Pytanie

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #32907

    malilka

    Moja bardzo bliska koleżanka przeszła parę miesięcy temu poronienie w 6 tygodniu, teraz znowu udało jej się zajść w ciążę, jest w połowie 7 tygodnia.
    Czy to prawda, że samoistne, „eliminacyjne” poronienia mają miejsce najcześciej do owego feralnego dla niej 6 tygodnia, a potem ryzyko gwałtownie już spada i od 8 tyg szanse na utrzymanie ciąży gwałtownie rosną? Gdzieś to przeczytałam, ale nie jestem pewna…
    Będę wdzięczna za potwierdzenie tej tezy- byłaby wielką otuchą dla mojej drżącej o każdy tydzień koleżanki…

    #434340

    inka36

    Re: Pytanie

    Obawiam sie ze zwiekszone ryzyko poronienia jest do konca 1 trymestru, ja mialam zabieg w 11 tygodniu. Ale jak sie czlowiek chce martwic to nawet znajda sie przypadki poronien tuz przed porodem, a i pozniej smiertelnosc noworodkow! Nie ma co miec czarnych mysli, wszystko bedzie dobrze, niech kolezanka koniecznie zrobi badania.
    pozdrawiam



    #434341

    lidus

    Re: Pytanie

    Zagrożenie poronieniem jest do końca 1 trymestru. Szanse na powodzenie zwiększają badania przed ciążą i ewentualne wyeliminowanie przyczyny poronienia.

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

    #434342

    aggulka

    Re: Pytanie

    większość poronień samoistnych ma miejsce do 6 tygodnia. to prawda. Potem ryzyko maleje z każdym dniem. W 10 tygodniu kończy się proces kształtowania organów – to następny próg. A z końcem 1 trymestu można odetchnąć. Chociaż – rzeczywiscie- jak ktoś chce, to będzie drżeć do końca. Życzę koleżance spokoju – dużo!
    Agata

    #434343

    mania

    Re: Pytanie

    Ja poroniłam w 7 tygodniu a potem w 13. Teraz znów jestem w ciązy i jest to już 35 tydzień. Ale pamiętam, że lekarz do 20 tygodnia kazał mi brać tabletki na podtrzymanie.
    Jak ktoś ma poronienia nawykowe to już przez całą ciążę niestwety musi na siebie uważać.

    Marzenka i dzidzia(2.01.2004)

    #434344

    marti1

    Re: Pytanie

    malilka…

    No to i ja się dorzucę…ja już się cała cieszyłam bo jedną nogą byłam w drugim trymestrze…ale obumarcie ciąży nastąpiło w 12 tygodniu…niemniej jednak najwięcej zdarza się do 6 tygodnia…także niezależnie od wszystkiego pociesz koleżankę…bo nerwy są niewskazane….nie ma co ślepo patrzyć w statystyki…trzeba po prostu wierzyć…
    Ale z taką dobrą koleżanką jak Ty…na pewno uda jej się odyskać spokój :-))

    Pozdrawiam,

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją



    #434345

    edith

    Re: Pytanie

    Pierwszy trymestr jest niebezpieczny. Do ok 8 tygodnia jesli wystapi poronienia to nalezy sie przyjrzec hormonom. Ale chyba nie reguly. Ja swoje ronilam : w 16 tygodniu (obumarla w 12), a druga w 12 tygodniu.
    pozdrawiam,
    Edith

    #434346

    marti1

    Re: Pytanie

    edith,

    No właśnie słyszałam kiedyś tą teorię ale nie za bardzo ją pamiętem….
    jak do 8 tygodnia to raczej hormony…a po 8 tygodniu??
    Bo ja mam ciążę obumarłą w 12 tygodniu ale przestała się rozwijać około 8-9 tygodnia…jakbyś to zakwalifikowała?
    No i sam fakt, że 4 tygodnia dzidzia żyła pomimo spowolnionego rozwoju??

    Dzięki za pomoc…wiem, że masz doświadczenie.

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close