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    No ja tez, jakos przy 5 czy 8 cm, bedac juz w szpitalu z naturlanie rozpoczeta akcja porodowa i regularnymi skurczami … ale teraz odnioslam wrazenie, ze bez skurczy i z lekkim rozwraciem on mi by przebil wody, i to niby mialo by zmobilizowac macice do kurczenia, ale czy na pewno?

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (38tc)

    #1180652

    porky

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    ja bym się bała przebijać tak, jak on proponuje….

    Julinka



    #1180653

    heksa

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Mam jeszcze dwa tygodnie do terminu i nadzieje ze samo sie zacznie … on sie nie zgodzi na interwencje wczesniej niz dwa moze trzy dni przed terminem … ale cos czuje ze wtedy to juz bedzie mi wszystko jedno byle by ja stamtad wykurzyl. Chociaz wywolywanie farmakologincze mi sie nie bardzo usmiecha.

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (38tc)

    #1180654

    cait

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Specem nie jestem, ale moja mama miała przebijany pęcherz – nic nie dało, skończyło się cc. Tylko ona była 2 tygodnie po terminie.

    Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

    #1180655

    narcowa

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    ja mialam przebity pecherz..i za pol godzinki Natalka byla juz z nami.
    Magda,Natalia

    #1180656

    lea

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Hm… to teoretycznie przyspiesza. U wielu osob pewnie zadziala, ale nie rozumiem, czemu robic to przed terminem, czemu w ogole to tak „na sucho” jest planowane. Przeciez akcja moze sie zaczac kazdego dnia bez zapowiedzenia – po co snuc takie plany? Ja rozumiem – kobieta, ktora sie nie moze doczekac. Ale lekarz? Troche mnie zaskoczyl.
    Moze to taka metoda zamiast oksytocyny???
    Ale z wodami bylabym ostrozna… czy on chcialby to robic w szpitalu? Chyba tylko tak? Jako poczatek akcji? A nie w gabinecie, zebys potem bez tych wod chodzila???

    Nie mysl o tym najlepiej. Wiesz, ze wszystko moze zaczac sie po prostu samo, od odejscia wod nagle (kolezanka sie schylila poglaskac psa i poszlooooo; kilka godzin i juz byl maly na swiecie) i tego Ci chyba zycze – tzn. naglej akcji a nie jakich skurczybykow przygotowawczych i dreczacych… i w terminie, bo chyba chcialabys juz?



    #1180657

    gutek

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Mi odeszły wody ( samoistnie) a skurcze zaczęły się dopiero jakieś20-30 min później. Wcześniej była cisza:)

    #1180658

    eris

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    W terminie porodu miałam lekkie skurcze, pojechałam do szpitala do mojej położnej. Zbadała mnie, nie miałam rozwarcia, ale jak stwierdziła położna „wszystko jest gotowe” i za moja zgodą przebiła pęcherz. Skurcze nasiliły się, dostałam jeszcze oksytocynę i po 8 godzinach bezbolesnego porodu (zzo) urodził sie Mat

    Marta i Mat 3 l



    #1180659

    krzemianka

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Dziwne mi sie wydaje co piszesz, albo tam gdzie mieszkasz inne jest postepowanie niz w PL:

    Zawsze mi sie wydawalo, ze ew. przebija sie pecherz kiedy zacznie sie juz akcja porodowa, a nie tak jak piszesz, przed.

    Mialam 2 razy przebijany pecherz, ale tak jak dziewczyny tu pisza, podczas porodu juz. I to naprawde przyspieszylo oba moje porody.
    Nie wiedzialam, ze mozna umowic sie na przebicie pecherza np. w piatek o 15. Ale widocznie…

    Poza tym, po co farmakologicznie wywolywac skurcze? Bez powodu zupelnie?

    #1180660

    heksa

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Nie wiem, byc moze nie zrozumialam mojego gina ale wiem tez, ze nalezy do tych bardzo nieinwazyjnych i na przyspieszanie porodu bez powodu by sie na pewno nie zgodzil. Byc moze tak jak Lea zauwazyla, zreszta sama tez mam takie odczucie, ze ta jego uwaga o ewentualnym przyspieszeniu byla glownie zeby wyciszyc moje zniecierpliwienie. Zreszta znam przypadek dziewczyny, ktora umowiona na indukcje tydzien przed porodem (z powodu puchniecia i innych takich dolegliwosci) naturalnie rozpoczela akcje porodowa na dzien przed indukcja.

    Przy porodzie Sophie tez mialam przebity pecherz juz w szpitalu podczas naturalnie zaczetej akcjii porodowej, dlatego pytam czy mozna na odwrot. Moja tesciowa np. twierdzi, ze slyszala o czyms takim, i podobno na niektore kobiety to dziala … zreszta sama pila olejek rycynowy, zeby urodzic w dla siebie dogodnym terminie, ale to bylo 30 lat temu, i prawda jest taka ze owszem olejek pomogl ale tylko dlatego ze wszystko i tak bylo gotowe do porodu. Pewnie podobnie jest z wodami.

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (38tc)

    #1180661

    heksa

    Re: przebicie wod przyspieszeniem porodu?

    Wiesz, ja tez mam wrazenie ze ta wzmianka byla po to zeby mnie utemperowac, ze niby sa opcje, ale tak na prawde oboje czekamy zeby sie samo zaczelo, w koncu mam jeszcze dwa tygodnie i o wywolywaniu teraz absolutnie nie bylo mowy, zreszta ja tez jeszcze z tydzien potrzebuje na swoje sprawy (fryzjer i inne domowe porzadki) zanim tak na prawde bede gotowa.

    Hmm … przypomnialam sobie teraz, ze kiedys czekajac na wizyte w poczekalni widzialam dziewczyne, ktora po wyjsciu z gabinetu miala isc prosto do szpitala .. wtedy pomyslam, ze moze jej sie wody saczyly i przyszla to do niego potwierdzic ( u nas chyba nie sprzedaja tych papierkow w aptece, zeby samemu sobie to sprawdzic) a teraz sobie mysle, ze moze przyszla na przebicie wod. Hehe, juz jakiegos potwora z mojego gina robie … ale nie, on jest na prawde w porzadku i mu ufam bezwzglednie … sama sie zdziwilam tym przebiciem wod na „sucho” (jesli dobrze zrozumialam), bo to do niego zupelnie niepodobne. On jest znany z maloinwazyjnosci.

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (38tc)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close