„przybrane dzieci”

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #31699

    jjjjjjjjjj

    która z was rozpieszcza pieska jak dziecko, bo u mnie jest traktoewany jak przwowity członek rodziny, może zliczymy ile mamy „przybranych dzieci”.
    Ja mam suczkę 1,5 roku _rottweiller

    JOVI_(przerwa do stycznia )
    w styczniu napewno się uda!!!!!!

    #418933

    olivka76

    Re: \”przybrane dzieci\”

    Ja mam przecudownego „synka” prawie 3 letniego boxerka :).
    I kocham Go nad życie i rozpieszczam na wszelkie mozliwe sposoby! Jest poprostu BOOOOOOSKI!!!

    Olivka.



    #418934

    shamanka

    Re: \”przybrane dzieci\”

    ja mam 2 letnia suczke labrador- chow-chow o imieniu Tasha kocham ja bardzo wczoraj nam uciekla na ulice pelna samochodow bo chciala zlapac krolika ale na szczescie nic sie jej nie stalo:)

    http://circles2.fertilityfriend.com/home/30645

    #418935

    jjjjjjjjjj

    Re: \”przybrane dzieci\”

    aha moja zwie się doritta i jest prawdziwą małą damą, klei się jak małe dziecko i nawet nieraz śpi z nami na łóżku:))))

    JOVI_(przerwa do stycznia )
    w styczniu napewno się uda!!!!!!

    #418936

    katrin

    Re: \”przybrane dzieci\”

    no w końcu ktos poruszył ten piękny temat „przybranych dzieci” ja mam sunie (mieszańca – jest cudowna, chociaż to kundelek) o imieniu MENDI która jeszce jest w sumie dzieckiem bo ma niespełna 2 latka, jest rozpieszczona maxymalnie, oczywiście przyczynił się do tego mój mąż pozwala jej na wszystko , jak chcecie pooglądać to zapraszam na moją „RODZINNĄ ” stronkę tam przedstawiona jest reszta mojej malutkiej rodzinki

    katrin
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/26725
    wit.b, folik, acard

    #418937

    zuzanna

    Re: \”przybrane dzieci\”

    ja..tez..mam..”coreczke”:)
    ma..6..lat..jest..kundelkiem..wielkosci..jamniczka:)
    nazywa..sie..Brendy..i..kocham..ja..do..szalenstwa!:)
    rozpieszczam..ja..jak..tylko..potrafie:)
    jest..cudownym..przyjacielem…zawsze..wyslucha…przytuli..sie..gdy..trzeba..:)

    Zuzanna
    Temperaturki



    #418938

    zuzanna

    Re: \”przybrane dzieci\”

    o..moja..to..co.noc..spi..na..lozku..pod..kolderka:))))))
    w..nogach:)

    Zuzanna
    Temperaturki

    #418939

    agahh

    Re: \”przybrane dzieci\”

    A ja jak wiecie mam kota,ktory najpierw byl Mackiem ale raczej jest Macka:)))))bo ja tam pod ogonem nic nie widze.Jak jest spiacy to przyjdzie rozlozy mi sie na klacie i tak spi wtulony we mnie ale jak przyjdzie pora na zabawe to Macka dostaje swira!!!!!!!!!!!!!!Lata po domu i spac nie daje.Pozniej sie kladzie przy lozku na poslanku i tak spi do 5 rano a potem gdy juz czuje,ze sie przebudzam wskakuje na lozko i zaczyna sie przymilac mruczac przy tym.Ciekawe jest to,ze ona nigdy nie ociera sie o nogi tylko o nasze twarze:)))))))

    wiesiolek.castagnus.witB.E
    temperaturki aguski

    #418940

    shibaa

    Re: \”przybrane dzieci\”

    No oczywiście że jest piesek – moja sunieczka – córeczka (bkoserka 1,5 roku), najkochańsze stworzonko na 4 łapkach – śpi z nami w łóżeczku pod koredłką, je z talerza i ogląda TV (potrafi obsługiwać pilota); kiedy płaczę z zatroskaną mordką zlizuje łzy z policzków a kiedy się wygłupiamy – śmieje się od ucha do ucha

    Agata
    2-cykl starań w „nowej edycji”

    #418941

    inka-24

    Re: \”przybrane dzieci\”

    Ja mam dwie córunie. Są nimi dwie przeurocze Yorki. Starsza ma 2lata i nazywa się Fraszka, a młodsza jest tak naprawdę córką Fraszki, 12.12.03r. skończy rok i ma na imię Nala. Są bardzo słodkie, przytulają siędo mnie jak dzieci, gdy biorę je na ręce. Liżą mnie tylko po uchu, bo na więcej im nie pozwalam, ale za to śpią z nami ma łóżku – na szczęście jest duże. Nala sypia jak człowiek – główka na poduszce i przykryta po szyjkę kołdrą!
    Gdy jemy nie odstępują nas na krok i chyba nie dałyby nam spokoju, gdybyśmy im czegoś nie dali ze stołu!
    Jeżdżą z nami wszędzie, gdzie to możliwe! Rodzina już się przyzwycziła, że przybywamy w odwiedziny w czwórkę :0)))) !!!

    Pozrowinka śle

    „Kawa Inka”:0)



    #418942

    shamanka

    Re: \”przybrane dzieci\”

    woww widzialam Twoj zwierzyniec jezeli ktos chce zobaczyc mojego pieska to jest na tej stronce mozna tam tez zobaczyc mnie i mojego meza:)

    http://circles2.fertilityfriend.com/home/30645

    #418943

    mageras

    Re: \”przybrane dzieci\”

    Moje dziecko ma roczek, jest śliczną amstafką, śpi pomiędzy nami (na poduszce oczywiście), jak była mała to mój mężuś nosił ją na rękach, a ona do tej pory to uwielbia (tylko szkoda że waży już 26 kilo a nie 10 – no ale ONA nie widzi różnicy), uwielbia oglądać z nami TV (oczywiście siedząc nam na kolanach) a wczoraj zjadła mi róg łóżka 😉 NO ALE WIADOMO – DZIECI TO STRATY W DOMU ;-))).
    A tak swoją drogą zastanawiłyście się jak zareagują wasze „przybrane dzieci” kiedy w waszych domkach pojawią się te prawdziwe? Co wtedy ze spaniem w łóżku??? Chyba będzie problem…



    #418944

    shamanka

    Re: \”przybrane dzieci\”

    Moja suczka na szcescie jest za niska zeby wskoczyc na nasze lozko i lozko jest wysokie takze nie da rady,ma swoje lozeczko na ktorym spi kolo naszego lozka takze nie byloby chyba problemu:)

    http://circles2.fertilityfriend.com/home/30645

    #418945

    samuela

    Re: \”przybrane dzieci\”

    Jakieś 7 miesiecy temu mąż zrobił mi niesamowitą niespodziankę, przyszedł do domu i powiedział, że znalazł młodego psa!!! Na to ja uradowana, że jak młody to pewnie mały… a wtedy weszło to bydle… i szczęka mi opadła…. Zaczęłam protestować, ze to to nie będzie z nami mieszkało i wogóle…. Ślubny byl jednak juz zakochany więc ubłagał u mnie okres próbny. Przez ten czas ten drań (znaczy mój pies – psy – cholog) nie odstępował mnie na krok… i tak juz właściwie zostało!!! Też wpadłam totalnie w ta miłość! Teraz wstaję do niego w nocy jak jest coś nie tak, kupuje te wszystkie dziadostwa żeby sie cieszył itd. Jak dziecku. :))) Ale on bardzo lubi dzieci, w razie czego nie powinno byc problemów!!!

    Monika

    #418946

    kawi

    Re: \”przybrane dzieci\”

    Ojej! To nie tylko ja mam fioła na punkcie mojej psiny?!!!
    Od zawsze kocham psy i zawsze jakiś był obok mnie. Teraz uczuciami (czasami wręcz nienormalnymi – łapię się na tym) obdarzam 6-letnią suczkę – kundelka znalezioną rok temu w opłakanym stanie (wybiedzoną i po wypadku). Czasami jej mówię, że jej raj skończy się, gdy w domu pojawi się maleństwo, ale myślę, że ona też czeka na nasze szczęście.
    Pozdrawiam wszystkie „psiary”, „kociary” i miłośniczki innych stworzonek!

    kawi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close