Przeterminowana i zalamana

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #71492

    sziszter

    Moje kochane dziewczynki, blagam napiszcie mi co ja mam robic zeby juz urodzic mojego robaczka!!!!
    Przyjechli do mnie rodzice i siedza tu juz tydzien czekajac na swojego wnuka a on nawet nie daje sygnalow ze chce wyjsc. Rodzice posiedza tu ze mna jeszcze tylko tydzien a ja sie boje ze do tego czasu nic sie nie urodzi i wyjada nawet nie iwdzac swojego wnuka. Do Polski bede jechala dopiero na Swieta Wielkanocne. Cos mi sie zdaje ze moze ja za bardzo chce juz urodzic i dlatego mam jakas blokade. Czop mi jeszcze nie odszedl i nie mam zadnych skurczy. Zalamana jestem jak cholera.
    Blagam pocieszcie!!!
    Malgosia i Davidek

    #927984

    Anonim

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Hej, moja szwagierka wprawdzie urodziła terminowo ale nic się na to nie zapowiadało. Termin miała na piątek , w środę była u lekarza , który powiedział jej , że jak nie urodzi w terminie to będą wywoływać poród , na co jej mama ją nastraszyła ,że to starsznie boli. Więć z tego strachu w czwartek się dziewczyna nachodziła tu i tam z góry na dół i w nocy odeszły jej wody o 5.00 dotarła do szpitala a około siódmej urodziła i to dlatego tak póżno (dla niej bo inne kobitki męczą się o wiele dłużej), że poprzednia zmiana chciała już iść do domu i nikt się nią odpowiednio nie zajął. Wieć może w tym jest jakaś metoda. Sama jeszcze nie wiem bo to moja pierwsza ciąża, ale zyczę ci wszystkiego dobrego i zdrowego dzidziusia jak najszybciej!!!



    #927985

    amber

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Ja tydzień po terminie poszłam do szpitala…urodziłam 2 dni później.
    Żadne inne domowe sposoby na mnie nie działały…ani intensywne sprzątanie…ani łażenie po schodach…ani olej rycynowy ze śliweczkami…ani seksik. Nie miałam skurzczy, brzuch mi się nie obniżył…zero objawów nadchodzącego porodu…
    Dopiero po badaniu mojej ginki i serii zastrzyków pobudzających macicę do skurczy Maćkowi znudziło sie przesiadywanie w brzuchu
    Życzę by dziadkowie w końcu doczekali się na wnuka…w sumie w każdej chwili może coś zacząć się dziać

    Beata i Maciek (11.02.2004)

    #927986

    amber

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Dodam jeszcze że poród wywoływany był lekki i szybki
    Takiego i Tobie życzę!!

    Beata i Maciek (11.02.2004)

    #927987

    ewike

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Zastosować to co radzi kolezanka Amber no i może trochę wysiłku – dłuższy spacer, ostatnie zakupy, koniecznie męża powykorzystywać Wiem, łatwo sie gada na mnie poprzednio olej rycynowy też nie zadział.
    Życzę szybkiego rozdwojenia

    Przemek (07.2004) i Ewa +

    #927988

    marchewkowa

    Re: Przeterminowana i zalamana

    na pocieszenie dodam, że w poniedziałek byłam na wizycie u mojej lekarki, w szpitalu na kwalifikacji do porodu rodzinnego i miałam szczery zamiar iść na następny dzień na uczelnię. nie poszłam bo leżałam na porodówce
    żadnych oznak porodu, odchodzacego czopa itd. ostatnie skurcze miałam 3 tyg. wczesniej. 🙂

    życzę lekkiego i szybiego porodu 🙂



    #927989

    kra

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Ja polecam słynną herbatkę z liści malin (wrzuć w wyszukiwarkę – sporo o tym było na forum). Różnie z tym bywa, ale na mnie podziałała. Urodziłam 11 dni po terminie. Pierwszych skurczów dostałam jakieś 3 godziny po wipiciu tego świństwa.

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i Marcelek (1.08.2005)

    #927990

    blume

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Mam sprawdzony sposób pewnej doswiadczonej położnej. Należy masować co 3 godziny przez 15 minut piersi, a właściewie same sutki. Także w nocy. To taka symulacja karmienia piersią. A jak zapewne wiesz karmienie prowadzi do skurczów macicy. A stąd już prosta droga do porodu. Tylko pamiętaj – w nocy też co 3 godziny. Ja po tych „zabiegach” urodziłam w ciągo 24 godzin, czego i Tobie życzę.

    #927991

    natalia2

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Tutaj masz przeróżne sposoby. Zjedź troszkę na dół. Powodzenia i czekamy na relację jak Ci się udało.

    Natalia i Ingusia (01.12.2005r.)

    <img src=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/a5ac8/images/obrazek.gif”>

    #927992

    margarita77

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Również słyszałam o tzw. szczypaniu sobie brodawek. Powodzenia Pozdrowionka



    #927993

    carmel

    Re: Przeterminowana i zalamana

    Jak mówi przysłowie-„Nie znasz dnia ani godziny” (czy jakos tam)
    Ja byłam na wizycie u mojego lekarza w piątek-3 grudnia. Termin miałam na 5 grudnia. Gin mnie zbadał i powiedział,że nie widzi żadnych oznak zbliżającego się porodu-zupełnnie nic. Kazał przyjechac mi do szpitala 10 grudnia,twierdząc,ze zrobimy tak,że urodzę. No,ale jagodzi nie chciało się czekać i zupełnie znienacka zaczął mi odchodzić czop-w bardzo małej ilości -to było gdzieś koło 10 rano,a ok 22.30 dostałam skurczy co 4 min no i szybka jazda do szpitala. Jak mnie mój gin zobaczył następnego dnia na obchodzie to był bardzo zdziwiony,ze juz urodziłam.
    No i Jagodzia urodziła się dokładnie w wyznaczonym terminie,mimo,że nic tego nie zapowiadało.
    Myślę,ze w ciągu najbliższych dni przytulisz juz swojego szkraba.Życzę Ci łatwego porodu i czekam na wieści

    Pozdrawiam Carmel_+Jagoda 05.12.2004

    #927994

    agakyc

    Re: Przeterminowana i zalamana

    No to widze ze mamy taki sam problem… wczoraj dowiedzialam sie od lekarza ze w srode musze sie zglosic do szpitala i ze tam poleze przynajmniej z tydzien…. Bardzo sie boje szpitala po moich ostatnich przejsciach… ale dzieki ze jest tutaj tyle sposobow na przyspieszenie porodu, bo napewno jakis wykorzystam…
    Aga i Michasia

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close