Pytanie w sprawie spłaty spadku

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #117093

    superbasiek

    nie piszę tego co poniżej by mnie oceniano, piszę pytanie i chcę otrzymać tylko łopatologiczne odpowiedzi za które z góry dziękuję 🙂

    Moi rodzice mieli mieszkanie, które jest mieszkaniem własnościowym wraz z gruntem. W lipcu 2012 matka zmarła nie zostawiając testamentu. Podział spadku nastąpił u notariusza w wyniku czego stałam się właścicielem 1/16 masy spadkowej ( mam jeszcze 2 braci i siostrę). Moi bracia chcą by ich części spadku po matce dostała młodsza siostra, ja tak nie uważam i doszłam z ojcem do wniosku, że mnie najnormalniej w świecie spłacą w ratach. Ojciec jest rencistą, niebawem będzie emerytem. W wyżej rzeczonym mieszkaniu mieszka ojciec, siostra i młodszy brat. Wiem, ze ta spłata mnie byłaby dla nich w obecnym czasie szarpnięciem finansowym więc zaproponowałam ojcu mały układ: on mnie teraz nie spłaca, ale nie przepisuje nic na młodszą siostrę tylko zostawia wszystko tak jak jest, czyli że po jego śmierci ( niech sobie żyje nawet 100 lat) spadek podzielimy między naszą czwórkę, a to co moi bracia zrobią ze swoimi częściami to ich sprawa- jak będą chcieli to przepiszą na młodszą siostrę. Aż tu wczoraj ojciec niechcący się wygadał, że musi się umówić z notariuszem, bo chce swoją część przepisać na młodszą siostrę, bo bracia już się zrzekli a on chce by wszystko dostała ona. Poczułam się jakbym była od listonosza co najmniej. Więc w takim przypadku niech spłaci mi spadek po matce w jednorazowej transzy. I tu moje pytania:
    -skąd „wziąć” rzetelnego rzeczoznawcę, który wyceni mieszkanie?
    – i jak dalej poprowadzić tę sprawę?
    -czy ktoś miał podobny przypadek?

    Pozdrówki 🙂

    #5440903

    santi

    Najlepiej idz do radcy prawnego-powie Ci wszystko,zna przepisy,paragrafy.
    Mieliśmy podobną sytuację,ale się dogadaliśmy-jedni spłacili drugich itp.
    Tak myślę,że jakby nie chcieli Cię spłacić,to wydaje mi się,że wcale nie muszą,po prostu któraś tam część mieszkania będzie należała do Ciebie i tyle.
    Edit: chyba,że sąd nakaże takową spłatę.



    #5440904

    superbasiek

    jak mnie nie spłacą to wyremontuję należną mi cześć mieszkania i będę ją wynajmować studentom :)…. myślę, że jednak będą chcieli mnie spłacić 🙂

    a do radcy na pewno się udam 🙂

    Pozdrówki 🙂

    #5440905

    gacka

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    jak mnie nie spłacą to wyremontuję należną mi cześć mieszkania i będę ją wynajmować studentom :)…. myślę, że jednak będą chcieli mnie spłacić 🙂

    a do radcy na pewno się udam 🙂

    Pozdrówki 🙂

    A czy przy podziale masy spadkowej nie był powołany komornik, który miał za zadanie oszacować majątek? Na podstawie czego dział spadku został zrobiony? Z urzędu?
    Mieliście sprawę o nabycie spadku? To bardzo istotne i z tego, co się orientuję powinna była taka sprawa się odbyć.

    Jeżeli spadkobiercy nie mogą osiągnąć porozumienia co do sposobu podziału majątku spadkowego, konieczne jest przeprowadzenie sądowego działu spadku. Wszczynane jest ono w momencie złożenia wniosku o dział spadku. Z wnioskiem tym może wystąpić:
    [LIST]
    [*]każdy ze współspadkobierców;
    [*]osoba, która nabyła (dostała lub odkupiła) udział w spadku, nie zaś konkretną rzecz z majątku spadkowego (telewizor, samochód itp.);
    [*]spadkobiercy wyżej wymienionych osób.
    [/LIST]
    Wniosek należy złożyć w sądzie rejonowym właściwym ze względu na ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy. Wniosek powinien zawierać:

    [LIST]
    [*]oznaczenie właściwego wydziału cywilnego sądu rejonowego, do którego jest kierowany;
    [*]imię i nazwisko oraz dokładny adres wnioskodawcy;
    [*]wykaz uczestników postępowania, przez których rozumiemy wszystkie osoby wymienione w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku;
    [*]tytuł wniosku „Wniosek o dział spadku po [imię i nazwisko zamarłego]”;
    [*]imię i nazwisko spadkodawcy oraz informację o tym, kiedy zostało wydane postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, przez jaki sąd i sygnaturę akt sprawy zakończonej wydaniem tego postanowienia;
    [*]informację o tym, co wchodzi w skład spadku;
    [*]propozycję podziału spadku (komu ma przypaść gospodarstwo, kogo należy spłacić, w jaki sposób podzielić grunty, itp.).
    [/LIST]
    Do wniosku należy dołączyć:

    [LIST]
    [*]odpis wniosku dla sądu i kopie wszystkich załączników dla uczestników postępowania;
    [*]poświadczenie prawa własności, jeżeli w skład spadku wchodzi nieruchomość (akt notarialny, wypis z ksiąg wieczystych itp.).
    [/LIST]
    Zadaniem sądu podczas toczącego się postępowania będzie ustalenie, co wchodzi w skład majątku spadkowego oraz sposobu podziału poszczególnych jego części. Należy podkreślić, że sami uczestnicy mogą sugerować sposób dokonania działu, jednak ostateczna decyzja należy do sądu. Współspadkobiercy zostaną przez sąd poproszeni o podanie swojego wieku, zawodu, stan rodzinnego, danych dotyczących zarobków i majątku. Będą oni również zobowiązani do określenia, w jaki sposób korzystali ze spadku dotychczas oraz poinformowania o innych okolicznościach, które mogą mieć wpływ na rozstrzygnięcie, co każdy ze współspadkobierców ma otrzymać ze spadku.
    Sąd z reguły dokonuje działu całego spadku, jedynie w wyjątkowych okolicznościach dochodzi do częściowego podziału majątku spadkowego. Z taką sytuacją mamy do czynienia m.in. w przypadku, gdy zachodzą wątpliwości, czy wszystkie przedmioty wchodzące w skład spadku stanowiły własność spadkodawcy.
    Dokonując działu spadku, sąd może:

    [LIST]
    [*]dokonać fizycznego podziału przedmiotów między spadkobierców;
    [*]przyznać przedmioty jednemu lub kilku spadkobiercom;
    [*]dokonać tzw. podziału cywilnego, czyli sprzedaży wszystkich przedmiotów i rozdysponować uzyskaną w ten sposób sumę.
    [/LIST]
    W dwóch pierwszych przypadkach sąd ustala również obowiązek spłaty spadkobierców, którzy otrzymali mniejszą część majątku niż przypadający im udział, bądź nie uzyskali w wyniku podziału żadnych przedmiotów wchodzących w skład spadku.
    Po zakończeniu działu spadku spadkobierca staje się samodzielnym właścicielem całości, bądź części gospodarstwa, które wchodziło w skład masy spadkowej.

    Poczytaj:

    #5440906

    santi

    gacka po śmierci jednego z rodziców-majątek automatycznie dzieli się na małzonka i dzieci.

    #5440907

    gacka

    Zamieszczone przez santi
    gacka po śmierci jednego z rodziców-majątek automatycznie dzieli się na małzonka i dzieci.

    No i? Automatycznie się dzieli z mocy prawa o dziedziczeniu, a co dalej? Sam fakt dziedziczenia ustawowego nie rozwiązuje problemów, które po drodze napotykają ci, którzy spadek dostali – chociażby kwestia, co i ile ma dostać dziedziczący.
    A do spadku po rodzicu uprawnionych jest jeszcze kilka osób – o ile żyją oczywiście – chociażby wnuki, rodzice zmarłego. Uprawnionymi z urzędu nie są tylko dzieci i małżonek.



    #5440908

    fasolada

    przepraszam,ze wtracam sie do watku…
    gacka mozesz wyjasnic co znaczy, ze uprawnione sa wnuki? zalozmy ze umiera dziadek z babka pozostawiajac 2dzieci. jedno z nich zrzeka sie majatku na rzecz drugiego, ale to pierwsze ma dzieci, ktorym takie zrzeczenie nie jest po mysli. czy te dzieci-wnuki maja jakies prawa?
    a w temacie moge powiedziec tylko tyle,ze mnie rzeczoznawce polecil notariuusz. policzyl wg stawek jakis sadowych,ktre nijak nie mialy sie do rynkowych.

    #5440909

    superbasiek

    Zamieszczone przez Fasolada
    przepraszam,ze wtracam sie do watku…
    gacka mozesz wyjasnic co znaczy, ze uprawnione sa wnuki? zalozmy ze umiera dziadek z babka pozostawiajac 2dzieci. jedno z nich zrzeka sie majatku na rzecz drugiego, ale to pierwsze ma dzieci, ktorym takie zrzeczenie nie jest po mysli. czy te dzieci-wnuki maja jakies prawa?
    a w temacie moge powiedziec tylko tyle,ze mnie rzeczoznawce polecil notariuusz. policzyl wg stawek jakis sadowych,ktre nijak nie mialy sie do rynkowych.

    jeżeli brat A chce się zrzec spadku na rzecz brata B, przy czym brat A posiada dzieci, to one czyli te dzieci brata A też musiałyby się zrzec spadku i ich dzieci również na rzecz brata B… jeżeli dzieci są niepełnoletnie to sąd ustala pełnomocnika, najczęściej rodzica i on wg swej woli zrzeka się lub nie… dopiero kiedy wszyscy się zrzekną na rzecz brata B to spadek jest jego, niezależnie czy spadek to coś wartościowego czy też długi…

    Pozdrówki 🙂

    #5440910

    gacka

    Zamieszczone przez Fasolada
    przepraszam,ze wtracam sie do watku…
    gacka mozesz wyjasnic co znaczy, ze uprawnione sa wnuki? zalozmy ze umiera dziadek z babka pozostawiajac 2dzieci. jedno z nich zrzeka sie majatku na rzecz drugiego, ale to pierwsze ma dzieci, ktorym takie zrzeczenie nie jest po mysli. czy te dzieci-wnuki maja jakies prawa?
    a w temacie moge powiedziec tylko tyle,ze mnie rzeczoznawce polecil notariuusz. policzyl wg stawek jakis sadowych,ktre nijak nie mialy sie do rynkowych.

    Superbasiek już napisała jak to wygląda. Do tego jest tu też istotny czas – spadkobierca ma 6 miesięcy na zdeklarowanie co zamierza ze spadkiem zrobić licząc od dnia, w którym dowiedział się o swoich prawach (w praktyce zazwyczaj za taką datę uznaje się datę śmierci spadkodawcy).
    Od siebie dodam, że opłata jaką pobiera komornik wyceniający majątek stanowi 10% liczony od średniej krajowej za każdą rozpoczętą godzinę pracy. Komornik ma w obowiązku wykazać zarówno aktywa jak i pasywa spadku więc jeśli zmarły ma a) spory majątek; b) zobowiązania (np. kredyt) komornik jest zobowiązany do ustalenia tego więc najlepiej przygotować wszystkie dokumenty przed jego przyjściem, by nie narażać się na to, że będzie musiał np. kierować pisma do banków z zapytaniem, czy zmarły miał jakiś kredyt, bo za te pisma też sobie każe płacić.
    Dopiszę jeszcze – jeżeli w kręgu osób uprawnionych do spadku jest nieletnie dziecko wówczas rodzice tego dziecka mają obowiązek założenia w sądzie sprawy o wykonanie czynności wykraczającej poza zwykły zarząd majątkiem dziecka (w tej sprawie prawa rodzica są ograniczone) i dopiero na podstawie wyroku z tej sprawy (jeżeli sąd się zgodzi) rodzic nieletniego może przyjąć lub odrzucić w jego imieniu spadek. Można to zrobić notarialnie. I tu kolejna pułapka – na otrzymanie zgody przed sądem i przyjęcie / odrzucenie spadku mamy znów 6 miesięcy. Piszę o tym, bo na sprawę w sądzie niejednokrotnie czeka się dłużej. Czasami wystarczy rozmowa z sędzią i prośba o przyspieszenie sprawy, a czasami niestety sąd ma nas w nosie i po ptakach.

    #5440911

    gutek

    Zamieszczone przez gacka
    A do spadku po rodzicu uprawnionych jest jeszcze kilka osób – o ile żyją oczywiście – chociażby wnuki, rodzice zmarłego. Uprawnionymi z urzędu nie są tylko dzieci i małżonek.

    Możesz wrzucić link do źródła w którym znalazłaś te informacje?

    Przeszliśmy w ciągu ostatnich 5 lat 2 sprawy spadkowe.
    Po dziadku – żyła wtedy jego żona, mają 4 dzieci. Spadek został podzielony tylko między nich w jakichś ułamkach ( nie pamiętam dokładnie )
    Po babci – dziadek już nie żył, majątek został podzielony tylko między dzieci w częściach równych.
    I babcia i dziadek mieli w czasie stwierdzenia spadku żyjące rodzeństwo i wnuki – ani jedni ani drudzy nie dostali urzędowo NIC.

    Jeśli zstępny nie żyje, to dopiero wtedy do spadku prawo ma zstępny tego zstępnego.

    Jeśli spadkodawca nie ma żony ani dzieci wtedy spadkobiercami są jego wstepni ( rodzice, rodzeństwo a dalej wujostwo, kuzynostwo itd)
    Mowa tu oczywiście o dziedziczeniu ustawowym.

    Basiu, leć do poradę prawną, będziesz wiedziała na czym stoisz 🙂



    #5440912

    rybcia

    Wiem, tylko tyle, że mieszkania studentom nie wynajmiesz, bo umowę najmu muszą podpisać wszyscy właściciele, albo ich reprezentant – z wyboru a nie jakis samozwańczy.

    Jeśli cała reszta nie zamyka przed tobą drzwi to w zasadzie nic im nie mozesz zrobić. Jeśli zamyka to możesz wezwać policję i wejść na swoją własność.

    #5440913

    ola12

    Zamieszczone przez Rybcia
    Wiem, tylko tyle, że mieszkania studentom nie wynajmiesz, bo umowę najmu muszą podpisać wszyscy właściciele, albo ich reprezentant – z wyboru a nie jakis samozwańczy.

    Jeśli cała reszta nie zamyka przed tobą drzwi to w zasadzie nic im nie mozesz zrobić. Jeśli zamyka to możesz wezwać policję i wejść na swoją własność.

    Nie pytałaś o ocenę Ciebie, ale nie mogę powstrzymać sie od oceny innych, dlaczego pozostali traktują Twoją młodszą siostrę jak uprzywilejowanego członka rodziny, kosztem Ciebie, zastanawiające i krzywdzące…
    Jeszcze jedno pytanie, czemu masz tylko 1/16 części, skoro jest 4 dzieci i mąż? Ktoś jeszcze sie zalapa?



    #5440914

    rybcia

    Zamieszczone przez ola12
    Nie pytałaś o ocenę Ciebie, ale nie mogę powstrzymać sie od oceny innych, dlaczego pozostali traktują Twoją młodszą siostrę jak uprzywilejowanego członka rodziny, kosztem Ciebie, zastanawiające i krzywdzące…
    Jeszcze jedno pytanie, czemu masz tylko 1/16 części, skoro jest 4 dzieci i mąż? Ktoś jeszcze sie zalapa?

    Mieszkanie było własnością ojca i matki, czyli do podziału jest tylko 1/2, bo ojciec żyje. Połowa z tej 1/2 należy sie ojcu, a reszta dzieli się na dzieci. Czyli dzieciom należy się 1/4. Jest 4 dzieci, więc na jedną Baśkę przypada 1/16. Ja to tak rozumiem.

    Myśle, że innych też nie należy oceniać, bo może ich zachowanie z czegos wynika.

    #5440915

    ola12

    Zamieszczone przez Rybcia
    Mieszkanie było własnością ojca i matki, czyli do podziału jest tylko 1/2, bo ojciec żyje. Połowa z tej 1/2 należy sie ojcu, a reszta dzieli się na dzieci. Czyli dzieciom należy się 1/4. Jest 4 dzieci, więc na jedną Baśkę przypada 1/16. Ja to tak rozumiem.

    Myśle, że innych też nie należy oceniać, bo może ich zachowanie z czegos wynika.

    Rybcia, masz racje, zapomniałem, ze mieszkanie było i mamy i taty, liczyłem, jakby było tylko mamy.
    I z ta oceną też masz rację, nie powinno sie oceniać, ale nie wiem, co by musiało sie wydarzyć, żebym jednemu dziecku dała, a drugiemu nie (zakładając, ze miałabym parę dzieci).
    Moim zdaniem zawsze powinno być po równo i już.

    #5440916

    goracakawa

    Zamieszczone przez ola12
    Rybcia, masz racje, zapomniałem, ze mieszkanie było i mamy i taty, liczyłem, jakby było tylko mamy.
    I z ta oceną też masz rację, nie powinno sie oceniać, ale nie wiem, co by musiało sie wydarzyć, żebym jednemu dziecku dała, a drugiemu nie (zakładając, ze miałabym parę dzieci).
    Moim zdaniem zawsze powinno być po równo i już.

    Nie oceniam sytuacji SuperBasiek- absolutnie i kategorycznie.

    Ale nie zgodzę się z podziałem wymienionym powyżej – jak masz np. rodzeństwo i ono się „wypnie” na rodziców i jedno dziecko zostaje z obowiązkiem i chęcią długoletniej opieki na starszymi – często schorowanymi rodzicami to chyba nie może być po równo? Często kosztem swojego zycia prywatnego i rodzinnego.
    Znam tez przypadki, gdzie rodzeństwo dopiero po śmierci przypomina sobie że miało rodziców – bo i po co ich mieć jak wymagają bardzo wyczerpującej opieki a juz nic w zamian za ich życia się nie dostanie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close