Przewijak ??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #57273

    edysia

    No właśnie przewijak….

    Dzisiaj patrzyłam na moją córeczke jak leżała na przewijaku …tak ładnie urosła jest juz ładnie długa
    i tak się zastanawiam…
    co będzie jak Nati „wyrosnie ” z przewijaka??

    Dodam, ze mam taki zakładany na łóżeczko i w tej chwili jak Natalka na nim leży i „wyciągnie ” nóżki to jeszcze kilka centymetrów i będzie za mały.

    Dziewczyny napiszcie, gdzie przewijacie swoje skarby jak już „wyrosły” z przewijaków i na czym (ręcznik, koc ) ?

    Kurcze niby banalne pytanie a jednak zastanawiajace

    Buziaczki

    Edysia z Natalką (25.08.04)

    #732641

    anna-pl

    Re: Przewijak ??

    Ja szybko zrezygnowałam z przewijaka (miałam taki z wanienką i za dużo miejsca mi zajmował). Przewijam Oliwię tam gdzie mam na to ochotę tzn. na podłodze, na kocyku, na naszym łóżku, na kanapie. Tam gdzie mi jest w danej chwili wygodniej. I szczerze powiem że tylko parę razy udało się jej coś zasikać, ale w tak małej ilości że wcale się tym nie przejęłam.

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.



    #732642

    lilianka

    Re: Przewijak ??

    Nigdy nie używałam przewijaka. Swoje dziecię przewijam gdzie popadnie . Najczęściej jest to tapczan lub kanapa. Podkładam taką specjalną ceratkę na gąbce. Oj wiele razy uratowała tapicerkę przed „zalaniem”

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #732643

    monikachorzow

    Re: Przewijak ??

    ja do dziś uzywam przewijaka i nieprędko z niego zrezygnuje-wygodnie mi.też mam taki nakładany na łóżeczko ale ten dłuższy,chyba 70 cm.od dłuższego czasu jednak mam go na komodzie obok łóżeczka i świetnie spełnia swoje zadanie.fakt-mały niedługo będzie miał nogi w powietrzu ale przecież w trakcie przewijania nózki nie leżą na wznak.musze uważac żeby mi sie nie skulał bo takie manewry czasem wyczynia ża musze go trzymać cały czas.jak jesteśmy poza domem to przewijam siłą rzeczy gdzie popadnie ale zdarzają się incydenty zasikania .

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    #732644

    anulawawa

    Re: Przewijak ??

    Mi nie udało się doczekać „wyrośnięcia” z przewijaka…..około 9 miesiąca sama zrezygnowałam z używania go ponieważ Kubek się wiercił, przekręcał na brzuch i ciągle go „ratowałam” przed wpadnięciem do łóżeczka. Raz prawie go nie utrzymałam i wtedy poważnie się przeraziłam ! Od tamtej pory przewijamy Kubka na naszym łózku w sypialni -kładę flanelową pieluchę. Przy przewijaku mój kręgosłup tak nie cierpiał….niestety teraz jest słaaaaaaabo!!!!

    Pozdrawiamy,

    Ania& Jakub (5-12-2003)

    #732645

    Anonim

    Re: Przewijak ??

    Przewijaki są w dwóch rozmiarach – ja od razu kupiłam większy i używałam go praktycznie do 2-gich urodzin Nati (na bilansie dwulatka miała 96 cm)

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂



    #732646

    Anonim

    Re: Przewijak ??

    mój kręgosłup nie wytrzymywał pochylania się przez kilka minut – dlatego tak długo używałam przewijaka

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

    #732647

    -edyta

    Re: Przewijak ??

    Mam przewijak, ale uzywalam go bardzo rzadko, teraz juz wcale. Przewijam mala na naszym lozku, tym bardziej ze zanim siegne pieluche maja juz lezy na brzuchu, a zanim ja zaloze, manewr ten powtarza conajmniej 10 razy :-))
    Do przewijak brakuje mi przynajmniej trzech rak 😉

    Edyta i Maja (14.05.2004)

    #732648

    mamaala

    Re: Przewijak ??

    Ala z przewijaka nie wyrosła, natomiast stała się zbyt ruchliwa i bałam się, że jej nie utrzymam i spadnie (przewijak leżał na komodzie), zaczęłam przewijac na naszym łózku na jednorazowych prześcieradełkach (Fixies albo no name w Auchan) albo na ceratce przykrytej pieluszką flanelową, zdarzały się „zalania” i albo zmieniałam pieluszke albo brałam nowe prześcieradełko ;)))

    Aga i Ala (10.02.2003)

    #732649

    lilianka

    Re: Przewijak ??

    Niestety mój kręgosłup tez nie pozwalał pochylać się (stać tez nie) dlatego też opracowałam metodę siadania bokiem do dziecka i w ten sposób przewijam go.

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)



    #732650

    chilli

    Re: Przewijak ??

    ja używam do dzisiaj – dziecko później leży z podkurczonymi nogami – zresztą teraz pewnie też.
    Ja mam wolnostojący z ikei w łazience i ejste mi znim wyjątkowo wygodnie – chociaż teraz przewinięcie to walka o przetrwanie – moje albo jej :-)))


    madzia i www (10.03.2004)

    #732651

    Anonim

    Re: Przewijak ??

    My nie mielismy przewijaka – przewijalam na biurku na ktorym położyłam materacyk a pozniej na łóżku.

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #732652

    reno

    Re: Przewijak ??

    Edysiu, ja polecam ceratkę z frotką z jednej strony. Jest super, taka zwykła się ślizga. Przewijaka uzywałam jakieś 5 miesięcy chyba. Teraz na łóżku, mamy duże więc Nadia lezy a ja siedzę sobie.

    Reno & Nadia (07.02.2004)

    #732653

    iwi

    Re: Przewijak ??

    Ja przewijaka uzywam do dzis a Laura ma juz ponad 1,5 roku. Caly czas jest zalozony na lozeczko, przewijam ja na nim, ubieram i wykonuje wszystkie inne czynnosci. Pewnie jeszcze dlugo nam posluzy, na pewno do momentu,. kiedy Laura przestanie byc „pieluchowa”.

    Iwcia i Laurusia 26.04.03r

    #732654

    Anonim

    Re: Przewijak ??

    Ja na tapczanie, na flanelowej pieluszcze, ale rozstanie z przewijakiem bylo straszne

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close