Przymieszkowe zrogowacenie naskórka

Natchniona wątkiem agazyli chciałabym Was zapytać o to, jak sobie z tym cholerstwem radzić.
Najpierw miałam to świństwo na górnych częściach ramion, potem zeszło na przedramiona, w następnej kolejności przeszło na plecy. Doszłam do wniosku, że stara jestem i przeżyję – najwyżej zawsze będę chodzić w golfie 😉
Ale od kilku dni zauważyłam, że to cudo przenosi mi się na szyję i … :Boje się: TWARZ! I co? W masce mam chodzić? :Niepewny:
Pytałam lekarzy i kosmetyczki, ale nikt nie umiał mi pomóc 🙁

Może Wy macie jakieś doświadczenia i zechcecie mi pomóc?

14 odpowiedzi na pytanie: Przymieszkowe zrogowacenie naskórka

chilli2009-06-03 20:48:53

mozesz zrobic zdjecie?

i pokazac?

ilu dermatologow potwierdzilo diagnoze?
czy miaas mykologie wycinka?

edit: karmisz jeszcze?

dora2009-06-03 21:16:56

Zamieszczone przez szpilki:mozesz zrobic zdjecie?

i pokazac?
Ok. Może jutro cyknę i wstawię (choć zbyt ładnie to naprawdę nie wygląda).

[quote]ilu dermatologow potwierdzilo diagnoze?[/quote]
Byłam dawno temu u dwóch, od których dowiedziałam się, że to genetyczne i muszę przywyknąć 🙁
[quote]czy miaas mykologie wycinka?[/quote]
Nie. Nawet nie wiem, co to jest (zaraz se wygugluję).
edit: Sprawdziłam – nigdy nie miałam kolonoskopii, badania grzybów w kale też nie.
W sumie nic mi nie dokucza oprócz tego cholerstwa!

[quote]edit: karmisz jeszcze?[/quote]
Karmię.

czarna1112009-06-04 11:14:24

Zamieszczone przez DziuniaP:Natchniona wątkiem agazyli chciałabym Was zapytać o to, jak sobie z tym cholerstwem radzić.
Najpierw miałam to świństwo na górnych częściach ramion, potem zeszło na przedramiona, w następnej kolejności przeszło na plecy. Doszłam do wniosku, że stara jestem i przeżyję – najwyżej zawsze będę chodzić w golfie 😉
Ale od kilku dni zauważyłam, że to cudo przenosi mi się na szyję i … :Boje się: TWARZ! I co? W masce mam chodzić? :Niepewny:
Pytałam lekarzy i kosmetyczki, ale nikt nie umiał mi pomóc 🙁

Może Wy macie jakieś doświadczenia i zechcecie mi pomóc?

podejrzewam, że to to samo co ja:( szczątkowa forma genetycznej “rybiej łuski”.
rozprzestrzenianie się podobne i…przeraża mnie: twarz i szyja?!? u mnie wysyp piękny zatrzymał się (oby) na plecach i nogach, oprócz rąk oczywiście.
mi dermatologów trzech powiedziało, że trzeba z tym żyć, nie da się zlikwidować, można jedynie sprawić, by mniej było toto widać – mocno nawilżać i tyle:(

vivian2009-06-04 14:21:06

nic na to nie działa:(
ja używałam/dla Franka/ właściwie

avene cicalfate

la roche lipikar baume

svr xerial 10 i 30

emolium

cetaphil md

maści robione

i nic!!!!!!!!

wkurza mnie to, bo najbardziej ma to widoczne na twarzy
ma do tego bladą skóre, więc jest to jeszcze bardziej widoczne
w zeszłym roku o tej porze było znacznie lepiej
ja byłam z nim u 4 dermatologów

ja mam dosłownie kilka krostek
na przedramionach
i dopiero niedawno skojarzyłam, ze to moze
być to-tyle jesli chodzi o skłonności genetyczne

może ktoś stosował cos jeszcze oprócz ww??
chętnie skorzystam…….

chilli2009-06-04 16:14:57

Zamieszczone przez DziuniaP:

Karmię.

zaburzenia hormonalne lubia takie zabawy skorne niestety
jak odstawisz bedzie pogorszenie a potem poprawa powolna
ja najwieksze wahniecia stanu skory zaliczalam po ciazach.
teraz wyprowadzilam sie niezle z rybich lusek, przymieszkowych zapalen i diabli wiedza czego (AZS) przy pomocy regularnych krótkich bywan w solarce (ktorej nienawidze szczerze) – 2x tyg po 5 min i po 2 m-cach 70% mi pozlazilo i sie zabliznilo. ale blizny biale pozostawaly mi 😡

czarna1112009-06-05 07:49:23

Zamieszczone przez szpilki:zaburzenia hormonalne lubia takie zabawy skorne niestety
jak odstawisz bedzie pogorszenie a potem poprawa powolna
ja najwieksze wahniecia stanu skory zaliczalam po ciazach.
teraz wyprowadzilam sie niezle z rybich lusek, przymieszkowych zapalen i diabli wiedza czego (AZS) przy pomocy regularnych krótkich bywan w solarce (ktorej nienawidze szczerze) – 2x tyg po 5 min i po 2 m-cach 70% mi pozlazilo i sie zabliznilo. ale blizny biale pozostawaly mi 😡

:Hmmm…:, solarka brzmi nieźle:Hyhy: ja lubię

dora2009-06-05 15:52:25

Zamieszczone przez czarna111::Hmmm…:, solarka brzmi nieźle:Hyhy: ja lubię

Przeczytałam STOLARKA :Wstyd: i zastanawiałam się, czy lubisz ją jako wykonawca czy użytkownik…

paszulka2009-06-07 09:58:20

Ja to też mam… na razie i od zawsze na rękach.
Jako dziecko miałam na policzkach i spodniej stronie ud.

To podobno jest związane z nieprzyswajalnością witaminy d3… nie wiem…
Mój Tata ma to do dziś, mój brat też… ja też… po ciąży i w czasie starań przez hormony się nasiliło… a moja mama po wycieciu kobiecości i jedzeniu dużej ilości parzonej marchewki nie ma teraz ani śladu po tym dziadostwie…
Solarium zawsze mi pomagało… pilingi krótkotrwale, bo gdy tylko zaprzestałam pojawiało się tego świństwa więcej.
Nawilżanie i natłuszczanie tak… jest taki krem z SVR na rogowacenie naskórka… pomaga, ale bez rewelacji w prównaniu z ceną.

Jak sobie kiedyś przejechałam te miejsca depilatorem to było dobrze przez miesiąc…. a potem znowu dramat….

Z wiekiem przestałam się tego wstydzić ale do dzisiaj patrzę z zazdrością na gładkie ramiona dziewczyn.:Wstyd:

vivian2009-06-07 12:01:05

Zamieszczone przez paszula:Ja to też mam… na razie i od zawsze na rękach.
Jako dziecko miałam na policzkach i spodniej stronie ud.

To podobno jest związane z nieprzyswajalnością witaminy d3… nie wiem…
Mój Tata ma to do dziś, mój brat też… ja też… po ciąży i w czasie starań przez hormony się nasiliło… a moja mama po wycieciu kobiecości i jedzeniu dużej ilości parzonej marchewki nie ma teraz ani śladu po tym dziadostwie…
Solarium zawsze mi pomagało… pilingi krótkotrwale, bo gdy tylko zaprzestałam pojawiało się tego świństwa więcej.
Nawilżanie i natłuszczanie tak… jest taki krem z SVR na rogowacenie naskórka… pomaga, ale bez rewelacji w prównaniu z ceną.

Jak sobie kiedyś przejechałam te miejsca depilatorem to było dobrze przez miesiąc…. a potem znowu dramat….

Z wiekiem przestałam się tego wstydzić ale do dzisiaj patrzę z zazdrością na gładkie ramiona dziewczyn.:Wstyd:

a jak pomoc policzkom dziecka??
sobie zrobiłabym np peeling, bo to tak wygląda jakby
sie o ten peeling własnie prosiło…

mnie moje kilka krostek na przedramionach wcale
nie przeszkadza, jak pisałam dopiero niedawno powiązałam te rzeczy
żaden kosmetyk mu nie pomaga:(

słońce?

dora2009-06-07 16:46:38

Zamieszczone przez vivian:a jak pomoc policzkom dziecka??
sobie zrobiłabym np peeling, bo to tak wygląda jakby
sie o ten peeling własnie prosiło…

mnie moje kilka krostek na przedramionach wcale
nie przeszkadza, jak pisałam dopiero niedawno powiązałam te rzeczy
żaden kosmetyk mu nie pomaga:(

słońce?
Peelingu na małej twarzyczce raczej bym nie zastosowała. Chyba najbezpieczniej będzie spróbować słońca.

paszulka2009-06-07 19:39:20

Słńce na pewno. Peeling działa na chwilę a potem jest jeszcze gorzej. A dla młodej skórki jest na pewno nie wskazany.
Można smarować maścią tranową ale to śmierdzi… i tak naprawdę wszystko działa dopóki się to stosuje.
Mi z buzi zniknęło, a mojemu bratu nie. Fakt, ze kremuję się od wielu wielu lat codziennie, bo inaczej złuszczyłabym się jak jaszczurka… może to dzieki temu. Mój brat się nie kremuje.
Zimą na pewno pomagał tran ale ze względu na jego skład w słoneczne dni nie polecam.

Kremowanie i słońce. I liczyć na to, że wraz z wiekiem przejdzie…

vivian2009-06-07 20:07:51

Zamieszczone przez paszula:Słńce na pewno. Peeling działa na chwilę a potem jest jeszcze gorzej. A dla młodej skórki jest na pewno nie wskazany.
Można smarować maścią tranową ale to śmierdzi… i tak naprawdę wszystko działa dopóki się to stosuje.
Mi z buzi zniknęło, a mojemu bratu nie. Fakt, ze kremuję się od wielu wielu lat codziennie, bo inaczej złuszczyłabym się jak jaszczurka… może to dzieki temu. Mój brat się nie kremuje.
Zimą na pewno pomagał tran ale ze względu na jego skład w słoneczne dni nie polecam.

Kremowanie i słońce. I liczyć na to, że wraz z wiekiem przejdzie…

ale czy u Ciebie to też miało na buzi postać takich drobnych krosteczek,
jakby pryszczy? jemu to sie nie łuszczy…
bo tak średnio widzę sens nawilżania czy natłuszczania tego
to nic nie daje
rano jest lepiej, skóra jest blada w miare gładka
po kąpieli natomiast jest “zaogniona”, czerwona, podrażniona

wkurza mnie to okropnie!!
wiem, że są wazniejsze sprawy niz wygląd, ale…

sama nigdy nie miałam problemów z cerą
żadnego pryszcza, nic

i tym bardziej mnie to wkurza….

a na dodatek jestem przeciwniczką opalania
i jakos tak za mocno nie puszczam go na słonce

ale spróbuje, jak mam pomóc….

paszulka2009-06-09 21:08:42

Dokładnie tak to wyglądało na policzkach ja opisujesz.
Tak jak napisałam mnie minęło.. mojemu bratu nie.
Mnie chyba jakoś w liceum… jeśli dobrze pamiętam…i nie wiem czy nie na etapie rozpoczęcia życia seksualnego:Hyhy:.
Spróbuj z maścią tranową jeśli Wasze nosy dadzą radę!! 😉

Co do słońca to tak czy siak smaruj buzie kremem z dużym filtrem to ma być muśnięcie słońca a nie spalenie na wiór. Pomaga, bo skóra się wtedy właściwie odżywia.

vivian2009-06-10 06:57:46

Zamieszczone przez paszula:Dokładnie tak to wyglądało na policzkach ja opisujesz.
Tak jak napisałam mnie minęło.. mojemu bratu nie.
Mnie chyba jakoś w liceum… jeśli dobrze pamiętam…i nie wiem czy nie na etapie rozpoczęcia życia seksualnego:Hyhy:.
Spróbuj z maścią tranową jeśli Wasze nosy dadzą radę!! 😉

Co do słońca to tak czy siak smaruj buzie kremem z dużym filtrem to ma być muśnięcie słońca a nie spalenie na wiór. Pomaga, bo skóra się wtedy właściwie odżywia.

tak uczynie jak piszesz
maść tranowa mi nie straszna, jesli ma pomóc:Hyhy:

dzieki

Znasz odpowiedź na pytanie: Przymieszkowe zrogowacenie naskórka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę nawiązać kontakt z innymi rodzicami
>>>MAJOWIĄTKA 2009 - DEBIUT<<<
No to zapraszam Kochane do rozważań o naszych słodkich maleństwach !!! Aż się wierzyć nie chce, że niedawno testowałyśmy, tyle obaw miałyśmy....poznawałyśmy się, coraz bardziej lubiłyśmy (przynajmniej ja ze swojej strony
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
MATKOOO POMÓŻCIE! MÓJ 5-LATEK OD 7 DNI MA WYSOKĄ TEMP.
hej, Ja juz nie wiem co mam robic...Od tygodnia moj 5-letni synek ma goraczke, tzn takie dziwne skoki temp., ktore raz samoistnie spadaja i znowu wzrastaja do góry...to jest tak dziwne,
Czytaj dalej