Pytanie o skurcze

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #72421

    kamuszka

    Bo ja już zgłupiałam. Jedni mówią mi, ze skurcze to taki ból jak na @, ale to w takim razie to jak ja mam poznać, że to już? Czy jeśli zacznie się poród, to bedzie wyraznie mocno bolało, inaczej, i wyraznie co kilka minut? Jakie to uczucie taki skurcz? Czy jest to tylko ból jak na @ i trwa krótko, potem mija i wraca po kilku minutach? Błagam, niech mi to ktoś cierpliwie opisze, bo już zgłupiałam i teraz mam jazdy, ze nie rozpoznam 😛 I kiedy pojechałyście do szpitala, jak były co ile minut? Mnie ginka kazała co 6, ale chyba powiennam z godzinke poczekać, jak sie zacznie, zeby sie upewnić, ze to na pewno już, ze nie minie :PP
    POMOCY 😉

    #941118

    dorot

    Re: Pytanie o skurcze

    No cóż!!
    Ja mogę opisać tylko swoje skurcze .
    Faktycznie były takie jak miesiączkowe. Zaczęły się rano, powtarzały się, ale nie regularnie. Z biegiem dnia nasilały się i były co raz częstsze (to już bardziej boląca miesiączka). Koło 18.00 były co ok. 10 min, ale nadal nie regularnie i dlatego nie byliśmy pewni czy już jechać do szpitala. Dopiero jak odeszły mi wody ok 21.00 to juz nie mieliśmy wątpliwości i ruszyliśmy.
    W szpitalu to były nadal takie bóle jak miesiączkowe tyle, że SUPER bolące i tak do skurczy partych.

    Jestem pewna, że rozpoznasz poród (ja też się o to bałam, bo jak pisałam wcześniej wcale nie miałam skurczy regularnych – raz co 10 min raz co 6 – to pomogło mi odejście wód, bo wątpliwości zniknęły).

    Pozdrawiam i życzę bezbolesnego i szybkiego porodu.

    Dorota, Gabrysia i wiosenny Maluszek



    #941119

    karolka

    Re: Pytanie o skurcze

    Mogę Ci tylko powiedzieć, jak miałam z Izą: w czwartek od rana czułam się tak, jakby zaczynał mi się okres – pobolewał mnie brzuch, pojawiło się jakies plamienie…
    Ewidentne skurcze pojawiły się wieczorem – i rzeczywiście: ból w podbrzuszu po pewnym czasie przemijający i wracający za kilka minut. Do szpitala pojechaliśmy jak były co jakies 5 minut, a i tak lekarz na izbie mi powiedział po ktg: “może będzie poród, a może nie będzie”.
    Ale sa w ogóle metody sprawdzenia, czy skurcze, które masz to już te, czy jeszcze nie: po pierwsze po zmianie pozycji nie znikają (czyli jak jest skurcz jak leżysz i wstaniesz, to sie powinien nawet nasilić). Po drugie ciepła kąpiel. Poleż sobie w takiej ciepłej wodzie. Jak potem skurcze przejdą, to fałszywy alarm, a jak mimo tego będą się utrzymywały, no to już tylko mierz czas i czekaj na odpowiedni moment, zeby pojechac do szpitala. A, kąpiel nie wchodzi w grę jeśli Ci odeszły wody, bo moze się wdać zakażenie, no ale wtedy to już nie ma wątpliwości.
    Z Izą miałam łatwo i prosto, teraz już miałam 3 fałszywe alarmy – test kąpielowy pomógł – i dziś tez się czuję niewyraźnie… Zobaczymy…

    A Ty na pewno rozpoznasz, chyba się nie zdarza, zeby kobieta nie zauważyła, ze rodzi;-)

    Karolka, Iza01.08.03,

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close