przedszkole ekologiczne

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #95085

    ekoludek

    Witam wszytskich serdecznie!
    We wrześniu otwieramy własne przedszkole. Budynek jest położony w pięknym miejscu, nieopodal lasu, pod miastem, jednak z dala od miejskiego zgiełku. Mamy świetną kadrę pedagogiczną, ogromny plac zabaw, dużo przestrzeni na zabawę. Planujemy zrobić własny ogródek, gdzie dzieci mogły by same zasadzić i dbać o roślinki i warzywa. Po za tym będziemy mieć własne mini zoo. Chcieliśmy otworzyć przedszkole z prawdziwego zdarzenia, takie jak za granicą a jakich niestety brak u nas. Jestesmy jednak ciekawi Waszej opini na temat tego co jeszcze powinno znaleść się w takim wymarzonym przedszkolu? Czego chcielibyście dla Waszych dzieci? Na co zwracacie największą uwagę? Na jakie zajęcia dodatkowe chcielibyście aby uczestniczyły Wasze dzieci?
    Pozdrawiam wszytstkich bardzo serdecznie i czekam na Wasze opinie:)

    Ekoludek

    #1998266

    kordelia

    Jako że pracuję w Dziale Jakości w firmie produkcyjnej i byłam w trakcie wdrażania systemu ISO 14001 przyszła mi na mysl opcja zapoznania dzieci w takim przedszkolu z segregacją odpadów. U nas w firmie wszędzie jest taka segregacja i np. nawet w biurze mamy 4 kosze na śmieci oznakowane kolorystycznie i opisane (dla dzieci mogłyby byc to obrazki, co tam wrzucać).
    Marzyłoby mi sie żeby w takim przedszkolu panie nauczyły moje dziecko jeść warzywa i owoce, bo np. z surówek przechodzi tylko tarte jabłko, najwyzej marchew i nic więcej. Ja np. chciałabym aby moje dziecko było karmione, bo wiem, że często zachęcona opowieścią lub nakarmiona zje cąły obiad, a tak często wraca głodna, bo panie karmia tylko na żądanie dziecka. Karmiona to wcale nie znaczy zmuszana:)
    W moim państwowym przedszkolu nie brakuje mi zajęc dodatkowych, bo dla dzieci to i tak jest wiele atrakcji, ale takiej większej uwagi do każdego dziecka. Czasem irytuje mnie to, gdy odbieram dziecko z przedszkola, a córka w bucikach ortopedycznych lewy na prawa nogę, niezawiązanych, jedyna spinka z grzywki zgubiona, gdy innym dziewczynkom poprawia sie po 6 frotek na warkoczach… Ogólnie takiego dopilnowania mi brakuje.
    I co ważne, aby dzieci mogły często korzystać ze świeżego powietrza.
    Nie trzeba czasami niczego niezwykłego, aby dzieci miło wspominały swoje przedszkolne lata. A poznanie zycia mrówki, biedronki, umiejętnośc rozpoznania drzew i wiedza o tym, ze czarne ptaki to zazwyczaj gawrony i kawki, a nie wrony, jak to dorosli uogólniają da o wiele więcej niz mnóstwo dodatkowych zajęć.
    Życzę powodzenia i uśmiechniętych przedszkolaków!

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close