przekłuć uszy?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #76531

    Anonim

    zastanawiam się nad tym czy nie przekłuć sobie uszu… ale mam sporo wątpliwości..nie chcę, żeby po jakimś czasie dziurki wygladały brzydko (tzn. rozciągnięte), boję się, że dzieci będą mnie szarpać za kolczyki, troszkę boję się bólu (ha niezłe zważając na to, że niedługo będę rodzić 😉 )… podobają mi się kolczyki u innych – teraz jest naprawdę duży wybór biżuterii i niekoniecznie jest ona bardzo droga… mąż jest za (nawet bardzo za…) ja nie wiem co zrobić…

    co wami kierowało zeby przekłuć uszy, nie załowałyście tego? jakie są argumenty przeciw?

    jeśli już sie zdecyduje to na co zwracac uwage przy wyborze miejsca gdzie sie to robi ?

    Weronka, Krzyś i

    #1016071

    nena75

    Re: przekłuć uszy?

    Kolczyki są piękne (ja się nie boję rozciągniętych dziur, bo nie często zdarza mi się nosić ciężkie kolczyki). Małe „wkręty” w niczym absolutnie nie przeszkadzają.
    Tomek czasami łapie mnie za kolczyki jak mam jakieś dłuższe, ale wie, że może to zrobić tylko delikatnie, bo to po prostu może mnie boleć.
    Uszy przekłułam sobie sama jakieś 15 lat temu. Pojechałam na jakąś wycieczkę szkolną i przy kupowaniu pamiątek zobaczyłam w sklepie przepiekne, srebrne kółka. Kupiłam je, przeleżały w szufladzie jakiś czas, aż do momentu kiedy mama z siostrą pojechały na zakupy. Usiadłam przed lustrem, wzięłam igłę do robienia zastrzyków, wymoczyłam w spirytusie i …jakoś poszło. U mnie to raczej nie było przekłuwanie tylko wwiercanie się (ale mnie na prawdę nie bolało).
    Ja bym się nie zastanawiała nad argumentami za czy przeciw: przekłuwaj!!

    Wioletta i Tomek 2 l. i 3/12



    #1016072

    gosik

    Re: przekłuć uszy?

    Ufff…

    Ja przeczytałam tytuł, to pomyślałam że przeczytam posta w stylu ,,moja mała ma pół roczku zastanawiam się czy przekłuć jej uszy….” i aż mnie ciarki przeszły

    No ale chodzi o ciebie :)))

    Bólu nie masz się co bać, jak ja przebijałam sobie uszy (kilkanaście lat temu) już wtedy znieczulali jakimś psikadłem i nic nie bolało 🙂 Potem przez jakiś czas pobolewało, a może raczej szczypało….nie pamiętam bo dawno to było 😉

    Nie noszę kolczyków prawie wcale (wyjątki to śluby bale itp.) dziurek ,,jakotakich” nie widać to że kiedyś przebiłam uszy w niczym mi nie przeszkadza :))
    A dzieci …no cóż.
    Od dzieci zależy :))) No i od tego jak wyjątkowo fantazyjne kolczyki będziesz nosić – im bardziej przyciągające uwagę – tym prawdopodobieństwo większe 🙂
    Mnie szczęśliwie ominęło nawet ciąganie za włosy – po ciąży niewiele mi ich zostało i chyba synuś chciał mi te nędzne resztki oszczędzić:)))

    Pozdrawiam

    Filip i Kwietniowy Braciszek 🙂

    #1016073

    porky

    Re: przekłuć uszy?

    pamietam, że nie mogłam nosić wkrętów- uszy mi ropiały..:((

    #1016074

    nena75

    Re: przekłuć uszy?

    Od wkrętów?? pierwsze słyszę…ale nie mówię, że to niemożliwe. Ja mam natomiast uczulenie na metal i moge nosić kolczyki tylko ze srebra lub złota (tzn. to co jest w uchu musi być ze srebra lub złota).

    Wioletta i Tomek 2 l. i 3/12

    #1016075

    kiara

    Re: przekłuć uszy?

    Ja mam przeklute uszy od kilkunastu lat i nie zaluje tego.Dziurki sa normalne, nie sa powyciagane.Przekluwanie wcale nie boli,przynajmniej mnie nie bolalo.Idz do kosmetyczki,przekluje Ci uszy specjalnym pistoletem.Ja nosze wkrety,wiec synek nie ma za co ciadac:)Przekluj sobie,maz bedzie mogl Ci dawac w prezencie kolczyki,a Ty bedziedz wygladala sexi:)



    #1016076

    kasiejka

    Re: przekłuć uszy?

    We wrześniu czy pażdzierniku ubiegłego roku zamieściłam podobny do Twojego wątek-pytałam Dziewczyny czy warto przekłuwać uszy,czy przekłucie boli i czy uszy się potem „paskudzą”:)
    Dzięki Dziewczynom z forum po latach wielkich obaw przed przekłuciem uszu zdecydowałam się jednak i teraz ciąle zaskakuję moje otoczenie coraz to nowymi, wymyślnymi kolczykami- także takimi, które robię sobie sama za prawie darmochę np: z kurzych ognisto rudych piór łączonych z koralikami, pędzelków z wielokolorowych kordonków(super sposób na relaks). Co do wrażeń z przekłuwania to napiszę Ci więcej o ile mogę bo pamiętam to wszystko na świeżo- przekłuwałam uszy w listopadzie.
    Przekłucie uszu za pomocą pistoletu w zakładzie kosmetycznym jest zabiegiem czystym, aseptycznym bo ucho jest najpierw przecierane spirytusem, potem pani robi drobne punkciki flamastrem a potem specjalne, nazwę w uproszczeniu „lecznicze” kolczyki wkładane po kolei w pistolet zostają umieszczone w uszach bez zbędnego dotykania przez panią płatków uszu. Tak zwany ból jest tylko drobnym, bardzo krótkotrwałym uczuciem mocniejszego zaszczypania. Balam się go strasznie ale tu nie ma mowy o bólu. Krew przynajmniej u mnie nie pojawiła się wcale w związku z samym zabiegiem- niestety pojawiała się trochę później- tydzień po-w związku z podrażnianiem ranki zanim się wygoiła-wtedy niestety krew pojawiala się dość często razem z ropą. Tak nie jest u wszystkich przekłuwających sobie uszy ale gdy chodzi o mnie to niestety miałam spory problem z ropieniem uszu mimo codziennego odkażania ich-polewania dziurek z kolczykami (których nie powinno sie wyjmować przynajmniej przez 6 tyg) spirytusem salicylowym. Dopiero po 3 miesiącach ropienie i pewien ból z tym związany zwłaszcza po spaniu, na którymś uchu z kolczykiem, całkowicie minął. Napisałam jednak tyle o tym ropieniu bo z tym się jednak męczyłam Zastanów się po prostu może czy w okresie do urodzenia dziecka chcesz to zrobić czy nieco poźniej bo ostatecznie może być też tak, że będziesz musiała korzystać tak jak ja z pewnych zewnętrznych środków o działaniu antybiotykiowym by poradzić sobie z ropieniem. Nie wiem czy to zalecane w ciąży.
    Same dziurki obecnie są subtelne i praktycznie jako takich ich nie widać- w dziurce trzeba nieco poszperać kolczykiem by znaleźć wylot- nie sądzę by po latach nawet z noszenia bardziej zwisających kolczyków-dziury realnie były widoczne.
    Teraz mam same korzyści estetyczne związane z noszeniem kolczyków. Zmieniam je jak rękawiczki, czuję się z nimi w uszach bardziej kobieca,ba nawet ładniejsza bo wysubtelniają twarz, bardziej interesująca, modniejsza bo komponuję je do ubrań, wisiorów co tworzy ciekawą całość. Fajnie jest mieć kolczyki- polecam szczerze. Co do ciągnięcia przez dzieci to nie mam takich doświadczeń bo nie mam jeszcze dzieci. Na pewno jednak przy małych dzieciach doradzałabym kolczyki krótsze. Powodzenia. Kasia

    #1016077

    bib

    Re: przekłuć uszy?

    Ja mam dziurki od zawsze, tzn. od 23 lat i sa malutkie i ledwo widoczne, a nosilam w tych uszach juz rozne cude z niezla waga 😉 Kolczyki to fajna sprawa choc w ciazy bym tego nie zrobila, moga uszy ropiec.

    Monika,

    #1016078

    cat

    Re: przekłuć uszy?

    Mam od dawna. Kiedyś było dużo dziurek, teraz już tylko po jednej w każdym uchu. Noszę niemal wyłącznie krótkie kolczyki – sztyfty, nic wiszącego (chyba, że na jakieś wielkie wyjście, ostatecznie). Tylko i wyłącznie złoto – polecam, bo wtedy nic się z uszami nie dzieje, nie ropieją itd.
    Przekłuj u kosmetyczki, wyłącznie.

    Kaśka

    Łukasz (3l. 3m-ce), Karolina (rok)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close