Pytanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #55638

    nowinka

    Zalozmy, ze macie tesciow za granica 🙂 Potem, ze szwankuja od pewnego czasu na zdrowiu (powaznie):) Nie widzieli jeszcze na zywo nowego czlonka rodziny .Nastepnie, ze nie ma wyjscia i musicie sie udac tam na swieta 🙂 Zalozmy, ze nie lubicie latac samolotem 🙂 ( samolotem sie leci 2, 5 h, samochodem dwa dni jazdy – jeden nocleg) Zalozmy , ze macie dwoje dzieci, w tym jedno polroczne 🙂 I co dalej ? Jesli samolotem – musicie zrezygnowac z wielu potrzebnych rzeczy w tym z wygodnego, duzego wozka. Jesli samochodem – narazacie malucha na roznice temperatur (jest zima ) samochod, postoj, nocleg, zmiany, karmienia, zmiany, zmiany… uciazliwa podroz, mimo, ze same autostrady. I co robicie ? Niecierpie latac od kiedy terrorysci szaleja … Co za katorga 🙁 I mam powazne opory, czy nie uciec z pokladu, jak tylko dojrze jakiegos ciemnowlosego i czarnookiego faceta …przypominajacego ..Araba 🙂 I od kiedy najwczesniej mozna uzywac wozka typu parasolka ? Ja to mam pecha. Rok temu tez lecielismy, mimo ze bylam w trzecim miesiacu ciazy i cale swieta mnie mdlilo…a teraz szykuje sie cos na ksztalt exodusu …:( Kobietki, co robicie w takiej sytuacji ???

    Nowinka

    #710925

    Anonim

    Re: Pytanie

    poleciałabym
    i nie widzę powodu, dlaczego miałabyś rezygnować z wygodnego, dużego wózka ! przecież inwalidzie nie każą się przesiadać do parasolki, co ?

    [i]Ewa i Krzyś (22 mies.)



    #710926

    marta-g

    Re: Pytanie

    Poleciałabym. Ale wózek też bym zabrala. No bo czemu nie??? A żeby nie targać za dużo, resztę rzeczy teściowie mogą kupić u siebie (jeśli mają pieniądze oczywiście) – jedzenie dla maluchów, pieluchy, zabawki. A terrorystami się nie przejmuj. Myśląc o nich, człowiek powinien się nie ruszać z domu. Bo przecież wysadzają w powietrze budynki, stacje metra… Wesołych Świąt!!! 😉

    Marta i Lenka 15.01.2004

    P.S. Na pewno nie pojechałabym samochodem.

    #710927

    pipi1234

    Re: Pytanie

    Ja bym na Twoim miejscu najchętniej nigdzie sie nie wybierała, ale jeśli MUSICIE to jednak zdecydowałabym się na samolot.
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003

    #710928

    figa

    Re: Pytanie

    Poleciałabym, nie rezygnując z dużego wygodnego wózka.
    A przed wejściem na pokłąd strzeliłabym sobie seteczkę z piersiówki ;))))

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #710929

    rudafretka

    Re: Pytanie

    Kochana, ja przede wszystkim nie uznaje słowa musicie, chyba, że chodzi o dziecko i musze coś zrobić w jego sprawie, wszelkich innych musicie u mnie nie ma a juz napewno kiedy muszę coś zrobić co mi nie pasuje a wiąże się właśnie z dzieckiem. Ja nie wiem jaki Ty masz kontakt z tesciami i stosunek do nich, wiem, że ludzie latają po całym świecie z jeszcze mniejszymi dziecmi niz pół roku ale ja równiez podbnie do Ciebie NIENAWIDZĘ latac samolotem, boję się panicznie a na pokładzie zawsze przechodze atak paniki obojętne co by się nie działo. Będąc na Twoim miejscu odpuściłabym sobie te świeta, no niestety ale pomyslałabym o wyjeździe na Wielkanoc. Będzie cieplej, dziecko strasze o 4 miesiące, można bez obaw jechać samochodem. Ja kiedy chodzi o moje dziecko a mam jakiekolwiek wątpliwości to zawsze rezygnuję. Ale ja jestem panikarą urodzona 🙂 niestety 🙁



    #710930

    kika210

    Re: Pytanie

    No cóż, poświęciłabym się… kielich dla kurażu i do samolotu…A w parasolce (ale rozkładanej na płasko) moja córcia jeździ od 5 miesiąca życia… powodzenia!

    Ada 17m.
    ps.friko.pl

    #710931

    leszczynka

    Re: Pytanie

    Poleciałabym ,nie musisz rezygnować z duzego wózka.Jednak my jak lecielismy zabraam parasolkę ,jeżdzimy od 6 m.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #710932

    nowinka

    Re: Pytanie

    Czyli samolot ? 🙁 To chyba najrozsadniejsze. Fakt. I wypic bede musiala chyba z pol litra,a nie kielich :)) Przypuszczam, ze trunki nalezy miec wlasne, bo w dzisiejszych czasach to pasazerowie trabia rowno i w samolocie moze zabraknac 🙂 W tamta strone sie nie boje, ale z powrotem… nie chcialabym wleciec w Palac Kultury ( I to nie dlatego, ze niby tak go lubie 🙂 Ale nie wyobrazam sobie tego. Same ubrania dla dwojki dzieci ! W samolocie, Malego moge przebrac ze trzy razy ! No ale jesli w gre wchodzi choroba i to ciezka, to bylabym ostatnia swinia, jakbym zostala sobie w bezpiecznym domku 🙁 Jeszcze rano twierdzilam, ze pojade najwyzej samochodem ( proponowalam zakup wozu cyganskiego, bo tak jakos mam w glowie, ze wygladalibysmy z tymi manelami i dziecmi jak prosto z taboru 🙂 a teraz ..prosze… chyba jednak polece. Jak WY jezdzicie ??? A co do wozka, to nie da rady – czolg prawie – ciezki bardzo (Bebecar Style AT) i nadaje sie tylko na spacery miejscowe, bez przemieszczania samochodem i biorac wozek, to musielibysmy na lotnisko jechac dwa razy – raz z wozkiem i jedna walizka, a drugi raz z reszta bagazu :))) Ech ..zycie… Dzieki za trzezwe podejscie do sprawy. Samolot i pol litra !

    Nowinka

    #710933

    jade

    Re: Pytanie

    Jeżeli nie karmisz to na lęk przed lotem polecam Tranxen. Niestety to lek na receptę (przeciwlękowy). Działa świetnie-sama wypróbowałam. U mne alkohol wogóle nie działał, trzźwiałam jak tylko znalazłam się na lotnisku, a po tranxenie – rewelacja. Nie byłam po nim senna ani otumaniona – po prostu się nie bałam.

    Pozdrawiam,

    Jade & Adaś



    #710934

    nowinka

    Re: Pytanie

    Dobrze brzmi. Ale… po pierwsze chyba zle znosze wszelkie psychotropy, po drugie, jesli bede tak calkowicie pozbawiona strachu, to czy nie zachce mi sie na przyklad skakac ze spadochronu ?:)) Albo co gorsze, czy nie rzuce sie na jakiegos czarnookiego bruneta, obezwladniajac go i sprowadzajac do parteru, przekonana, ze tym ratuje zycie wszystkich pasazerow ?:))) Lek moze jakos pokonam , ale jak pokonac te stosy niezbednych rzeczy ? Halo ! Podwojne i potrojne Matki ! Mowi sie ! :)) Jak wyjezdzacie ? Czy w ogole wyjezdzacie ? Czy podroze sa dla Was odpoczynkiem, czy to forma zemsty Waszych mezow i resztkami sil, po nieprzespanych nocach wleczecie sie, diabli wiedza jak daleko, by potem moc powiedziec, ze bylyscie na urlopie ? Podrozowanie z jednym dzieckiem to nic takiego – sama przemierzylam setki km, bylo trudniej niz bez dziecka, ale i tak przyjemnie i calkiem fajnie. Natomiast teraz slabo mi na sama mysl o jakimkolwiek wyjezdzie…

    Nowinka

    #710935

    qr-chuck

    Re: Pytanie

    A moze tesciowie beda mogli pozyczyc od kogos wozek…
    Przeciez tam tez ludzie maja dzieci. Ja mialam jechac do Londynu (wyjazd nie doszedl do skutku z niezaleznych wzgledow) i nawet tam znalezli sie znajomi gotowi pozyczyc wozek na tydzien, mimo ze teoretycznie nikogo znajomego tam nie mamy (mielismy nocowac w hotelu)…
    Pozdrawiam,
    Anka i Aska (29.04.04)



    #710936

    lea

    Re: Pytanie

    Leć – widze, ze stac Cie na ten krok.. ja bym sie nie zdobyla, zbyt bardzo boje sie latania, kosztowaloby mnie to za wiele nerwowo, nie wyobrazam sobie.

    Lea i Mateuszek

    #710937

    raz-dwa

    Re: Pytanie

    Hej!
    Ja tez lecialam z Bebecarem. Do USA. I nie bylo zadnych problemow, wozkiem wjechalam do samego rekawa i tam dopiero oddalam. Przed samym wejsciem na poklad. Wozka co prawda nie dalo sie przeswietlic, bo zlozony nie wchodzil w ta maszyne, ale to nic nie szkodzi. Sprawdzili tylko „recznie” czy nie przemycam w nim bomby 🙂

    Anetta i Natalia (26.01.03)

    #710938

    hania17

    Re: Pytanie

    A może zamień się z jakąś koleżanką wózkiem na ten czas… tak mi właśnie przyszło na myśl.
    Jak sądze, choć jeszcze nie przeczytałam postów do końca/ decyzja o wyjeździe została podjęta. Teraz pozostaje zrobić tak by obyło się bez wielkiego bólu. Póki co poradzę Ci narazie – nastaw się pozytywnie, znajdż coś dobrego i miłego w tym wyjeździe – naprawdę będzie Ci łatwiej.
    Pozdrawiam

    Wiola z Marysią 16.03.2004.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close