Przesady pogrzebowe

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #95290

    karola212

    Wróciłam właśnie z pogrzebu mojej bliskiej cioci, coś mnie bardzo nurtuje, nie wiem czy wierzycie w przesądy i czy warto zawracać sobie głowę ale rozmawiałam z moimi bliskimi i okazało się, ze wszyscy zwróciliśmy na jedna rzecz uwagę mianowicie ciocia została złożona do grobu odwrotnie tzn. głowo w przeciwna stronę niz zwykle, i zastanawiam się czy to coś oznacza?

    #2015018

    Anonim

    nigdy nie słyszalam o jakis przesądach pogrzebowych tego typu. Niby co to ma oznaczac?



    #2015019

    ahimsa

    A dlaczego ją włożyli odwrotnie? zawsze można było dyskretnie zwrócic uwagę by ułożyli trumnę tradycyjnie.

    #2015020

    moni2003

    Zamieszczone przez Karola212
    Wróciłam właśnie z pogrzebu mojej bliskiej cioci, coś mnie bardzo nurtuje, nie wiem czy wierzycie w przesądy i czy warto zawracać sobie głowę ale rozmawiałam z moimi bliskimi i okazało się, ze wszyscy zwróciliśmy na jedna rzecz uwagę mianowicie ciocia została złożona do grobu odwrotnie tzn. głowo w przeciwna stronę niz zwykle, i zastanawiam się czy to coś oznacza?

    ja słyszalam kilka przesadów pogrzebowych i cmentarnych, ale takiego nie słyszałam
    ale czy warto w to wierzyć… nie sądzę

    #2015021

    Anonim

    Nigdy nie słyszałam o takim przesądzie. Co on ma oznaczać?
    Znam natomiast przesąd, ze jeśli zmarły leży w kostnicy przez weekend, to niechybnie w ciągu roku zabierze kogoś ze sobą (umrze ktoś z jego rodzinyhmmm). Podobno to się sprawdza bardzo często hmmm

    #2015022

    nan31

    Nie znałam takiego przesadu . U nas mówia zeby kwiatów do grobu nie wrzucać 😉



    #2015023

    kotus

    a co to za róznica w która stronę leży?
    Zreszą sama nazwa „przesądy” mówi,że to są błędne przekonania tak mówi słownik jęz polskiego:)skąd ludzie biorą takie fantazje?

    #2015024

    kokunia

    Zamieszczone przez Karola212
    Wróciłam właśnie z pogrzebu mojej bliskiej cioci, coś mnie bardzo nurtuje, nie wiem czy wierzycie w przesądy i czy warto zawracać sobie głowę ale rozmawiałam z moimi bliskimi i okazało się, ze wszyscy zwróciliśmy na jedna rzecz uwagę mianowicie ciocia została złożona do grobu odwrotnie tzn. głowo w przeciwna stronę niz zwykle, i zastanawiam się czy to coś oznacza?

    Ja kiedyś słyszałam o tym przesądzie ale nie pamiętam co on oznaczał.

    #2015025

    anna-pl

    Słyszałam, że u nas (na isl) zawsze tak się chowa ludzi, ale pewności nie mam, bo byłam tu tylko na jednym pogrzebie. Prawdopodobnie dlatego, żeby zmarły nie leżał tyłem do krzyża tylko twarzą.

    #2015026

    kmw

    ten tez znam
    mozna by powiedziec, ze sprawdzil sie u mojej znajomej
    i to nawet w tym roku
    miala 4 pogrzeby prawie jeden po drugim
    tylko 4 nieboszczyk nie przelezal weekendu
    brrrr..



    #2015027

    awkaminska

    czyli nieowlno nikomu pozwolić umrzeć w sobotę…..

    moja babcia umarła teraz w sobotę kilka meisięcy temu…

    ja w przesądy niby nie wierzę ale z czegoś one wynikają*często z jakiejś*powtarzalnoąsci zdarzeń… to tak jak z snami źe śni się coś i potem coś się dzieje…

    co do przesądów pogrzebowych koleźanka keidyś w rocznicę*pogrzebu swojej babci musiała pojechać zdjąć jakąś wstąźeczkę z okna bo to ona ją powiesiła i ona musiałą zdjąć.. pamiętam jak gdzieś były lustra pozasłaniane…

    #2015028

    cat

    Zamieszczone przez annapl
    Słyszałam, że u nas (na isl) zawsze tak się chowa ludzi, ale pewności nie mam, bo byłam tu tylko na jednym pogrzebie. Prawdopodobnie dlatego, żeby zmarły nie leżał tyłem do krzyża tylko twarzą.

    O! To może być wyjaśnienie.



    #2015029

    gosia

    Wygrzebałam w necie 😉

    Przy osobie konającej, wśród domowników zawsze panowała powaga i cisza, starano się nie płakać i nie lamentować nad umierającym, aby nie przysparzać mu cierpień. Po udzieleniu Komunii Świętej i zgaszeniu świecy, obserwowano w jaki sposób unosi się dym i wnioskowano po tym jaki będzie los duszy, bowiem jeśli dym unosił się do góry oznaczało to że człowiek będzie żył lub po śmierci zostanie zbawiony, jeśli zaś, dym kierował się do dołu lub do drzwi, wróżyło to śmierć. Gdy już człowiek umarł, to od razu zamykano nieboszczykowi oczy, aby nie wypatrzył kogoś z rodziny i nie pociągnął go za sobą do grobu. Zmarłemu wkładano do trumny wszystkie przedmioty z którymi był związany i przedmioty osobiste: książeczkę komunijną, różaniec, chusteczkę do nosa, aby brak tych przedmiotów nie łączył się z troską o życie już minione i by dusza zmarłego nie powracała do świata żywych i nie upominała się o rzeczy, których nie dostała do trumny. Dom, w którym był nieboszczyk, oznaczano wystawiając na zewnątrz, przed drzwiami czarne pogrzebowe chorągwie kościelne i wieko trumny. Pogrzeb odbywał się trzy dni po zgonie. Aby dusza nie pozostała w domu, otwierano wszystkie drzwi, szuflady, szafki, przewracano krzesła, stołki, taborki, otwierano wierzeje stodoły i obory, by dusza się gdzieś tam nie zapodziała i nie zasiedziała. Trumnę odprowadzali mieszkańcy do krzyża, gdzie wygłaszano mowę pogrzebową. Po nabożeństwie w kościele, trumnę wyprowadzano na cmentarz. Podczas wyprowadzania na cmentarza zakazane było przechodzenie przez drogę oraz podążanie w przeciwnym kierunku. Ludzie powinni zatrzymać się i przeżegnać – ten zwyczaj obowiązuje do dziś w naszym regionie. Przy grobie ksiądz odprawiał modlitwę, a następnie zebrani na cmentarzu ludzie rzucali na trumnę po grudce ziemi mówiąc „niech Ci ziemia lekką będzie”. Po pogrzebie i powrocie do domu odbywała się stypa, na której byli mieszkańcy miejscowości, w której zmarła ta osoba, rodzina a także bliscy znajomi rodziny.

    Źródło

    #2015030

    amber

    Zamieszczone przez koralka
    Znam natomiast przesąd, ze jeśli zmarły leży w kostnicy przez weekend, to niechybnie w ciągu roku zabierze kogoś ze sobą (umrze ktoś z jego rodzinyhmmm). Podobno to się sprawdza bardzo często hmmm

    Hm…moja Mama terroryzowała mnie tym przesądem przez jakiś czas po smierci mojego Taty…
    Umarł w sobotę.-
    Ja w to nie wierzę…
    nie umarł nikt…dopiero po 10 latach jego Tato

    #2015031

    anna-pl

    Zamieszczone przez awkaminska
    pamiętam jak gdzieś były lustra pozasłaniane…

    Lustra to chyba dlatego, aby zmarły przez lustro nie wypatrzył sobie nikogo z rodziny, żeby zabrać ze sobą.

    Swoją drogą niby w takie rzeczy nie wierzę, ale jak babcia mi zmarła (już z 10 lat temu) to tak się cholernie bałam odsłonić lustro żeby spojrzeć, że szok :p

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close