“Przepisy” na brak cierpliwości

Drogie Mamusie/Tatusiowie
Zapewne są takie dni, kiedy Wasze Najukochańsze Dzieciątko potrafi wyprowadzić Was z równowagi…chociażby ciągłym marudzeniem…

Co robicie w takich sytuacjach?

Czy należycie do osób, którym często brakuje cierpliwości?

Jakie znacie “przepisy” na brak cierpliwości?
Zaciskacie zęby, używacie niecenzurowanych słów , liczycie do dziesięciu, krzyczycie, słuchacie głośnej muzyki??

Ja się przyznam, że mi zdarzają się te wszystkie czynności…
Po paru minutach jednak znowu przytulam i całuję moje małe “niedobraski”

Pozdrowionka!!!


Ewa/ Filipek i Dominiś

23 odpowiedzi na pytanie: “Przepisy” na brak cierpliwości

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

ja oprócz liczenia do dziesięciu i słuchania głośnej muzyki robię całą resztę innych rzeczy, chociaż z używaniem niecenzuralnych słów staram się ograniczać, ewentualnie mówię okropności w myśli… W sumie to ja pracuję, więc i tak mam mnie powodów do tracenia cierpliwości… Jak już jestem z Dominiką to zazwyczaj jest też np. tatuś i gdy już nie mam sił, wychodzę do łazienki troche ochłonąć i zostawiam ją pod jego opieką…

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Oj ja musze powiedzieć , że jestem bardzo cierpliwą osobą jeśli chodzi o wychowanie mojego Kubusia. Mały sporo dał mi popalić kiedy był mniejszy a i teraz czasami jest nieznośny. Staram sie zawsze trzymać nerwy na uwięzi. Mój mąż ma mniej cierpliwości i często zdaża mu sie coś “głośniej ” powiedzieć. Zaraz staram sie go “tonować”. Uważam że dziecko ma swoje prawa, ma swoje za uszami i kiedy przyjdzie na to czas to zajmiemy sie “kreowaniem” jego charakterku (mam na myśli wpojenie mu na co może sobie pozwolić a na co nie). Teraz niech korzysta z mojej cierpliwości i dobrego serducha 🙂

_Gosia i Kubuś 12.10.03

asp Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

oj ja nie należe do osób cierpiliwych.
Moje dziecko uczy mnie jednak jak być cierpliwą.
Nie mam żadnych rewelacyjnych metod, ja poprostu jakoś staram się przetrwać ten ciężki moment. Zaraz mi przechodzi i znów jest ok.
Gdyby nie moja Julcia to nie wiedziałabym że mogę tyle znieść.
Pozdrawiamy

Agnieszka & Julka (02.08.03)

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Oj ja tez chyba bym nie wiedziała…a muszę powiedzieć, że i tak jestem osobą dosyć cierpliwą

P.S. Aguś a gdzie się podziało to Wasze śliczne zdjęcie w podpisie? To oczywiście tez jest cudowne

Pozdrowionka!


Ewa/ Filipek i Dominiś

asp Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

chodzi Ci o to zdjęcie?
Wolę jak Julcia jest sama na zdjęciu:)
P.S. czasami jak juz nie wytrzymuje to ide na papieroska ale tego Tobie nie polecam.
Całuski
Agnieszka & Julka (02.08.03)

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Bingoooooooo!
O to mi chodziło…

P.S. A na papieroska nie skuszę się na pewno

Pozdrowionka!


Ewa/ Filipek i Dominiś

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

ja często krzyczę…niestety …ale za to nie klnę ( przynajmniej głośno ) i ostatnio zauważyłam,że mi pomaga kilka głębokich oddechów żeby trochę ochłonąć

buźka !


Aga i Dominika 2 lata + 7 mies.

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

O nie, głośno to i ja nie przeklinam…od kiedy Dominik powtórzył jedno słówko
Teraz to jeśli już, to mówię…KURCZE!!!

Buźka!!!


Ewa/ Filipek i Dominiś

lea Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Kurcze, piszecie o tych przepisach, na pewno macie ich więcej….

Ja oczywiscie 😉 cierpliwosci nie trace, ale inni tak 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Oj Ewo, nawet nie wiesz jak jesteś mi bratnią duszą!! Ja tak samo przeżywam załamania, gdy mój pierworodny wrzuca mi smętną piosenkę przez cały dzień. Ale zauważyłam, że moja odporność na te dzwieki jest tym większa im bardziej się wyspałam. Niestety tak nie jest zawsze. Wiec czasami bluznę, krzyczenia staram sie uniknąć, bo Al tylko zawodzi jeszcze głośniej… ale jak mam już serdecznie dosyć to dzwonię do męża i mu się żalę… to mi pomaga i mi przechodzi. Mój mąz na początku nie wiedział jak ma zareagować, ale ja mu wytłumaczyłam, że dzwonię tylko po pokrzepę i nie musi sie zwalniać z pracy i lecieć na łeb i szyję

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Madzia cóż za śliczne zdjęcie w podpisie!!!
Czy dobrze widzę: masz rozpuszczone włosy??

Pozdrowionka!!!


Ewa/ Filipek i Dominiś

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

A i owszem, chadzałam ostatnio i dzisiaj także w rozpuszczonych włosach… jak kiedyś nim Al się pojawił na świecie

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

oj ja niesety krzyczę i nie umiem sie odzwyczaić.

LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

oj, bywa to różnie z tą cierpliwością.
Czasami krzyknę ale zaraz przepraszam. Zaciskam zęby, liczę, oddycham głęboko…

to Julcia (26.04.2001)

iwonatrinity Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Ja wychodzę z pokoju- nawet jak płacze Wikunia – na chwilę, czekam aż mi przejdzie..i zaraz wracam by utulić moją małą pszczółkę

Iwona i Wiktoria (11.08.03)

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Ojoj
Nie wpadłabym chyba na taki pomysł, aby swoja złość rozładować na owocu…:-))))))))

Kasiu tylko nie próbuj tego z arbuzem

Pozdrowionka!


Ewa/ Filipek i Dominiś

inti Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

jak Julka rozrabia, czasami sama się “nakręcam” i zaczynam krzyczeć.
ale zwykle biorę ją za ręce i tłumaczę, czemu nie wolno dotykać kuchenki. i wtedy jest ok.
także ja albo krzyczę (rzadko, muszę mieć zły dzień), albo biorę głęboki oddech i tłumaczę sobie i jej, czemu mama się złości. czasami zdarza mi sie też wybuchać śmiechem – ale to muszę mieć baaardzo dobry dzień.

sylwia i JUlka 20.01.2003

goha Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Jeżeli dzień wyjca trwa jeden no góra dwa dni to jeszcze jakoś się trzymam, ale gdy dłużej i obejmuje to noc to pada mi na głowę, mam ochote siedzieć i ryczeć. Poza tym gdy dawka wycia zostanie przekroczona wstawiam dziecko do kojca i wychodzę do innego pokoju i tam sobie pod nosę “krzywduję”. Pada mi na głowę wtedy gdy synek nie pozwala mi wyjść do to toalety, zjeść posiłku. Ostatnimi czasy dni wyjca mają miejsce dosyć często, zaczęłam sięgać po Persen ale to pewnie i przez to że mamy straszne kłopoty na wielu frontach

GOHA i Dareczek 15 m-cy (02.04.03)

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Ojoj Gosiu, życzę aby na wszystkich frontach się Wam rozjaśniło i zaświeciło śliczne słonko…

…i oby dziecię było potulne jak baranek

Pozdrowionka!!!
Buźka dla Dareczka!


Ewa/ Filipek i Dominiś

goha Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Dziękuję Ewo, tego samego Ci życzę.
P.S. Mój synek własnie jest barankiem… zodiakalnym, ale jak widać bardziej beczącym niż potulnym

GOHA i Dareczek 15 m-cy (02.04.03)

kruk Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwo?ci

Zwykle zale sie tacie Ogiego telefonicznie i jak sie wygadam to mi przechodzi. Jezeli sprawca calego zajscia widzi jak dzwonie to zlosc przechodzi mi duzo wczesniej, bo strasznie mu sie podoba mama rozmawiajaca przez telefon-smieje sie pokazujac cale uzebienie (czyli 2).
No i ja moge jeszcze sie wyzyc na naszym kocie. A na tego lobuza mozna krzyczec w ciemno-psoci 12 h na dobe reszte czasu przesypia. Choc jak oboje zaczna lobuzowac to pozostaje wystukac nr w telefonie.
Do niedawna mielismy powieszony worek bokserski i wlasnie sobie uswiadomilam, ze czasem by sie przydal.

Kinga i Oskar (19.12.03)

yohanna Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Dla mnie najlepszą metodą jest zostawienie Dominiczka pod opieką tatusia lub babci i wyjście np. do koleżanki. Jak wracam jestem tak stęskniona za moim bobaskiem, że nie rusza mnie żadne jego marudzenie. Mały wypad bez dziecka jest doskonałym lekarstwem na zregenerowanie sił, ale niestety nie jest to takie proste zorganizować kogoś kto posiedzi z małym, ściągnąć pokarm itd. Jednak jak nie mogę się uciec do tego sposobu to staram się wyłączyć duchowo choć na chwilkę, wtedy np. włączam ulubioną muzykę i nastrajam się na dalsze boje z moim małym marudkiem 🙂

Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004)

biancia Dodane ponad rok temu,

Re: “Przepisy” na brak cierpliwości

Ja staram się jak mogę, jednak jak to stwierdził mój mąż u niemowlaków najszybciej wykształca się “aparat jęczący”. Czasami Bartek jęczy… bo jęczy. Jak już zrobię wzystko – jedzenie, picie, przewinięcie, zabawa, piosenki, przytulanie, noszenie a on dalej jęczy to robię się nerwowa. Czasami krzyknę “przestań jęczeć” ale mały wtedy zaczyna mocniej…
Ostatnio waliłam przewijakiem w łóżko w sypialni – walnęłam z 4 razy i wróciłam do malca pełna czułości.
Taka jestem:)
Ale i tak przy malcu się wyciszyłąm, bo byłam strasznym nerwusem.
Pozdrawiam

bianka i Bartuś (05.12.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: “Przepisy” na brak cierpliwości?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
ZDJĘCIA W PODPISACH
Drogie mamy zamieszczajcie je prosze mały (tak jak moje) To przez te zdjecia Forum znowu zwalnia - patrz posty w dziale "Od Redakcji". Ja nie mam siły bawic sie w "policjanta" i
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
34 tydzień i główka już dość nisko
Jestem w 34 tc, wczoraj miałam kolejną wizytę u gina i doznałam małego szoku. Dlaczego?? Gdy byłam 2 tygodnie temu (wizyty mam już co 2 tyg) to wszystko było super,
Czytaj dalej