Przedszkole czy szkoła za rok?

Jakie są plusy posłania dziecka do szkoły wcześniej?
Tak łopatologicznie?

Mówie o obecnych 5-latkach.

Ja sie waham- nie boje sie, ze sobie nie poradzi ale plus przedszkola jest taki, ze jednak do 17.00 mam otwarte i te 3 posiłki….

86 odpowiedzi na pytanie: Przedszkole czy szkoła za rok?

mata-hari Dodane ponad rok temu,

U nas pierwszoklasiści wszystko mają wspólne z resztą szkoły: szatnię, świetlicę, stołówkę itp. Pierwszaki często płaczą, bo są przeganiane, wyganiane przez dzieci starsze. Znajomej córka już nie chce chodzić do szkoły, bo nie ma jak i gdzie zjeść np. obiadu – jest wyganiana od stolików przez inne, starsze dzieci. Podobnie ma na świetlicy. Panie nie są w stanie zapanować nad wszystkim. Na świetlicach u nas jest przeważnie 100-200 dzieci.

Mam dokładnie ten sam dylemat, tym bardziej, że mój jest obecnie w zerówce przedszkolnej, z dziećmi o rok starszymi. Patrząc jednak na to, jak wszystko wygląda i słuchając relacji rodziców, którzy w tym roku posłali dzieci co pierwszej klasy, szczerze powiedziawszy wątpię, abym puściła Michała wcześniej do szkoły.

elza29 Dodane ponad rok temu,

Znajoma mama poslala szesciolatka do pierwszej klasy. Nauczycielka zrobila dzieciom test aby sprawdzic ich wiedze i umiejetnosci. Jedno z zadan mnie zdziwilo bo dzieci musialy same przeczytac dwa polecenia, zrozumiec je i wykonac a bylo to cos typu:” obrysuj koleczkiem kotka w kropeczki”. Inne z zadan np: jakis wyraz z brakujaca literka, dziecko mialo trzy literki do wyboru odpowiednia musialo wpisac. Polowa testu byla matematyczna np: ile jest kolek duzych?- dziecko mialo wpisac odpowiednia liczbe. Test wypadl bardzo marnie. Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania. Jak na moje oko zabrali pisanie i czytanie w zerowce a w pierwszej klasie za malo czasu aby to spokojnie przerobic. Moja pieciolatka swietnie czyta ale z pisaniem gorzej wiec gdybym miala ja w przyszlym roku puscic do pierwszej klasy, napewno bym ja wczesniej “podszkolila”. Aaaa i kolezanki syn wypadl z klasy w tym tescie najlepiej ale nauczycielka poprosila kolezanke zeby go zapisala na jakies zajecia ruchowe bo go “roznosi”:Śmiech:- od tygodnia uczeszcza na karate 😉 Ponoc w klasie jest kilka dzieciaczkow nie zaklimatyzowanych, z nikim sie nie bawia, nie rozmawiaja, nie udzielaja sie Klasa jest 20- osobowa, same szesciolatki

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:U nas pierwszoklasiści wszystko mają wspólne z resztą szkoły: szatnię, świetlicę, stołówkę itp.
U nas tez – na pewno w wiekszosci szkol w moim miescie.

Zamieszczone przez Elza27: Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania.
dobre
smutne zarazem
smieszno i straszno, o!

to po to wyrzucono z zerowek nauke czytania, zeby w pierwszej klasie wymagac od rodzicow, aby pomogli? czy juz w przyszlych latach, gdy przyjda do tej pani dzieci po obecnych zerowkach, bedzie sobie radzila…? 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:U nas pierwszoklasiści wszystko mają wspólne z resztą szkoły: szatnię, świetlicę, stołówkę itp. Pierwszaki często płaczą, bo są przeganiane, wyganiane przez dzieci starsze. Znajomej córka już nie chce chodzić do szkoły, bo nie ma jak i gdzie zjeść np. obiadu – jest wyganiana od stolików przez inne, starsze dzieci. Podobnie ma na świetlicy. Panie nie są w stanie zapanować nad wszystkim. Na świetlicach u nas jest przeważnie 100-200 dzieci.

Mam dokładnie ten sam dylemat, tym bardziej, że mój jest obecnie w zerówce przedszkolnej, z dziećmi o rok starszymi. Patrząc jednak na to, jak wszystko wygląda i słuchając relacji rodziców, którzy w tym roku posłali dzieci co pierwszej klasy, szczerze powiedziawszy wątpię, abym puściła Michała wcześniej do szkoły.
dla mnie to czysty matrix
skoro panie nie potrafią zapanować nad starszymi dziecmi, to kto ma to zrobić ???
u nas na świetlice zapisanych jest 450 dzieci !, na obiady ponad 600; stołówka mikra, ale jakoś dało się zorganizować to tak, żeby KAŻDY miał czas i miejsce zjeść w spokoju i bez stresu posiłek: dzieci z klas 0-3 jedzą na lekcjach, mają stałe godziny, są przyprowadzane przez panie, które ich w tym czasie pilnują i ew. pomogają w sprawnym podchodzeniu do stolików; na klasę przewidziane jest 15 min; starsze klasy które konczą lekcje wcześniej jedzą PO skonczonych lekcjach, na przerwach tylko ci, którzy mają potem zajęcia dodatkowe lub ktrych lekcje kończą się juz po zakończeniu wydawania obiadów (u nas od 11.30 do 15.00);
imo jak się chce – to WSZYSTKO da się zorganizowac; trzeba tylko trochę pomyśleć (i potrzeba odrobinę chęci i dobrej woli dyrekcji)

u nas w klasie jest 7 sześciolatków
nie odbiegają od reszty
śmialo mogę powiedziec, ze w niektórych sprawach przewyższają siedmiolatki (o wiele sprawniej ubierają/rozbierają się na basenie np. i nie gubia swoich rzeczy)

klucha Dodane ponad rok temu,

w Zuzankowej szkole jest ok
klasy 1-3 mają osobne skrzydło
do czynienia z uczniami klas 4-6 mają tylko na świetlicy, w bibliotece i na stołówce, a tu są nauczycielki dyżurujące, które mają baczenie.

Zuzanka namiętnie biega codziennie do biblioteki, zapisana na świetlicę
żadnych problemów
na świetlicy nawet od czasu do czasu starsze dziewczyny zapraszają ją do wspólnej zabawy

jedynym stresem była dla niej stołówka
zrezygnowała z obiadów
8 godz. wytrzymuje na kanapkach + przegryzkach, które spakuję jej do plecaka.
Stres nie był spowodowany starszymi uczniami

aaa jeszcze szatnia
cała klasa przed lekcjami zbiera się w szatni do której 15 min przed dzwonkiem przychodzi wychowawczyni i zabiera ich do klasy + po drodze dzieci ze świetlicy. Tak samo po zakończeniu lekcji, zaprowadza dzieci do szatni, następnie odprowadza w miejsce gdzie czekają rodzice, a resztę do świetlicy.

w Zuzankowej szkole są dwie klasy “0” z takimi samymi zasadami

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Nic Iza, tylko pozazdrościć 🙁 U nas niestety takich udogodnień dla dzieci nie ma 🙁

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Znajoma mama poslala szesciolatka do pierwszej klasy. Nauczycielka zrobila dzieciom test aby sprawdzic ich wiedze i umiejetnosci. Jedno z zadan mnie zdziwilo bo dzieci musialy same przeczytac dwa polecenia, zrozumiec je i wykonac a bylo to cos typu:” obrysuj koleczkiem kotka w kropeczki”. Inne z zadan np: jakis wyraz z brakujaca literka, dziecko mialo trzy literki do wyboru odpowiednia musialo wpisac. Polowa testu byla matematyczna np: ile jest kolek duzych?- dziecko mialo wpisac odpowiednia liczbe. Test wypadl bardzo marnie. Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania. Jak na moje oko zabrali pisanie i czytanie w zerowce a w pierwszej klasie za malo czasu aby to spokojnie przerobic. Moja pieciolatka swietnie czyta ale z pisaniem gorzej wiec gdybym miala ja w przyszlym roku puscic do pierwszej klasy, napewno bym ja wczesniej “podszkolila”. Aaaa i kolezanki syn wypadl z klasy w tym tescie najlepiej ale nauczycielka poprosila kolezanke zeby go zapisala na jakies zajecia ruchowe bo go “roznosi”:Śmiech:- od tygodnia uczeszcza na karate 😉 Ponoc w klasie jest kilka dzieciaczkow nie zaklimatyzowanych, z nikim sie nie bawia, nie rozmawiaja, nie udzielaja sie Klasa jest 20- osobowa, same szesciolatki

Bys sie zdziwiła ale w przedszkolu ( nota bene tez jest to grupa 5 i 6 latków) Mata podreczniki wyglądaja tak samo! I taki 5 latek ma czytac i plynnie liczyc! ba- dodawac tez!:Hmmm…:

A Mati pojdzie do szkoły gdzie 1-3kl maja osobne wejscie ale nie wiem jak np. z obiadami i swietlica-to juz pewnie wspolne..

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:Nic Iza, tylko pozazdrościć 🙁 U nas niestety takich udogodnień dla dzieci nie ma 🙁

w szkole ok. 1000 uczniów
ale widać że jak kadra chce to potrafi nad tym zapanować

ostatnio portier zauważył na monitorach że ktoś obcy wszedł do szkoły
szukali tej osoby po terenie szkoły
dopóki nie znaleźli dzieci nie mogły same poruszać się po szkole
do wc chodziły z nauczycielkami.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:w szkole ok. 1000 uczniów
ale widać że jak kadra chce to potrafi nad tym zapanować

ostatnio portier zauważył na monitorach że ktoś obcy wszedł do szkoły
szukali tej osoby po terenie szkoły
dopóki nie znaleźli dzieci nie mogły same poruszać się po szkole
do wc chodziły z nauczycielkami.
Nieźle…

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Znajoma mama poslala szesciolatka do pierwszej klasy. Nauczycielka zrobila dzieciom test aby sprawdzic ich wiedze i umiejetnosci. Jedno z zadan mnie zdziwilo bo dzieci musialy same przeczytac dwa polecenia, zrozumiec je i wykonac a bylo to cos typu:” obrysuj koleczkiem kotka w kropeczki”. Inne z zadan np: jakis wyraz z brakujaca literka, dziecko mialo trzy literki do wyboru odpowiednia musialo wpisac. Polowa testu byla matematyczna np: ile jest kolek duzych?- dziecko mialo wpisac odpowiednia liczbe. Test wypadl bardzo marnie. Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania. Jak na moje oko zabrali pisanie i czytanie w zerowce a w pierwszej klasie za malo czasu aby to spokojnie przerobic. Moja pieciolatka swietnie czyta ale z pisaniem gorzej wiec gdybym miala ja w przyszlym roku puscic do pierwszej klasy, napewno bym ja wczesniej “podszkolila”. Aaaa i kolezanki syn wypadl z klasy w tym tescie najlepiej ale nauczycielka poprosila kolezanke zeby go zapisala na jakies zajecia ruchowe bo go “roznosi”:Śmiech:- od tygodnia uczeszcza na karate 😉 Ponoc w klasie jest kilka dzieciaczkow nie zaklimatyzowanych, z nikim sie nie bawia, nie rozmawiaja, nie udzielaja sie Klasa jest 20- osobowa, same szesciolatki

moje dziecko w zerówce nauczyło się dopiero czytać
a pisać nauczyło się samo – drukowanymi i koślawymi literami
w 0 było głoskowanie, sylabowanie, itd

tak naprawdę teraz w 1 klasie uczy się pisać

jestem po pierszym zebraniu klasowym
i musze powiedzieć że dużo z przygotowania do nauki wczesnoszkolnej zawdzięczamy pani z przedszkola
80% grupy zerówkowej poszło razem do tej samej klasy
wychowawczyni naprawdę była zaskoczona
że dzieci są dobrze przygotowane: czytają, potrafią się podpisać, dodawać, rozpoznaja figury geometryczne, itd.

chilli Dodane ponad rok temu,

najprawdopodobniej wiktoria pojdzie do pierwszej klasy

gacka Dodane ponad rok temu,

Mam ten sam dylemat – jeszcze do niedawna uparcie twierdziłam, że Jula pójdzie normalnie, ze swoim rocznikiem do I klasy, zerówkę planowałam w przedszkolu, ale patrząc na to, co dzieć umie sądzę, że poradziłaby sobie już w szkole, a zerówka może ją tylko zatrzymać w tych umiejętnościach. Tylko boję się tej szkoły ze względu na starsze dzieci. U nas raczej nie ma wydzielonej przestrzeni dla maluchów (muszę to sprawdzić, bo nad posłaniem jej szybciej do szkoły myślę od kilku dni).

vinga Dodane ponad rok temu,

Chciałabym Antka posłać jako 6 latka, ale to dopiero za 2 lata, będzie ostatnim rocznikiem z wyboru, Klara obowiązkowo pójdzie jako 6-latek, nie chcę by chodzili razem do jednej klasy i obawiam się, że w tym 2012 roku i tak będą przepełnione klasy…

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Oliwia idzie do szkoły. Nie będę jej zatrzymywać skoro i tak w końcu wszystkie dzieciaki pójdą. Teraz jest w grupie 5-6 latków. Przenieśli ją z 5-latków już pierwszego dnia, twierdząc, że jest bardzo bystra.
Z tego co mówiła pani, dzieci będą miały już w przedszkolu wstęp do literek.
Także liczę na to, że jednak czegoś się nauczy przed szkołą.

Nie mam oporów absolutnie żadnych, ponieważ wiem, że program dla sześciolatków w szkole jest dużo prostszy i jakoś lepiej skonstruowany niż dla siedmiolatków.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annapl:Oliwia idzie do szkoły. Nie będę jej zatrzymywać skoro i tak w końcu wszystkie dzieciaki pójdą. Teraz jest w grupie 5-6 latków. Przenieśli ją z 5-latków już pierwszego dnia, twierdząc, że jest bardzo bystra.
Z tego co mówiła pani, dzieci będą miały już w przedszkolu wstęp do literek.
Także liczę na to, że jednak czegoś się nauczy przed szkołą.

Nie mam oporów absolutnie żadnych, ponieważ wiem, że program dla sześciolatków w szkole jest dużo prostszy i jakoś lepiej skonstruowany niż dla siedmiolatków.
Zuzanka miala w zerówce grupe 5-latków
dawały radę
podobno lepiej od niektórych 6-latków 😉

devilry Dodane ponad rok temu,

Nie wiem, w z jakich miesięcy są wasze dzieci ale jeśli nie urodziły się między styczniem a czerwcem to do I klasy jako 6 latki nie pójdą.

elza29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Nie wiem, w z jakich miesięcy są wasze dzieci ale jeśli nie urodziły się między styczniem a czerwcem to do I klasy jako 6 latki nie pójdą.

Styczen.

Ja sie waham czy ja puscic wczesniej bo jesli nawet bedzie posiadac dojrzalosc szkolna w wieku szesciu lat ( a napewno tak) aby pojsc do szkoly to w wieku 7 lat ta dojrzalosc bedzie jeszcze wieksza i wydaje mi sie ze chocby miala dobry start w wiek szesciu lat to rok pozniej zawsze bedzie on jeszcze lepszy bo bedzie starsza i dojrzalsza. Z drugiej strony ona juz potrafi czytac i pisac wiec co bedzie robic przez dwa lata?! Teraz jest w zerowce piecio- i szescio- latkow. Podpisywalismy zgode na korzystanie z ksiazek. Przez pierwwsze trzy miesiace program przewiduje zabawy dydaktyczne i sprawdzanie umiejetnosci i wiedzy dzieci aby nie bylo sytuacji ze ucza dziecko literek gdy ono juz czytac potrafi.

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Styczen.

Ja sie waham czy ja puscic wczesniej bo jesli nawet bedzie posiadac dojrzalosc szkolna w wieku szesciu lat ( a napewno tak) aby pojsc do szkoly to w wieku 7 lat ta dojrzalosc bedzie jeszcze wieksza i wydaje mi sie ze chocby miala dobry start w wiek szesciu lat to rok pozniej zawsze bedzie on jeszcze lepszy bo bedzie starsza i dojrzalsza. Z drugiej strony ona juz potrafi czytac i pisac wiec co bedzie robic przez dwa lata?! Teraz jest w zerowce piecio- i szescio- latkow. Podpisywalismy zgode na korzystanie z ksiazek. Przez pierwwsze trzy miesiace program przewiduje zabawy dydaktyczne i sprawdzanie umiejetnosci i wiedzy dzieci aby nie bylo sytuacji ze ucza dziecko literek gdy ono juz czytac potrafi.

U nas panie powiedziały, że jest zakaz uczenia literek i cyferek. Poprzez zabawę będą coś “przemycać” ale oficjalnie im nie wolno i dowodów ich nauczania nie wolno mieć w pracy.

Zu jest z grudnia wiec i tak pojdzie prawie jako sześciolatek z kilkoma miesiącami 🙂

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Nie wiem, w z jakich miesięcy są wasze dzieci ale jeśli nie urodziły się między styczniem a czerwcem to do I klasy jako 6 latki nie pójdą.
Oliwia jest z lutego 2004. Dlaczego ma nie iść?
Pani w przedszkolu stwierdziła, że cała jej grupa idzie do I klasy.
Dlatego mają już przygotowanie w tej ostatniej grupie do szkoły.

Zresztą te starsze 5-latki nie pójdą a młodsze z końca roku tak?
Nie pomyliłaś się? Czy ja źle zrozumiałam?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Nie wiem, w z jakich miesięcy są wasze dzieci ale jeśli nie urodziły się między styczniem a czerwcem to do I klasy jako 6 latki nie pójdą.

A nie było poprawki, że wszystkie dzieci sześcioletnie urodzone w danym roku będą mogły ubiegać się o przyjęcie do szkoły na jednakowych zasadach?
Miał być wybór dla obu stron: dla rodziców-czy posłać do szkół i dla samorządów czy dzieciaki przyjąć

W chwili obecnej jestem za tym aby M od września szedł do szkoły- miasto dobrze przygotowane- mam kilka miesięcy aby poobserwować jak to się układa

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annapl:Oliwia jest z lutego 2004. Dlaczego ma nie iść?
Pani w przedszkolu stwierdziła, że cała jej grupa idzie do I klasy.
Dlatego mają już przygotowanie w tej ostatniej grupie do szkoły.

Zresztą te starsze 5-latki nie pójdą a młodsze z końca roku tak?
Nie pomyliłaś się? Czy ja źle zrozumiałam?

🙂
Jeśli nie urodziły się między styczniem a czerwcem 🙂 czyli wszystkie z 2 połowy roku nie pojdą

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:A nie było poprawki, że wszystkie dzieci sześcioletnie urodzone w danym roku będą mogły ubiegać się o przyjęcie do szkoły na jednakowych zasadach?
Miał być wybór dla obu stron: dla rodziców-czy posłać do szkół i dla samorządów czy dzieciaki przyjąć

W chwili obecnej jestem za tym aby M od września szedł do szkoły- miasto dobrze przygotowane- mam kilka miesięcy aby poobserwować jak to się układa

Co do poprawki to nic nie wiem.
2 tygodnie temu na zebraniu w przedszkolu pani wyraźnie zaznaczyła, że wcześniej mogą iść dzieci urodzone w 1 połowie roku. Chyba, że ona ma jakieś nie aktualne informacje.

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:🙂
Jeśli nie urodziły się między styczniem a czerwcem 🙂 czyli wszystkie z 2 połowy roku nie pojdą

:Wstyd:
Chyba trzeba wzrok sprawdzić :Hmmm…:

A zdaje się przeczytałam chyba ze 3 razy żeby sprawdzić czy dobrze czytam.:Hmmm…:

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:To nie rozumiem, w tym roku mógł iśc cały rocznik 2003, a w przyszłym tylko połowa 2004?
Chyba coś mieszasz…

Jeśli ktoś miesza to pani u nas w przedszkolu 🙂 Ja tylko mówię co nam powiedziała na zebraniu 🙂

Ide sprawdzić co i jak ..
Chyba ze ona nam tam powiedziała dla swietego spokoju … hmm

lilavati Dodane ponad rok temu,

[quote]Zmiany w ustawie o systemie oświaty

4 lutego 2008 na plenarnym posiedzeniu Senatu RP zgłoszona została poprawka do rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, dotycząca trybu obniżenia wieku szkolnego. Poprawka polega na zastąpieniu dotychczasowych regulacji opisujących szczegółowo sposób i harmonogram obniżania wieku rozpoczynania obowiązku szkolnego, zawartych w trzech przepisach ustawy (art. 12-14) – jednym przepisem (art. 12), określającym w sposób jednolity zasady przyjmowania do szkoły podstawowej dzieci sześcioletnich w pilotażowym okresie trzech lat szkolnych, poprzedzających obniżenie wieku rozpoczęcia spełniania obowiązku szkolnego (2009-2011).
Istota zmiany polega na odstąpieniu od różnicowania sytuacji dzieci sześcioletnich w zakresie możliwości wcześniejszego przyjęcia do szkoły podstawowej ze względu na miesiąc, w którym urodziło się dziecko. Rodzice wszystkich dzieci sześcioletnich urodzonych w danym roku będą mogli ubiegać się o przyjęcie do szkoły podstawowej na jednakowych zasadach.
Warunkiem przyjęcia ? na wniosek rodziców – dziecka sześcioletniego do szkoły podstawowej w tym okresie będzie wcześniejsze objęcie dziecka wychowaniem przedszkolnym oraz posiadanie przez szkołę podstawową warunków organizacyjnych umożliwiających przyjęcie.
Dzieci sześcioletnie, które nie były dotychczas objęte żadną formą wychowania przedszkolnego, będą mogły zostać przyjęte do szkoły podstawowej jeżeli uzyskają pozytywną opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej o możliwości wcześniejszego rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej.
Minister Edukacji Narodowej informuje, że mimo przyjęcia przez rząd planu oszczędnościowego, zarówno wysokość subwencji oświatowej jak i zaplanowane podwyżki wynagrodzeń nauczycieli pozostają bez zmian. Wszystkie sześciolatki, które w latach 2009-2011 rozpoczną naukę w pierwszej klasie, zostaną – zgodnie z obowiązującymi przepisami – objęte subwencją oświatową. Ze względu na zredukowanie rezerwy, która miała pozwolić na dofinansowanie organów prowadzących w dostosowaniu szkół do nauki i opieki nad dziećmi rozpoczynającymi naukę w szkole podstawowej, MEN prowadzi prace, które mają umożliwić dodatkowe dofinansowanie przygotowań szkół do wprowadzenia nowej podstawy programowej (która zakłada m.in. obniżenie wieku szkolnego) ze środków Unii Europejskiej.
[/quote]źródło:

Ponadto ja rozumiałam wcześniejszy zapis tak, że dzieciom urodzonym od stycznia do kwietnia nie mogli odmówić szkoły ale starać się o przyjęcie mogli rodzice dzieci z całego rocznika:Niepewny:

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Dzięki 🙂
Czyli to jakies stare załozenia z tym podziałem rocznika jednak

Nie znalazłam potwierdzenia słów pani w przedszkolu córki.
Przepraszam za nieświadome zamieszanie.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Ja się zastanawiam nad zatrzymaniem młodego w domu i puszczeniem go po staremu głównie z dwóch powodów. Pierwszym jest już opisywana przeze mnie wcześniej kiepska opieka w szkole, a drugim, brak dojrzałości emocjonalnej u dziecka. Rozmawiałam z koleżankami przedszkolankami i nauczycielkami od nauczania początkowego i wszystkie zgodnie twierdzą, że o ile większość dzieci do szkół idzie dobrze przygotowana merytorycznie, o tyle poziom rozwoju emocjonalnego jest strasznie niski i wiele dzieci przez to cierpi.
Zaznaczam, że te wypowiedzi dotyczą dzieci, które do tej pory trafiały do pierwszych klas szkół podstawowych, a więc nie 6-latków, a 7-latków.Nie wiem, czy jest sens dodatkowo obciążać dziecko, skoro jeszcze można inaczej.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:Ja się zastanawiam nad zatrzymaniem młodego w domu i puszczeniem go po staremu głównie z dwóch powodów. Pierwszym jest już opisywana przeze mnie wcześniej kiepska opieka w szkole, a drugim, brak dojrzałości emocjonalnej u dziecka. Rozmawiałam z koleżankami przedszkolankami i nauczycielkami od nauczania początkowego i wszystkie zgodnie twierdzą, że o ile większość dzieci do szkół idzie dobrze przygotowana merytorycznie, o tyle poziom rozwoju emocjonalnego jest strasznie niski i wiele dzieci przez to cierpi.
Zaznaczam, że te wypowiedzi dotyczą dzieci, które do tej pory trafiały do pierwszych klas szkół podstawowych, a więc nie 6-latków, a 7-latków.Nie wiem, czy jest sens dodatkowo obciążać dziecko, skoro jeszcze można inaczej.

No i tu ja też się zgodzę…tzn. sie zastanaiwam ale dochodze do wniosku, ze o ile z czytaniem i liczeniem na taki poziom I kl to Mat juz jest, to jednak emocjonalnie nie bardzo chyba jednak…

Teraz jest w grupie z 6-latkami ( ale zerowka to nie jest) i daje rade.
Ale szkola to cos innego jednak.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:Ja się zastanawiam nad zatrzymaniem młodego w domu i puszczeniem go po staremu głównie z dwóch powodów. Pierwszym jest już opisywana przeze mnie wcześniej kiepska opieka w szkole, a drugim, brak dojrzałości emocjonalnej u dziecka. Rozmawiałam z koleżankami przedszkolankami i nauczycielkami od nauczania początkowego i wszystkie zgodnie twierdzą, że o ile większość dzieci do szkół idzie dobrze przygotowana merytorycznie, o tyle poziom rozwoju emocjonalnego jest strasznie niski i wiele dzieci przez to cierpi.
Zaznaczam, że te wypowiedzi dotyczą dzieci, które do tej pory trafiały do pierwszych klas szkół podstawowych, a więc nie 6-latków, a 7-latków.Nie wiem, czy jest sens dodatkowo obciążać dziecko, skoro jeszcze można inaczej.

to ja napiszę z punktu widzenia rodzica ucznia

jeśli szkoła olewa przyjęcie sześciolatków, nie stwarza im bezpiecznych warunków, nie otacza dodoatkową pomocą i opieką – to dla sześciolatka może to byc nie lada wyzwania; widzę, że nawet siedmiolatki jeszcze się gubią, zapominają… ale na szczęście u nas mają opiekę non stop (nie zostają nawet na chwilę bez dorosłych – rankiem dzieci sa odbierane przez panią ze świetlicy lub z szatni, potem wydawane rodzicom lub z powrotem na świetlicę); swietlice sa bardzo małe, góra dla 1,5 klasy (ok. 20 osób) – kazda ma swoją panią, która nad tymi dziecmi czuwa (w naszej szkole jest 16 grup świetlicowych dla klas 0-III);
byłabym pełna obaw puszczając dziecko do szkoły, która wyglądała tak jak za moich czasów – wszyscy samopas, jedna świetlica …

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:najprawdopodobniej wiktoria pojdzie do pierwszej klasy

Matiś też pójdzie na 99%.
Ten jedne procent to wynik zasiania niepewności przez nauczycielkę Matisia, która twierdzi, że nawet jeżeli dziecko chodziło 4 lata do przedszkola (jak Matiś od 2,5 r.ż) i radzi sobie z nauką, ale jest emocjonalnie nieprzystosowane do szkoły to iść nie powinno, bo szkoła go zmiażdży. I sugeruje testy psychologiczne, mimo iż nie są wymagane wg nowych przepisów, tylko deklaracja rodzica.
A nauczycielka swoją sugestię tłumaczy tym, że Matiś czasami w przedszkolu płacze, jak mu coś nie wyjdzie, albo jak się posprzecza z jakimś dzieckiem.
W sumie w domu też jak interakcja z Martą przebiega nie po jego myśli.

Ciekawi mnie czy faktycznie 5-6 -latki już radzą sobie z emocjami w sposób opanowany?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:

Ciekawi mnie czy faktycznie 5-6 -latki już radzą sobie z emocjami w sposób opanowany?
prawei siedmiolatek – strzela ”fochy” jak przegra, jak mu coś nie wyjdzie, niecierpliwi się, nie ma ochoty brać udziału w zajęciach, w któych sobie kiepsko radzi;
ale imo ma jeszcze czas – to jest jeszczce dziecko i dopiero uczy się nad emocjami panować;

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Ciekawi mnie czy faktycznie 5-6 -latki już radzą sobie z emocjami w sposób opanowany?
No coś Ty! :Hyhy:
Wielu dorosłych ma z tym problem
a co dopiero 5-6latek :Hyhy:

mmu Dodane ponad rok temu,

a co myślicie o posłaniu dziecka do szkolnej zerówki? żeby się oswoiło ze szkołą, poznało kolegów, z którymi w części na pewno byłoby w pierwszej klasie?
jest tu jakaś mama, która posłała dziecko do szkolnej zerówki?

ja stoję przed takim dylematem, jeżeli Hania zostanie w przedszkolu, będzie musiała iść do grupy z młodszymi dziećmi (teraz jest w gr. 5-6 latków, połowa idzie do szkoły, reszta zostałaby i dołączyłaby do nich część średniaków), będzie miała inną panią, więc tak naprawdę znowu będzie musiała odnajdywać się w grupie i poznawać panią. Ale za to przedszkole dobrze znane…

sama nie wiem, skłaniam się ku zerówce w szkole, ale jeszcze nie wiem, decyzję muszę podjąć do końca stycznia, bo Hania chodzi do prywatnego przedszkola i trzeba się zadeklarować, czy dziecko będzie chodziło w przyszłym roku

pierwsza klasa odpada, byłaby stracona na wstępie, z tego co tu czytam, moja córa bardzo odbiega od Waszych dzieci, umie napisać “Hania”, zna trochę liter, ale do czytania to jeszcze długa droga…

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus: ale jest emocjonalnie nieprzystosowane do szkoły to iść nie powinno, bo szkoła go zmiażdży. I sugeruje testy psychologiczne, mimo iż nie są wymagane wg nowych przepisów, tylko deklaracja rodzica.

Ja trochę nie rozumiem tłumaczenia, ze dziecko będzie emocjonalnie nieprzystosowane – jeśli dziecko znajdzie się w klasie ze swoimi rówieśnikami (obstawiam, że z roku na rok coraz więcej rodziców pośle dzieci jako 6 latki i bedzie możliwe zakładanie klas jednolitych rocznikowo) to jego najbliżsi koledzy, ci z którymi będzie spędzał najwięcej czasu będą na podobnym etapie – dlaczego szkoła miała by go zmiażdżyć? Myślę, że przed tym “zmiażdżeniem” powinno uchronić dobre przygotowanie szkoły na przyjęcie najmłodszych dzieci. Jeśli kadra będzie miała wszystko w nosie to i 7 latka wystraszy 10 latek, jeśli kadrze będzie zależało to i we wspólnym budynku, przy dobrej organizacji może dobrze czuć się 6 i 12 latek.

Mój 5 latek czytać nie potrafi, nad emocjami też trudno mu zapanować- bardzo łatwo wpada w złość ale to chyba dopuszczalne w tym wieku:Niepewny:

Ja szkołę podstawową zaczynałam niemal ćwierć wieku temu – osobny korytarz dla najmłodszych gdzie starsze klasy nie miały wstępu, osobne pory obiadów, asysta pań do szatni/biblioteki itp.

Mamy pierwszaków: czy to prawda, że w podręcznikach dla pierwszaków linie początkowo szersze niż za naszych czasów? Czy prawdą jest, ze czytanie dopiero od drugiego semestru?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mmu:
pierwsza klasa odpada, byłaby stracona na wstępie, z tego co tu czytam, moja córa bardzo odbiega od Waszych dzieci, umie napisać “Hania”, zna trochę liter, ale do czytania to jeszcze długa droga…

masz jeszcze prawie rok czasu na podjęcie decyzji
imo zerówka w takim wydaniu jak teraz w szkole to stracony rok

edysia Dodane ponad rok temu,

Ja Natalki na 90% nie dam do szkoły.
Jedna świetlica, brak dywanów w klasach, dzieci siedzą w ławkach itd….
W 1 klasie dopiero zaczyna się nauka czytania i liczenia – to plus – tak jak ma być to w programie.
Bo bałam się tego, że Pani idąć starym programem bedzie wymagać a dzieci nic nie będa umiały.
Na szczęście tak nie jest.

W przedszkolu teraz Natalka nie ma nauki czytania czy liczenia.
Chociaż zna juz wiekszość liter – czyta po literze ( nie potrafi składac – ale to norma )
dodaje i odejmuje do 6 itd… takie podstawy
Może za rok cos będzie – ale może.
Zmieniły sie wytyczne programowe.
Maja książki i podstawowe litery
ale nie na zasadzie, że musi umiec tak jak kiedys po przerobieniu litery, tylko dobrze jak sie nauczy a jak nie to nie
– to mnie wkurza masymalnie.
Gdyby teraz w starszakach uczyły dzieci pisac i czytać to bym była o wiele bardziej zadowolona.

Ja raczej nie poślę
1. Szkoła żle przygotowana
2. W przedszkolu o 100 razy lepsza opieka
3. Dziecko mądrzejsze i bardziej samodzielne bedzie jak pójdzie do szkoły w wieku 7 lat.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:Ja się zastanawiam nad zatrzymaniem młodego w domu i puszczeniem go po staremu głównie z dwóch powodów. Pierwszym jest już opisywana przeze mnie wcześniej kiepska opieka w szkole, a drugim, brak dojrzałości emocjonalnej u dziecka. Rozmawiałam z koleżankami przedszkolankami i nauczycielkami od nauczania początkowego i wszystkie zgodnie twierdzą, że o ile większość dzieci do szkół idzie dobrze przygotowana merytorycznie, o tyle poziom rozwoju emocjonalnego jest strasznie niski i wiele dzieci przez to cierpi.
Zaznaczam, że te wypowiedzi dotyczą dzieci, które do tej pory trafiały do pierwszych klas szkół podstawowych, a więc nie 6-latków, a 7-latków.Nie wiem, czy jest sens dodatkowo obciążać dziecko, skoro jeszcze można inaczej.

Masz rację rok w zyciu takiego malucha to masa czasu, nie ma co na siłe wcześniej jak mamy jeszcze wybór

edysia Dodane ponad rok temu,

Ja dodam jeszcze jedno,
teraz dzieci w starszakach będa badane przez pedagoga – psychologa pod kontem umiejetności i przystosowania do szkoły ( w październiku )
Kolejne badanie w kwietniu.

Dla mnie da to duże pole manewru i na pewno pomoże podjąc decyzję

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Ja dodam jeszcze jedno,
teraz dzieci w starszakach będa badane przez pedagoga – psychologa pod kontem umiejetności i przystosowania do szkoły ( w październiku )
Kolejne badanie w kwietniu.

Dla mnie da to duże pole manewru i na pewno pomoże podjąc decyzję
Ale wyniki mają mieć charakter jedynie statystyczny i orientacyjny/pomocny dla rodziców, bez względu na wynik decyzja zostaje w rękach rodziców

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Ale wyniki mają mieć charakter jedynie statystyczny i orientacyjny/pomocny dla rodziców, bez względu na wynik decyzja zostaje w rękach rodziców

Oczywiście, że rodzice decydują.

Znasz odpowiedź na pytanie: Przedszkole czy szkoła za rok??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Gotowe dziś na polsacie
[url]http://www.telemagazyn.pl/program/3496527697.html[/url] premiera 5 sezonu. Pozdrawiam
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Jakie herbaty w ciąży?
Jak w temacie: co pijecie, co polecacie i w jakich ilościach? Ja uwielbiam zieloną herbatę, ale nie wiem ile i czy w ogóle mogę pić taką herbatę podczas ciąży. Z
Czytaj dalej