psychoza porodowa????

Witajcie! Mam pytanie do mam rodzących. Czy zachowywałyście się podczas porodu dziwnie? Ja zupełnie straciłam świadomość, mój mąż myslał, że zwariowałam. Chciałam wychodzić z sali, opowiadałam różne głupoty, nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Zapominałam o wszystkim, co miało miejsce przed skurczem, istniało tylko to, co działo się w danym momencie. Urodziłam i zaraz o tym nie pamiętałam, przypominałam mężowi, aby nie odchodził, bo jeszcze czeka nas poród.. Zaznaczam, że nie darłam się, że mnie boli, nie czułam bólu, pamietam tylko znośne skurcze z początku porodu. Lekarz przestraszył się nie na żarty przez 2 godziny nie odstępował mnie na krok. Na szczeście wszystko dobrze się skończyło, synek jest dużym, zdrowym rocznym już maluchem, a my z mężem ( świadkiem zdarzenia) śmiejemy się z mojego obłędu, choć wtedy nie było mu do śmiechu. Pozostał mi jeszcze wstyd za moje zachowanie, na które jak pamietam, nie miałam wpływu. Gdzieś w tyle głowy zdawałam sobie sprawę z tego, że muszę współpracować, a nie panowałam nad swoim ciałem. Chodzilam do szkoly rodzenia, do szpitala szłam przygotowana na ból i ścisłą współpracę, lecz nie podołałam 🙁 Lekarz spocony i przerazony podczas porodu -nie potrafil mezowi odpowiedziec, czy wroce do siebie, a potem podczas wizyty w gabinecie z pewnoscia siebie powiedzial, ze zna takie przypadki i nazwal to PSYCHOZA PORODOWA. Mialyscie cos takiego?
Bardzo prosze o odpowiedz, bo chcemy miec drugiego dzidziusia, a jesli podczas porodu znow mialoby mi sie to przydazyc, to niestety bedziemy musieli sie dwa razy zastanowic. Pozdrawiam. Sabina

16 odpowiedzi na pytanie: psychoza porodowa????

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Myslę, że nie jesteś odosobniona i lekarze są do tego przyzwyczajeni. Kuzynka ugryzła męża i lekarza
Pozdrawiam
Ania

Ania i Mati 19.04.04

kra Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Ja po 40 godzinach skurczy zacząłam mieć halucynacje (np, że obok rodzi Papież…). Ale myślę, że można to zwalić na czas trwania porodu, niewyspanie, głód (przez 2.5 doby nie jadłam) itp.


Kra, Wiktorek(2l) i Marcelek(4m)

ismeril Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Osobiście nic takiego nie przezyłam. Zachowywałam się całkiem normalnie i wszystko pamietam. Może tylko trochę więcej gadałam niz zwykle ale to z nerwów i moje wypowiedzi były logiczne. Ale w szkole rodzenia połozna ostrzegała panów przed tym że ich zony podczas porodu mogą się zachowywać dziwacznie i że trzeba zachować zimną krew i spokój i nie wchodzic takiej zmienionej kobiecie za bardzo w drogę bo może być nieobliczalna.

A teraz anegdotka obrazujaca całe to zdziwaczenie (połozna nam opowiedziała dla przykładu)

Podczas skurczy rodząca chodziła po pokoju ściśle wyznaczona trasą. sama ją sobie wyznaczyła. Akurat wychodziło tak że szła od umywalki do parapetu, robiła nawrót i jak dochodziła spowrotem do umywalki to akurat miała znowu skurcz i uderzała wtedy głową o brzeg umywalki. Nie można jej było poprostu powstrzymać przed tym rytuałem. Gdy dziecko się już urodziło a młodej mamie przeszły pierwsze emocje powiedziała do męża: Krzysiek, wszystko jest dobrze ale powiedz mi dlaczego mnie tak głowa strasznie boli?? Okazało się że wcale nie pamietała tego że waliła głową o umywalkę 🙂

morena Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Ja niemal traciłam przytomność w trakcie parcia. To był jak dla mnie za duży wysiłek… Nic mnie nie obchodziło, na niczym nie mogłam się skupić, chciałam tylko, żeby to się już skończyło.
Nawet nie pamiętam momentu, jak mi córkę położyli na brzuchu

Asia z Hanią

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Ja w trakcie porodu miałam świadomość tego co się dzieje…być może dlatego, że działo się szybko 😉
Za to następnej nocy, kiedy moja córcia zapłakała zamiast Ją przytulic i nakarmić …wybiegłam na korytarz i coś gadałam do położnej…raczej coś bez sensu bo uznała, że jestem przemęczona, pomogła mi nakarmić Małą i zabrała Ją na noc ze sobą a mi dała się wyspać…Pamiętam, ze jeszcze słabo protestowałam ale jak tylko przyłożyłam głowę do poduszki to zasnęłam i odebrałam Aluśkę za parę godzin…

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

ja po 24 godzinach skurczy, bez snu przysypiałam między skurczami a później byłąm lekko nieprzytomna i częśc porodu znam z opisu męża ale jakiegoś dziwnego zachowania nie zarejestrowalam ani ja ani on. jedyne co to wygoniłam mamę jak przyszła do mnie zajrzeć w przerwie między skurczami ale mi wybaczyła

Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Oj…wierze, ze mozna stracic panowanie nad soba i swiom cialem . Jak mnie powiedziano,ze chyba bedzimy musieli zakonczyc ciaze cc to zaczelam sie trzasc jak galareta….rece i nogi latały mi na wszystkie strony i choc bardzo, bardzo sie starałam nie mogłam tego powstrzymac…Kompletnie stracilam wtedy nad soba panowanie..Gdybym tego nie przezyla, chyba nie uwierzylabym, ze jest to mozliwe…

Niki & córeńka 20 m-cy 🙂

wolf Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

.ja mam czasem takie jady psychotyczne bez powodu. to co dopiero przy porodzie będzie…?!?

(COULD ESCAPE FROM MY DREAMS, AND HEAL MY WOUNDS…)

koberkaka Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Ufam, ze takie zachowania są niezależne od naszej codzienności. To chyba ( a właściwie na pewno) nowa sytuacja i nowa reakcja. W każdym razie życzę powodzenia i mam nadzieję, że Ciebie takie zawirowania ominą szerokim łukiem. Daj znać, jak już bedzie po wszystkim. A daleko jeszcze? Pozdrawiam serdecznie. Sabina.

wolf Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

w moim przypadku to tak wygląda, że jeszcze przed ciążą bralam leki (min. signopam), bo mialam jakies tam zaburzernia typu lęki/ nerwice. osobowosc tego rodzaju to najpewniej scheda po matce. (wszystkie kobiety w linii matki maja jakies tam zaburzenia mniejsze/większe) w moim przypadku doszly inne czynniki ale o nich nie warto juz pisac zupelnie, bo to temat rzeka, a w dodatku brudna…
wiem, ze mam sklonnosci do takich zachowan pod wplywem innych zdarzen z zycia codziennego. obawiam sie zatem, ze stres i bol towarzyszace porodowi wyzwolą prawdziwą lawinę, pytasz czy dlugo jeszcze?
36 tc. nie wiem, czy dlugo. termin na 20 II. czekam.
pozdrawiamyrównież.

+WOlf & mały Wolfik+

(COULD ESCAPE FROM MY DREAMS, AND HEAL MY WOUNDS…)

koberkaka Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

No to już lada dzień! Trzymamy za Was kciuki 🙂 Rozmawiałaś na ten temat ze swoim lekarzem? Masz to szczęście,że wiesz jaka jest Twoja reakcja na nietypowe zdarzenia. Może dobrym rozwiązaniem byłoby cięcie? Stres też duży, bo to też w pewnym sensie czekanie na nieznane, lecz nie dochodzi do tego ból, który takie dziwne zachowania jeszcze napędza. Ja tez pewnie jeszcze ( mam nadzieję :-)) stanę przed takim dylematem…
Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie. Sabina i Julek.

wolf Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

szczerze bralam taką mozliwosc pod uwagę, ale mimo wszystko chcialabym tego uniknąć, bo wydaje mi się ze brak bolu porodowego, jest potem podwojnie odbity (w naturze nic nie ginie). chodzi o gojenie sie rany, jakies zrosty i inne nieprzyjemne zdecydowanie dolegliwosci.
wydaje mi się, ze w pewnym sensie jest to hartowanie bólem. oswoiłam jakoś tą swiadomośc, i nastawiam się na porod naturalny,. jesli nei dam rady – trudno. ciezko przewidziec jak będzie porod przebiegal w moim przypadku… mam nadzieję ze bez wiekszych komplikacji. bardzo bym chciala zeby maly Wolf był zdrowy i cały. i żeby już przestało tak cholernie boleć….:(

(COULD ESCAPE FROM MY DREAMS, AND HEAL MY WOUNDS…)

udorka Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

ja podczas poodu straaaaaaasznie przeklinalam, a polowy porodu nie pamietam.. tez chcialam isc do domu i polozyc sie spac… ale nie mialam pojecia ze moze zdarzyc sie os takiego jak walenie glowa w umywalke 😀

]

anulka00 Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Kra powalilas mnie z tym papiezem 🙂 a przy marcelku je mialas?czy przy wiktorku?


Ania i Kasperek 09.08.2005

kra Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Przy Wiktorku 🙂 Za drugim razem nie zmęczyłam się tak bardzo, żeby mieć zwidy. Zresztą Papierz już był “nie nasz”…


Kra+Wiktorek(2.2l)+Marcelek(5.5m)

anetamamakuby Dodane ponad rok temu,

Re: psychoza porodowa????

Nie przejmuj się, ja przy pierwszym porodzie 10,5 roku temu ugryzłam położną w rękę, bo już nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Miałam kroplówkę, którą kazałam sobie co chwila odłączać. Ale przy drugim porodzie 2 lata później było już dużo lepiej. Trzeci poród, któy odbył się pół roku temu w asyście mojego męża odbył się “zawodowo”, szybko i konkretnie, słuchałam położnych, współpracowałam z nimi świadomie i pilnowałam oddechu.
Więc sama widzisz, że nie można się martwić na zapas, choć ja w czasie tej trzeciej ciąży bałam się najbardziej, wręcz histerycznie. Pozdrawiam


Aneta i Kubuś 27.07.2005

Znasz odpowiedź na pytanie: psychoza porodowa?????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
KRUSZYNKI- 8,5m-ca, 7700g - KTO DA MNIEJ?
Mamy kruszek na naszym forum - ujawnijcie się! Ciekawa jestem czy dużo jest tutaj mam takich jak ja - z utęsknieniem czekających na większy przyrost wagi swojej pociechy na każdej
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
WYNIKI M. WCALE NIE TAKIE FAJNE
No to dziewczynki moje wcale nie jest tak różowo. Nie wiem skąd mój M. wziął te poprzednie wyniki ( podobno mu przez telefon podali) Teraz pojechał do Novum i dostał xero
Czytaj dalej