Pytania od przeterminowanej

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #56628

    mewa

    Witam, od dzis jestem przeterminowana ciezarowka no i w zwiazku z tym mam ogromnego dola…
    Bardzo sie martwie czy wszystko w porzadku, czy to przeterminowanie nie zagrozi jakos mojemu synkowi..Wiem, wiem powiecie ze to dopiero pierwszy dzien, ale ja sie tak czuje jakbym miala juz nigdy nie urodzic…:( Poza tym czytalam o kilku przypadkach kiedy dziewczyny przeterminowane stracily swoje dziecko. Mysl, ze mogloby sie cos stac doprowadza mnie do rozpaczy…………
    Na wszystkich badaniach i wg USG wszystko wskazywalo na to ze urodze wczesniej a tu nic takiego. juz ponad miesiac temu uslyszalam od poloznej w szkole rodzenia ze glowka dziecka jest nisko i ze to tuz tuz….No i nic do tej pory. Poradzcie mi co mam robic. Moj lekarz okazal sie na ostatniej wizycie niezbyt kompetentny i nawet mnie nie zbadal!!! Powiedzial ze jak nie urodze do 12 to mam sie zglosic do szpitala. Moze ktoras z was zna to z autopsji i wie jak wyglada takie stawienie sie w szpitalu. Czxy ja mam prawo zglosic sie tam sama z moimi obawami i poprosic o zbadanie?Jak to jest z wywolywaniem porodu? Czy odbywa sie to tylko na wniosek lekarza, czy ja mam prawo sie o to upomniec?No i po jakim czasie od terminu. Bylabym wdzieczna za wszelkie wypowiedzi na ten temat. No i prosze trzymajcie kciuki!!! Wiem, ze troche panikuje ale to moje pierwsze dziecko i tak bardzo upragnione….

    #725085

    agula1

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Witam
    Z tego co wiem to do szpitala mozesz sie stawic od daty terminu. Ja jak bylam w ciazy i lezalam w szpitalu z powodu cukrzycy ciazowej to lezala ze mna dziewczyna ktora byla juz prawie 2 tygodnie po terminie. Bala sie byc w domu i pojechala do szpitala -zawsze bezpieczniej ale wybor nalezy do Ciebie. Zycze szybkiego rozwiazania i powodzenia,pa pa.

    11.03.2004 – Maciuś



    #725086

    ykke

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Ja urodziłam tydzień po wyznaczonym terminie. Tez myslałam, że juz nigdy nie urodze i nic nawet na to nie wskazywało (brzuch wysoko, skurcze wciąż te same od 20 tygodni, zero ocieżałości jakiejś). Aż tu nagle po długiej pogawędce z kumpelą poczułam w srodku „pyknięcie” i juz wiedziałam, że pękł pęcherz. Tak wiec bądz gotowa w kazdym momencie
    Masz prawo (i powinnaś) chodzic teraz na KTG do szpitala (albo do swojego lekarza jak ma) i upewniac się, ze dziecko ma się dobrze. Głowa do góry i nie wolno Ci myslec o zadnych głupotach. Za kilkadziesiąt godzin przytulisz malucha


    Izka i Iga 31.08.2003

    #725087

    ima

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Ja moje maleństwo przytuliłam dwa tygodnie po terminie.
    5 dni po terminie pojechałam do szpitala zrobić KTG. Trafiłam na bardzo niemiłego lekarza, który w bardzo przykry dla mnie sposób zasugerował, że powinnam zostać w szpitalu, ale to już zupełnie inna historia. No i tam zaczęła się walka z moją upartą córeczką 3 dni prowokacji czyli trzy razy dziennie zastrzyki. W 4 dniu kroplóweczka z oksytocyną i zupełnie nic nie zaczęło się dziać. 5, 6, 7 dnia ponownie prowokacja oczywiście bezskuteczka (psychicznie byłam już wyczerpana) 8 dnia kroplóweczka i nic!!!!!! W końcu 14 dni po terminie zaczęły sączyć się wody od tego momentu w ciągu 24 godzin dziecko trzeba sprowadzić na drugą stronę brzucha. No to znowu kroplówki, jakieś zastrzyki do tego moja męczarnia bo bóle były mocne w końcu na KTG pokazało, że jak u mnie występuje skurcz to dziecku zwalnia tętno i po 12 godzinach porodu postanowiono wykonać cięcie i tak przyszła na świat moja uporta wymarzona córeczka. Byłam zła na siebie, że poszłam do tego szpitała i patrzę jak te wszystkie dziewczyny rodzą i wychodzą do domu, a ja leżę i leżę ale teraz z perspektywy czasu myślę, że dobrze zrobiłam byliśmy z mężem spokojni o nasze maleństwo. KTG robiono mi 2 razy dziennie, tętno dziecku sprawdzali 6 razy dziennie zrobiono mi również USG i amnioskopię czyli mała była pod kontrolą. Potem dowiedziałam sie że znajomej mojej siostry zmarło dzieciątko w brzuszku z powodu przenoszenia OKROPNOŚĆ. Na twoim miejscu poszłabym do szpitala i ten wstrętny czas, który tam sie spędza i czeka na to maleństwo wliczyłabym na konto posiadania cudownego i zdrowego maleństwa. Życzę szybszego rozwiązania i zdrowego maleństwa.

    Iza i …

    #725088

    eja

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Dla pewności powinnaś się już stawić w szpitalu… Wiem, że nie ma jak w domku, ale tam jestes cały czas pod kontrola no i co jakiś czas robią KTG więc będziesz wiedziała, że dzidzius ma się dobrze i nie będziesz sie zadręczała. Głowa do góry, bo to o czym ty myślisz i wszystkie Twoje smutki dzidziuś czuje!! Masz być wesoła i cieszyć się że już niedługo się zobaczycie!!
    Szczęśliwego rozwiązania!! No i koniecznie napisz jak juz będzie po wszystkim


    Ewa i Agatka <20.04.2004r>

    #725089

    cat

    Re: Pytania od przeterminowanej



    #725090

    Anonim

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Cześć przetwerminowana,
    ja też byłam przeterminowana i też miałam strasznego doła i też miałam pełno obaw i wątpliwości! Przetrwerminowanie napewno nie zagrozi Twojemu dziecku jeżeli jesteś pod opieką lekarza (wydaje mi się że twój lekarz powinien Ci był zbadać na ostaniej wizycie dokłaniej niz zwykle!). Ja też miałam urodzić wcześniej i też główka ponoć była już od dłuższego czasu nisko! U mnie był tak:
    jak minął termin poszłam do lekarza on mnie zbadał i kazał iść na ktg do szpitala. Po 2 dniach znowu na ktg do szpitala. Dalej nie działo się nic. Jak minał tydzień mojego przeterminowania lekarz kazał zgłosić się do szpitala już z torbą na izbę przyjęć. Trafiłam na salę przedporodową. Jeżeli nic się nie bedzie dziać miałam za 2 dni dostac oksytocynę. Poszłam porozmawiać ze swoim lekarzem i poprosiłam o szybsze wywoływanie porodu. Zgodzili się i na drugi dzień byłam juz mamą.
    trzymam za Ciebie kciuki.
    bedzie dobrze
    napisz jak poszło
    Monika z Tosiulem z 12.06.2004

    #725091

    kra

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Cześć
    Ja Cię pocieszę, chociaż wiem, że nie o to pytałaś 😉
    Pisałam to już kilka razy, ale powtórze: Moje dziecko dzięki przyeterminowaniu (podobno dzięki temu) nie miało żółtaczki, kolek, a niektórzy twierdzą, że nawet brak uczuleń temu zawdzięczamy, chociaż to już chyba przesada. Ja wiem, że ciężko się czeka, że czas się dłuży itp, ale to też może mieć swoje dobre strony – tak jak u nas, chociaż reguły oczywiście nie ma.
    PS. Ja też miałam termin na 8 listopada. Urodziłam 19. Tak, czy inaczej – to już nie długo!

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

    #725092

    ewike

    Re: Pytania od przeterminowanej

    Mnie to się wydaje, że jak się zgłosisz i jak oni Cię dorwą w swoje ręce to wypuszczą Cię dopiero z dzieciątkiem, a wcześniej mnóstwo atrakcji związanych z wywoływaniem. Zawsze możesz poprosić by móc przychodzic codziennie na Ktg. Powodzenia

    Ewa i Przemek (15.07)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close