przesypianie nocek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #57354

    usianka

    Natchniona watkiem jednej z listopadowek pytam – co macie na mysli piszac, że Wasze dziecko przesypia noc? Czy spi wtedy jak zabite „od …. do….” i nie daje zadnego sygnału że zyje (poza oddychaniem)? Czy oznacza to po prostu, ze nie musicie dawac jesc ani pic, ale czasami musicie wstac, pomoc sie połozyc, pogłaskac.
    Emilka nie je i nie pije w nocy od tak dawna, ze nie pamietam nawet kiedy to bylo, ale nie nalezy tez do dzieci, ktore spokojnie przesypiaja noc. Zasypia dosyc ladnie u siebie w lozku okolo 21, spi w nim do 7 rano (a potem jeszcze dosypia u nas), ale kazdego wieczora – w godzinke po zasnieciu slyszymy stekania. Czasami ulozy sie sama, czasami trzeba pomoc. Potem przewaznie miedzy 12 a 1 w nocy tez ma trudniejszy okres – siada, stęka, czasami wstaje – wszysko przez sen. Nie płacze – ale był okres koszmarow i wtedy rzeczywiscie lały sie łzy. Nieraz wystarczy powiedziec „Emilko, poloz sie, spimy” – ale to dla nas i tak pobudka. Czasami trzeba pomoc malej sie polozyc. Czasami trzeba wstac i 6 razy w ciagu tej godziny. Bywają oczywiscie noce, ze steknie o tej 22 i spi do rana jak aniolek – ale zadko. Ja twierdze, ze Emilka nie przesypia jeszcze calej nocy. No wiec jak to jest z tymi przespanymi nocami?
    pozdrawiam

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #733517

    marzena29

    Re: przesypianie nocek

    U nas w nocy podobnie.
    Julia zasypia ok 22.00 i budzi się czasami co dwie lub więcej godzin na herbatkę.Pije w czasie snu i zaraz potem dalej spi spokojnie.
    Ja tez moge powiedziec ,że moje dziecko nie przesypia nocek,czasami jest też lepiej bo ubudzi się tylko raz i śpi do 9.00 rano.

    Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997



    #733518

    mirabelka79

    Re: przesypianie nocek

    dla mnie przesypianie nocek to spanie od…do…nie przebudzanie sie, nie jeczenia itp…no bo co to za przesypianie skoro nie je, nie pije a i tak Ty sie budzisz i musisz chociaz zajrzec do dziecka albo cokolwiek powiedziec…
    Gosia wiec nocy nie przesypia:((( chodzi spac ok 20, wstaje ok 7.30 i po godzinie czesto jeszcze dosypia z godzinke…w nocy nie je, nie pije (raz na tydzien troche wody) ale czesto sie wybudza wiec my z mezem tez:((( trzeba dac smoka, poglaskac, powiedziec „Gosiu spimy”, pobujac lozeczkiem itp…czekam z utesknieniem na to kiedy poloze sie spac o 22, wstane o 7 i stwierdze ze ani razu nie musialm wstawac, dawac smoka, mowic itp…Gosia kiedy jeczy w nocy to spi, robi to jakby przez sen, nie otwiera oczu, nie wstaje…moze to jakies sny? juz sama nie wiem ale powoli dostaje szalu kiedy musze sie obudzic np po raz 10:((( ale od dwoch dni jest troszke lepiej bo poprzedniej nocy jeknela tylko 2 razy, a ostatniej raz…

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #733519

    usianka

    Re: przesypianie nocek

    U nas analogicznie – wszelkie stekania i akrobacje przez sen. Ostatnio stwierdzilam, ze najszybsza metodą na zasniecie jest zapalenie swiatla i obudzenie malej – wtedy sama widzi ze cos nie gra, kładzie sie i zasypia.
    A przespane nocki zdarzyly sie nam – nie powiem, ale proporcje nocek przespanych do nieprzespanych powinny byc raczej odwrotne

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #733520

    kotagus

    Re: przesypianie nocek

    Mati od paru dni robi coś takiego: przez sen z pozycji na boczku (jego ulubiona) przewraca się na brzuch. Chwilę tak śpi, a potem – jak mu się zrobi niewygodnie – nie może się odwrócić z powrotem. W dzień robi to bez problemu, w nocy robi – jak to nazywamy – „foczkę”. Podnosi się na brzuchu, opiera na rękach (cały czas przez sen) i smętnie jęczy, aż ktoś przyjdzie i pomoże się odwrócić… I tak kilka razy na noc 🙁 Nie wiemy co robić?

    Mati 28.01.04 ? 20.04.05

    #733521

    czarna1

    Re: przesypianie nocek

    Pawełek niebawem kończy 2 latka i nie przespał jeszcze nigdy całej nocy, czasem chce pić, nas ranem ok. 4-5.00 chce mleka…a jeśli nie- to budzi sie wstaje, przekłada w druga stronę, gada do mnie…itp. Po takim tygodniu w piatek jestem nieprzytomna i mam „Igły” w oczach…

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002



    #733522

    planetka

    Re: przesypianie nocek

    Olcia jak skończyła 1,5 miesiąca zaczęła przesypiać całe noce. Usypiała ok. 23 i wstawała ok. rano. Żadnych pobudek, jedzenia, picia, jęczenia, płaczu ani nic takiego. Niestety przeszło jej jak miała 9 miesięcy i tak jest do dziś. Idzie spać ok. 22 i wstaje ok 7 rano, ale w nocy budzi się z płaczem, jęczy i kwili. Trzeba wtedy wstać i albo potrzymać za pupcię mówiąc, że już dobrze, że idziemy spać, albo przytulić, poczekać aż się uspokoi i odłożyć do łóżeczka i masować po pleckach aż zaśnie. Tak czy siak 2-3 pobudki w nocy zapewnione.

    Też uważam, że moja córka nie przesypia całych nocy, chociaż na pewno są „trudniejsze” przypadki i generalnie nie narzekam.

    Pozdrawiamy,

    Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)

    #733523

    pipi1234

    Re: przesypianie nocek

    No tak, rzeczywiście mówienie o przespanych nockach jest rzeczą względną. U nas jak już pisałam do tej pory były zwykle 2 pobudki na picie, i gdy picia nie było np. gdy wystygło (Antek lubi w nocy tylko ciepłe ) i musiałam biec podgrzać to zaczynał sie lekki płacz, wstawanie, siadanie. Czyli jedynie picie było w stanie uspokoić i uśpić Antka ponownie. Od 3 nocy jest inaczej, Antek mruknie, ja go ew. przekładam na drugi boczek przykrywam, a on zasypia. Więc dla mnie to juz duzy sukces. Takie mruknięcia zdarzaja sie 1-2 razy. Często sam sie ułozy i moja interwencja jest niepotrzebna. Ew. go nakrywam kołderką, bo sie ciągle rozkopuje i jest po prostu zmarzniety.
    Jak widze duzo dzieci tak sobie pomrukuje, wierci się podczas nocnego snu. Może to normalne? Z czasem i to minie.
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003

    #733524

    kasiek28

    Re: przesypianie nocek

    Wiem że nie na temat ale moja córcia urodziła się dokładnie rok później niż twój synek. A co do nocek to ja już pisałam że jeszcze żadnej nocy nie przespała a jak sie zdaży że prześpi 4 – 5 godz bez przerwy to ja wstaję sprawdzić czy z nią wszystko ok.
    Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego najlepszego z okazji zbilżających się 2 urodzin.

    Kaśka i Ola 29.11.03

    #733525

    magdi

    Re: przesypianie nocek

    u nas było bardzo podobnie, Ania spała super do 11 miesiąca, a teraz jęczy stęka, siada itp.

    Ania 4.11.03 i majowy groszek



    #733526

    basiogroszek

    Re: przesypianie nocek

    Choć Staś juz bardzo rzadko je w nocy, to bardzo często się przebudza. czasem wystarczy go pogłaskać, złapać za rączkę, ale do tego trzeba się obudzić. Nie zdarzyło mu sie przespać ciurkiem więcej niz 5 godzin, a i to bardzo rzadko. Więc i ja nie mam zaliczonej całej nocy.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

    #733527

    usianka

    Re: przesypianie nocek

    znaczy tak samo….
    dzisiaj w nocy przed 1 Milunia zaczela płakac – zdarza jej sie to niezwykle zadko ale sie zdarza…. bidulka, strasznie sie zanosila i nie mogla sie uspokoic – chyba z 15 minut…. ale potem jak padła to spała jak zabita do 7. Musialo jej sie cos przysnic

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)



    #733528

    usianka

    Re: przesypianie nocek

    tez mam taką nadzieje ze niedlugo minie….

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #733529

    Anonim

    Re: przesypianie nocek

    U nas jest podobnie.Choc nie karmie w nocy dopiero od miesiaca…ale u nas nastąpila znaczna poprawa.Ale…Antos niestety wybudza sie w nocy…i wydaje mi sie , jakby mial problemy z brzuszkiem..tzn mecza go gazy.Podejrzewam, ze to na tle uczulenia.Ostatnio pogorszyl mu sie stan skory..i podejrzewam, ze sprawcą są Danonki..niestety..idą w odstawkę.I czekam..moze jakosc nocek się poprawi.My caly czas spimy razem…i jak maly sie przebudzi ..to albo go ukladam na swoim miejscu, albo biore na rece…na chwile..ostatecznie podaje sok lub wode do picia.tak to wygląda u nas

    Mola i Antoś

    #733531

    kamelia

    Re: przesypianie nocek

    U nas już jest dobrze… Michał ma takie nocki (zęby), że czasem kilka razy pojęczy odrobinę, ale generalnie śpi ładnie… Łóżeczko stoi tuż koło mojej głowy, więc czasem wybudza mnie jego przewalanie się w łóżeczku, gdy zmienia pozycję. Zwykle wstaję wtedy i go przykrywam. Ponieważ ja zwykle przynajmniej raz, dwa razy siusiam w nocy to i tak wstaję i przykrywam Michałka. W koncu się wysypiam!!!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close