Pytanie do nauczycielek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 104)
  • Autor
    Wpisy
  • #105949

    dorciasek

    Dziewczyny… Byłam wczoraj z klasą w kinie (szły z nami też 2 inne klasy). Cała banda zachowywała się delikatnie mówiąc nieodpowiednio. Z tej okazji chcemy zorganizować jutro spotkanie z dyrekcją i przekazać co było złe i jak należało się zachować. Moje pytanie brzmi: Czy możemy wywołać na środek tych uczniów, którzy zasłużyli na burę czy (tak jak słyszałam) jest jakaś ustawa, która nam tego zakazuje? Ew. gdzie takiej szukac? Pomocy!

    #3902216

    kate24

    nie można wywolać na srodek wymienic z nazwiska…nic……….bo to urąga godności uczniów…………….



    #3902217

    bratek

    co za kraj:Boje się::Boje się::Boje się:

    #3902218

    arkek

    Zamieszczone przez kate24
    nie można wywolać na srodek wymienic z nazwiska…nic……….bo to urąga godności uczniów…………….

    Dokładnie, to samo miałam napisać.

    #3902219

    dora

    Sprawdź, co o tym mówi statut Waszej szkoły.

    U nas można w ten sposób ukarać ucznia, ale jest to „ostatnia” w rankingu kar. Najpierw są upomnienia/nagany wychowawcy/dyrektora, a jeśli one nie przyniosą skutku, to wtedy publiczna nagana dyrektora szkoły.

    Trzeba też pamiętać, że można im pojechać po ocenie z zachowania na koniec semestru, a na codzień „umilić” życie odpytywaniem 😉 😀

    #3902220

    zuzel

    Zamieszczone przez majowamama
    serio tak jest?
    w szoku jestem

    Serio serio.



    #3902221

    ulaluki

    Zamieszczone przez dorciasek
    Dziewczyny… Byłam wczoraj z klasą w kinie (szły z nami też 2 inne klasy). Cała banda zachowywała się delikatnie mówiąc nieodpowiednio. Z tej okazji chcemy zorganizować jutro spotkanie z dyrekcją i przekazać co było złe i jak należało się zachować. Moje pytanie brzmi: Czy możemy wywołać na środek tych uczniów, którzy zasłużyli na burę czy (tak jak słyszałam) jest jakaś ustawa, która nam tego zakazuje? Ew. gdzie takiej szukac? Pomocy!

    No ale czemu ta kara ma służyć?
    Moim zdaniem to po pierwsze żadna kara, bo pewnie super być gwiazdą dla wielu, zaistnieć nawet negatywnie w szkole, no i specjalnie niczego nie uczy.

    Zamieszczone przez Dora

    Trzeba też pamiętać, że można im pojechać po ocenie z zachowania na koniec semestru, a na codzień „umilić” życie odpytywaniem 😉 😀

    Odpytywanie to złośliwość, która uczy jedynie tego, że nauczyciel jest „górą” i że „potrafi”.

    Ja bym zrobiła zebranie z rodzicami, ewentualnie z dyrektorem(jeśli zachowanie było bardzo nieodpowiednie) obniżyła zachowania.

    Jeżeli sytuacja by się powtórzyła mieli by zakazać wyjśc, wycieczek na jakich czas, mieliby lekcje, gdy w tym czasie inne klasy wycieczkują.

    To jest konsekwencja, nie umiesz się zachować, nie wychodzisz.

    #3902222

    dora

    Zamieszczone przez ulaluki

    Odpytywanie to złośliwość, która uczy jedynie tego, że nauczyciel jest „górą” i że „potrafi”.

    Ula! Przede wszystkim przy tym zdaniu „oczko” postawiłam.
    Zauważyłaś? Poza tym odpytywanie nie musi kończyć się postawieniem przez nauczyciela „pały”. Natomiast przymuszenie towarzystwa do regularnego uczenia się dobrze by im zrobiło.

    Poza tym szkolnictwo idzie chyba w trochę złym kierunku i tak sobie myślę, że nauczyciel powinien mieć szacunek u swoich uczniów i – jak napisałaś – powinien być „górą”, a nie występować na youtube z koszem na śmieci na głowie. 🙁

    Jeśli chodzi o zakaz uczestniczenia uczniów w imprezach i konieczność chodzenia przez nich wtedy na lekcje z innymi klasami, u nas w wielu przypadkach jest fikcją. Uczniowie zostają wtedy w domu, a współczujący rodzice wypisują im za ten dzień usprawiedliwienia. Nie wiem, jak jest w podstawówce, ale w gimnazjum i szkole średniej obstawiałabym, że tak się skończy „kara”.

    #3902223

    ulaluki

    Zamieszczone przez Dora
    Ula! Przede wszystkim przy tym zdaniu „oczko” postawiłam.
    Zauważyłaś? Poza tym odpytywanie nie musi kończyć się postawieniem przez nauczyciela „pały”. Natomiast przymuszenie towarzystwa do regularnego uczenia się dobrze by im zrobiło.

    Nie rozumiem tego przymrużenia oczek, bo jednak z dalszej cześci wnioskuję, że tak uważasz.
    Przymuszać do nauki tak, a najlepiej ich odowiednio motywać(niezwykle trudne zadanie), no ale to zupełnie nie ma związku ze złym zachowaniem na wyjściu,
    [quote]
    Poza tym szkolnictwo idzie chyba w trochę złym kierunku i tak sobie myślę, że nauczyciel powinien mieć szacunek u swoich uczniów i – jak napisałaś – powinien być „górą”, a nie występować na youtube z koszem na śmieci na głowie. 🙁
    [/quote]
    Szacunek oczywiście, nigdize nie napisałam, że ma być kumplem.
    Nigdy w życiu.
    Można nie odgrywać się na uczniach i nie mieć kosza na głowie.
    Ja zdecydowanie jestem za karami, które coś uczą, są jeszcze bardzo trudne przypadki, problemy z uczniami, ale tutaj to chyba by tylko więzienie pomogło.
    [quote]
    Jeśli chodzi o zakaz uczestniczenia uczniów w imprezach i konieczność chodzenia przez nich wtedy na lekcje z innymi klasami, u nas w wielu przypadkach jest fikcją. Uczniowie zostają wtedy w domu, a współczujący rodzice wypisują im za ten dzień usprawiedliwienia. Nie wiem, jak jest w podstawówce, ale w gimnazjum i szkole średniej obstawiałabym, że tak się skończy „kara”.[/QUOTE]

    Konsekwencje czy też kary trzeba indywidualizować, u nas zakaz uczestnictwa w jakieś imrezie jest bardzo dotkliwa dla uczniów, lubią być z sobą, lubią więc wspólne wyjścia.

    Nieobecności nieusprawiedliwone obniżają zachowanie.

    #3902224

    dora

    Zamieszczone przez ulaluki
    Nie rozumiem tego przymrużenia oczek, bo jednak z dalszej cześci wnioskuję, że tak uważasz.
    Przymuszać do nauki tak, a najlepiej ich odowiednio motywać(niezwykle trudne zadanie), no ale to zupełnie nie ma związku ze złym zachowaniem na wyjściu,

    Ok. Chyba jest późno i nie umiem się jasno wyrazić.
    W wielu przypadkach jest tak, że uczniowie mają w nosie karę w postaci obniżonej oceny z zachowania – zwłaszcza w I semestrze. Mówię tu o młodzieży, nie o małych dzieciach.

    [quote]Nieobecności nieusprawiedliwone obniżają zachowanie.[/quote]
    Pisałam u nieobecnościach CELOWO USPRAWIEDLIWIANYCH przez nadopiekuńczych rodziców. No ale może u Ciebie w szkole takowych nie ma.



    #3902225

    ulaluki

    Zamieszczone przez Dora
    Ok. Chyba jest późno i nie umiem się jasno wyrazić.
    W wielu przypadkach jest tak, że uczniowie mają w nosie karę w postaci obniżonej oceny z zachowania – zwłaszcza w I semestrze. Mówię tu o młodzieży, nie o małych dzieciach.

    Zależy jacy uczniowie.
    Tym którym nie zależy, to bardizej dotkliwe jest zakaz udziału w zawodach sportowych.
    A jeśli klasa nie wyciąga wniosków, to nie wychodzę z nimi do kina. Bo po co?
    Oni nic nie wynoszą, ja się wkurzam, więc nie widzę sensu[quote]

    Pisałam u nieobecnościach CELOWO USPRAWIEDLIWIANYCH przez nadopiekuńczych rodziców. No ale może u Ciebie w szkole takowych nie ma.[/QUOTE]

    U nas mają być, jeśli nie ma zwolnienia od lekarza to mają nieusprawiedliwione, pomimo, że rodzice usprawiedliwią.

    #3902226

    ulaluki

    Pomyście, jeśli uczniowie są bardzo trudni, to takie wystąpienie potraktują jako super promocję siebie.

    A jeśli „średnio” trudni, to ocena obniżona z zachowania to jednak będzie dotkliwą konsekwencją, jeśli nie dla nich to dla rodziców.



    #3902227

    mata-hari

    – Można pojechać na koniec roku po ocenach z zachowania;
    – można stale wzywać rodziców uciążliwych uczniów na rozmowę do szkoły;
    – można regularnie odpytywać na zajęciach, nawet po kilka razy 😉 ;
    – wychowawca i dyrektor mogą udzielić nagany;
    – można też nigdzie z daną klasą nie wychodzić poza szkołę i nie zezwalać
    na udział w żadnych imprezach.

    W mojej szkole jest jedna klasa (męska, sportowa), w której, praktycznie po każdych zajęciach, u praktycznie każdego nauczyciela i prawie przy każdym nazwisku ucznia pojawiają się w dzienniku elektronicznym (więc na bieżąco oglądanym przez rodziców) uwagi i wysyłane są maile. Raz w każdym m-cu (albo i częściej jeśli zachodzi taka potrzeba) organizowane są zebrania z rodzicami, na których konkretnie, z nazwiska wymienia się osoby problematyczne. W zebraniach uczestniczą chętni nauczyciele, wychowawca oraz przynajmniej jedna osoba z dyrekcji. Dyrektor też często w czasie zajęć wzywany jest na lekcję, jeśli klasa uniemożliwia jej przeprowadzenie. Chłopcy nie wychodzą nigdzie poza szkołę, nie mają organizowanych żadnych wycieczek i nie biorą udziału w żadnych imprezach szkolnych.

    #3902228

    dorciasek

    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Muszę jeszcze dziś podjąć decyzję co zrobić.
    Apel będzie – dyrekcja to dziś oznajmiła. Nie będzie wyczytywania nagan i wystąpień na środku. Ja najbardziej jestem za wezwaniem rodziców, ale u nas to też nie do końca dobre rozwiązanie… Jesteśmy szkołą prywatną i rodzice „płacą i wymagają” czyt.: „płacę i chcę mieć z głowy dziecko” i to problem nauczycieli, że sobie nie radzą…
    W tym wszystkim żal mi najbardziej dzieciaków, które my usiłujemy wychować, a rodzice w domu wszystko psują…
    Jeszcze raz dzięki:)

    #3902229

    ulaluki

    Zamieszczone przez dorciasek
    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Muszę jeszcze dziś podjąć decyzję co zrobić.
    Apel będzie – dyrekcja to dziś oznajmiła. Nie będzie wyczytywania nagan i wystąpień na środku. Ja najbardziej jestem za wezwaniem rodziców, ale u nas to też nie do końca dobre rozwiązanie… Jesteśmy szkołą prywatną i rodzice „płacą i wymagają” czyt.: „płacę i chcę mieć z głowy dziecko” i to problem nauczycieli, że sobie nie radzą…
    W tym wszystkim żal mi najbardziej dzieciaków, które my usiłujemy wychować, a rodzice w domu wszystko psują…
    Jeszcze raz dzięki:)

    A to rzeczywiście zmienia obraz sytuacji.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 104)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close