przedszkole montesori albo waldorfowskie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #112180

    moni-ka

    może Wasze dzieci uczęszczają do któregoś z tych przedszkoli?
    chętnie poznam opinie

    z góry dziękuję 🙂

    #5081194

    bep

    Zamieszczone przez moni_ka
    może Wasze dzieci uczęszczają do któregoś z tych przedszkoli?
    chętnie poznam opinie

    z góry dziękuję 🙂

    pamiętam, że Dorotki1 chłopcy chodzili. Do montesori.
    Była bardzo zadowolona 🙂



    #5081195

    joa133

    moje dzieci chodzą do pkola waldorfskiego,jestem bardzo bardzo zadowolona. mogę podać link na pw do naszego pkola, gdzie jest dużo rzeczy opisanych, podać informacje, ktore szukasz, chcesz wiedzieć.

    #5081196

    jorggus

    Mój synek chodzi do montesori. Uczucia mieszane. Od razu zaznaczam,iż jest to przedszkole państwowe, więc jest 26 dzieci w jednej grupie.
    1. Grupy mieszane wiekowo (od 3 do 6 lat)-jak synek był 3-latkiem to czasami miał problemy z tymi starszymi chłopcami w grupie-popychanie, zabieranie zabawek, wyśmiewanie się z młodszych itp.Pewnie jest inaczej w prywatnych przedszkolach montesori:mniejsze grupy i panie potrafią tą zróżnicowaną wiekowo grupę opanować. Teraz syn jest starszy więc nie ma problemu.
    2. Moje pierwsze wrażenie z tego przedszkola:”NO A GDZIE SĄ ZABAWKI???”. Nie ma tu prostych, plastykowych, kolorowych zabawek typu samochody-resorowce, maskotki itp. Jak chcesz samochodzik, to musisz sobie sam zrobić np. skręcić z takich metalowych konstrukcji i chyba widziałam drewniane… Wszystko jest tu takie strasznie mądralińskie… Najpierw myślałam, że to trochę za mądre i za dorosłe jak na takiego dzieciaczka, ale mąż mi wytłumaczył, że resorowce i inne „mało ambitne” zabawki to on ma w domu.
    3. W dzień przynoszenia zabawek (chyba w każdym przedszkolu jest taki dzień, kiedy dziecko może przynieść z domu własną zabawkę) jest zakaz przynoszenia zwykłych zabawek (np.samochodzików)-można przynosić tylko zabawki edukacyjne, np. puzzle, gry planszowe…
    4. Na plus: jest większa liczba pań na grupę (niż w zwykłych przedszkolach państwowych) i każda grupa ma do dyspozycji dwie sale (jedna jest przeznaczona do zabawy, druga do „pracy”).

    Szczęka mi opadła jak któregoś razu przychodzę do przedszkola odebrać synka, a on siedzi na podłodze na środku sali, przed nim leży dywanik na którym jest but i pasta do butów, a on z podtoczonymi rękawami i szczotką w ręku pastuje tego buta…::::))))) a reszta dzieci stoi wokół niego i nie może się doczekać swojej kolejki:::))))
    Poza tym jest dużo pracy z piaskiem, kamieniami, muszelkami i innymi darami natury. Układają z nich mandale, przesypują z naczynka do naczynka itp.
    Tak to wygląda w praktyce.
    Czasami mam wrażenie że to wszystko jest za „poważne” i że trochę mu przez to odbieram beztroskie dzieciństwo, ale z drugiej strony jest w tym jakiś sens.
    No i największy plus: w tym roku planuję wysłać młodszego synka do tego przedszkola i obaj będą razem w jednej grupie!

    Poza tym praktycznie codziennie po południu są zajęcia dla rodziców (lub rodziców z dziećmi)-oczywiście dobrowolne- dotyczące pedagogiki montesori, zajęć plastycznych i ruchowych z dziećmi.

    #5081197

    apolosiek

    Zamieszczone przez jorggus
    Mój synek chodzi do montesori. Uczucia mieszane. Od razu zaznaczam,iż jest to przedszkole państwowe, więc jest 26 dzieci w jednej grupie.
    1. Grupy mieszane wiekowo (od 3 do 6 lat)-jak synek był 3-latkiem to czasami miał problemy z tymi starszymi chłopcami w grupie-popychanie, zabieranie zabawek, wyśmiewanie się z młodszych itp.Pewnie jest inaczej w prywatnych przedszkolach montesori:mniejsze grupy i panie potrafią tą zróżnicowaną wiekowo grupę opanować. Teraz syn jest starszy więc nie ma problemu.
    2. Moje pierwsze wrażenie z tego przedszkola:”NO A GDZIE SĄ ZABAWKI???”. Nie ma tu prostych, plastykowych, kolorowych zabawek typu samochody-resorowce, maskotki itp. Jak chcesz samochodzik, to musisz sobie sam zrobić np. skręcić z takich metalowych konstrukcji i chyba widziałam drewniane… Wszystko jest tu takie strasznie mądralińskie… Najpierw myślałam, że to trochę za mądre i za dorosłe jak na takiego dzieciaczka, ale mąż mi wytłumaczył, że resorowce i inne „mało ambitne” zabawki to on ma w domu.
    3. W dzień przynoszenia zabawek (chyba w każdym przedszkolu jest taki dzień, kiedy dziecko może przynieść z domu własną zabawkę) jest zakaz przynoszenia zwykłych zabawek (np.samochodzików)-można przynosić tylko zabawki edukacyjne, np. puzzle, gry planszowe…
    4. Na plus: jest większa liczba pań na grupę (niż w zwykłych przedszkolach państwowych) i każda grupa ma do dyspozycji dwie sale (jedna jest przeznaczona do zabawy, druga do „pracy”).

    Szczęka mi opadła jak któregoś razu przychodzę do przedszkola odebrać synka, a on siedzi na podłodze na środku sali, przed nim leży dywanik na którym jest but i pasta do butów, a on z podtoczonymi rękawami i szczotką w ręku pastuje tego buta…::::))))) a reszta dzieci stoi wokół niego i nie może się doczekać swojej kolejki:::))))
    Poza tym jest dużo pracy z piaskiem, kamieniami, muszelkami i innymi darami natury. Układają z nich mandale, przesypują z naczynka do naczynka itp.
    Tak to wygląda w praktyce.
    Czasami mam wrażenie że to wszystko jest za „poważne” i że trochę mu przez to odbieram beztroskie dzieciństwo, ale z drugiej strony jest w tym jakiś sens.
    No i największy plus: w tym roku planuję wysłać młodszego synka do tego przedszkola i obaj będą razem w jednej grupie!

    Poza tym praktycznie codziennie po południu są zajęcia dla rodziców (lub rodziców z dziećmi)-oczywiście dobrowolne- dotyczące pedagogiki montesori, zajęć plastycznych i ruchowych z dziećmi.

    :Śmiech: Boskie 😀

    #5081198

    mimbla

    Ja również zastanawiałam się nad wyborem montesori. Znam osobę która ma dziecko w takim przedszkolu i sobie też bardzo chwali. (Przedszkole polecane jest szczególnie dla dzieci ze spektrum autyzmu, ponoć bardzo pomaga w wyjściu do świata.) Ale ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu dzięki namowom i wyjaśnieniom przyjaciółki, która jest przedszkolanką i stanowczo mi montesori odradza.



    #5081199

    moni-ka

    jorggus dziękuję za taką wyczerpującą odpowiedź 🙂

    Zamieszczone przez Mimbla.
    Ja również zastanawiałam się nad wyborem montesori. Znam osobę która ma dziecko w takim przedszkolu i sobie też bardzo chwali. (Przedszkole polecane jest szczególnie dla dzieci ze spektrum autyzmu, ponoć bardzo pomaga w wyjściu do świata.) Ale ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu dzięki namowom i wyjaśnieniom przyjaciółki, która jest przedszkolanką i stanowczo mi montesori odradza.

    Mimbla a dlaczego koleżanka Ci odradziła takie przedszkole?

    .

    #5081200

    mimbla

    Ja co prawda nie jestem specjalistką po prostu pytałam jako rodzic, który nic nie wie. Ogólnie przedstawiła mi filozofię tego przedszkola i tam kieruje się dziecko w kierunku zupełnej samodzielności, samowystarczalności, wręcz egocentryzmu gdzie drugi człowiek, czytaj: (rodzic, przyjaciel, rodzina…etc) nie są do niczego potrzebni.
    Mi akurat to nie odpowiada aczkolwiek rozumiem, że są rodzice którzy uważają to za zaletę. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdzie trzeba liczyć tylko na siebie. Dzieci np nie czytają tam bajek, mają żyć tylko w realnym świecie, ma nie być marzeń tylko plany.
    Cytując koleżankę” jeśli chcesz wychować dziecko na zapatrzonego w siebie, zupełnie samodzielnego, niewrażliwego, pewnego siebie wręcz do przesady to polecam Montessori.” To tak w skrócie bo pamiętam że ta rozmowa była bardzo długa.
    Polecane dla dzieci bardzo nieśmiałych, strachliwych, niewierzących w siebie, autystycznych bo rzeczywiście uczy samodzielności.

    #5081201

    jorggus

    Zamieszczone przez Mimbla.
    Ja co prawda nie jestem specjalistką po prostu pytałam jako rodzic, który nic nie wie. Ogólnie przedstawiła mi filozofię tego przedszkola i tam kieruje się dziecko w kierunku zupełnej samodzielności, samowystarczalności, wręcz egocentryzmu gdzie drugi człowiek, czytaj: (rodzic, przyjaciel, rodzina…etc) nie są do niczego potrzebni.
    Mi akurat to nie odpowiada aczkolwiek rozumiem, że są rodzice którzy uważają to za zaletę. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdzie trzeba liczyć tylko na siebie. Dzieci np nie czytają tam bajek, mają żyć tylko w realnym świecie, ma nie być marzeń tylko plany.
    Cytując koleżankę” jeśli chcesz wychować dziecko na zapatrzonego w siebie, zupełnie samodzielnego, niewrażliwego, pewnego siebie wręcz do przesady to polecam Montessori.” To tak w skrócie bo pamiętam że ta rozmowa była bardzo długa.
    Polecane dla dzieci bardzo nieśmiałych, strachliwych, niewierzących w siebie, autystycznych bo rzeczywiście uczy samodzielności.

    Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem o bajkach-u mojego synka czytanie bajek jest na porządku dziennym, dzieci przynoszą z domów swoje książeczki z bajkami i często przychodzą też rodzice poczytać bajki całej grupie. Ze dwa razy w miesiącu przyjeżdżają do nich teatrzyki, które również wystawiają bajki-więc nie wie skąd ten pogląd o braku bajek, a co im mają czytać-wydarzenia z prasy codziennej???
    Stwierdzenia „egocentryczny” i „niewrażliwy” również wydają mi się grubo przesadzone…
    Co do samodzielności, to zgadzam się w 100%, ale ja to postrzegam jako plus. Np. mój niespełna 5-letni synek sam robi sobie kanapki w domu i sprawia mu to ogromną radochę i zauważyłam, ze dużo dłużej potrafi sam zająć się malowaniem, wycinaniem, wyklejaniem-gdzie wcześniej było mu w głowie głównie oglądanie bajek. A poza tym widzę u niego dużo więcej cierpliwości do młodszego brata niż miał wcześniej (taka jest jedna z głównych idei montesori i grup mieszanych wiekowo: starsze dzieci uczą się opiekuńczości wobec młodszych, młodsze uczą się umiejętności od starszych).

    #5081202

    mimbla

    Ja piszę z pozycji matki która nie ma dziecka w tym przedszkolu więc bazuję tylko na literaturze i właśnie na opiniach koleżanki przedszkolanki. Widzę wady i zalety.
    I nasuwa mi się jeszcze pytanie jak radzą sobie dzieci na późniejszym etapie, gdy z przyjaznego przedszkola trafiają w realia życia czy chociażby szkoły podstawowej? Dziecko, które nauczone jest życia i polegania tylko na własnych decyzjach, które bawi się (uczy) czym chce, gdzie chce, i kiedy chce jak odnajduje się gdy nagle przychodzi mu się zmierzyć z koniecznością siedzenia przez 45 minut w ławce, czytania na lekcji książki którą każe czytać nauczyciel, czy uczestniczenia w lekcji matematyki gdy chce akurat wtedy malować?
    Czy dla niektórych dzieci nie jest to szokiem i nie rodzi frustracji?



    #5081203

    mam

    Wszystko ma swoje + i – trzeba wybrać co komu akurat pasuje.. Mnie nie podobają się mieszane grupy bo nawet w grupie moich chlopcow dzieci w tym samym wieku, z różnych miesiecy roznie sie rozwijają.. A Ci starsi nie zawsze chcą i potrafią się młodszymi zająć..

    Szwagierka nie zdecydowała się na Montessori z tych względów co opisala Mimbla + jej własna wizyta tam dwa razy.. Jednak nie ma co uogólniać a przy wyborze kierowałabym się głównie swoimi odczuciami.. Ja tak 2 razy wybrałam a najlepszą nagrodą jest zadowolenie dzieci:).

    #5081204

    jorggus

    Zamieszczone przez Mimbla.
    Ja piszę z pozycji matki która nie ma dziecka w tym przedszkolu więc bazuję tylko na literaturze i właśnie na opiniach koleżanki przedszkolanki. Widzę wady i zalety.
    I nasuwa mi się jeszcze pytanie jak radzą sobie dzieci na późniejszym etapie, gdy z przyjaznego przedszkola trafiają w realia życia czy chociażby szkoły podstawowej? Dziecko, które nauczone jest życia i polegania tylko na własnych decyzjach, które bawi się (uczy) czym chce, gdzie chce, i kiedy chce jak odnajduje się gdy nagle przychodzi mu się zmierzyć z koniecznością siedzenia przez 45 minut w ławce, czytania na lekcji książki którą każe czytać nauczyciel, czy uczestniczenia w lekcji matematyki gdy chce akurat wtedy malować?
    Czy dla niektórych dzieci nie jest to szokiem i nie rodzi frustracji?

    Tu chyba masz na myśli „normalne” przedszkole?
    Bo z tego co ja wiem, to w przedszkolu montesoriańskim to oni mają zaplanowane zajęcia na dany dzień i np. kiedy jest język angielski-to nie ma w tym czasie zabawy, to samo zajęcia plastyczne, ruchowe itp. Ogólnie to mam wrażenie, że nie bardzo mają tu czas na ogólne „nicnierobienie” i wałęsanie się z kąta w kąt- i myślę że pod tym względem dzieci z takiego przedszkola będą lepiej przygotowane do obowiązków szkolnych i siedzenia w ławce niż np. dzieci z przedszkola, gdzie ciągle jest „czas wolny” i każde dziecko „bawi się czym chce, gdzie chce, i kiedy chce”.
    Ale zobaczymy jak to będzie w praktyce, kiedy Jaś pójdzie do szkoły;)))



    #5081205

    mam

    A co to znaczy normalne?;) Chodzi Ci o państwowe, że dzieci jest za dużo i nie zawsze Panie panują nad wszystkim?

    #5081206

    ojciec-karmiacy

    Witam:)

    Przyszedłem na forum w innej sprawie, ale skoro już o Montessori mowa, to mogę coś powiedzieć.

    Pedagogiki Marii Montessori nie da się opowiedzieć w dwóch zdaniach. Przede wszystkim jest to metoda humanistyczna, a więc zorientowana na wartości – empatia, umiejętność życia w grupie, pomoc słabszym (to dlatego grupy są mieszane wiekowo).
    Głównym założeniem pedagogiki Montessori jest „Pomóż mi zrobić to samemu” – a więc samodzielność dziecka, ale dziecka, które funkcjonuje w grupie. W tym wychowaniu chodzi o to żeby wychować ludzi, którzy będą kompetentni, świadomi swej wartości, otwarci na pomoc słabszym, ale nie tacy którzy pozwolą się wykorzystywać.
    Mówi się o tym, że metoda Montessori jest dla wszystkich dzieci, ale nie dla wszystkich rodziców. Jeżeli nam się to nie podoba, to pewnie nie jest dla nas i szkoda na to czasu.
    Jest to metoda niedyrektywna – nie ma tam nagród, ani kar. To znaczy nie powinno być, ale jest to system otwarty i w każdym przedszkolu może wyglądać troszkę inaczej.

    Z perspektywy rodzica dziecka niepełnosprawnego mogę powiedzieć, że po 1,5 roku pracy w przedszkolu Montessori mój syn nadrobił roczne opóźnienie do rówieśników. Pomaga młodszym dzieciom się ubierać, tak jak starsi pomagali jemu. Teraz przeszedł bez problemów test dojrzałości szkolnej, chociaż nie ma jeszcze 5 i pół roku. Nam to odpowiada i to chyba jest kluczem. Rodzice powinni wybierać to co nie budzi ich zastrzeżeń, bo nic nie jest dobre dla wszystkich. Pozdrawiam:)

    #5081207

    moni-ka

    mimbla – nie obraź się – ale odnoszę wrażenie, ze Twoja koleżnaka-przedszkolanka wypowiadała się w temacie w którm była zielona
    w montessori nie tylko czyta się bajki ale jest nawet rozróżnienie bajek i baśni i czyta się je w oddzielnych blokach
    egocentryzm polega na centralnym umiejscowieniu własnej osoby w świecie i przekonaniu o tym, że jest się najważniejszą osobą, a świat „kręci się wokół mnie” a to zaprzecza podstawowej ideii montesorii tj wychowaniu w szacunku dla dziecka (tj własnej osoby) i osób trzecich
    myślę, że może jej chodziło o indywizdualizm który się rozwija, ale ta indywidualizacja kształcenia to chyba akurat plus bo nie wydaje mi sie aby sztampowe kształcenie było zaletą
    metoda montesorii to: wychować „człowieka odpowiedzialnego za siebie i za świat, potrafiącego kochać i dawać miłość – a to się ma chyba nijak do opinii Twojej koleżanki
    to tak k’woli wyjaśnienia żeby nie wprowadzać ludzi w błąd 😉

    natomiast mnie zastanawia to co i Ciebie 🙂 tj jak te montessoriańskie dzieciaki radzą sobie na kolejnych etapach edukacji
    ja akurat rozważam przedszkole waldorfowskie bo takie mamy u nas, i mamy też później możliwośc kontynuować naukę w SP gddzie jest klasa z elementami wychowania waldorfowskiego, tyle że to jest jedna klasa i jedna szkoła i gdy na przykład moje córka pójdzie do innej szkoły to nie wiem jak to będzie :Hmmm…: zderzenie z rzeczywistością

    tak sobie z mężem rozważamy żeby puścić ją do tego waldorfa a na jakieś popołudnie puścić ją na dodatkowe „normalne” zajęcia tak żeby wiedziała, ze sa też inne „formy” zachowania rówieśników i prowdzących poza tymi specyficznie waldorfowskimi 🙂

    na razie jestem po pierwszej rozmowie z p dyrektor a w marcu mam isc na „dogłebną penetrację ” przedszkola i zobaczymy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close