przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #26048

    dada

    no bo kogo mam spytac, jak nie Was….
    Akurat jestesmy na etapie owulacji i jakiejs wielkiej ochoty na siebie i czulosci w tym czasie – tym lepiej i przyjemniej…
    mam pytanie dotyczace sytuacji po przytulaniu – juz wiem, ze mozna biodra w gore i inne takie, ale mnie najbardziej denerwuje ta „lepkosc”, ze sie tak wyraze, ktora bez zadnych oslonek niechybnie laduje na moich udach i co najgorsze nie tak od razu tylko np. o trzeciej nad ranem…. (slyszalam kiedys, ze to naturalne, ze po kilku godzinach etc.) … no wiec chwilowo biegne po luzne majteczki do lazienki i jakies bella panty, ale troche to psuje nastroj a i do powtorki mniejsze checi…. co tu robic??

    dada

    #347332

    ewike

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Nie przejmuj się – w końcu ważny jest ten jeden z całej armii, który spełni swe zadanie
    myślę, że nie warto psuć romantycznego nastroju
    No to powiedziałam, co wiedziałam Ja czyli

    Ewike
    wykresik



    #347333

    blue

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    A ja sie pod tym podpisuje!!!!!!

    Moniś

    #347334

    gosiaf

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Hmm, ja nie bardzo wiem o co chodzi , nie uzywacie chusteczek po?? My zawsze uzywamy a potem zakladam majtochy na to i tyle. W nocy jak ide do toalety to usuwam wszelkie dowody ‚zabrodni’ i tyle
    A jak mi nie zalezy na tym zeby chlopakow dluzej przytrzymac to po objeciach i usciskach ide do toalety.

    Gosia
    wykresik

    #347335

    kiki25

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Zgadzam się z Gosią jak najbardziej, to dobry pomysł 🙂

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #347336

    samyra

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Moj ginekolog powiedział wyraźnie NIE WSTAWAĆ Z ŁÓŻKA. Więc daje maleństwom czas na dotarcie do tej jedynej, w nocy mocno śpię, więc nic nie czuję, a rankiem zabieram się za porządki z nadzieją, że pływaki miały nosa i większa ilość wybrała właściwy jajowód. pa pa



    #347337

    ula77

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    To ze mną chyba jest coś nie tak bo po przytulaniu po prostu wszystko sie praktycznie „wylewa”, więc używam chusteczek i idę do toalety. Czy w takiej sytuacji mogę mieć problem z zajściem w ciążę, bo teraz to się troch wystraszyłam.
    Powiedzcie jak myślicie.
    Ula

    #347338

    justa26

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Ja kiedy jeszcze nie staralismy sie o fasolkę, szłam po prostu do łazienki podmyć się. Teraz leżę po przytulaniu się jakieś poł godziny i daję chłopaczkom dotrzeć do miejsca przeznaczenia, słyszałam nawet żeby leżeć z nogami do góry przez pół godziny, brzmi to może głupio, ale chodzi o to żeby ułatwić chłopaczkom dotarcie. Czasami też mam ten problem, ale zauważyłam że jeżeli nie poleże trochę na plecach i od razu pójdę do łazienki to nawet nie mogę dojść, bo leje mi sie po nogach. Justa.

    #347339

    iwi78

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    A ja dorzucę moje trzy grosze dla dzewczyn z tyłozgięciem: praktykowałam to dopiero w tym cyklu więc nie wiem jakie będą efekty ale podobno zamiast leżeć z nóżkami do góry powinnyśmy leżeć na brzuszku 🙂
    A chusteczki to bardzo dobry pomysł i w moim przypadku skuteczny 🙂

    wykresik

    #347340

    majak

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    No mi sie udało zaskoczyć z fasolką i to za pierwszym razem, a tak jak napisały dziewczyny wcześniej ze mnie też odrazu się wylewało, ale jak widać to co miało dotrzeć to dotarło, a przeważnie po przytulanku leżymy chwilkę tz. 5-10 min a potem bieg do łazienki bo się po nogach leje. Niestety zawsze na to narzekam,że te baby to jakoś dziwnie skonstruowane.

    Pozdrawiamy
    Maja i Bejbik – 09.05.2004.



    #347341

    anusia25

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Chyba najlepiej po przytulanku wytrzymać z pół godziny w „bezruchu”. Tzn. nie całkowitym, ale aby zbytnio nie szaleć po łóżeczku. Ja tak praktykuję. Na pewno wylewa się trochę, ale >do Uli > na pewno nie wszystko.
    Poza tym wystarczy oczyścić się trochę chusteczką (oczywiscie nie wstając z łóżka) i zasnąć.

    Ania

    wykres Ani

    #347342

    Anonim

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    nogi do gory, albo lezenie na brzuchu – przynajmniej 10 min, a potem chusteczki i biegiem do lazienki:)

    Sylvie na dopalaczach – Duphaston, Clo, Bromergon. I co jeszcze?!



    #347343

    abe

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Moja lekarka śmiała się ostatnio z dziewczyn, które staraja się zajść w ciążę, ale zaraz po kochaniu lecą do łazienki zeby się umyć, te mają małe sznase na ciąże. Radzila poprostu z pół godzinki jeszcze poleżeć i dac szansę dotrzeć tym co trzeba tam gdzie trzeba:)

    #347344

    aggulka

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Hłehłe, mam ten sam problem.., ale wytłumaczyłam sobie, że dla dzidzi wszystko można przecierpieć. Z tą powtórką, to rzeczywiście trochę nieciekawie . Ale przytoczę słowa mojego lekarza. Otóż powiedział mi, że w przypadku, gdy wszystko działa jak trzeba, śluz płodny działa jak magnes i zatrzymuje plemniki – te dobre, ruchliwe – pełnowartościowe, i one szybciutko wędrują sobie tam, gdzie trzeba, natomiast cała reszta, czyli te nieruchliwe, wadliwie zbudowane itp., plus ten cały płyn zostaje sobie na zewnątrz i po jakimś czasie właśnie powoduje ową niesympatyczną lepkość… Chodzi o to, że – oczywiście – spokojne poleżenie na brzuszku, biodra do góry i inne metody są pomocne, ale to co ma dotrzeć na miejsce, prawie od razu jest „łapane” i przytrzymywane w środku. Taka ta natura sprytna! Czyli po jakimś czasie, ja sobie daję jakieś 20 min (hihi, tylko zwykle i tak zasypiam wcześniej), można iść „posprzątać”, i można brać się za powtórkę z rozrywki. A chusteczki warto wypróbować swoją drogą, też niezły patent.
    Pozdrawiam, Agata

    #347345

    ami7

    Re: przytulanie – pytanie niedyskretne i fizjologiczne

    Mi gina wyraźnie powiedziała, żeby po przytulanku nie wstawać przez pół godziny do pionu, nie brać prysznica i już na pewno nie kąpać s ę w wannie, żeby wszystko się nie wypłukało. A potem można, bo jak chłopaczki miały dotrzeć do celu to na pewno to zrobiły. Więc te pół godziny chyba warto wycierpieć… zresztą, hmmm, może to wcale nie jest takie baaardzo nieprzyjemne… pozdrawiam

    ami7
    mój wykresik

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close