Przewożenie dziecka bez fotelika.

Trafił mnie dziś jasny szlag, jak dowiedziałam się, że moje dziecko ktoś przewoził bez fotelika, bo to niedaleko (rzeczywiście bardzo niedaleko). I powiedziało mi to dziecko, a nie osoba przewożąca.
Fotelik zamontowany w samochodzie, dziecko posadzone obok na siedzeniu. Tłumaczenie – było ciemno, Ola była zmęczona, nie dało się pasów wyciągnąć, a więc nie dało się zapiąć, Ola płakała itp.

Potrzebny mi filmik o przewożeniu bez fotelika, zwłaszcza na nieduże odległości. Pamiętam, że kiedyś oglądałam taki ku pamięci jakiegoś dziecka, które zginęło tuż przed domem bodajże. Ale nie mam pojęcia jak tego szukać.

101 odpowiedzi na pytanie: Przewożenie dziecka bez fotelika.

paszulka2013-11-18 21:29:38

Znam temat… teściowa potrafiła moje dzieci tylko z założonymi szelkami wozić, bo nie radziła sobie z zapinaniem… teraz już nie wozi dzieci wcale.
Wysłałam jej światopoglądowo filmiki co się dzieje w takich sytuacjach.
Starszą potrafiła zapinać w pas dla dorosłych. Też stosowne filmiki przesłałam.
Starsza wie, że nie wsiada do auta, w którym nie ma przeznaczonego dla niej fotelika. Nad młodszą pracuję.
Mam świra na punkcie zapewniania bezpieczeństwa tam gdzie tylko można. Pasy, foteliki przede wszystkim.
Nie uchronimy dzieci przed całym światem ale zaniedbać taką drobnostkę … nie do zaakceptowania.

Podoba mi się stwierdzenie, że “wypadków się nie planuje”…. jak dla mnie argument nie do zbicia.

picaporte2013-11-18 21:38:29

Ola też wie, że to było złe, że ona wie, ze musi jeździć w foteliku, ale sama przecież zapiąć się nie umie.
Mnie powala stwierdzenie, że to przecież niedaleko. Tłumaczenie, że ZAWSZE ktoś może walnąć w auto, bo będzie nietrzeźwy / zagapi się/ cokolwiek innego nie pomaga. Jak grochem o ścianę.
Ostatnio ta sama osoba wiozła Olę z co prawda zapiętych pasach, ale w ogóle nie dociągniętych. Pokazywałam jak wszystko działa, gdzie trzeba nacisnąć, żeby pasy wyciągnąć, gdzie pociągnąć, żeby pasy dociągnąć. No ale nie da się. Bo to niedaleko.
Aż mnie trzęsie.

Nie po to kupuję dziecku porządny fotelik, nie po to kładę jej do głowy zasady bezpieczeńswta, żeby ktoś ją przewiózł o jeden raz za dużo.

paszulka2013-11-19 11:27:17

Niedaleko mojego domu co jakiś czas zdarzają się potworne wypadki… nie sądzę, aby niezapięte dziecko przeżyło taki wypadek…
A nie możesz tej osobie dać szlabanu na wożenie dziecka?

picaporte2013-11-19 11:50:21

Mogę. I dam.

monikachorzow2013-11-19 13:21:36

[Zobacz stronę] to taka wersja lajtowa ale szukam dalej….

[Zobacz stronę] tu juz ostrzej

[Zobacz stronę]

ogólnie na stronie foteliki.info jest kopalnia wiedzy nt fotelików….. warto czasami komuś oczy otworzyć….

ja dziś widziałam pod szkołą dziecko w foteliku 15-36 firmy romer ( czyli b.dobry fotelik) a dziecko siedziało w nim tylko półdupkami bez zapiętych pasów bo na plecach miało gigantyczny tornister….-pytanie -po co taki dobry fotelik skoro niewłaściwie uzywany….. głupota ludzi nie zna granic …..waliłabym takie mandaty że by im kokardy poopadały wrrrrrrrr

olesia2013-11-19 13:59:58

nie wyobrażam sobie tego

Nawet Piotrek, choć jest prawie taki jak ja, waży 35 kg, jeździ tylko na poddupniku.

Mały w foteliku oczywiście.

aktyde2013-11-19 14:39:20

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:[Zobacz stronę] to taka wersja lajtowa ale szukam dalej….

[Zobacz stronę] tu juz ostrzej

[Zobacz stronę]

ogólnie na stronie foteliki.info jest kopalnia wiedzy nt fotelików….. warto czasami komuś oczy otworzyć….

ja dziś widziałam pod szkołą dziecko w foteliku 15-36 firmy romer ( czyli b.dobry fotelik) a dziecko siedziało w nim tylko półdupkami bez zapiętych pasów bo na plecach miało gigantyczny tornister….-pytanie -po co taki dobry fotelik skoro niewłaściwie uzywany….. głupota ludzi nie zna granic …..waliłabym takie mandaty że by im kokardy poopadały wrrrrrrrr

Ten drugi filmik…..:Boje się: Aż mi serce stanęło :Boje się: Powinno się go puszczać każdemu kretynowi który przewozi swoje dziecko bez fotelika albo wsadzone w fotelik od parady (aby mandatu nie dostać ) a nie jest właściwe zapięte 😡

monikachorzow2013-11-19 14:58:06

nie chcąc nikogo straszyć -tak samo wypada dziecko przewożone na poddupniku… ehhhhh to powinno się nazywać fatalna imitacja fotelika….
może nasze dzieci dla swoich dzieci doczekają zmian w prawie kiedy to fotelik będzie musiał być FOTELIKIEM – najlepiej do 4 r ż tyłem do kierunku jazdy tak jak w krajach skandynawskich – a nie wyrobem fotelikopodobnym :Hmmm…:

nelly2013-11-19 15:31:43

znam osobe, ktora zawsze dziecko ma foteliku, i co z tego???jak pasy wisza w lokciach, bo dzieciak nie lubi byc sciagniety???dodam,ze dziecko ma teraz 5 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jest rozumna i inteligentna dziewczynka!
Obraza, bo sciagnelam uprzaz i nie pozwolilam tak jechac w moim samochodzie.
Pomijam, wyciagniecie dziecka do karmienia z fotelika w czasie jazdy….
Nie dochodza do nich zadne argumenty!!!!
Moje dzieciaki nie raz ryczaly mi foteliku, bo “cos tam”, zawsze szukalismy miejsca i byl postoj, nie bylo wyciagania, moze to dziwne dla niektorych, ale nie ma jedzenia w samochodzie, nie ma picia w czasie jazdy, od tego jest postoj, niekiedy zjezdzamy na 5 min. bo korys chce pic, wole dojechac pozniej ale zrobic wszystko by bylo bezpiecznie.

nelly2013-11-19 15:34:12

Notorycznie widze, ze pod przedszkole rodzice podjezdzaja z dziecmi na przednim siedzeniu, badz nie zapietymi…przeciez blisko…
Moi rodizce chcieli kupic poddupki by wozic blizniaki, kupili, ale jak wiem ze maja wiez moich chlopcow zostawiam foteliki, poddupki niech beda na jakies super nagle wydarzenie.

nelly2013-11-19 15:36:48

Monika, a mam do Ciebie pytanie.
Jeden z blizniakow waga 15,100 ale wysoki, jezdzi w maxi cosi priori, drugi ma romera, ale w maxi cosi chudy sie nie miesci juz na wysokosc, glowa wysoko, nogi sie mecza, wiec chcemy tez przezucic do romera 15-36, tylko ta waga mnie martwi….co o tym myslisz?
Normalnie dzieci jego wzrostu waza po 19 kg…

monikachorzow2013-11-19 15:41:48

Zamieszczone przez Nelly.: moze to dziwne dla niektorych, ale nie ma jedzenia w samochodzie, nie ma picia w czasie jazdy, od tego jest postoj, niekiedy zjezdzamy na 5 min. bo korys chce pic, wole dojechac pozniej ale zrobic wszystko by bylo bezpiecznie.

bardzo dobrze.
pomijając okruchy w aucie to przecież o wypadek -zaksztuszenie – nietrudno…
nieraz klienci przyjeżdzają do naszego sklepu bo im ciężko chodzi odchylanie fotelika czy zamek naciągający pasy i z taka gębą co to za szajski fotelik im sprzedalismy….. jak przynosza owy szajski fotelik to okazuje się że ze skorupy wypada tona ciastek ,okruchy bułki i inne nieokreslone bliżej rzeczy blokując wszystkie mechanizmy.o piasku nie wspomnę -dziecko wprost z piaskownicy wciera piach w tapicerke dziurawiąc ją,piasek jak wejdzie w plastikowe elementy to potrafi wytrzeć dziurę do białego plastiku….. i potem to chcą reklamowac bo byle jaki …. ehhhhhhhhh…..o czystości tapicerek nie wspomnę bo wstyd pisać….

monikachorzow2013-11-19 15:44:19

Zamieszczone przez Nelly.:Monika, a mam do Ciebie pytanie.
Jeden z blizniakow waga 15,100 ale wysoki, jezdzi w maxi cosi priori, drugi ma romera, ale w maxi cosi chudy sie nie miesci juz na wysokosc, glowa wysoko, nogi sie mecza, wiec chcemy tez przezucic do romera 15-36, tylko ta waga mnie martwi….co o tym myslisz?
Normalnie dzieci jego wzrostu waza po 19 kg…

jak wagowo jest 15 kg to może juz iśc do fotelika 15-36 pod warunkiem,że pas na najniższym poziomie jest nad samym ramionkiem a nie na wysokości ucha…
najlepiej przymierzyć.
w maxi cosi rodi ap lub rodi fix mamy taka miarę że jak dziecko ma 100 cm wzrostu to już może w nim jeździć ,jak poniżej to niestety jeszcze nie…

nelly2013-11-19 17:11:34

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:jak wagowo jest 15 kg to może juz iśc do fotelika 15-36 pod warunkiem,że pas na najniższym poziomie jest nad samym ramionkiem a nie na wysokości ucha…
najlepiej przymierzyć.
w maxi cosi rodi ap lub rodi fix mamy taka miarę że jak dziecko ma 100 cm wzrostu to już może w nim jeździć ,jak poniżej to niestety jeszcze nie…

dzieki, mlody 100cm dawno juz przekroczyl, tylko wagowo dlugo sie bujal w okolicach 14 kg, i stad moje obawy.

monikachorzow2013-11-19 19:43:17

Zamieszczone przez Nelly.:dzieki, mlody 100cm dawno juz przekroczyl, tylko wagowo dlugo sie bujal w okolicach 14 kg, i stad moje obawy.
no to sruuuuu do następnego fotelika 🙂

olesia2013-11-19 19:54:45

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:bardzo dobrze.
pomijając okruchy w aucie to przecież o wypadek -zaksztuszenie – nietrudno…
nieraz klienci przyjeżdzają do naszego sklepu bo im ciężko chodzi odchylanie fotelika czy zamek naciągający pasy i z taka gębą co to za szajski fotelik im sprzedalismy….. jak przynosza owy szajski fotelik to okazuje się że ze skorupy wypada tona ciastek ,okruchy bułki i inne nieokreslone bliżej rzeczy blokując wszystkie mechanizmy.o piasku nie wspomnę -dziecko wprost z piaskownicy wciera piach w tapicerke dziurawiąc ją,piasek jak wejdzie w plastikowe elementy to potrafi wytrzeć dziurę do białego plastiku….. i potem to chcą reklamowac bo byle jaki …. ehhhhhhhhh…..o czystości tapicerek nie wspomnę bo wstyd pisać….

Zmienie temat – ja w ogóle nie kumam jedzenia poza posiłkami – także dzieci.
A widzę non stop dzieci w wózku , na spacerku – wafelki, pluszki, bulki itd.
Babunie chyba wciskają.
My jemy w domu, przy stole. Żadnego żarcia w samochodzie czy na spacerze – chyba, że jedziemy w góry lub gdzies daleko, to wiadomo, przystanki.

aktyde2013-11-19 21:21:10

Zamieszczone przez Olesia:Zmienie temat – ja w ogóle nie kumam jedzenia poza posiłkami – także dzieci.
A widzę non stop dzieci w wózku , na spacerku – wafelki, pluszki, bulki itd.
Babunie chyba wciskają.
My jemy w domu, przy stole. Żadnego żarcia w samochodzie czy na spacerze – chyba, że jedziemy w góry lub gdzies daleko, to wiadomo, przystanki.

My z Młodym od zawsze wychodzimy na długie spacery i zawsze staram się mieć dla niego jakąś przekąskę – owoc lub drożdżówkę.Wybiega się i woła jeść ,a ja co ? Mam mu powiedzieć że musi poczekać jak wrócimy do domu i zje przy stole ???

Do południa jak wychodzimy na spacer,ja przy okazji robię drobne zakupy i idziemy do naszej ulubionej piekarni – Młody zawsze musi kupioną drożdżówkę i od razu ją zjada.To jest dla niego takie drugie śniadanie.

Moim zdaniem trzeba rozróżnić podjadanie między posiłkami słodyczy a przekąskę która może stanowić drugie śniadanie lub podwieczorek. I dla mnie nie stanowi żadnego problemu że jest to zjadane na świeżym powietrzu.

jane2013-11-19 22:41:51

Zamieszczone przez Olesia:Zmienie temat – ja w ogóle nie kumam jedzenia poza posiłkami – także dzieci.
A widzę non stop dzieci w wózku , na spacerku – wafelki, pluszki, bulki itd.
Babunie chyba wciskają.
My jemy w domu, przy stole. Żadnego żarcia w samochodzie czy na spacerze – chyba, że jedziemy w góry lub gdzies daleko, to wiadomo, przystanki.

Nie zawsze tak sie da ustawic. My wychodzimy ze szkoly poznym popoludniem, czesto dzieci sa dowozone na zajecia dodatkowe i nie ma czasu by wrocic do domu i usiasc przy stole. Jedza wiec “podwieczorek” w samochodzie.

A propos glownego tematu: tu w BG dzieciaki jada w aucie, jak im sie podoba. Na palcach mozna policzyc te prawidlowo zapiete w pasy i wcisniete w foteliki. Dla mnie nie do pomyslenia, ale tez nigdzie nie slyszalam/ nie czytalam, jakoby Bulgaria akurat miala najwiekszy odsetek wypadkow czy zdarzen, w ktorych cierpia dzieci niezapiete w foteliku, hmmm…

A co robicie w taksowkach?
Pytam z ciekawosci, bo jedynie w Londynie spotkalam sie z tym, ze taksowkarz mial w bagazniku poddupnik dla dziecka. Wiadomo, najlepiej unikac takich sytuacji, ale czasem sie nie da, no i co wtedy?

olesia2013-11-20 07:35:35

Zamieszczone przez Jane:Nie zawsze tak sie da ustawic. My wychodzimy ze szkoly poznym popoludniem, czesto dzieci sa dowozone na zajecia dodatkowe i nie ma czasu by wrocic do domu i usiasc przy stole. Jedza wiec “podwieczorek” w samochodzie.

A propos glownego tematu: tu w BG dzieciaki jada w aucie, jak im sie podoba. Na palcach mozna policzyc te prawidlowo zapiete w pasy i wcisniete w foteliki. Dla mnie nie do pomyslenia, ale tez nigdzie nie slyszalam/ nie czytalam, jakoby Bulgaria akurat miala najwiekszy odsetek wypadkow czy zdarzen, w ktorych cierpia dzieci niezapiete w foteliku, hmmm…

A co robicie w taksowkach?
Pytam z ciekawosci, bo jedynie w Londynie spotkalam sie z tym, ze taksowkarz mial w bagazniku poddupnik dla dziecka. Wiadomo, najlepiej unikac takich sytuacji, ale czasem sie nie da, no i co wtedy?

W Polsce, przynajmniej w Gdyni można zamówić taksówkę, by miała fotelik w samochodzie.
Taksówkarz wozi go w bagażniku.

halinasuperdziewczyna2013-11-20 07:56:01

Zamieszczone przez Olesia:W Polsce, przynajmniej w Gdyni można zamówić taksówkę, by miała fotelik w samochodzie.
Taksówkarz wozi go w bagażniku.

niestety nie w kazdej korporacji
Poza tym fotelik w bagazniku zmiesci jeden, a co z drugim dzieckiem?

Ja mam fobie pozaru i w wyobrazni trudnosci z wypieciem dziecka z fotelika…
Ale moje starsze nigdy w zadnym foteliku nie siedzialo i odpukac zyje 🙂

chilli2013-11-20 08:48:56

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:

Ja mam fobie pozaru i w wyobrazni trudnosci z wypieciem dziecka z fotelika…

o moja fobia.
wyobraznia mi podsuwa jak sie szarpie z pasami wielopunktowymi, drzwi zakleszczone, wiec robie to przez kanape..
przy okazji wypadku zreszta tez.

moi oboje juz na poddupnikach

asik2013-11-20 09:10:22

J. na poddupniku
i je w samochodzie 😀
zwłaszcza jak prosto po szkole jedziemy na dodatkowe zajęcia
A jak sprawa wygląda w taksówkach to nie wiem,
bo zazwyczaj z Młodą jeździłam swoim samochodem
a jeśli już taksówką to bez J., po imprezie tylko dla rodziców 😀

olesia2013-11-20 12:52:29

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:niestety nie w kazdej korporacji
Poza tym fotelik w bagazniku zmiesci jeden, a co z drugim dzieckiem?

Ja mam fobie pozaru i w wyobrazni trudnosci z wypieciem dziecka z fotelika…
Ale moje starsze nigdy w zadnym foteliku nie siedzialo i odpukac zyje 🙂
no nie, ale szukam takiej , co ma:)

olesia2013-11-20 12:54:46

Zamieszczone przez chilli:o moja fobia.
wyobraznia mi podsuwa jak sie szarpie z pasami wielopunktowymi, drzwi zakleszczone, wiec robie to przez kanape..
przy okazji wypadku zreszta tez.

moi oboje juz na poddupnikach

Ja mam nożyczki w różnych schowkach w samochodzie 🙂

Co do fobii – ja po feralnym koncercie Golden Life w Gdansku mam fobię pożaru
Ostatnio wpadłam w panikę, gdy na koncercie Kultu w zamkniętym klubie, niektórzy robili “klimat” zapalniczkami – wyszłam wcześniej, niż Kazik skończył, bo oczyma wyobraźni widziałam pożar.

klucha2013-11-20 19:25:09

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:niestety nie w kazdej korporacji
Poza tym fotelik w bagazniku zmiesci jeden, a co z drugim dzieckiem?

Ja mam fobie pozaru i w wyobrazni trudnosci z wypieciem dziecka z fotelika…
Ale moje starsze nigdy w zadnym foteliku nie siedzialo i odpukac zyje 🙂

polecam nożyczki w schowku lub w innym miejscu w zasięgi ręki 🙂

paszulka2013-11-20 19:54:05

Zamieszczone przez Jane:
A co robicie w taksowkach?
Pytam z ciekawosci, bo jedynie w Londynie spotkalam sie z tym, ze taksowkarz mial w bagazniku poddupnik dla dziecka. Wiadomo, najlepiej unikac takich sytuacji, ale czasem sie nie da, no i co wtedy?

Z założenia nie wożę dzieci taksówką.
Jeśli miałabym jechać to z fotelikiem co w całokształcie jest mało praktyczne.

gobin2013-11-20 22:33:59

od urodzenia w aucie Sebek nie je, obce dzieci też, nie wożę obcych dzieci bez fotelika. Sebek ma nakaz jazdy w foteliku,
jeździ w różnych fotelikach, na przednim siedzeniu też.
Jeździł długo tyłem. W koło wszyscy znają moje zdanie i poglądy.
Taksówką jak jeździłam to zapinałam pasem który szedł tyłem tak mi kiedyś policjant znajomy pokazywał.
Jemy na spacerach po szkole często, bo spacerowaliśmy i spacerujemy długo. Sama mam problem z cukrem, jak bym miała czekać od 7 rano do 15 by zjeść w domu to bym po drodze padła.

asik2013-11-21 07:34:57

Zamieszczone przez gobin:od urodzenia w aucie Sebek nie je, obce dzieci też, nie wożę obcych dzieci bez fotelika. Sebek ma nakaz jazdy w foteliku,
jeździ w różnych fotelikach, na przednim siedzeniu też.
Jeździł długo tyłem. W koło wszyscy znają moje zdanie i poglądy.
Taksówką jak jeździłam to zapinałam pasem który szedł tyłem tak mi kiedyś policjant znajomy pokazywał.
Jemy na spacerach po szkole często, bo spacerowaliśmy i spacerujemy długo. Sama mam problem z cukrem, jak bym miała czekać od 7 rano do 15 by zjeść w domu to bym po drodze padła.

???

olesia2013-11-21 08:47:39

Zamieszczone przez gobin:od urodzenia w aucie Sebek nie je, obce dzieci też, nie wożę obcych dzieci bez fotelika. Sebek ma nakaz jazdy w foteliku,
jeździ w różnych fotelikach, na przednim siedzeniu też.
Jeździł długo tyłem. W koło wszyscy znają moje zdanie i poglądy.
Taksówką jak jeździłam to zapinałam pasem który szedł tyłem tak mi kiedyś policjant znajomy pokazywał.
Jemy na spacerach po szkole często, bo spacerowaliśmy i spacerujemy długo. Sama mam problem z cukrem, jak bym miała czekać od 7 rano do 15 by zjeść w domu to bym po drodze padła.

Też tego nie rozumiem

Co do jedzenie to może źle się wyraziłam.

Jak dziecko jest dzień poza domem np. na spacerze, to ja też daję drożdżówkę czy banana.
Chodzi mi o to , że stałe wyposażenie wózka to często jedzenie. Chrupki, ciasteczka, jakieś pierdoły, w samochodzie to samo, lizaki i inne śmici.
Potem dziury w zębach i nadwaga.

beamama2013-11-21 13:37:10

Zamieszczone przez Asik.:???
Może to chodzi o pas, który jest z tyłu na 3osobowej kanapie po środku?
Z lewej i z prawej są zwykłe pasy na skos, w środku taki, który idzie przez talię.

monikachorzow2013-11-21 14:35:56

jesli chodzi o pas biodrowy jaki jest w niektorych autach na środkowym miejscu tylnej kanapy…. to takim w ogole nie powinnom sie dziecka zapinać… złamana miednica przy najmniejszej stłuczce….o ile nie “ostatni wyskok bez pasów” przez przednia szybę :Boje się:

jane2013-11-21 15:29:56

Zamieszczone przez Olesia:Ja mam nożyczki w różnych schowkach w samochodzie 🙂

Co do fobii – ja po feralnym koncercie Golden Life w Gdansku mam fobię pożaru
Ostatnio wpadłam w panikę, gdy na koncercie Kultu w zamkniętym klubie, niektórzy robili “klimat” zapalniczkami – wyszłam wcześniej, niż Kazik skończył, bo oczyma wyobraźni widziałam pożar.

Ja po tym koncercie (nie bylam osobiscie, ale sprawa byla glosna) poszlam na Metallike do Spodka, a tam efekty pirotechniczne, jeden czlowiek sie zapalil (chyba zamierzony efekt), ale mnie prawie serce stanelo… Tez do tej pory idac na koncert oceniam, jak daleko mam do wyjscia…

jane2013-11-21 15:31:30

Zamieszczone przez paszulka:Z założenia nie wożę dzieci taksówką.
Jeśli miałabym jechać to z fotelikiem co w całokształcie jest mało praktyczne.

Ja tez z zalozenia nie woze, ale czasem nie ma innego wyjscia. Ostatnio jechalam w taksowce, gdzie nie bylo pasow z tylu posrodku… Ile ja nerwow w niej stracilam :/

olesia2013-11-21 19:45:46

Zamieszczone przez Jane:Ja po tym koncercie (nie bylam osobiscie, ale sprawa byla glosna) poszlam na Metallike do Spodka, a tam efekty pirotechniczne, jeden czlowiek sie zapalil (chyba zamierzony efekt), ale mnie prawie serce stanelo… Tez do tej pory idac na koncert oceniam, jak daleko mam do wyjscia…

no ja miałam plan, by przez scenę uciekać :), bo wyjścia byłyby zablokowane

paszulka2013-11-21 22:35:21

Zamieszczone przez Jane:Ja tez z zalozenia nie woze, ale czasem nie ma innego wyjscia.

Na razie mnie jeszcze taka sytuacja nie spotkała. Uparcie wybieram niewygodę niż szybki przejazd taksówką.

Co do jedzenia w aucie to w dalszych podróżach sie zdarza. Jeśli chodzi o słodzycze i przekąski to poza sytuacjami kiedy dziadkowie, ciocie itp są zamieszani, jemy je tylko w czasie weekendu i świąt po porządnie zjedzonym objedzie.

gobin2013-11-21 23:23:44

Zamieszczone przez beamama:Może to chodzi o pas, który jest z tyłu na 3osobowej kanapie po środku?
Z lewej i z prawej są zwykłe pasy na skos, w środku taki, który idzie przez talię.

nie
Zamieszczone przez Olesia:Też tego nie rozumiem

Co do jedzenie to może źle się wyraziłam.

Jak dziecko jest dzień poza domem np. na spacerze, to ja też daję drożdżówkę czy banana.
Chodzi mi o to , że stałe wyposażenie wózka to często jedzenie. Chrupki, ciasteczka, jakieś pierdoły, w samochodzie to samo, lizaki i inne śmici.
Potem dziury w zębach i nadwaga.

Zamieszczone przez Asik.:???

normalny pas składa się z dwóch części idzie przez bark i ten zakładam na tył.
Co do jedzenia słodyczy, drożdżówek, nie jadamy i dziur nie posiadamy – znaczy ja posiadam, Sebek 6 lat i nie tfu tfu
nadwagę posiadam, Sebek nie. Kurcze muszę się nad sobą zastanowić :Hmmm…::Wstyd:

m-amp-m-s2013-11-22 09:46:03

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:niestety nie w kazdej korporacji
Poza tym fotelik w bagazniku zmiesci jeden, a co z drugim dzieckiem?

Ja mam fobie pozaru i w wyobrazni trudnosci z wypieciem dziecka z fotelika…
Ale moje starsze nigdy w zadnym foteliku nie siedzialo i odpukac zyje 🙂
ja mam fobie topienia się :Śmiech: jak przejeżdzam przez mosty, albo wąską drogą gdzie z obu stron jest zbiornik wodny to od razu “widzę ” te sceny z filmów gdzie wszyscy się topią w samochodzie:Śmiech:
ale juz zrobiłam mały reaserch i wiem że trzeba odkrecić szyby, i jak poziom wody sie wyrówna to bedzie można otworzyć drzwi – przynajmniej teoretycznie :Śmiech:

tysia2013-11-22 10:03:29

Zamieszczone przez gobin:nie

normalny pas składa się z dwóch części idzie przez bark i ten zakładam na tył.
Co do jedzenia słodyczy, drożdżówek, nie jadamy i dziur nie posiadamy – znaczy ja posiadam, Sebek 6 lat i nie tfu tfu
nadwagę posiadam, Sebek nie. Kurcze muszę się nad sobą zastanowić :Hmmm…::Wstyd:

czyli wychodzi na to, ze zapinasz go tylko biodrowym, tak jak to jest w niektorych samochodach na srodkowym miejscu ?

angels19842013-11-22 10:03:49

a jak jest z jazdą autobusami ,busami ,pociągami ,tramwajami ?
Pytam bo większość ludzi nie ma aut a dzieci do lekarza ,szkoły jakos musza dojeżdżać !

tysia2013-11-22 10:04:44

Zamieszczone przez M&amp:ja mam fobie topienia się :Śmiech: jak przejeżdzam przez mosty, albo wąską drogą gdzie z obu stron jest zbiornik wodny to od razu “widzę ” te sceny z filmów gdzie wszyscy się topią w samochodzie:Śmiech:
ale juz zrobiłam mały reaserch i wiem że trzeba odkrecić szyby, i jak poziom wody sie wyrówna to bedzie można otworzyć drzwi – przynajmniej teoretycznie :Śmiech:

w praktyce tez 😀
tylko wlasnie samochod najpierw musi sie napelnic woda i dopiero wtedy da rade otworzyc drzwi

Znasz odpowiedź na pytanie: Przewożenie dziecka bez fotelika.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Ekranizacje ksiazek...
Dziewczyny, wolicie ogladac ekranizacje, czy czytac ksiazki? Ja szczerze przyznam, ze jednak wole ksiazke... Trudno trafic na dobra ekranizacje... Co sadzicie?
Czytaj dalej
Polecam
Dla miłośników książek PROMOCJE :)
Aktualnie Bonito.pl i Aros mają spore promocje ,które trwają do 6.12. No i dodatkowo dostawa na pocztę tylko 3,99 lub na Paczkomaty 4,99 zł . Ja aktualnie zamówiłam Młodemu komplet
Czytaj dalej