pytanie o odstawienie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #56831

    aneta

    A właściwie kilka pytań.
    Podjęłam właśnie męską decyzję i postanowiłam, że za 2-3 tygodnie odstawiam Maćka od piersi. Tylko mam z tym związanych kilka niejasności.
    Po pierwsze, jakie mleko mu podać. Jest już w wieku w którym podaje się mleko nr. 2, ale gdzieś słyszałam, że powinno się zaczynać od 1 zawsze. Ale jak tak to do kiedy ta 1 i kiedy przejść na 2 stosowną do wieku?
    Po drugie: wiem, że dzieci, które są karmione mlekiem modyfikowanym już od 5-go miesiąca jedzą dodatkowe jedzonko (kaszki, owocki itp). A ja Maćkowi jeszcze nic nie dawałam. I tu się pojawia pytanie: kiedy mu podać coś nowego, od razu po podaniu mleka modyfikowanego, czy odczekać, a jak odczekać to ile?
    Proszę pomóżcie, bo chciałabym się jakoś przygotować i podejść do tego spokojniej, bo jak na razie jestem bardzo tym wszystkim przejęta. Mam jakieś dziwne poczucie, że coś mu zabieram. Jakiś „chore” poczucie winy 🙁
    Pozdrawiam!!!

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)

    #727240

    mai

    Re: pytanie o odstawienie.

    Aneta, poczucie winy poczatkowo bedzie……potem z czasem Ci przejdzie, bo przeciez dajesz dzieciaczkowi MILOSC, a to najwazniejsze, prawda?

    Amelinka jadla cycusia 4 miechy- z roznych powodow zaczela jesc butle. I od razu wskoczyla na Nan2- nie jadla 1 (2 zalecil nam prof gastrolog) Po podaniu mleczka odczekaj z wprowadzaniem nowosci- za kilka dni podaj jabluszko, potem za kilka marchewke i tak dalej. Stopniowo- to wychwycisz ewentualne uczulenia (czego Wam oczywiscie nie zycze!) Nie wiem jak u Ciebie z mleczkiem- ja musialam brac Bromergon na ustanie laktacji, ale moze uda Ci sie po prostu sciagajac coraz mniej. Jekbys miala jeszcze jakies pyt to mozemy to obgadac „spacerkujac” 🙂

    Pozdrawiamy!!!!!!

    Marta& Amelia 11.05.04



    #727241

    lea

    Re: pytanie o odstawienie.

    Odczekałabym kilka dni miedzy wprowadzaniem tych nowych rzeczy. Raz, ze wszystko (odpukac 😉 ) moze uczulac i potem nie wiedzialabys co zawinilo. Ale rownie wazne wydaje mi sie niebezpieczenstwo zaparcia. Wprowadzenie sztucznego mleka juz samo w sobie czesto zagęszcze kupki, inne produkty podobnie (chyba ze zaczniesz od jabluszka, ale spotkalam sie z opinia, ze gotowane jabłko bodajze tez zapiera – nie sprawdzilam tego). Kaszki ryzowe tez mogą zapierac – polecam dlatego kaszke kukurydzianą. Oczywiscie gdy dziecko przywyknie te produkty zapierac nie muszą, ale na początku, przy przejsciu z samego maminego mleka – trzeba uwazac.
    Najbardziej oczywiscie zapiera gotowana marchewka.

    Lea i Mateuszek

    #727242

    aneta

    Re: pytanie o odstawienie.

    I mogę od razu 2?
    A czym się kierowałaś wybierając firmę produkującą mleczko? Ja dostałam od pediatry ulotkę Bebiko i myślałam żeby tego spróbować ale teraz się zastanawiam. Czym one się różnią i czy jest jakaś różnica? Czy przypadkiem wybrałaś Nan?
    Nie wiem jak będzie z moim mlekiem, ale tak na wszelki wypadek: ten Bromergon kupuje się na receptę?
    Pozdrówki!

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)

    #727243

    mirabelka79

    Re: pytanie o odstawienie.

    ja najpierw podalam jedna puszke 1 a potem dopiero mleko2….slyszalam ze tak rzeba niezaleznie od wieku w jakim jest dziecko…tak mi radzila pediatra i tak przeczytalam tu kiedys na forum.

    a dodatkowe jedzonko zacznij wprowadzac kilka dni po wprowadzeniu mleka.

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #727244

    Anonim

    Re: pytanie o odstawienie.

    ja zaczynalam od nan 2 bifidus. pediatra nam tak polecal. obecnie jestesmy na bebilonie bo najlepiej smakuje.
    jesli chodzi o inne pokarmy to wprowadzaj tak jak ci dziewczyny napisaly: stopniowo.

    Ania i Oliwka (9-mcy)



    #727245

    gosiag

    Re: pytanie o odstawienie.

    Ja zaczynałam jakieś 3 tyg. temu ze sztucznym mleczkiem – z polecenia pediatry – od razu na 2 i też Nan Czyli mała je teraz i mojego cyca i mleko Nan2 (pediatra zalecała albo nan albo bebilon) …

    Ja też mam poczucie, że coś dziecku zabieram, ale to podobno normalne- hormony… Rozsądek mi mówi, że Marysia się już moim mleczkiem nie najadała – było go za mało. Nie przeszłam od razu definitywnie tylko na sztuczne – podaję jeszcze pierś rano, w nocy i różnie w dzień ale w dzień to już nie jako osobny posiłek tylko tak, dla popicia. W ten sposób tracę mleczko stopniowo…
    A inne posiłki wprowadzaj stopniowo – tak jak już dziewczyny przede mną pisały! Pozdrawiam
    Gosia

    Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

    #727246

    aneta

    Re: pytanie o odstawienie.

    Myślę i myślę i doszłam do wniosku, że muszę to wcześniej zrobić niż za 2 tygodnie, bo do tego czasu bym się rozmyśliła na pewno.
    Tylko mam taki problem jeszcze: co z wit. D3? Podaję w tej chwili 2 kropelki, jak to jest przy karmieniu modyfikowanym?

    I jeszcze: ile jedzą dzieci w piątym miesiącu życia? Ile mleczka mam mu przygotować na pierwsze karmienie? I ile karmień powinno być w ciągu dnia? (czyli ile w sumie w ciągu dnia powinien zjeść).

    I takie praktyczne pytanko: ile butelek jest potrzebnych żeby było w miarę wygodnie? To znaczy żeby nie trzeba było ciągle zmywać?

    To chyba tyle, sorki, że tak truję Wam ale trudne zadanie przede mną (tak się przynajmniej czuję). Jakby mi się coś jeszcze przypomniało, to dopiszę pytanka.

    Pozdrawiam!!!

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)

    #727247

    mai

    Re: pytanie o odstawienie.

    Aneta, ja bylam kompletnie „zielona” w kwestii mleczka sztucznego -planowalam karmic mala co najmniej rok. niestety stalo sie tak a nie inaczej…..To Nan 2 kazal nam dac prof gastrolog, do ktorego chodzilismy z Amelia- baaaaardzo dobry specjalista. Wiesz, pozniej probowalam tez Bebiko, ale Nan jednak bardziej odpowiada mojej corci- ale to chyba kwestia „gustu” Amelinki- niektore dzieciaczki na odwrot- preferuja Bebuko- po prostu daj jedno mleczko a za jakis czas sprobuj inne- zobaczysz, ktore Maciusiowi podejdzie bardziej.

    Bromergon jest na recepte. Ja mialam baaaaaardzo duzo pokarmu i musialam sie tym ratowac. Moja kumpela jednak poradzila sobie po prostu malo sciagajac.

    Pozdrawiam serdecznie!!!!!

    Marta& Amelia 11.05.04

    #727248

    agentka03

    Re: pytanie o odstawienie.

    czesc anetko – ja tez czerwcóweczka 🙂 zamierzam odstawić kompletnie gabunię jak skonczy 6 miechów ..gabiś je juz deserki, obiadki, pije soczki, je kaszki, daję jej tez bebiko 2- zgodnie z poleceniem pediatry- od razu weszlismy na 2, zaczełam jej podawac bebiko na noc- początkowo jadła 60ml, wtej chwili 90 ml z kleikiem, zeby było bardziej sycące..straszne boje stoczyłam ze sztucznym mleczkiem- wczesniej próbowałam z nanem, ale pluła nim na odległosc kilometra…wiec jak skonczyła 4 miechy- podałam bebiko- łyzeczką, zeby zaakceptowała smak…tak robiłam kilka dni, potem podałam butlą, zmieszane z moim mlekiem, potem dodałam kaszki smakowej z bobowity- bananowej, potem kleiku i dzieki temu dzis gabiś nie pluje sztucznym mleczkiem, lubi je…nie lubi tylko jak jej nawalę nutritonu, wiec chyba dam spokój , a pedaitra nam to wcisnął, bo gabek nadal ulewa…

    my mamy 2 butle małe i 2 duze- na razie uzywamy małych, bo gabek dopiero się rozkręca ze sztucznym mleczkiem..my uzywamy butelek nuka i smoczków nuka silikonowych, niestety butelek aventu moje dziecko nie cierpi…

    i tak jestem z siebie dumna, ze wytrwałam i nauczyłam ją pic z butli i jesc nie tylko moje mleko i ciesze sie, ze zaczełam wczesnie, bo w sumie wszystko razem trwało 1,5 miecha taka ta moja małpa mala nierformowalna 🙂

    zyczę wam powodzenia, u nas na dobre odstawiamy sie w wekeend 4-5/12 04, boję sie trochę- ale z pomocą męza i wskazówkami zaklinaczki- jestem dobrej mysli 🙂 mam tylko nadzieję, ze moje dziecko mnie przez to nie znienawidzi…ale muszę teraz zadbac o własne zdrowie, a bez silnych leków się nie obejdzie…

    buzka i zdawaj relację na bieżąco, jak wam idzie 🙂

    ola i gabunia 05/06/04



    #727249

    aneta

    Re: pytanie o odstawienie.

    Marta, z tego wszystkiego przeoczyłam Twoje zaproszenie na spacerek. Oczywiście chętnie bym się wybrała razem z Tobą. Kiedy będziesz miała czas i ochotę.
    Pozdrowionka!!!

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)

    #727250

    aneta

    Re: pytanie o odstawienie.

    No na razie idzie kiepsko.
    Jak przeczytałam o Twoim 1,5 miesiąca to postanowiłam spróbować od razu. Podałam Maćkowi Bebiko w butelce. Oczywiście nie smakowało. Wprawdzie nie pluł, ale krzywił się okropnie i płakał strasznie, więc skończyło się na cysiu.
    Dziś próbowałam zmieszać z moim mleczkiem, ale efekt podobny, tyle że nie płakał. Ale wypić nie chciał.
    Mam pytanko: łyżeczką podawałaś takie mleczko jak jest w butelce, czy czymś zagęszczone? I jak długo próbowałaś podawać zmieszane ze swoim?
    Jakbyś mogła mi dokładnie opisać co robiłaś, że Gabunia teraz lubi mleczko?
    Byłabym wdzięczna za wskazówki.
    Pozdrawiam!

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)



    #727251

    mai

    Re: pytanie o odstawienie.

    Pewnie ze chetnie z Wami pospacerkujemy. Odezwiemy sie po zwalczeniu okropnego wirusiska, z ktorym wszyscy- i Amelinka niestety walczymy.

    Pozdrawiamy!

    Marta& Amelia 11.05.04

    #727252

    aneta

    Re: pytanie o odstawienie.

    W takim razie życzymy szybkiego zwycięstwa i czekamy na wiadomości!!!
    🙂

    Aneta i Maciuś (21.06.2004)

    #727253

    agentka03

    Re: pytanie o odstawienie.

    czesc anetko, postaram się najszczegółowiej jak moge 🙂

    napisz mi tylko- maciuś w ogóle akceptuje butle ? pije z niej cokolwiek ? herbatke, twoje mleczko ? soczek moze ?

    u nas cała akcja ze sztucznym mleczkiem wyglądała tak : ok 2,3 m-ca miałam mały kryzys laktacyjny- gabi chciała ssac, ja miałam wrazenie, ze mleczka mam mało, poza tym po porodzie przeszłam zapalenie piersi i bałam sie rozbujac laktacje na całego ponownie, bo bólu z zapalenia nie zniosłabym ponownie, podjełam wiec decyzje, ze bede dokarmiac a nie zwiekszac laktacje..w domu- z okresu zakupów ciązowych mialam awaryjnie- nan1, wiec postanowiłam jej to dac..oczywiscie pisk, wrzask, plucie itp, cyc najlepszy, nawet jak pusty…hmmm…opracowałam kilka opcji : nie pasuje jej butelka, nie pasuje jej mieszanka, dam spokój na jakis czas..dałam, na jakies 2 tyg…postanowiłam dac butlą herbatkę…okazało się, ze herbatkę i owszem gabiś załapał, ale dopiero po zmianie butli z aventowej na nuka + zmiana smoczków oczywiscie…kiedy zaczeła pic herbatke z butli- preferowała wyraznie rumiankową, koperkowej nie chciała..załapałam, ze ona nie ma wstretu do butli jako takiej, tylko pewnie chodzi o SMAK tego sztucznego mleczka..postanowilismy z tygrysem- moim niemal mezem 😉 – kupic inne sztuczne mleczko, poszlismy po lini najmniejszego oporu i wzielismy pierwsze z brzegu, na półce w supermarkecie – wczesniej robiłam wywiad u pediatry- jakie ewentualnie moge- bebiko zyskało dobrą opinię 🙂 tego samego wieczora, podalismy je w butli ze smokiem nuka…oczywiscie wrzask, plucie, itd…główkuję wiec : z butli pije, mleka jednak nie rusza…hmmm..postanowiłam dac spokój, mysląc jednoczesnie : „o nie! mała terrorystko-ja nie bede kupować 50 mlek, naucze cię je pić, chocbym miała próbowac milion razy”.. 🙂 z tym zamiarem niecnym poszłam spac 🙂 odpusciłam na jakis tydzien.. 🙂 zrobiłam nastepnie test- moje mleko z butli- okazuje sie, ze tez beee..mimo ze moje..wiec pojawia sie problem ” co innego z butli i owszem wypije, ale mleko- moje i sztuczne- nie!” ..dobra mysle zrobimy tak : po popłudniowej drzemce wyciagnełam ją na spacer, ale nie karmiłam przed spacerem…wziełam do termosu butle z moim odciagnietym mlekiem i dodatkiem kaszki ryzowej bananowej..zimno juz było- wrzesien końcówka- wiec nie zamierzałam wywalać cycków w parku- jak sie obudziła na spacerze, dałam moje ciepłe mleczko z kaszką -wypiła az miło :))) myślę- oho-jest niezle, jestesmy na dobrej drodze 🙂 …no i zaczełam zabawe od nowa.. 🙂 u nas warunkiem sukcesu jest karmienie w lezaczku, a na spacerach w wózku – inaczej spryciara zaraz mi sie do cyca odwraca i wie, ze ją oszukuje 🙂 i tak dałam na spacerkach chyba ze 3 razy moje mlecio z kaszką …potem postanowiłam spróbowac ze sztucznym mleczkiem…wieczorem, po kąpieli i zabiegach pielegnacyjnych, wkładałam ją do lezaczka- robiłam małą ilosc bebika – 30 ml i dawałam łyzeczką- nie wiem jak macius, ale gabek uwielbia jesc lyzeczką-wiec wydawało mi sie, ze tak łatwiej mleczko zaakceptuje…tak robiłam chyba przez 3 dni, potem dałam dwie łyzeczki mleczka i szybko przelałam do butli- wypiła- byłam szczesliwa…i tak znów ze 4 dni takiej zabawy…jak widziałam, ze juz zna smak i lubi go – zwiekszałam ilosc…potem było 60 ml, teraz 90 , a czasem widze ze jej mało- ale wstrzymuje sie ze zwiekszaniem dawki-zeby jej brzus przyjął to łagodniej,,,dopiero, jak widze, ze jest naprawde gotowa zwiekszam dawke 🙂 u nas dzis to wygląda tak : ok 9:00 rano kaszka smakowa na bebiku- 90 ml, wieczorem przed spaniem bebiko z kleikiem -90 ml i za dwa dni zamierzam jej wprowadzic jeszcze taką flaszke w dzien ok 14, 15 stej, ale zaczne od 60 ml…

    chyba opisałam wszystko- nie wiem czy w miare jasno..jakby co, to pytaj anetko…moim zdaniem, warto zastanowic sie nad : rodzajem butli i smoczka, smakiem mieszanki, wszystko powoli- jak nie chce- nic na siłę- bo sie zrazi- nie, to nie- i znów za pare dni, tydzien powtórka.. łagodnie, spokojnie, jakby ci w ogóle na tym nie zalezało..ja sie wkurzałam, za gabi nie chce sztucznego mlecia, a ja musze wyleczyc swoje zdrowie, a jak zaczełam to olewac- samo się wyklarowało 🙂 cierpliwości i zaczynaj małymi kroczkami, a nie od razu butla 180 ml, bo i tak prawdopodobnie wyląduje w zlewie 🙂

    trzymam za was kciuki słoneczko i pisz o postepach 🙂

    buzka wielka

    ola i gabunia 05/06/04

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close