pytanie o Krete

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #80489

    abcdefg

    Powinnam chyba to umiescic na „kiedy dziecko”, ale mam wrazenie, ze tu jest Was wiecej…
    Lecimy na Krete, niedaleko Chanii i nie wiem – czy tam sa obiadki sloiczkowe i jakies sensowne pieluchy czy takie rzeczy lepiej zabrac?
    I w ogole co jest potrzebne dla 15-mies. dziecka (jakie leki itp.)?
    I jak przetrwac lot? (lecimy w nocy)
    Bardzo prosze o rady. Z gory dziekuje! 😉

    mama majowego synka ’05

    #1109041

    joannar

    Re: pytanie o Krete

    Powiem tak: Kreta jest boska dla rodzin z dziećmi. Byliśmy tam w ubiegłym roku w Rethymnon (pomiędzy Chanią a Heraklionem).
    Słoiczków moja droga to tam nie doświadczysz, bo oni mają słoiczki tylko i wyłącznie do 6 miesiąca. Potem dzieci szamią zwykłe jedzonko. A te do 6 miesiąca to oczywiście gładkie papki.
    Pieluchy są normalne, z tego co pamiętam to są pampersy, ale są jak najbardziej normalne pieluchy.
    Lot przetrwaliśmy super. My lecieliśmy raz w dzień raz w nocy. Paweł nam spał na kolanach 🙂
    Co zabrać dla dziecka:
    – na pewno standardową apteczkę: czopki przeciwbólowe, debridat (działa uspokajająco, doraźnie można podać, żeby się dziecko wyciszyło na zmiany), nam lekarz jeszcze przepisał Baktrim na wypadek jakichś rewelacji żołądkowych na temat ich jedzenia. Ale nie było potrzeby b jedzonko tam pierwsza klasa, mnóstwo zapiekanych warzyw, mięska itd. Paweł całkiem ładnie tam jadał. Co prawda był miesiąc przed drugimi urodzinami, ale zawsze:-)
    Ja dla Pawła zabrałam wtedy kilka obiadków w słoiczkach, leki, mleko w proszku, pieluch nie używał. A w dzień jadał dużo owoców.
    Nie wiem co by Ci jeszcze doradzić. Pytaj jak coś :-)))
    Zazdroszczę Wam, chętnie byśmy sobie znów polecieli 😉

    Asia & PAA Kids Co.:



    #1109042

    nena75

    Re: pytanie o Krete

    Potwierdzę, że obiadki słoiczkowe najlepiej zabrać stąd. Tak samo z soczkami (przynajmniej kilka). Herbatki w sklepie znalazłam tylko ziołowe. Za to bardzo przypasowały Tomkowi kaszki greckie (szczególnie taka w puszce z 5 owoców egzotycznych).
    Pieluchy ja zabierałam ze sobą.
    A co do leków to dorzuciłabym też do apteczki coś na komary – Fenistil+wapno (weźcie też nawet jakiegoś raida do kontaktu). Przydadzą się plastry na skaleczenia, woda utleniona. Ja wzięłam jeszcze Panadol i coś na biegunkę. Wszystko jednak w całości przywiozłam do domu.
    My byliśmy z Tomkiem na Krecie kiedy miał 10 miesięcy.
    Udanych wakacji!!! A Chania jest chyba jednym z ładniejszych miast. Ale bym sobie tam poleciaaaałaaa……….

    Wioletta i Tomek 2l. i 9 m-cy

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close