Pytanie do dziewczyn.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #14885

    riiba

    Dziewczyny !!

    Mam pytanie do Was.
    Co odpowiadacie, czy macie jakieś sprawdzone odpowiedzi na pytanie „Dlaczego jeszcze nie macie dzieci”?
    Pytam, bo my mamy ponad 3 letni staż małżeński i coraz częściej zaczynamy się z tym pytaniem spotykać.
    Nie bardzo mam ochotę się zwierzać ludziom, że to już prawie rok i nic, bo nie chcę plotek w rodzinie na mój temat, a nie mam ochoty odgrywać osoby, co to nie lubi dzieci, albo na razie jeszcze mam na to czas, bo dzieci lubię i rodzinkę w powiększonym składzie mieć bym chciała jak najbardziej…

    Doradźcie co można odpowiedzieć na takie pytanie, żeby nie bylo niegrzecznie, ale żeby ukróciło ciekawość.
    Z góry dziękuję.

    #219773

    agahh

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    to zalezy z kim rozmawiam.Jesli sa to zaufani znajomi to wiedza ,ze juz dlugo nie biore pigulem i ze mamy z tym problem.Inni nas nie pytaja a jak sie dowiedza to kiwaja glowa czy nie zawczesnie.Biora oczywiscie moja osobe pod uwage.Tu w Niemczech 28 lat to pelnia zycia i babki decyduja sie na dzidzie po 30.Takze nie musze sie tlumaczyc i nawet dobrze.

    temperaturki aguski



    #219774

    agahh

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    A zapmnialabym:na pytania takich wscibskich ludzi odpowiedzialabym,ze jeszcze chcemy sie soba nacieszyc bo sami wiecie jak to jest:)zyc bez siebie nie mozemy i popatrzyla na te miny:)

    temperaturki aguski

    #219775

    riiba

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    cześć Aga!

    Nawiasem mówiąc Marysia mam na imię:-))
    To już się trochę znamy.
    Wiem, o czym mówisz, bo orientuję się, jak to jest na Zachodzie.
    Ale Wiesz, jak jest w Polsce. Mnie nawet zastanawia, że młodzi ludzie się dopytują, Nie wiem, chyba po prostu za mało się u nas mówi o tym, że można mieć problemy z zajściem w ciążę i ludzie myślą, że jak nie masz, to nie chcesz…
    Ja mam uraz ogólnie, moja Mama starała się o mnie, aż boję się to napisać, 18 lat, tak tak, brzmi strasznie, a jednak jestem na świecie, co oznacza, że cuda się zdarzają…..Pozdrawiam.

    #219776

    agahh

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Wiem jak to jest:czasem jak przyjade to tez sie mnie pare osob spyta wiec ja mowie ze poprostu nie moge i zamykam im buzki.Troche mnie to denerwuje bo uwazam,ze takie pytanie nie sa na miejscu i ze mozna kogos zranic.
    Jeszcze sie nie doluj tym rokiem staran.Poopserwuj sie.Moze nie trafiacie w ten moment.Nie wiem czy mierzysz temperaturke,jesli nie to warto bedziesz wiedziala co i jak:)

    temperaturki aguski

    #219777

    komkoma

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Ooo, bardzo fajny tekscik. Bede go stosowala, choc mam nadzieje, ze bardzo bardzo krociutko.



    #219778

    baby

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Nas juz nie pytaja – od zabiegu :(((((
    A wczesniej mowilismy ze sie staramy :))))))

    Gosia77

    #219779

    tysia

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    tak jak juz ktoras z dziewczyn napisala – rozne odpowiedzi, w zaleznosci od tego kto pyta.
    ale w sumie najczesciej odpowiadam, ze „jak juz bedziemy miec to na pewno cie poinformujemy „.
    mnie osobiscie baaaaardzo denerwuja takie pytania i chociaz starania zaczynamy dopiero lipiec/sierpien to i tak nie mam zamiaru nikomu o tym mowic, wlasnie po to zeby nie slyszec co chwial ” czy juz wam sie udalo ? jestes juz w ciazy? itp.
    pozdrawiam

    Tysiaczek

    #219780

    kmm

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Mnie też to bardzo drażni. Niektórzy nie mają żadnego wyczucia ani taktu. A jak nie pytają, to Cię obserwują wzrokiem Rentgena czy czasem nie przybrałaś na wadze albo czy Ci się brzuszek nie zaokrąglił.
    Jak pytają mówię, że dzidzia jest w planach. Jestesmy dopiero pół roku po ślubie. Zarówno moi teściowie jak i rodzice spodziewali się, że będę w ciąży zaraz na drugi dzień po nocy poślubnej. Najgorsze są święta i niby życzenia a niby pytania, żeby nie zabrzmiało tak wścibsko….

    kasia.m.m

    #219781

    riiba

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Hej Kasiu m.m.
    to prawda, też tego doświadczyłam, to spojrzenie, a raczej wodzenie wzrokiem od stóp do głów z „naciskiem” na brzuch. Strasznie zażenowana się wtedy czuję, zupełnie nie wiem, czemu, przecież to oni się powinni czuć zażenowani, a nie ja…

    Nie daj się i nie poddawaj naciskom. Po ślubie fajnie jest się sobą nacieszyć. My jesteśmy 3 lata po, a o dzidziusia staramy się od prawie roku, więc sytuacja jest trochę inna.
    Pozdrówka.



    #219782

    dudeina

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Identycznie jest u mnie. Ostatnio nawet sprawdzano mi brzuch, niby tak przypadkiem, ale troszke zostalam obmacana. Wkurza mnie to niesamowicie. Bo po pierwsze to jest tylko i wylacznie nasza sprawa, a po drugie, nie lubie sie tlumaczyc. Ja przyjelam troche glupkowata taktyke bronienia sie przed tymi glupmi pytaniami. Otoz mowie, ze najpierw musze skonczyc szkole, bo kto jak nie ja bedzie te dzieci utrzymywal. Wiem, ze to troche bezsensowne tlumaczenie, ale tak jakos to byla pierwsza mysl, ktora przyszla mi do glowy, a teraz to juz nie chce zmieniac wersjii, zeby sie nie pomieszac.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    Ania

    #219783

    ciku

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Moi rodzice nie pytaja bo mysla ze bedziemy myslec o tym dopiero po powrocie do Polski, a tesciowie pytaja za kazdym razem. Na razie mnie to nie drazni bo jestem po 1 nieudanej probie. Co bedzie potem zobaczymy.

    Ciku
    moj wykresik



    #219784

    mysia2

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Nie wiem czy mogę tu zabierać głos, bo jestem w początku 5 miesiąca ciąży, ale ja zawsze odpowiadałam, że po prostu jest ciężko i nie chcemy dzieci, a jak się trafi to będzie. A gdy ktoś mi gadał, że rodzina bez dziecka to nie rodzina, to najczęściej już mnie wkurzał i odpowiadałam, że w takim razie jesteśmy wygodni i nadal pozostaniemy komórką społeczną (wg naszego prawa). I dodawałam jeszcze, że każdy ma swoje zdanie i robi jak uważa, a my właśnie tak uważamy.
    W sumie to zawsze wystarczało. A głupie miny mnie nie obchodziły. Ja w ogóle jestem znana jako „ostry” język i że potrafię się odszczekać, ale to w ostateczności. Więc jeśli masz podobny charakterek to może próbuj tak.

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

    #219785

    cindy

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Hmm… mój mąż nic nie odpowiada i zostawia to mnie hihi. A tak na serio: My mamy juz prawie 6 letni staż małżeński, ja mam 28 lat , a mój mąż 27 i zawsze odpowiadam tak samo: jeszcze jesteśmy młodzi, mamy czas i chcemy się wyszaleć. I to zupełnie satysfakcjonuje wścibskich.

    SYLWIA ZAWSZE UŚMIECHNIĘTA STARAJĄCA SIĘ

    #219786

    riiba

    Re: Pytanie do dziewczyn.

    Cześć Sylwia !!

    Dzięki za radę…Wiesz, to nie zawsze jest tak łatwo. Jak tu już pisałam zdarzają się jednostki ,jak to my z Mężem nazywamy, niereformowalne, to znaczy, już im tak niby żartem kiedyś mówiłaś a na następne Święta znowu to samo pytanie…
    Ja zacznę być chyba bardziej ostra, bo bycie miłą i grzeczną nie daje, jak widzę rezultatu.
    Dzięki za odpowiedzi także w moim pytaniu o cykl.
    Buziaczki dla Ciebie!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close