Przedszkole czy szkoła za rok?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 87)
  • Autor
    Wpisy
  • #101098

    ahimsa

    Jakie są plusy posłania dziecka do szkoły wcześniej?
    Tak łopatologicznie?

    Mówie o obecnych 5-latkach.

    Ja sie waham- nie boje sie, ze sobie nie poradzi ale plus przedszkola jest taki, ze jednak do 17.00 mam otwarte i te 3 posiłki….

    #2754373

    mata-hari

    U nas pierwszoklasiści wszystko mają wspólne z resztą szkoły: szatnię, świetlicę, stołówkę itp. Pierwszaki często płaczą, bo są przeganiane, wyganiane przez dzieci starsze. Znajomej córka już nie chce chodzić do szkoły, bo nie ma jak i gdzie zjeść np. obiadu – jest wyganiana od stolików przez inne, starsze dzieci. Podobnie ma na świetlicy. Panie nie są w stanie zapanować nad wszystkim. Na świetlicach u nas jest przeważnie 100-200 dzieci.

    Mam dokładnie ten sam dylemat, tym bardziej, że mój jest obecnie w zerówce przedszkolnej, z dziećmi o rok starszymi. Patrząc jednak na to, jak wszystko wygląda i słuchając relacji rodziców, którzy w tym roku posłali dzieci co pierwszej klasy, szczerze powiedziawszy wątpię, abym puściła Michała wcześniej do szkoły.



    #2754374

    elza29

    Znajoma mama poslala szesciolatka do pierwszej klasy. Nauczycielka zrobila dzieciom test aby sprawdzic ich wiedze i umiejetnosci. Jedno z zadan mnie zdziwilo bo dzieci musialy same przeczytac dwa polecenia, zrozumiec je i wykonac a bylo to cos typu:” obrysuj koleczkiem kotka w kropeczki”. Inne z zadan np: jakis wyraz z brakujaca literka, dziecko mialo trzy literki do wyboru odpowiednia musialo wpisac. Polowa testu byla matematyczna np: ile jest kolek duzych?- dziecko mialo wpisac odpowiednia liczbe. Test wypadl bardzo marnie. Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania. Jak na moje oko zabrali pisanie i czytanie w zerowce a w pierwszej klasie za malo czasu aby to spokojnie przerobic. Moja pieciolatka swietnie czyta ale z pisaniem gorzej wiec gdybym miala ja w przyszlym roku puscic do pierwszej klasy, napewno bym ja wczesniej „podszkolila”. Aaaa i kolezanki syn wypadl z klasy w tym tescie najlepiej ale nauczycielka poprosila kolezanke zeby go zapisala na jakies zajecia ruchowe bo go „roznosi”:Śmiech:- od tygodnia uczeszcza na karate 😉 Ponoc w klasie jest kilka dzieciaczkow nie zaklimatyzowanych, z nikim sie nie bawia, nie rozmawiaja, nie udzielaja sie Klasa jest 20- osobowa, same szesciolatki

    #2754375

    lea

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    U nas pierwszoklasiści wszystko mają wspólne z resztą szkoły: szatnię, świetlicę, stołówkę itp.

    U nas tez – na pewno w wiekszosci szkol w moim miescie.

    Zamieszczone przez Elza27
    Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania.

    dobre
    smutne zarazem
    smieszno i straszno, o!

    to po to wyrzucono z zerowek nauke czytania, zeby w pierwszej klasie wymagac od rodzicow, aby pomogli? czy juz w przyszlych latach, gdy przyjda do tej pani dzieci po obecnych zerowkach, bedzie sobie radzila…? 😉

    #2754376

    Anonim

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    U nas pierwszoklasiści wszystko mają wspólne z resztą szkoły: szatnię, świetlicę, stołówkę itp. Pierwszaki często płaczą, bo są przeganiane, wyganiane przez dzieci starsze. Znajomej córka już nie chce chodzić do szkoły, bo nie ma jak i gdzie zjeść np. obiadu – jest wyganiana od stolików przez inne, starsze dzieci. Podobnie ma na świetlicy. Panie nie są w stanie zapanować nad wszystkim. Na świetlicach u nas jest przeważnie 100-200 dzieci.

    Mam dokładnie ten sam dylemat, tym bardziej, że mój jest obecnie w zerówce przedszkolnej, z dziećmi o rok starszymi. Patrząc jednak na to, jak wszystko wygląda i słuchając relacji rodziców, którzy w tym roku posłali dzieci co pierwszej klasy, szczerze powiedziawszy wątpię, abym puściła Michała wcześniej do szkoły.

    dla mnie to czysty matrix
    skoro panie nie potrafią zapanować nad starszymi dziecmi, to kto ma to zrobić ???
    u nas na świetlice zapisanych jest 450 dzieci !, na obiady ponad 600; stołówka mikra, ale jakoś dało się zorganizować to tak, żeby KAŻDY miał czas i miejsce zjeść w spokoju i bez stresu posiłek: dzieci z klas 0-3 jedzą na lekcjach, mają stałe godziny, są przyprowadzane przez panie, które ich w tym czasie pilnują i ew. pomogają w sprawnym podchodzeniu do stolików; na klasę przewidziane jest 15 min; starsze klasy które konczą lekcje wcześniej jedzą PO skonczonych lekcjach, na przerwach tylko ci, którzy mają potem zajęcia dodatkowe lub ktrych lekcje kończą się juz po zakończeniu wydawania obiadów (u nas od 11.30 do 15.00);
    imo jak się chce – to WSZYSTKO da się zorganizowac; trzeba tylko trochę pomyśleć (i potrzeba odrobinę chęci i dobrej woli dyrekcji)

    u nas w klasie jest 7 sześciolatków
    nie odbiegają od reszty
    śmialo mogę powiedziec, ze w niektórych sprawach przewyższają siedmiolatki (o wiele sprawniej ubierają/rozbierają się na basenie np. i nie gubia swoich rzeczy)

    #2754377

    klucha

    w Zuzankowej szkole jest ok
    klasy 1-3 mają osobne skrzydło
    do czynienia z uczniami klas 4-6 mają tylko na świetlicy, w bibliotece i na stołówce, a tu są nauczycielki dyżurujące, które mają baczenie.

    Zuzanka namiętnie biega codziennie do biblioteki, zapisana na świetlicę
    żadnych problemów
    na świetlicy nawet od czasu do czasu starsze dziewczyny zapraszają ją do wspólnej zabawy

    jedynym stresem była dla niej stołówka
    zrezygnowała z obiadów
    8 godz. wytrzymuje na kanapkach + przegryzkach, które spakuję jej do plecaka.
    Stres nie był spowodowany starszymi uczniami

    aaa jeszcze szatnia
    cała klasa przed lekcjami zbiera się w szatni do której 15 min przed dzwonkiem przychodzi wychowawczyni i zabiera ich do klasy + po drodze dzieci ze świetlicy. Tak samo po zakończeniu lekcji, zaprowadza dzieci do szatni, następnie odprowadza w miejsce gdzie czekają rodzice, a resztę do świetlicy.

    w Zuzankowej szkole są dwie klasy „0” z takimi samymi zasadami



    #2754378

    mata-hari

    Nic Iza, tylko pozazdrościć 🙁 U nas niestety takich udogodnień dla dzieci nie ma 🙁

    #2754379

    ahimsa

    Zamieszczone przez Elza27
    Znajoma mama poslala szesciolatka do pierwszej klasy. Nauczycielka zrobila dzieciom test aby sprawdzic ich wiedze i umiejetnosci. Jedno z zadan mnie zdziwilo bo dzieci musialy same przeczytac dwa polecenia, zrozumiec je i wykonac a bylo to cos typu:” obrysuj koleczkiem kotka w kropeczki”. Inne z zadan np: jakis wyraz z brakujaca literka, dziecko mialo trzy literki do wyboru odpowiednia musialo wpisac. Polowa testu byla matematyczna np: ile jest kolek duzych?- dziecko mialo wpisac odpowiednia liczbe. Test wypadl bardzo marnie. Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania. Jak na moje oko zabrali pisanie i czytanie w zerowce a w pierwszej klasie za malo czasu aby to spokojnie przerobic. Moja pieciolatka swietnie czyta ale z pisaniem gorzej wiec gdybym miala ja w przyszlym roku puscic do pierwszej klasy, napewno bym ja wczesniej „podszkolila”. Aaaa i kolezanki syn wypadl z klasy w tym tescie najlepiej ale nauczycielka poprosila kolezanke zeby go zapisala na jakies zajecia ruchowe bo go „roznosi”:Śmiech:- od tygodnia uczeszcza na karate 😉 Ponoc w klasie jest kilka dzieciaczkow nie zaklimatyzowanych, z nikim sie nie bawia, nie rozmawiaja, nie udzielaja sie Klasa jest 20- osobowa, same szesciolatki

    Bys sie zdziwiła ale w przedszkolu ( nota bene tez jest to grupa 5 i 6 latków) Mata podreczniki wyglądaja tak samo! I taki 5 latek ma czytac i plynnie liczyc! ba- dodawac tez!:Hmmm…:

    A Mati pojdzie do szkoły gdzie 1-3kl maja osobne wejscie ale nie wiem jak np. z obiadami i swietlica-to juz pewnie wspolne..

    #2754380

    klucha

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    Nic Iza, tylko pozazdrościć 🙁 U nas niestety takich udogodnień dla dzieci nie ma 🙁

    w szkole ok. 1000 uczniów
    ale widać że jak kadra chce to potrafi nad tym zapanować

    ostatnio portier zauważył na monitorach że ktoś obcy wszedł do szkoły
    szukali tej osoby po terenie szkoły
    dopóki nie znaleźli dzieci nie mogły same poruszać się po szkole
    do wc chodziły z nauczycielkami.

    #2754381

    ahimsa

    Zamieszczone przez Klucha
    w szkole ok. 1000 uczniów
    ale widać że jak kadra chce to potrafi nad tym zapanować

    ostatnio portier zauważył na monitorach że ktoś obcy wszedł do szkoły
    szukali tej osoby po terenie szkoły
    dopóki nie znaleźli dzieci nie mogły same poruszać się po szkole
    do wc chodziły z nauczycielkami.

    Nieźle…



    #2754382

    klucha

    Zamieszczone przez Elza27
    Znajoma mama poslala szesciolatka do pierwszej klasy. Nauczycielka zrobila dzieciom test aby sprawdzic ich wiedze i umiejetnosci. Jedno z zadan mnie zdziwilo bo dzieci musialy same przeczytac dwa polecenia, zrozumiec je i wykonac a bylo to cos typu:” obrysuj koleczkiem kotka w kropeczki”. Inne z zadan np: jakis wyraz z brakujaca literka, dziecko mialo trzy literki do wyboru odpowiednia musialo wpisac. Polowa testu byla matematyczna np: ile jest kolek duzych?- dziecko mialo wpisac odpowiednia liczbe. Test wypadl bardzo marnie. Nauczycielka oznajmila rodzicom ze czeka ich duzo pracy bo ona nie jest w stanie sama nauczyc dzieci czytania i pisania. Jak na moje oko zabrali pisanie i czytanie w zerowce a w pierwszej klasie za malo czasu aby to spokojnie przerobic. Moja pieciolatka swietnie czyta ale z pisaniem gorzej wiec gdybym miala ja w przyszlym roku puscic do pierwszej klasy, napewno bym ja wczesniej „podszkolila”. Aaaa i kolezanki syn wypadl z klasy w tym tescie najlepiej ale nauczycielka poprosila kolezanke zeby go zapisala na jakies zajecia ruchowe bo go „roznosi”:Śmiech:- od tygodnia uczeszcza na karate 😉 Ponoc w klasie jest kilka dzieciaczkow nie zaklimatyzowanych, z nikim sie nie bawia, nie rozmawiaja, nie udzielaja sie Klasa jest 20- osobowa, same szesciolatki

    moje dziecko w zerówce nauczyło się dopiero czytać
    a pisać nauczyło się samo – drukowanymi i koślawymi literami
    w 0 było głoskowanie, sylabowanie, itd

    tak naprawdę teraz w 1 klasie uczy się pisać

    jestem po pierszym zebraniu klasowym
    i musze powiedzieć że dużo z przygotowania do nauki wczesnoszkolnej zawdzięczamy pani z przedszkola
    80% grupy zerówkowej poszło razem do tej samej klasy
    wychowawczyni naprawdę była zaskoczona
    że dzieci są dobrze przygotowane: czytają, potrafią się podpisać, dodawać, rozpoznaja figury geometryczne, itd.

    #2754383

    chilli

    najprawdopodobniej wiktoria pojdzie do pierwszej klasy



    #2754384

    gacka

    Mam ten sam dylemat – jeszcze do niedawna uparcie twierdziłam, że Jula pójdzie normalnie, ze swoim rocznikiem do I klasy, zerówkę planowałam w przedszkolu, ale patrząc na to, co dzieć umie sądzę, że poradziłaby sobie już w szkole, a zerówka może ją tylko zatrzymać w tych umiejętnościach. Tylko boję się tej szkoły ze względu na starsze dzieci. U nas raczej nie ma wydzielonej przestrzeni dla maluchów (muszę to sprawdzić, bo nad posłaniem jej szybciej do szkoły myślę od kilku dni).

    #2754385

    vinga

    Chciałabym Antka posłać jako 6 latka, ale to dopiero za 2 lata, będzie ostatnim rocznikiem z wyboru, Klara obowiązkowo pójdzie jako 6-latek, nie chcę by chodzili razem do jednej klasy i obawiam się, że w tym 2012 roku i tak będą przepełnione klasy…

    #2754386

    anna-pl

    Oliwia idzie do szkoły. Nie będę jej zatrzymywać skoro i tak w końcu wszystkie dzieciaki pójdą. Teraz jest w grupie 5-6 latków. Przenieśli ją z 5-latków już pierwszego dnia, twierdząc, że jest bardzo bystra.
    Z tego co mówiła pani, dzieci będą miały już w przedszkolu wstęp do literek.
    Także liczę na to, że jednak czegoś się nauczy przed szkołą.

    Nie mam oporów absolutnie żadnych, ponieważ wiem, że program dla sześciolatków w szkole jest dużo prostszy i jakoś lepiej skonstruowany niż dla siedmiolatków.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 87)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close