***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Cześć i czołem:)
My mamy chyba mały kryzysik ale tak jak pisałam w poprzednim watku ogranicza się do płaczu przed spaniem. Choć dzis już rano była próba udawanego płaczu przed wyjściem coby zmiekczyć rodziców i mopze by tak odebrali przed spaniem. Ale “żałość” nie zrobiła na nas wrazenia (tzn. udaliśmy że nie zrobiła) Poszła bez problemu, została tez ale jakas taka przygaszona była dziś. Zobaczymy jak jej dziś pójdzie to płakanie bo oświadczyła, ze i tak będzie plakać:)

Monika i Iza – 3 lata!

108 odpowiedzi na pytanie: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

effcia Dodane ponad rok temu,

wRRRRRR…..

Franek nie płacze. ale wczoraj wrócił z przedszkola taki wyciszony, spokojny, trochę smutnawy, że się nieustannie dopytywałam, czy aby dobrze się czuje….jak nie moje dziecko! grzecznie sam się bawił, zjadł kolację i poszedł spać przed 20. dziś wymaszerował do przedszkola bez ociągania.
za to mąż rano usłyszał na dzień dobry rewelację, to znaczy pytanie, czy chodzimy z Frankiem do jakiejś poradni, bo dziecko jest nadpobudliwe. wrrrrrrrr…. zatrzęsło mną, taka diagnoza po ledwie 3 dniach obserwowania dzecka w kompletnie nowej dla niego sytuacji?????

w dodatku w przedszkolu cisza na temat ewentualnego zebrania z rodzicami. ograniczyli się do wywieszenia informacji o opłatach, a ja chcę wiedzeć więcej!!!!
no zła dziś jestem….

Effcia i dzieciaki

figa Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Się przeklejam zgodnie z dyrektywą :DDD

Dziś Ptysia ma kiepski dzień.
Podsiusiała spodenki od piżamki, rano była w kiepskim nastroju.
Trudniej wciągała się dziś w zabawę.
Może to wpływ tej paskudnej pogody (ja też nie bardzo mogę się pozbierać) a może zbliża się pierwsza infekcja.
Pożyjemy zobaczymy… chociaż jeśli Ptysia się rozchoruje, to będzie kłopot bo opiekunka nie zechce zostać z chorą Ptysią (wiem to od wczoraj), nowej opiekunki jeszcze nie mam a urlop się kończy.
Echhh…

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: wRRRRRR…..

Może pani na niego krzyczała? Skoro taki “nadpobudliwy” to musiał rozrabiać i może to przeszkadzało komuś? A teraz to biedaczek przeżywa.

U nas koniec tygodnia chyba skończy się chorobą 🙁
Kubek w nocy kręcił się, kilka razy budził i taki niewiadomoco poszedł do przedszkola.
A tam zauważyłam mamę Maksia ( kolegi Kuby z grupy, z który się wczoraj bawił), która poinformował panią, że Maks jest chory :(((((
Jak po niego pójdę to zobaczymy jak się sprawował, no i wieczorem albo w nocy choróbsko może się pojawić. Oby nie.
U nas wywiesili termin zebrania i karteczki z opłatami. Razem z rymiką, ubezpieczeniem trochę się tego nazbierało. Buuuu.

Teraz pozytywy:
Dzieć zaakceptował przedszkole, mało tego bardzo lubi tam chodzić i nawet nie ma czasu buziaka dać na pożegnanie.
Pięknie się sprawuje, bawi, uczestniczy w zajęciach, zuch facet. A tak się bałam, bo on do tej pory tylko ze mną w domu był.

MIłego zakończenia tygodnia i już dzisiaj super weekendu 🙂

Aga i Kuba 3 lata

Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Nina nadal dobrze.
Rano co prawda troche się ociagała przy ubieraniu, wstawaniu z łóżka, ale z domu wybiegła ostatecznie w podskokach . W przedszkolu szybko założyła kapcie i na salę tez w podskokach, usmiechnięta. Podobno jest jednym z nielicznych dzieci które nie płaczą, dobrze sie zaaklimatyzowała, dużo sie odzywa, słucha poleceń.
Strasznie jestem dumna z mojego przedszkolaka 🙂

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

u nas tydzień kończy się tak samo, jak sie zaczął, tzn. rano ryk, że ‘JA NIE CIEM DO PSIEKOLA!!!!!!’
jednak jestem cały czas dobrej myśli, że lada chwila się skończy ten cyrk, bo dziś (odpukać) było rano już trochę lepiej w domu…

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Witamy się czwartkowo;)

U nas Dominiś bez zmian…zadowolony i chętnie chodzi. Najbardziej go cieszy, że spotka się z kolegami.

A Filipek rano przed wejściem do sali nadal płacze, rozstanie z mamą jest najgorsze…mam nadzieję, że niedługo się to zmieni.
Podobno szybko się uspokaja i zaczyna bawić. W ciągu dnia jest dobrze, uczestniczy w zajęciach i ładnie je.

Zebrania jeszcze nie mieliśmy, ma być za kilka dni. Do wyboru było mnóstwo zajęć dodatkowych (nawet taniec towarzyski), ale zapisałam jedynie Dominika na angielski.

Przed nami weekend…mam nadzieję, że maluchy nie rozleniwią się i w poniedziałek bez problemu pójdą do przedszkola;)

Ślemy buziaki dla przedszkolaków
Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

asp Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Witamy!!!
U nas było wszystko dobrze do wczoraj. Biedna płakała i nie chciała iść spać. Tak się cieszyłam że bez problemów, bez płaczu chodzi do przedszkola a tu prosze – już ma dość. Mam nadzieję że szybko minie ten kryzys.
Pozdrawiam wszystkich przedszkolaków.

Aga & Julka (02.08.03)

gwiazda Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

A u nas pojawił się kryzys. Nastusia nie chciała iść dzisiaj do przedszkola. Wydaje mi się, że głownie przez to że się nie wysypia. Do spania naszykowana jest już o 20 a zasypia dopiero o 22 lub 23. Rano jest niewsypana i marudzi. Dzisiaj wyjątkowo, przez godzinę ściągałąm ją z łózka. Jak wkońcu wstała to przez cały czas mówiła mi żebym została z nią w przedszkolu. Wychodziła z domu uśmiechnęta, więc myślałam że już się rozbudziła i zapomniała, ale jak zaprowadziłam ją do sali to zaczęła płakać i prosić mnie żebym została. Serce mi się kraje jak sobie przypomnę, nawet sama się popłakałam. Przez cały czas nie mogę się pozbierać i jest mi smutno. Zresztą dzisiaj w jej grupie bardzo dużo dzieci płakało. To tyle. A zebrania u nas jeszcze nie było.

Anastazja 3,8 l. i Michał 4 m.

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

U nas dziś tak jak wczoraj, czyli płacz w domu i przedszkolu (litościwie robi przerwę w aucie), ale płacząc woła do mnie “idź do placi”.Ja przezywam ten ranny płacz mało, bo sie go spodziewałam i się uzbroiłam; jak Ją znam to po 2 tygodniach odpuści.
Dziś rano obcałowała panią dyrektor .

Monika i Basia (22.09.2003)

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Aguś…kopę lat! Gdzie Ty się podziewasz? Pewnie już w Poznaniu na stałe obsiedliście?
Daj znać co i jak;)

Buuuziaczki
Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Będzie dobrze 🙂 Skoro i tak Cie wygania do pracy 😉
Niezła jest z tym obcałowywaniem , moja nie az taka wylewna, ogranicza sie do stwierdzenia że panie sa bardzo miłe. I nazywa je “pani w fartuszku” i “pani bez fartuszka” . Imion nie uznaje.

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Zuza padla wczoraj chwilke po 21 i spala dzis do 6 w swoim pokoju, potem tuptuptup do nas i wspolna kimka do 7. Chetnie zjadla wase z maslem, popila herbata. Podczas sniadania zapytala kiedy przedskzole jest zamkniete (pytala o to juz wczoraj przy wyjsciu). Po wyjasnieniach, ze w weekend przyjela do wiadomosci i poszla sie ubierac – bo ona jest juz stara baba i dzielny przedszkolak i ubiera sie SAMA. Przed wyjsciem (odprowadza ja tata) dostalam buziaka, upewnila sie, ze przyjdziemy po podwieczorku i tyle ja widzialam. Mam wrazenie, ze opadl pierwszy entuzjazm – ale juz chyba powoli rozumie, ze przedszkole co nowa codziennosc. Przedwczoraj miala lekki katarek wieczorem, czesto kichala, ale natarlam pulmexem, dalam cebion, majerankowa pod nosek i nic sie z tego nie wyklulo (tfutfu) – poza tym wlasnie ida jej (w koncu!!!) piatki i moze to stad…
aaa, wczoraj juz nie plakala w ciagu dnia, byl tylko jeden smuteczek, ale pani to szybko wychwycila i po ustaleniu, ze rodzice tez ja bardzo kochaja i przyjda po podwieczorku ladnie bawila sie dalej.
Od poniedzialku zaczyna sie u nas rytmikia, korektywa i angielski, wiec bedzie nowe wzmocnienie – mam taka nadzieje :)))

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

No…wie dziecię jak sobie chody wyrobić u dyrekcji;)

Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Dzielna “stara baba” .
Mój dzieć bardzo chętnie sam się ubiera, ale potem wstyd wyjść z domu…wszystko co możliwe, założone odwrotnie 😉

Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

gwiazda Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

U nas też kryzys. Myślę lub mam nadzieję, że potrwa to tylko tydzień. Zobaczymy. Ja myślę, że gdyby mój Nastek chodził spać o 20 to takiego problemu by nie było. U nas też rodzice jakoś wcześnie te dzieci odbierają. Jak idę po nią ok 15 to już dzieci prawie niema. Zastanawiam się czy ci rodzice nie pracują a może dziadkowie je odbierają?? Pani mi mówiłą, że Nastka po leżakowaniu to zawsze jest smutna bo rodzice zaczynają już swoje dzieci odbierać a po nią jeszcze nikt nie przyszedł. No cóż mam nadzieję, że niedługo to minie.
Pozdrawiam

Anastazja 3,8 l. i Michał 4 m.

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Ja codziennie słyszę identyczny tekst od mojego Filipka. Dopóki nie zobaczy przedszkola jest w miarę OK, ale potem “nie ciem, nie ciem”.
Ale będzie lepiej…musi być;)

Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

gwiazda Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Gratulacje dla dzielnej Zuzanki

Anastazja 3,8 l. i Michał 4 m.

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

u nas nadal bez kryzusu:))
w poniedzielek i wtorek odbieralam dziecko wyciszone i zaspane (nie spala) ale w srode spala bite 2 godziny i odebralam w koncu moja zywiolowa i usmiechnieta Gosie:) przedszkolanki znalazaly na nia sposob i klada jej materac pol metra od wszystkich dzieci….dziecko zasnelo w 5 minut:) nie miala z kim gadac i na kogo sie popatrzec wiec z nudow usnela:) oby tak dalej:)
dzis mamy rytmike:)
przedszkolanki ja strasznie chwala, mowia ze jest grzeczna (??????- nie rozumiem tego!!!;) ), wspolpracujaca, zaangazowana i pomocna:) ladnie je, ladnie myje raczki, zabki….tylko z samodzielnym siusianiem i ubieraniem sie ma klopoty…ale pomagaja i ucza:)

zabranie nie wiem kiedy bedzie:(

oplaty w tym miesiecu to 247zl (razem juz z ubezpieczeniem na clay rok czyli 32zl)…pewnie na zebraniu powiedzac cos jeszcze o komitecie wiec cos tam dojdzie.

ogolnie nie jest zle:)

Ala i Gosia (16.12.2003)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

czesc Ewus:)
kope lat:)

Ala i Gosia (16.12.2003)

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Może jakaś kawucha Aluśka…teraz trochę czasu dla siebie?
Możemy się nawet umówić gdzies na mieście na pogaduchy;)…co Ty na to?

Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

bardzo chetnie:))

Twoja komorka bez zmian??? jesli tak to zaraz zadzwonie i sie umowimy na jakis dzien:)

Ala i Gosia (16.12.2003)

gwiazdeczka2 Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

U nas wszystko w porzadku, poza tym ze Maja najchetniej to by zamieszkala w przedszkolu. Wczoraj ja z placzem wynosilismy o godz. 16 bo chciala jeszcze zostac .

Natomiast przedwczoraj zdarzyla nam sie kupka w majtkach, po wyjsicu z przedszkola, a wczoraj dziecię zrobilo siusiu w majtki……bo tak byla zajeta zabawa :/

No i zmienila sie troche, stala sie taka bardziej niezalezna. I lapie nowe slownictwo. Pytam sie co bylo na sniadanie, a Maja na to: “No kurcze, mama, nie wiesz? Kanapki, no!”

Ewcia z Maja 03.06.03r

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Bez zmian…GG tez działa;)

Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

A u nas po wczorajszym udanym dniu dzisiaj znów klapa…Tomek rano miał znów gorączkę 38,5 st. Żadnych innych objawów choroby nie ma. Dzisiaj znów jadę zawieźć mocz do badania. Ja już się nerwicy nabawię…
A wczoraj mieliśmy taki udany dzień. Tomek został sam w przedszkolu od 11:45 do 15:00. Mimo, że ryczące dziecko musiałam siłą odczepić od spódnicy i zostawić pani. Szybko się uspokoił, ładnie bawił, zjadł obiad, grzecznie leżał po obiadku. Rozpłakał się tylko jak po niego przyszłam, ale to chyba z radości…
Dzisiaj mieliśmy spróbować go zostawić od śniadania. A tu wyskoczyła gorączka i siedzimy w domu. Zaczynam sądzić, że moja teściowa jest jak czarownica, bo ona cały czas wmawia mi, że męczę dziecko, bo ewidentnie powinnam odpuścić. To jej gadanie zawsze zbiega się z chorobą Tomka
Jutro jeśli nie będzie gorączki oczywiście idziemy do przedszkola.
Wczoraj byłam na rozmowie z szefem w sprawie zmiany godzin pracy. Zgodził się na zmianę z 9:00-17:30 na 8:00-15:00 (7/8 etatu i bez półgodzinnej przerwy lunchowej, której i tak nie wykorzystywałam a tylko dłużej siedziałam w pracy). Będzie troszkę mniej kasy, ale i za przedszkole będziemy mniej płacić…Początkowo myśleliśmy, że będziemy odbierać Tomka ok.18:00, teraz wiem, że 15:00 to już będzie maks.
Jedyny plus całej tej nerwowej sytuacji to to, że chudnę…

Wioletta i Tomek 2l. i 9 m-cy

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: wRRRRRR…..

Franek nadpobudliwy?? Co prawda nie znam go osobiście, ale zawsze patrząc na zdjęcia kojarzyłam go sobie jako spokojnego, grzecznego chłopczyka. Taki “przytuliński”

“Uwielbiam” słuchać takich rewelacji jak to panie przedszkolanki stawiają diagnozy…wrrrr………
Dzieci różnie reagują w takiej ekstremalnie różnej od dotychczasowej sytuacji. Jedne są bardziej ruchliwe jak Franek a inne jeszcze bardziej spokojne jak mój Tomek. Nie przejmuj się tym gadaniem…

Wioletta i Tomek 2l. i 9 m-cy

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

u nas oki 🙂
Kuba wsiąkł w nową grupę bez żadnych problemów na szczęście… chodzi do przedszkola chętnie, ale… od wczoraj strasznie mruży oczy 🙁 i nie wiem, czy to rodzaj jakiegoś odreagowania stresu, czy zapalenie spojówek…

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

W odpowiedzi na:


Dziś rano obcałowała panią dyrektor


szalona

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: wRRRRRR…..

Franek jest typem żywczyka, zawsze taki byl, wszędzie go pełno, jest ruchliwy, odważny, ciekawski, żywiołowy. na nowe “okoliczności przyrody” zwykle reaguje dużą aktywnością i pobudzeniem (nadmiar nowych bodźców). nie jest dzieckiem cichym i nieśmiałym i spokojnym, ale do nadpobudliwości to daleka droga!

Effcia i dzieciaki

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

No gratuluje takiej dzielnej córy!

Monika i Iza – 3 lata!

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

u nas już była rytmika – B zachywcona grała na bębenku :))

Monika i Basia (22.09.2003)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Kogo moje biedne oczy widzą!!??!!
A mialam pytać co sie z tobą dzieje…
Fajnie że się objawiłaś i widac że obie miałysmy płonne nadzieje jeśli chodzi o poczatkowy brak kryzysu u naszych dzieci;)

Monika i Iza – 3 lata!

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

U nas też widac że zajęcia dodatkowe sa mile widziane – maja co prawda tylko rytmike ale Izie bardzo sie to podoba!

Monika i Iza – 3 lata!

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

W odpowiedzi na:


I lapie nowe slownictwo


tiaaaaaaa, ja wczoraj usłyszałam “wsadż se w dupe”

Monika i Basia (22.09.2003)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

A ja się zaskoczyłam wczoraj bardzo jak Pani powiedziala że leżakowało 16 z 21 dzieci. Tylko 5 zostalo odebranych o 13.00 Reszta została do min. 15.00. To jest dobre uważam ale co z tego jak iza i tak ryczy na leżakowaniu.

Monika i Iza – 3 lata!

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

OOO hardcore u was widzę:):)
U nas było tylko “kurcze, gdzie te kamyki!”:):)

Monika i Iza – 3 lata!

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

W odpowiedzi na:


OOO hardcore u was widzę:):)


no, Baśka ma głównie zachowania ekstremalne albo obcałowuje panie albo bluzga siarczyście

Monika i Basia (22.09.2003)

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Kryzys…….. rano nie można Jasia ode mnie oderwać… ciut płacze i jest ok, jak sobie przypomni o mamusie to pochlipuje. Ale poza tym sie świetnie bawi, czynnie uczestniczy w zabawach z dziećmi i chętnie leżakuje. Mowi że płakał ale na moje stwierdzenie że jutro pójdziemy do przedszkola mów że tak. Opowiada o przedszkolu, jest zadowolony, tylko mówi że będzie za mną płakał…….. mam nadzieję że te płacze przejdą za niedługo. Z nowiści ale pozytywnych… sam zasypia, co prawda w naszym łóżku ale samodzielnie, do tej pory zasypiał przy mnie, szybko ale koniecznie przy mamusi

Ewa i 3-letni Jaś

asp Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Teraz trochę więcej czasu więc pojawiam się na forum.
Moja mała już pierwszego dnia trzymała swoją panią za szyję i nie chciała ze mną wracać do domu. Z jednej strony się cieszyłam ale z drugiej strony przykro mi było że się za mną nie stęskniła.
Dziś aż się boję co mi powiedzą jak będę ją odbierać – czy płakała czy nie. A taki był piękny początek – za szybko zaczęłam się cieszyć.
Życzę szybkiego zakończenia kryzysu.

Aga & Julka (02.08.03)

asp Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Zatęskniło mi się za forum a teraz trochę więcej czasu więc się pojawiam.
A poza tym wątek przedszkolny dla mnie jak najbardziej na czasie.
Jesteśmy już w Poznaniu (konkretnie w Luboniu pod Poznaniem) i tak chyba już zostanie.
A jak tam chłopaki? Czytałam że z Dominikiem nie masz żadnych problemów przedszkolnych. Super.
Buźka dla Was.

Aga & Julka (02.08.03)

redford Dodane ponad rok temu,

Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

Jest lepiej niż myślałam, więc niepotrzebnie martwiłam się na zapas. Maciek chodzi chętnie codziennie. Wstaje rano uśmiechnięty i na pytanie czy idzie dzisiaj oczywiście odpowiada twierdząco Ma lekki katar, myślałam więc wczoraj rano, żeby go zostawić w domu, a że robiłam to na głos do męża, więc dziecko usłyszawszy, że może nie iść za chwilę oświadczyło, że już dobrze się czuje, nie jest chory Poszedł, mąż przekazał pani, że jak będzie widziała, że jego stan się pogorszył, to ma dzwonić i po niego przyjadę. Dotrwał do końca, gorzej nie było. Ale z każdym dniem jest za to gorzej z wyjściem z przedszkola.
Pierwszego dnia siedział markotny na podłodze i na mój widok z miejsca oświadczył, że dzisiaj płakał. Pani stwierdziła, że to było z tęsknoty. Schował się pod stół (robi tak tylko jak się coś stanie, czyli ktoś mu coś zabierze, albo on coś chce a ktoś nie chce mu dać, albo ktoś go uderzy, krzyknie na niego) i nie chciał wyjść ani dać się wyciągnąć przez dłuższy czas. Potem na spokojnie w samochodzie mi powiedział – i teraz są dwie wersje, obie potwierdza – 1.że bawił się samochodem i chłopiec mu zabrał albo 2. chłopiec bawił się samochodem a on go chciał i tamten nie chciał mu go dać. Następnego więc dnia powiedziałam pani, że jeśli takie coś się jeszcze raz zdarzy, to niech próbuje go tak zagadać, żeby zaczął opowiadać co się stało i wtedy da się wyciągnąć. Nie zostawiać go pod stołem, bo to nie jest zwykła tęsknota czy smutki, tylko musiało się coś stać, co powoduje u niego właśnie chowanie się gdzieś w bezpieczne dla niego miejsce, najczęściej pod stół właśnie.
Drugiego dnia powitał mnie już z radością i widziałam, że zanim mnie zauważył, to z uśmiechem bawił się jakimś samochodem, ale gdy tylko mnie zobaczył, to od razu wszystko rzucił i “idziemy”.
Natomiast trzeciego dnia, czyli wczoraj, weszłam, podbiegł z uśmiechem, ale zaczął mnie ciągnąć wgłąb sali a nie za drzwi, a na moje “Macinku, idziemy do domu przecież” odpowiedział, że on jeszcze nie idzie . Pobiegł się dalej bawić, a ja miałam chwilę, żeby porozmawiać z panią przynajmniej. No i się dowiedziałam, że moje dziecko dostało pierwszą lekcję współżycia z dziećmi. Chciał chłopcu zabrać wózek, więc pani wkroczyła i powiedziała, że nie wolno zabierać zabawek itp, to co ciągle kładziemy mu łychami do głowy w domu. Na to moje dziecko się obraziło na panią (już wyobrażam sobie to jego “hm!” i obrażone odwrócenie głowy ) i nie chciało mu się przez jakiś czas z nią gadać.
Ale ogólnie wczoraj na zebraniu panie mówiły, że grupa jest bardzo fajna, bo ładnie wszyscy leżakują, jedzą, o co nie posądzałam mojego dziecka, które nie śpi już w dzień od dawna ( a tu się okazuje, że jest pierwszym zasypiającym i dobudzić go nie można), a o jedzeniu to lepiej nie wspominać. A tu proszę. Pani stwierdziła, że bardzo ładnie wszystko je. Nie całe porcje, ale wystraczająco. Zbawienny wpływ przedszkola w tym temacie zaczynam odczuwać.
To chyba tyle u nas, sorry, że tak długo, ale zebrało się AŻ z trzech dni

Kasia, Maciek 25.04.03 i Kostek 03.07

Znasz odpowiedź na pytanie: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Coś pod powieką
Julka jakiś tydzień temu wsadziła sobie w oko róg gazety. Potarła trochę oko i tyle. Wieczorem zauważyłam, że pod powieką ma lekkie zgrubienie - taką kuleczkę. Myślę - to pewnie od
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Czy po odstawieniu smoczka dziecko śpi lepiej???
Proszę doświadczone mamy smoczkowych dzieci o radę. Mam 1,5 roczną dziewczynkę i od kiedy pamiętam zawsze żle spała. Budziła się kilka razy w nocy, ale praktycznie wystarczyło jej dać smoczka
Czytaj dalej