***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 109)
  • Autor
    Wpisy
  • #80764

    wyki

    Cześć i czołem:)
    My mamy chyba mały kryzysik ale tak jak pisałam w poprzednim watku ogranicza się do płaczu przed spaniem. Choć dzis już rano była próba udawanego płaczu przed wyjściem coby zmiekczyć rodziców i mopze by tak odebrali przed spaniem. Ale „żałość” nie zrobiła na nas wrazenia (tzn. udaliśmy że nie zrobiła) Poszła bez problemu, została tez ale jakas taka przygaszona była dziś. Zobaczymy jak jej dziś pójdzie to płakanie bo oświadczyła, ze i tak będzie plakać:)

    Monika i Iza – 3 lata!

    #1116786

    effcia

    wRRRRRR…..

    Franek nie płacze. ale wczoraj wrócił z przedszkola taki wyciszony, spokojny, trochę smutnawy, że się nieustannie dopytywałam, czy aby dobrze się czuje….jak nie moje dziecko! grzecznie sam się bawił, zjadł kolację i poszedł spać przed 20. dziś wymaszerował do przedszkola bez ociągania.
    za to mąż rano usłyszał na dzień dobry rewelację, to znaczy pytanie, czy chodzimy z Frankiem do jakiejś poradni, bo dziecko jest nadpobudliwe. wrrrrrrrr…. zatrzęsło mną, taka diagnoza po ledwie 3 dniach obserwowania dzecka w kompletnie nowej dla niego sytuacji?????

    w dodatku w przedszkolu cisza na temat ewentualnego zebrania z rodzicami. ograniczyli się do wywieszenia informacji o opłatach, a ja chcę wiedzeć więcej!!!!
    no zła dziś jestem….

    Effcia i dzieciaki



    #1116787

    figa

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

    Się przeklejam zgodnie z dyrektywą :DDD

    Dziś Ptysia ma kiepski dzień.
    Podsiusiała spodenki od piżamki, rano była w kiepskim nastroju.
    Trudniej wciągała się dziś w zabawę.
    Może to wpływ tej paskudnej pogody (ja też nie bardzo mogę się pozbierać) a może zbliża się pierwsza infekcja.
    Pożyjemy zobaczymy… chociaż jeśli Ptysia się rozchoruje, to będzie kłopot bo opiekunka nie zechce zostać z chorą Ptysią (wiem to od wczoraj), nowej opiekunki jeszcze nie mam a urlop się kończy.
    Echhh…

    #1116788

    agusjot

    Re: wRRRRRR…..

    Może pani na niego krzyczała? Skoro taki „nadpobudliwy” to musiał rozrabiać i może to przeszkadzało komuś? A teraz to biedaczek przeżywa.

    U nas koniec tygodnia chyba skończy się chorobą 🙁
    Kubek w nocy kręcił się, kilka razy budził i taki niewiadomoco poszedł do przedszkola.
    A tam zauważyłam mamę Maksia ( kolegi Kuby z grupy, z który się wczoraj bawił), która poinformował panią, że Maks jest chory :(((((
    Jak po niego pójdę to zobaczymy jak się sprawował, no i wieczorem albo w nocy choróbsko może się pojawić. Oby nie.
    U nas wywiesili termin zebrania i karteczki z opłatami. Razem z rymiką, ubezpieczeniem trochę się tego nazbierało. Buuuu.

    Teraz pozytywy:
    Dzieć zaakceptował przedszkole, mało tego bardzo lubi tam chodzić i nawet nie ma czasu buziaka dać na pożegnanie.
    Pięknie się sprawuje, bawi, uczestniczy w zajęciach, zuch facet. A tak się bałam, bo on do tej pory tylko ze mną w domu był.

    MIłego zakończenia tygodnia i już dzisiaj super weekendu 🙂

    Aga i Kuba 3 lata

    #1116789

    Anonim

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

    Nina nadal dobrze.
    Rano co prawda troche się ociagała przy ubieraniu, wstawaniu z łóżka, ale z domu wybiegła ostatecznie w podskokach . W przedszkolu szybko założyła kapcie i na salę tez w podskokach, usmiechnięta. Podobno jest jednym z nielicznych dzieci które nie płaczą, dobrze sie zaaklimatyzowała, dużo sie odzywa, słucha poleceń.
    Strasznie jestem dumna z mojego przedszkolaka 🙂

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)

    #1116790

    olasz

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

    u nas tydzień kończy się tak samo, jak sie zaczął, tzn. rano ryk, że ‚JA NIE CIEM DO PSIEKOLA!!!!!!’
    jednak jestem cały czas dobrej myśli, że lada chwila się skończy ten cyrk, bo dziś (odpukać) było rano już trochę lepiej w domu…

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #1116791

    ewaak

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

    Witamy się czwartkowo;)

    U nas Dominiś bez zmian…zadowolony i chętnie chodzi. Najbardziej go cieszy, że spotka się z kolegami.

    A Filipek rano przed wejściem do sali nadal płacze, rozstanie z mamą jest najgorsze…mam nadzieję, że niedługo się to zmieni.
    Podobno szybko się uspokaja i zaczyna bawić. W ciągu dnia jest dobrze, uczestniczy w zajęciach i ładnie je.

    Zebrania jeszcze nie mieliśmy, ma być za kilka dni. Do wyboru było mnóstwo zajęć dodatkowych (nawet taniec towarzyski), ale zapisałam jedynie Dominika na angielski.

    Przed nami weekend…mam nadzieję, że maluchy nie rozleniwią się i w poniedziałek bez problemu pójdą do przedszkola;)

    Ślemy buziaki dla przedszkolaków
    Pozdróweczki


    Ewa/ Dominiś i Filipek

    #1116792

    asp

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

    Witamy!!!
    U nas było wszystko dobrze do wczoraj. Biedna płakała i nie chciała iść spać. Tak się cieszyłam że bez problemów, bez płaczu chodzi do przedszkola a tu prosze – już ma dość. Mam nadzieję że szybko minie ten kryzys.
    Pozdrawiam wszystkich przedszkolaków.

    Aga & Julka (02.08.03)

    #1116793

    gwiazda

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

    A u nas pojawił się kryzys. Nastusia nie chciała iść dzisiaj do przedszkola. Wydaje mi się, że głownie przez to że się nie wysypia. Do spania naszykowana jest już o 20 a zasypia dopiero o 22 lub 23. Rano jest niewsypana i marudzi. Dzisiaj wyjątkowo, przez godzinę ściągałąm ją z łózka. Jak wkońcu wstała to przez cały czas mówiła mi żebym została z nią w przedszkolu. Wychodziła z domu uśmiechnęta, więc myślałam że już się rozbudziła i zapomniała, ale jak zaprowadziłam ją do sali to zaczęła płakać i prosić mnie żebym została. Serce mi się kraje jak sobie przypomnę, nawet sama się popłakałam. Przez cały czas nie mogę się pozbierać i jest mi smutno. Zresztą dzisiaj w jej grupie bardzo dużo dzieci płakało. To tyle. A zebrania u nas jeszcze nie było.

    Anastazja 3,8 l. i Michał 4 m.

    #1116794

    monikaapj

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

    U nas dziś tak jak wczoraj, czyli płacz w domu i przedszkolu (litościwie robi przerwę w aucie), ale płacząc woła do mnie „idź do placi”.Ja przezywam ten ranny płacz mało, bo sie go spodziewałam i się uzbroiłam; jak Ją znam to po 2 tygodniach odpuści.
    Dziś rano obcałowała panią dyrektor .

    Monika i Basia (22.09.2003)



    #1116795

    ewaak

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

    Aguś…kopę lat! Gdzie Ty się podziewasz? Pewnie już w Poznaniu na stałe obsiedliście?
    Daj znać co i jak;)

    Buuuziaczki
    Pozdróweczki


    Ewa/ Dominiś i Filipek

    #1116796

    Anonim

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

    Będzie dobrze 🙂 Skoro i tak Cie wygania do pracy 😉
    Niezła jest z tym obcałowywaniem , moja nie az taka wylewna, ogranicza sie do stwierdzenia że panie sa bardzo miłe. I nazywa je „pani w fartuszku” i „pani bez fartuszka” . Imion nie uznaje.

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)



    #1116797

    emalka

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia***

    Zuza padla wczoraj chwilke po 21 i spala dzis do 6 w swoim pokoju, potem tuptuptup do nas i wspolna kimka do 7. Chetnie zjadla wase z maslem, popila herbata. Podczas sniadania zapytala kiedy przedskzole jest zamkniete (pytala o to juz wczoraj przy wyjsciu). Po wyjasnieniach, ze w weekend przyjela do wiadomosci i poszla sie ubierac – bo ona jest juz stara baba i dzielny przedszkolak i ubiera sie SAMA. Przed wyjsciem (odprowadza ja tata) dostalam buziaka, upewnila sie, ze przyjdziemy po podwieczorku i tyle ja widzialam. Mam wrazenie, ze opadl pierwszy entuzjazm – ale juz chyba powoli rozumie, ze przedszkole co nowa codziennosc. Przedwczoraj miala lekki katarek wieczorem, czesto kichala, ale natarlam pulmexem, dalam cebion, majerankowa pod nosek i nic sie z tego nie wyklulo (tfutfu) – poza tym wlasnie ida jej (w koncu!!!) piatki i moze to stad…
    aaa, wczoraj juz nie plakala w ciagu dnia, byl tylko jeden smuteczek, ale pani to szybko wychwycila i po ustaleniu, ze rodzice tez ja bardzo kochaja i przyjda po podwieczorku ladnie bawila sie dalej.
    Od poniedzialku zaczyna sie u nas rytmikia, korektywa i angielski, wiec bedzie nowe wzmocnienie – mam taka nadzieje :)))

    #1116798

    ewaak

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

    No…wie dziecię jak sobie chody wyrobić u dyrekcji;)

    Pozdróweczki


    Ewa/ Dominiś i Filipek

    #1116799

    ewaak

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006-koniec I tygodnia**

    Dzielna „stara baba” .
    Mój dzieć bardzo chętnie sam się ubiera, ale potem wstyd wyjść z domu…wszystko co możliwe, założone odwrotnie 😉

    Pozdróweczki


    Ewa/ Dominiś i Filipek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 109)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close