przewlekły ,,niegroźny,, kaszel zwłaszcza w nocy

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #116502

    ninja71

    Hej, prosze o rade bo juz moja bezradnosc doprowadza mnie do szalu. Maly (2,5) ma ciagle kaszel. Raz bardziej suchy raz mokry. Nic wiecej. Osluchowo czysty, zadnego oslabienia, apetyt normalny. Ostatnio chodzil miesiac z tym kaszlem, w dzien jest niegrozny ale wieczorem , w nocy sie nasila i atak okolo godziny w nocy, ktory nie daje spac dziecku. Lekarz najpierw przepisywal syropy, zadnego efektu, poprosilam o antybiotyk, moze na chwile pomogl, bez rewelacji. na przedluzony weekend jechalismy do babci na podkarpacie i … jak reka odjal. zadnego kaszlu, przespane cale noce… powrot do domu i na nowo. dzis nie puscilam go do przedszkola. nie mamy w domu zadnego grzyba, grzejemy jak wszyscy ok 19-20 st w dzien. klade mu w pokoju mokre reczniki zeby nie bylo sucho, musze jeszcze kupic nawilzacz. maly nie jest alergikiem. czy ktos mial podobnie, zalecacie jakies syropy?? bralismy clemastinum, pulneo, pecto drill, levopront + wit C i syrop z cebuli. i woda morska bo ten kaszel musi przeciez wynikac z jakiegos wewnetrznego kataru. martwie sie o malucha zeby nie przerodzilo sie to w powazna chorobe…

    #5422947

    vieta

    To podobnie u nas. M ma 1,5 roku i od maja jakiś koszmar. Najgorzje było w maju i czerwcu, bez dwóch dni miała cały czas katar i z przerwami kaszel. Ogólnie od maja do dziś miała prawie miesiąc luzu we wrześniu i teraz znów to samo. Kaszel ma juz ponad 3tyg., raz suchy, wilgotny, suchy, wilgotny i podobnie z katarem: lejący, żółtawy, lejący i tak w kółko.
    Osłuchowo czysto, gardło czyste.
    W międzyczasie 4xzapal.spojówek.
    Byliśmy u laryngologa i ok. Robiony miała mocz, krew, kał na pasożyty i ok, poza za małą ilością żelaza.
    Byliśmy w por.alergolog. i Pani powiedziała, że w tym wieku nie się nic wielkiego zrobić-ma zyrtec i tyle.

    Może spróbuj iść do laryngologa, niech wykluczy trzeci migdał i obejrzy. Dobrze zrobić kał na jaja pasożytów.
    Jednak przypuszczam, że to pyłki były a teraz pleśnie lub grzyby (na dworze).
    Nie mam pościeli z pierza, dywanów i zwierzaków.
    Jednak Twój syn ma 2,5 więc mogłabyś przejśc się z nim do por.alergolog., zrobią mu może już testy.

    Niewiele Ci zapewne pomogłam..ale dla życzę nam, by to w końcu przeszło!



    #5422948

    ninja71

    Zamieszczone przez vieta
    To podobnie u nas. M ma 1,5 roku i od maja jakiś koszmar. Najgorzje było w maju i czerwcu, bez dwóch dni miała cały czas katar i z przerwami kaszel. Ogólnie od maja do dziś miała prawie miesiąc luzu we wrześniu i teraz znów to samo. Kaszel ma juz ponad 3tyg., raz suchy, wilgotny, suchy, wilgotny i podobnie z katarem: lejący, żółtawy, lejący i tak w kółko.
    Osłuchowo czysto, gardło czyste.
    W międzyczasie 4xzapal.spojówek.
    Byliśmy u laryngologa i ok. Robiony miała mocz, krew, kał na pasożyty i ok, poza za małą ilością żelaza.
    Byliśmy w por.alergolog. i Pani powiedziała, że w tym wieku nie się nic wielkiego zrobić-ma zyrtec i tyle.

    Może spróbuj iść do laryngologa, niech wykluczy trzeci migdał i obejrzy. Dobrze zrobić kał na jaja pasożytów.
    Jednak przypuszczam, że to pyłki były a teraz pleśnie lub grzyby (na dworze).
    Nie mam pościeli z pierza, dywanów i zwierzaków.
    Jednak Twój syn ma 2,5 więc mogłabyś przejśc się z nim do por.alergolog., zrobią mu może już testy.

    Niewiele Ci zapewne pomogłam..ale dla życzę nam, by to w końcu przeszło!

    dzieki. w poradni alergolog. bylismy. mial testy skorne i z krwi. nic nie wyszlo. kolezanka polecila mi tez zrobic wymaz z gardla, co o tym myslisz? no i laryngolog tez dobry pomysl. moj zaczal jak zaczelismy grzac, moze to ma zwiazek z suchym powietrzem? tylko dlaczego u babci wszystko mu przeszlo? tez bylo grzane w kaloryferach. moze mam jakies grzyby, plesnie w domu?? to moze byc niewidoczne?

    #5422949

    vieta

    Malwi nie zrobiłam wymazu z gardła, ale laryngolog zrobiła jej wymaz z nosa, miała bakterię i dostała bactrim. Jednak to nie pomogło.

    Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu?
    – poszłabym do laryngologa – nie zaszkodzi, a będziesz pewna, że zrobiłaś co w twojej mocy
    – jeśli chodzi o testy alerg.-mój syn miał je jak miał 2 lata i wyszło, że nie jest na nic uczulony, a objawy miał (atopowe zmiany na skórze duże). Jak skończył 4 lata miał ponownie testy i wyszła olbrzymia pyłkownica i inne uczuleńska, więc testom do końca nie można ufać. Musisz obserwować gdzie, co je, pije.
    Jeśli w domu więcej kaszle to pomyśl jaka jest różnica między waszym domem a babci domem. Mieszkacie w owym budownictwie?

    Wymaz z gardła? zrobiłabym ale po co masz za to płacić? niech pediatra da Ci skierowanie, albo laryngolog;)

    #5422950

    klucha

    poprawa u babci mogła być związana ze zmianą klimatu
    moje astmatyczne dziecko w górach zawsze zdrowieje 🙂

    pierwsze co mi się nasunęło po przeczytaniu Twojego posta to te wiszące mokre ręczniki i planowany nawilżacz powietrza.
    Jesteś pewna że masz w domu za suche powietrze?

    u mnie na stałym wyposażeniem w pokoju córki i salonie jest higrometr:

    to dzięki temu urządzeniu wiem że w większości mam za wilgotno w domu, wiec wietrzę i grzeję na zmianę aby utrzymać. Zalecana wilgotność to 50-60%.

    Niestety w okresie jesienno zimowym trudno o odpowiednią wilgotność powietrza.
    Moje dziecko działa lepiej niż higrometr, dzień przed zbliżajacym się deszczem, mgłą, duża wilgotnością powietrza zaczyna pokasływać i pojawia się katar.

    więc jeżeli masz za sucho w domu jak najbardziej trzeba nawilżać
    jeżeli masz za wilgotno trzeba wietrzyć, grzać, wietrzyć, grzać, nie suszyć prania w mieszkaniu

    #5422951

    ninja71

    Jeśli w domu więcej kaszle to pomyśl jaka jest różnica między waszym domem a babci domem. Mieszkacie w owym budownictwie?

    no wlasnie! mieszkamy w takim z lat 90-tych a babcia w starej, wysokiej kamienicy. i u babci jest chlodniej niz u nas. moze to zmiana klimatu tak zadzialala? tam na pewno czystsze powietrze niz u nas w miescie. tylko ze owe powietrze jest bez znaczenia latem, tylko zima chorobska sie odzywaja:/ a moze to przedszkole?? dzieki i tak za pomoc, zglosze sie po skierowanie na wymaz i do laryngologa.



    #5422952

    vieta

    Nie pomyślałam o tym, co napisała Klucha Może być to zmiana klimatu i dzięki temu jest lepiej.Kiedyś starsza Pani doktor powiedziała mi, że mieszkała w kamienicy i tak nie chorowała jak teraz w bloku 10p z lat80 z wielkiej płyty. To zależy od człowieka, bo ja w kamienicy, w zawilgoconych pomieszczeniach się męczę-mam kaszel i duszności, ale znów w suchym pomieszczeniu mam zatkany nos. Musisz go obserwować i próbować: może mnie grzej przez tydzien – 2 tyg i zobaczysz co będzie, potem mniej wieszaj ręczników i podobnie.Powodzenia!!!

    #5422953

    doki

    Zamieszczone przez ninja71
    Hej, prosze o rade bo juz moja bezradnosc doprowadza mnie do szalu. Maly (2,5) ma ciagle kaszel. Raz bardziej suchy raz mokry. Nic wiecej. Osluchowo czysty, zadnego oslabienia, apetyt normalny. Ostatnio chodzil miesiac z tym kaszlem, w dzien jest niegrozny ale wieczorem , w nocy sie nasila i atak okolo godziny w nocy, ktory nie daje spac dziecku. Lekarz najpierw przepisywal syropy, zadnego efektu, poprosilam o antybiotyk, moze na chwile pomogl, bez rewelacji. na przedluzony weekend jechalismy do babci na podkarpacie i … jak reka odjal. zadnego kaszlu, przespane cale noce… powrot do domu i na nowo. dzis nie puscilam go do przedszkola. nie mamy w domu zadnego grzyba, grzejemy jak wszyscy ok 19-20 st w dzien. klade mu w pokoju mokre reczniki zeby nie bylo sucho, musze jeszcze kupic nawilzacz. maly nie jest alergikiem. czy ktos mial podobnie, zalecacie jakies syropy?? bralismy clemastinum, pulneo, pecto drill, levopront + wit C i syrop z cebuli. i woda morska bo ten kaszel musi przeciez wynikac z jakiegos wewnetrznego kataru. martwie sie o malucha zeby nie przerodzilo sie to w powazna chorobe…

    U nas byłopodobnie. Zrobilismy morfologie + IgE. IgE podwyższone. Młoda dostała na stale Claritine i z czasem kaszel przeszedł. Brała z przerwami ponad rok. Później kupiliśmy psa (shih tzu), odstawilismy Claritine i do dziś nie jest nam potrzebna. Nie wiem czy pies ma tu cokolwiek do rzeczy, ale może ma…

    #5422954

    ola-m

    Mój syn miał takie same problemy, niestety przez kilka dobrych lat. Choroba a potem kaszel, nocny i wysiłkowy. Też testy alergiczne (wyszły pyłki traw a ten problem pojawiał się tylko w okresie jesienno-zimowym :Niepewny:), nawet obserwacja w kierunki astmy (leki wziewne itp.)… nie wiele pomagała większość tych leków, okres grzewczy się zaczynał i nasz problem powracał (oczywiście nawilżacz powietrza chodził non-stop)…zmiana klimatu także pomagała, choć u nas (warm.-maz.) jest całkiem przyjemnie 😉 Przeszło po prostu z wiekiem, i koniec końców żadnej alergii nie ma, zauważyłam natomiast zdecydowanie lepszą kondycję młodszej córki (w odróżnieniu od brata) – praktycznie nie choruje, ale mieszkamy teraz w domu, i na piętrze – gdzie są pokoje dzieci – utrzymujemy niską temp. (teraz ok.18 stopni). Przegrzewanie naprawdę szkodzi!
    Oczywiście Wasz przypadek może być zupełnie inny, ale doświadczenie mam podobne 🙂

    P.S. Doki Też miałam shih-tsu 😀 Słodki był 🙂

    #5422955

    Anonim

    mam podobny problem z synkiem. Na początku listopada miał infekcję gardła na co dostał antybiotyk ale od tamtego czasu utrzymuje się kaszel raz suchy raz mokry z różną intensywnością. Ostatnio dostał inhalacje lekiem pulmicort i poprawa owszem była ale kilka dni po zakończeniu inhalacji problem zaczyna się od początku. Ogólnie temp brak, jest wesoły pogodny, na apetyt też nie narzekamy więc nie wiem co jest grane. Jak był młodszy strasznie ulewał, teraz nie ulewa ale ciągle mu się „odbija” więc może spróbowac z badaniami w stronę refluksu? hmm sama już nie wiem co robić…. temp w domu ok 20 stopni, nawilżacz uruchomiony a kaszel jak był tak jest. Ale chyba musze spróbowac też z testami na alergię

    dodam że w tym czasie byliśmy już kilka razy u lekarza i osłuchowo jest wszystko ok



    #5422956

    myszka1983

    a czy dzieci miały robione prześwietlenia płuc?

    #5422957

    Anonim

    my nie mieliśmy robionego prześwietlenia płuc



    #5422958

    ewa1008

    myśmy również przerabiali ten problem. Córcia kaszlała niemal cały okres przedszkolny. Tylko w nocy. Nigdy nie miała gorączki, kataru czy innych dolegliwości. Nigdy nie dostała antybiotyku. Przebadaliśmy ją na wszystkie możliwe choroby, dwa razy po tygodniu leżałyśmy w szpitalu na różnorakich badaniach. I nic. Nasz pediatra za każdym razem nam powtarzał: wyrośnie. Dobrze mówić, ale żal nam było córci, jak tak co noc się męczyła. Przerobiliśmy wszelkie actifedy i inne leki przeciwkaszlowe, dostawała też leki przeciwalergiczne, ale niestety nadal kaszlała. Po jakimś czasie stwierdziliśmy, że tak samo jak leki łagodzi kaszel szklanka wody z cukrem. Trwało to bardzo długo i niekiedy czuliśmy się bezradni. Ale przyszedł ten dzień kiedy córka poszła do szkoły i wszystko minęło. Miał rację nasz pediatra, Zuzia wyrosła z kaszlu?! Teraz jest uczennicą trzeciej klasy i staramy się wymazać z pamięci nieprzespane noce. Pewnie nie pomogłam Ci za bardzo, ale trzeba być dobrej myśli.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close