***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #78482

    wyki

    Cześć wszystkim zatroskanym matkom:)
    Mam teraz takie pytania odnośnie edukacji przedszkolnej naszych dzieci.
    Czy macie takie „problemy”, o które najbardziej sie martwicie? Napisałam w cudzysłowie bo chodzi mi o przyzwyczajenia dzieci które nie sa jakieś bardzo kłopotliwe ale w przedszkolu moga sie takie zrobić. U nas jest to np. brak samodzielnego jedzenia Izy. Owszem umie jeśc sama ale nigdy nie je bo wtedy kończy sie na dwóch kęsach i koniec jedzenia. Do tej pory wszystko jej „podtykam” sama i to jeszcze podczas bajki najlepiej. Troche sie tym martwię bo przecież wiadomo, ze w przedszkolu nikt jej nie bedzie karmił cały czas. Drugi mini problem to to, ze Iza jest bardzo otwarta w stosunku do dzieci. A dzieci sa różne… Obawiam się że na własnej skórze bedzie musiała się przekonac o tym niestety:(
    Resztą jakos na razie sie nie martwie… :):) Choc po ostatnim przechorowanym miesiącu myslę też o wiecznych infekcjach przedszkolnych…
    A moze doświadczone mamy napisza co się dzieje z takimi „problemami”? Pewnie okaze sie ze je wyolbrzymiam ale jednak mnie to nurtuje i martwi. Ale napiszcie: mam sie martwic i na siłę uczyc dziecko ze ma jeść samo czy takie umiejetnosci same przychodzą?
    I jeszcze jedna rewelacja przedszkolna: u nas w kazdym przedszkolu utworzono dodatkowa grupe 3-latków. Oznacza to że sala rekreacyjna zostaje przerobiona na druga salę dla maluchów. Zrobi się scisk… Ja rozumiem, że inne dzieci musza gdzieś chodzić ale kurcze… 55 maluchów??? Troche mnie to przeraża.

    Monika i Iza (1.06.2003)

    #1057493

    mirabelka79

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Boje sie rowniez o „otwartosc” Gosi w stosunku do innych dzieci…wszystkie chce przytulac, glaskac, calowac, chodzic za raczke…rozdaje swoje zabawki, na spacerach dzieli sie drozdzowka, cukierkami itp, itd….jesli ktores dziecko ja „olewa” ma mine zbitego psa a mi staja lzy w oczach…..

    no i ogolnie boje sie o to, ze Gosia bedzie najmlodsza w grupie i „intelektulanie” nie da rady w stosunku do dzieci z pierwszej polowy roku….

    o jedzenie sie nie martwie…pieknie je wszystko sama,z tym akurat da sobie rade:)

    mysle, ze umiejetnosc samodzielnego jedzenia przyjdzie u Izy juz po pierwszym tygodniu w przedszkolu i obserwacji innych dzieci:)

    Ala i Gosia (16.12.2003)



    #1057494

    cszynka

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Rozwieję Twoje obawy jedzeniowe
    Ola w żłobku „każe się obsługiwać” paniom, tzn jak ma lenia to prosi panią o pomoc i tyle. Panie chetnie pomagają. Oczywiście nie do przesady, ale tez dziecko głodne chodzić nie będzie
    No i co innego jeść w grupie i bez mamy „latającej z łyżeczką zupki po mieszkaniu” a co innego ze wszystkimi dziećmi, razem przy stoliku. Tak jest ciekawiej, weselej i panie naprawde sa miłe (pewnie są wyjątki, ale życzę nam wszystkim żebyśmy na takie nie trafiły).
    Jeśli chodzi o przytulanie dzieci to faktycznie chyba sama sie o tym przekona. Ale też nie myśl, że wszytskie inne dzieci będą ją „olewały” a ona jedna będzie chętna do przytulania. Moja Ola z tych mniej wylewnych w okazywaniu uczuć obcym. Ale też się rozkręca i ona właśnie spotykając np. Twoją Izę na sali ominęłaby szerokim łukiem z oziębłą mina ale po pół godz. i częstym widzeniu się bawiłyby się razem bez tych min Oli i bez przytulań Izy .
    Ja natomiast obawiam się, ze nasze przedszkole nie dorówna naszemu żłobkowi, a raczej że przedszkolne panie tym drugim nie dorównają .

    Ola (06.01.2003)

    #1057495

    kasiex

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    o jedzenie się nie martw, jeśli Iza potrafi sama jeść, to panie mają swoje sposoby, żeby zachęcić do tego dzieci, naprawdę 🙂
    a jeśli chodzi o tą otwartość w stosunku do innych dzieci… myślę, że gorzej jest, gdy dziecko jest nieśmiałe…
    a co do chorób… no tu jest problem, bo tak naprawdę to mamy niewiele do powiedzenia w tym temacie 🙁 jak dziecko ma chjorować, to swoje odchoruje… ale na pewno warto już pomyśleć nad uodpornieniem dziecka
    głowa do góry, będzie dobrze!!

    Kasia, Kuba (24.01.03) i

    #1057496

    kasiex

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    to, że Gosia jest z końca roku może być wogóle niezauważalne, dzieci są różne, naprawdę…
    mój Kuba jest ze stycznia 03 i poszedł do przedszkola rok wcześniej… panie wychowawczynie myślały, że jest jakaś pomyłka w papierach jeśli chodzi o datę urodzenia 🙂 pytały o to mnie, tatę i obie babcie Kuby 🙂 bo nie odstawał wcale od grupy, zachowywał się ponoć lepiej niż niejeden rocznikowy trzylatek…

    Kasia, Kuba (24.01.03) i

    #1057497

    paula26

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    boje się tylko jednego – chorób. Borys nie należy do dzieci chorowitych, ale wiadomo, ze z reguły przedszkole to zmienia. z resztą sobie poradzimy, bo dziecię jest towarzyskie, sympatyczne i w miarę samodzielne

    Paula, Borys i Maluszek



    #1057498

    agak29

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Ja się boję kilku rzeczy. po pierwsze i najważniejsze Iza załatwia się tylko na nocnik a takowych przedszkole nie posiada. Zamierzam w niedługim czasie schowa nocniczek i powiedzie że się zgubił. Mam nadzieję że się przekona do sedesu i nakładki. Druga sprawa to jedzenie. Iza potrafi zjeś słodką bułkę i mięsko pokrojone w kawałki oraz jogurt(serek) zupy nie potrafi i tu też zamierzam zacząc naukę (jak tylko zrobi się na tyle ciepło że będzie można siedzie bez ubrania:) I trzecia sprawa to to czy nie poczuje się odrzucona przez mamę która zostaje z braciszkiem w domu a ja wysyła w obce miejsce. No i po czwarte zastanawiam się jak sobie panie poradzą z Iza na spacerach – wiecznie biegnie przodem i woła mamo szybciej:)
    Pozdrawiam

    Aga + Iza + Patryk

    #1057499

    kika210

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    W przedszkolu sa małe kibelki i Iza na pewno sobie poradzi. Moja Ada po pół roku w przedszkolu sama sobie tyłek wyciera i wcale nie chodze z nia już do WC. Co do odrzucenia to radziłabym Ci juz w wakacje dużo jej mówic, opowiadac na temat przedszkola żeby nie doznala szoku jak pójdzie.

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1057500

    kika210

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Nie martw sie Ala, miesiąc dwa i nie poznasz dziecka jeśli chodzi o dzielenie się itp;) Moja Ada też taka była a teraz wszystko jest JEJ

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1057501

    usianka

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    A ja sie jakos na razie nie martwie pewnie zaczne w sierpniu Mloda nie je sama zupy (nie chce jej sie, ale jak ma dobry humor to troche powalczy). Poza tym zalatwia sie tylko na nocnik. No i nie spi w dzien. A najgorsze chyba jest to, ze wstaje miedzy 8 a 9, wiec trzeba bedzie ją budzic – to mnie troche martwi.
    O chorobach juz nie pisze, bo z tym sie pogodzilam…. z innymi sprawami sprobuje powalczyc do wrzesnia – uda sie to ok, nie to sama sie nauczy w przedszkolu wszystkiego co trzeba i nie trzeba
    Ogolnie mysle pozytywnie – wierze, ze mloda sobie poradzi Taka optymistka jestem

    Ula – mama Emilki (2,5 roczku)



    #1057502

    goha

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Tak jak i Ty jestem pełna obaw. Bardzo mnie ciekawi czy mój synek będzie się tam dobrze czuł, czy odczuje „wyjście z domu”. Najbardziej boję się chorób. Oboje przecież pracujemy, a moja mama daleko , nie sądzę by nasza niania nie znalazła pracy i raczej nie będzie już do naszej dypozycji. Staram się na razie o tym nie myśleć… mam obecnie inne „atrakcje”.
    W przyszłym tygodniu mamy w przedszkolu zebranie i adaptację. Jestem baaardzo ciekawa ich przebiegu

    P.S. Urodzinowe buziaki dla Izuni!!!!!!

    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1057503

    kika210

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Dla mnie, patrząc z perspektywy pół roku Ady w przedszkolu widzę korzyści – rozwój mowy, bogactwo słów, ogromna samodzielność, śpiew, wiersze, po prostu zupełnie inne, dużo doroślejsze dziecko. Wada jest tylko jedna-choroby…

    A i Ada. ps.friko.pl



    #1057504

    wasia

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Mnie jak na razie martwi to, ze przedszkole nie dorówna naszemu żłobkowi. I że Ola przyzwyczajona do żłobkowych „cioć”, żłobkowych zwyczai bedzie sie musiałą dopasować do nowej sytuacji. tym trudniej dla niej, ze być może w okolicy końcówki lata, początku jesieni sie przeprowadzimy pod Opole i choć przedszkola nie zmieni to jedna dla dziecka to chyba jest jakiś stres…
    A resztą sie nie martwię-będzie chodziłs do frupy razem ze swoja ukochaną Aniusią irlandii28 i Dominisia OliSz, więc we trójkę dziewczynki dadzą sobie radę 🙂 Olka towarzyska jest, chętnie je, nie ma problemów z siusianiem i zasypaniem przed południem-przynajmniej w żłobku 🙂 Tak więc jestem dobrej myśli 🙂

    Asia i Ola (3 latka 3 m-ce)

    #1057505

    wyki

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Obyś miała rację!

    Monika i Iza (1.06.2003)

    #1057506

    wyki

    Re: ***Przedszkolny wątek 2006*** – wasze lęki

    Myślę że kilka razy wstanie o 7.00 rano i nauczy się wtedy spać w przedszkolu i nie będzie problemu. Iza tak ma własnie – jak wstaje o 6.30-7.00 rano to idzie grzecznie spac po południu (co prawda na rękach i to moze być kolejny przedszkolny problem…).

    Monika i Iza (1.06.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close