Przepuklina !!!!

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #101315

    fresz

    Mam pytanie odnoście przepukliny prawostronnej. Moja mama miała operacje i wstawienie siatni w środę, w sobote wyszła do domu. Dzisiaj mija 6 dzień a kobitka męczy sie nie samowicie, była na zmianie opatrunku ale zapomniała się zapytać najważniejszego : czy ma wiecej chodzić czy leżeć. Zadzwoniła przed chwilką do mnie i powiedziała, że mam zadać to pytanie na tym „swoim ” forum , bo by chciała wiedzieć. Szczerze mówiąć to sama nie wiem czy ona ma chodzić czy leżeć, mówi, że ją mocno boli, z raną wszystko ok, bo oglądał ją wczoraj lekarz. Ja po cesarka chodziła, i to juz po 12 godzinach, wiem, że bolało długo, a minimalne dolegliwości odczuwałam jeszcze dłużej. Jednak przy przepuklinie może być inaczej. Naczytała się kobicina, że jak za dużo będzie chodzić, to może jej się wszystko rozleźć, ale jak będzie leżeć to może mieć dużo zrostów od wewnątrz, sama już nie wiem.
    PORADŻCIE KOBITKI, najlepiej to żeby trochę leżała a trochę chodziła, ale co jest ważniejsze, no i ile powinna być na zwolnieniu lekarze dali jej 3 tygodnie, to chyba za mało, tym bardzie że kobitka ma swoje lata.
    Dzięki za wszystkie odpowiedzi

    #2927367

    ciapa

    Małża bolało 2 tygodnie tak solidnie
    Do miesiąca czasu mniej
    Po 3 mcach wrócił na treningi judo, seksu tez nie było koło 2 mcy 😉
    Zalecenie pooperacyjne – nie dzwigać ale chodzić!



    #2927368

    agat79

    Czeka rowniez na opinie, bo w przyszly wtorek mnie kroja i boje sie niemilosiernie 🙁

    #2927369

    fresz

    Z moją mama już lepiej. Robiła dokładnie tak jak pisała ciapa, chodziła ale nie dźwigała, zresztą nadal nie dźwiga. Ma jeszcze tydzień zwolnienia, ale chyba do pracy nie da rady wrócić, bo mówiła, że jak posiedzi troszkę dłużej to ją starsznie wszystko boli. A ona ma prace typowo siedzącą, więc chyba przez 8 godzin w jednej pozycji nie wytrzyma. Mam nadzieję, że posłucha swojej mądrej córeczki i weźmie zwolnienie dalej, bo z niej to pracocholik jest 🙂

    #2927370

    agat79

    Zamieszczone przez Fresz
    Z moją mama już lepiej. Robiła dokładnie tak jak pisała ciapa, chodziła ale nie dźwigała, zresztą nadal nie dźwiga. Ma jeszcze tydzień zwolnienia, ale chyba do pracy nie da rady wrócić, bo mówiła, że jak posiedzi troszkę dłużej to ją starsznie wszystko boli. A ona ma prace typowo siedzącą, więc chyba przez 8 godzin w jednej pozycji nie wytrzyma. Mam nadzieję, że posłucha swojej mądrej córeczki i weźmie zwolnienie dalej, bo z niej to pracocholik jest 🙂

    A ogolnie jak przebieg operacji?? Dlogo trwala, czy Twoja mama lezala w szpitalu po, czy bylo ambulatoryjne??

    #2927371

    fresz

    Operacja trwała około 1,5 godziny, miła znieczulenie miejscowe, więc mówi, że coś tam trochę czuła – jak to usłyszałam, to bylam przerazona. W środę miała zabieg ( rano 30.09 ), a w sobote popołudniu wyszła do domu. Na poczatku czuła się nienajlepiej. Była na środkach przeciwbólowych. No i miała zawrocy głowy, ale to podobno normalne. Teraz już mineły ponad 2 tygodnie i jest prawie dobrze, mówi, że jeszcze ją pobolewa, ale zaczeła wychodzić z domu, nie dźwiga i nie przemęcza się. Zaraz się do niej wybieram więc napiszę więcej wieczorem.



    #2927372

    agat79

    O, to dobrze, ze mama czuje sie lepiej po 2 tygodniach, to dobrze rokuje. Ja tez bede miala ambulatoryjnie, ale chyba pod narkoza. Tez chca mnie do domciu wyslac, juz mam moja mamuske u siebie do pomocy przy dzieciach. Jedyne, czego sie obawiam, to nocy, bo moje gadziny przlyza mi w nocy do lozka i kopia 🙁

    #2927373

    fresz

    No to trzymam kciuki, daj znać, jak już będzie po !!!!!

    #2927374

    agat79

    No, odzywam sie 🙂 Jestem po!! Sama operacja oki. W szpitalu zostalam przez noc- tak mi poradzono. za to na drugi dzien mialam straszne zalamanie krazenia, malo nie zemdlalam po wstaniu z lozka, ale mysle, ze to przez ogolne oslabienie. teraz mam czas rekonwalestencji. Boli przy ruszaniu sie i kiedy leze, mysle, ze przez ucisk z gory. Najlepiej sie czuje siedzac. Bo jak leze, boli wewnatrz, a jak chodze to szwy ciagnal :-(( Jestem normalnie ubezwlasnowolniona, nic przy dzieciach nie robie, bo nie moge sie schylac, podnosic. Zwykle pelna ruchu i ferworu dnia, nie moge sobie znalesc miejsca i czuje sie jak stara babcia:-( Ale mam nadzieje, ze z dnia na dzien bedzie lepiej, w poniedzialek mam kontrole. Pozdrawiam, z radoscia, ze mam to juz za soba ;-))

    #2927375

    fresz

    Zamieszczone przez agat79
    No, odzywam sie 🙂 Jestem po!! Sama operacja oki. W szpitalu zostalam przez noc- tak mi poradzono. za to na drugi dzien mialam straszne zalamanie krazenia, malo nie zemdlalam po wstaniu z lozka, ale mysle, ze to przez ogolne oslabienie. teraz mam czas rekonwalestencji. Boli przy ruszaniu sie i kiedy leze, mysle, ze przez ucisk z gory. Najlepiej sie czuje siedzac. Bo jak leze, boli wewnatrz, a jak chodze to szwy ciagnal :-(( Jestem normalnie ubezwlasnowolniona, nic przy dzieciach nie robie, bo nie moge sie schylac, podnosic. Zwykle pelna ruchu i ferworu dnia, nie moge sobie znalesc miejsca i czuje sie jak stara babcia:-( Ale mam nadzieje, ze z dnia na dzien bedzie lepiej, w poniedzialek mam kontrole. Pozdrawiam, z radoscia, ze mam to juz za soba ;-))

    No to dobzrze, że masz już to za sobą, teraz będzie juz tylko lepiej. Moja mama wczoraj przykulała się jakoś na urodziny do wnusia i mówiła, że już się czuje lepiej, minęły już 3 tygodnie, nadal pobolewa. Miała wrócić do pracy w poniedziałek, ale z tego co mowiła, to lekarz kategorycznie jej zabronił. Jutro tez idzie na kolejna wizytę.

    Zdróweczka życzymy 🙂



    #2927376

    agat79

    Mnie w sumie bardziej bola szwy i szycie, niz „tam wewnatrz”. Tez bylam u kontroli, mam maly stan zapalny przy ranie, bo niestety w takich miejscach wszystko goi sie dluzej. Zobaczymy co dalej, w czwartek znow kontrola, tez w sumie czuje sie coraz lepiej, ale czlowiek ogolnie oslabiony, i czuje, ze sie „go kroilo” 😉 Szybkiego powrotu do zdrowka zycze Twojej mamie 🙂

    #2927377

    fresz

    Zamieszczone przez agat79
    ……….. Szybkiego powrotu do zdrowka zycze Twojej mamie 🙂

    A ziekuję bardzo, również życze szybkiego powrotu do zdrowia. Moja mama nadal na zwolnieniu przynajmnie jeszcze 2 tygodnie. Acha i tez jej sie zrobił stan zapalny to dostała coś w sprayu ( chyba antybiotyk ) i ładnie jej wyleczyło ( i szybko ).



    #2927378

    agat79

    Wracam do tematu z pytankiem jak tam u Twojej mamy z gojeniem?? Czy juz nie odczuwa zadnego dyskomfortu, czy miewa jeszcze pooperacyjne bole?? Mnie wlasnie ni z tego ni z owego zaczelo znow lupac w okoliczac pooperacyjnych, ze az na plecy (nerke) promieniuje. Najgorsze, ze po prawej stronie, wiec jeszcze kurcze wyrostek w rachube by mogl wchodzic:Boje się:Jak na zlosc, swieta, weekend, do lekarza jakby co to w poniedzialek, albo sie pogorszy, to szpital. I tak wlasnie wpadlam na pomysl zapytac Ciebie, bo wiem, ze mama Twoja miala zabieg w podobnym czasie do mojego. Jak sie czuje??

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close