Przełamanie noworodka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 66)
  • Autor
    Wpisy
  • #46207

    dorciabyg

    Witam wszystkie mamy.
    mam do Was pytanko odnośnie przełamania dziecka.Czy stosujecie „MIERZENIE DZIECKA”? (PO KĄPIELI SPRAWDZANIE CZY MALUSZKOWI NIC NIE WYSKOCZYŁO , PRZESKOCZYŁO POPROSTU CZY JEST WSZYSTKO NA SWOIM MIEJSCU). do mnie przychodzi mama i raz w tyg, mierzy małego swoim starym sposbem. no i zaznalam szoku po ostatnim takim mierzeniu , ponieważ przy nastawianiu lewje strony mały bardzo mocno płakał przy czym robił się aż czerwony!!!no i mama stwierdziła ( i miala racje ) że małemu coś przeskoczyło i teraz przez te ćwiczenia trzeba to nastawić . ja njej wierze bo nasz synek od tygodnia non stop prawie pakał(teraz wiem dlaczego!), no ale mój mąż (wiecie jak Oni lubia swoje teściowe!!!!)ma problem , bo nie woerzy że takie mierzenie noworodka to jest POMOC dla niego , tylo gada że teściowa chce ZNOWU jak najczęśiej nas odwoedzac!ja juz mam dosyć jego dogadywań. i stąd moje pytank do Was.
    czy też stosujecie takie mierzenia swoich maleństw i jak to sie odbywa u Was.
    pozdrawiam
    Dorcia i Kacperek (28.marzec)

    Dorcia i Kacperek

    #599679

    monia27

    Re: Przełamanie noworodka

    Nigdy czegos takiego nie robilam.Wybacz ale jak dla mnie to jakies dziwactwo i moze wiecej zaszkodzic niz pomoc,po co go naciagac i mierzyc a co Ty niby mozesz mu zrobic ,przeciez z takim niemowlakiem kazdy obchodzi sie jak z jajkiem.A nie pomyslalas ,ze mogl plakac po takim nastawianiu wlasnie??

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #599680

    monia27

    Re: Przełamanie noworodka

    Wybacz troche za ostro napisalam twoja wola robic co chcesz ,po prostu jakos mi nie pasuje to co robi Twoja mama,ale mam nadzieje,ze wie co robi,w koncu Tobie nic nie jestJak dla mnie to jakas stara szkola ,ktora niepotrzebnie meczy dziecko.

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #599681

    gosia

    Re: Przełamanie noworodka

    Jestem starsza od siostry o 5 lat, więc gdy się urodziła zwyczajiei chciałam ją brać na ręce tak jak mama.
    Kiedyś, gdy zasnęła w wózku, podeszłam i ją podniosłam. Efekt- własnie przełamanie. Gdyby nie naciąganie, mogłoby to się źle skończyć.
    W ten sam sposób moja mama pomogła innemu dziecku, dzisiaj ten chłopak miałby garba.
    Mój mąż sam sprawdzał u Artka po każdej kąpieli czy kolanko styka mu się z łokciem przeciwnej ręki.
    Monia- tu nie chodzi o to, żeby dziecku zrobić większą krzywdę. Tego nie robi się na siłę. Wiadomo, że u kilkudniowego dziecka nigdy się łokieć z kolankiem nie zejdzie. Tu chodzi o sparwdzanie czy równo się to odbywa, a nie o naciąganie na siłę.

    Gosia i Artek

    #599682

    anet

    Re: Przełamanie noworodka

    sorki ale dla mnie to dziwne – kurcze nie dziwne!!!! nie obraz sie ale w zyciu bym na to nie pozwolila!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Oczywiscie to jest moje zdanie – skoro pytasz wiec chyba moge byc szczera? Wiesz ze dziecko placze to jest tak normalne ze nic normalniejszego chyba nie ma, a placze bo: moze ma kolke, moze jest spiace, moze cos mu przeszkadza, moze ma mokro, moze jest glodne a moze po prostu chce poczuc Twoja bliskosc lub wogole bez przyczyny Jesli juz cos jednak mnie niepokoi – to sie czuje ze moze byc cos nie tak – to ide do dobrego pediatry i pytam co jest? dlaczego? itd itd Ja uwazam ze takie mierzenie czy jak sie to nazywa do niczego dobrego nie prowadzi – wiesz ja bym sie bala ze moze wtedy dojsc do jakiegos uszkodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja do tej pory niechetnie daje na rece innym osobom a co tu mowic o takim malenstwie i takich praktykach
    Oczywiscie to moje zdanie i nie oznacza ze mam racje – ale zastanow sie a moze nie zastanow tylko zapytaj lekarza co mysli o tym wszystkim!!!
    pozdrawiam cieplutko
    a swoja droga b ciekawa jestem co by powiedzial?

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #599683

    sasza

    Re: Przełamanie noworodka

    naciagam Duszke od urodzenia , pisalam o tym w moim poscie „czy slyszalyscie o „naciaganiu ” niemowlat??” kilka tygodni temu, jesli masz ochote to zajrzyj.
    pozdrawiam

    Sasza&DuszkA6.11.2003



    #599684

    klucha

    Re: Przełamanie noworodka

    to moja Zuzanka dawno powinna być już garbata i powykręcana bo jak była niemowlakiem to cały czas płakała.

    O naciąganiu dziecka słyszałam od mojej babci.
    Przepraszam ale uważam to za jakieś fatalne nieporozumienie. Takie jest moje zdanie.
    Tak samo jak niezrozumiałe dla mnie jest leczenie pleśniawek moczem, brrrrr

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #599685

    Anonim

    Re: Przełamanie noworodka

    hokus-pokus
    może się uda

    [i]Ewa i Krzyś (16,5 mies.)

    #599686

    bozka

    Re: Przełamanie noworodka

    Ojej co za kosmos. Zupelnie nie wiem, o czym wy tu mowicie…

    Bozka i Amelia 14.03.04

    #599687

    Anonim

    Re: Przełamanie noworodka

    Jakie naciąganie??? O co chodzi??? Nie wyobrażam sobie czegoś takiego!!! Przecież takie maluszki to strasznie kruche istotki, nie boisz się, że sami możecie zrobić mu jakąś krzywdę? Nawet jeśli te praktyki są skuteczne to chyba tylko wtedy kiedy wykonywane są przez jakiegoś specjalistę. To tak samo jak z masażem, wykonany nieprawidłowo może bardzo zaszkoddzić! Przecież takim maleństwom nawet nie wolno rączek, ani nóżek prostować, a gdzie tu naciąganie?
    Ja co miesiąc chodzę z Oleńką do pediatry na kontrolę i ona wszystko sprawdza, sama w życiu bym się nie odważyła!
    Czy to aby na pewno jest potrzebne?

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl



    #599688

    heksa

    Re: Przełamanie noworodka

    Sama tego „mierzenia”, jak to nazywasz, nie praktykuje, ale slyszalam o tym i wiem ze moj ojciec takie dotykanie lokciem do kolanka nam (mnie i mojemu bratu) robil …. Mysle, ze w formie cwiczen, gimnastyki, zabawy (bo to przeciez nie sa tortury, to cos w stylu rowerka nozkami) napewno nie zaszkodzi …. ale jesli podejrzewasz, ze Twojemu synkowi cos przeskoczylo rodzilabym zaprzestac „mierzenia” i udac sie z tym do lekarza.

    Luiza i Sophie (11 m-cy)

    #599689

    toost

    Re: Przełamanie noworodka

    a ja mam tylko jedno pytanie, skąd wiesz, że coś „przeskoczyło”?
    A może takim „rozciąganiem” robisz dziecku większą krzywdę?
    Nie słyszałaś o dysplazji stawów?
    Czy twoja mam a to rehabilitantka?

    Pozdrawiam
    Tomek
    tata Ali



    #599690

    wasia

    Re: Przełamanie noworodka

    Ja uważam to że bzdura i że więcej krzywdy dziecku się zrobi takim „mierzeniem” niż będzie z tego pożytku… Tym bardziej, że podejrzewasz, że dziecku coś wyskoczyło-od razu bym poszła do lekarza a nie pozwalała nikomy tak męczyć dziecka… nic dziwnego, że synek tak płacze….

    Asia i Ola (15 m-cy!)

    #599691

    gunka

    Re: Przełamanie noworodka

    Pierwsze słyszę……. moja mam to skarbnica róznych takich zabobonów (dzięki Bogu nie stosuje tego w życiu), ale o czymś takim mi nie mówiła musze się zapytać

    Gunka i 15.12.03

    #599692

    Anonim

    Re: Przełamanie noworodka

    Ja pytalam kiedys o to mojego pediatre i powiedzial absolutnie nie!!!
    Moja tesciowa chciala to robic z HUbim,dotykanie lokciem do kolanka tak ale po 6 miesiacu.
    Od cwiczenia dziecka sa rehabilitanci

    Nelly i Hubert 14 miesiecy!!!!!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 66)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close