Pyszne danie mięsno-makaronowe

Postów wyświetlanych: 1 (wszystkich: 1)
  • Autor
    Wpisy
  • #23930

    wasia

    Wklejam tu przepis na pyszny makaron z sosem cebulowo pomidorowym i klopsikami…. Niebo w gębie…

    Składniki:
    makaron:
    grube rurki i penne (ale to jak kto woli)

    klopsiki i sos:
    pół kilograma mielonego mięsa – najlepiej z indyka
    5-6 cebul średniej wielkości
    garść drobno posiekanej natki pietruszki
    jajko
    czubata łyżka tartej bułki
    łyżka wegety
    pieprz
    dwie czubate łyżki przecieru pomidorowego
    łyżeczka słodkiej papryki
    sól
    pieprz
    4 łyżki oliwy

    Sposób przygotowania:

    Rurki i kuleczki oblane gęstym aromatycznym sosem to potrawa syta i jeszcze bardziej pyszna. Czasu na nią odrobinę trzeba poświęcić, ale warto, a nawet bardzo warto, nawet całą pewnością warto!

    Potrawę zaczynam od cebuli – obieram ja i kroję na malusienieczkie kawałeczki – najlepiej zrobić to malakserm. Pokrojoną cebulę smażę na połowie oliwy, cały czas mieszając, by się nie przypaliła. Kiedy jest szklista, 1 jej część dodaję do mięsa, zaś pozostała część wrzucam do garnka, do którego wlałem szklankę wody i łyżkę wegety – stawiam to na małym ogniu i dusze pod przykryciem około pół godziny.

    Kiedy cebula się dusi, czas na klopsiki – do mięsa z cebulą dodaję jako, tartą bułkę, natkę pietruszki, łyżkę wegety oraz sól i pieprz. I niestety, mięso należy dokładnie wyroić rękoma [powiem szczerze, to jest najokropniejsza część tego dnia, brrr].

    Kiedy masa idealnie wymieszana, lepię z niej śliczne i malusienieczkie klopsiki – trwa to dłuższą chwilę ale jak się chce mieć przepiękne klopsiki, trzeba trochę popracować.

    Klopsiki smażę na oliwie z wszystkich stron, aż będą złote.

    Czas by sprawdzić cebulę – zapewne jest już całkowicie miękka. Garnek z cebulą zestawiam z ognia i miksuję mikserem na idealnie gładką masę. Ponownie stawiam na ogniu i dodaję usmażone klopsiki. Do sosu dodaję również przecier pomidorowy i paprykę w proszku. Całość doprowadzam do wrzenia i gotuję około 15 minut na wolnym ogniu. Teraz sprawdzam smak i jeśli trzeba doprawiam solą i pieprzem. Sos jest gotowy – tak w tajemnicy napisze, iż najlepszy jest następnego dnia – jak się zupełnie smaki przegryzą.

    Makaron penne gotuję al dente. Kiedy miękki i jednocześnie jędrny, odcedzam go dokładnie z wody i mieszam z gorącym sosem. Nakłam na talerze słuszne porcje [po co kilka razy nakładać?], starając się y, każdy otrzymał po miej więcej takiej samej ilości klopsików. A górkę makaronu dekoruję kilkoma listkami pietruszki.

    Smacznego!!

    P.s. Przepis jest ze wspaniałej strony:

    Asia i Ola (6 i 1/2 m-ca!)

Postów wyświetlanych: 1 (wszystkich: 1)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close