pytanko:)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #64076

    silvius

    drogie mamusie.
    od jakiegos czasu wszystko leci mi z rak.na poczatku to bylo nieszkodliwe, ale teraz na powaznie sie martwie.niedlugo nie bedziemy mieli kubkow, szklanek, talerzy itp.czytalam, ze w ciazy oslabiaja sie wiazadla(?), ale do tego stopnia, zeby nie moc utrzymac kanapki w dloni?:)
    czy wy tez macie ten problem?
    pozdrawiam cieplo, bo u mnie za oknem snieg z deszczem!!!
    sylwia i juniorek(4.09.)

    #814411

    asiek78

    Re: pytanko:)

    Niestety, ale w ciąży się to zdarza. Przyzwyczaj się do tego bo to normalne, wiele kobiet tak ma.
    Ja sama mam podobne zdarzenia, ciągle mi coś wypada z rąk nawet lekkie rzeczy, albo coś przewracam. Czasem mam zdarzenia rodem z komedii omyłek – dotknę jednego, a za tym cały szereg zdarzeń.
    Już powolutku się do tego przyzwyczaiłam i wiem, że tak musi być U mnie na dodatek dochodzi do tego jeszcze drętwienie opuszków palcy, że mam słabe czucie w nich. Taki stan może być spowodowany tym, że rosnąca dzidzia naciska także na nerwy i oto skutki.
    Nie martw się głowa do góry ja z tego już się tylko śmieję, a jak opowiadam innym to też ich zawsze rozbawię.



    #814412

    olinja

    Re: pytanko:)

    Tak koncentracja w ciąży to trudna sprawa. mi też wszystko leciało z rąk i nadal leci. Irytujące jest to, ze juz ciężko jest mi isę po to schylac jeżeli jest jeszcze po co.

    To hormonki ciążowe, progestron.

    Olinka
    <><

    #814413

    susanne

    Re: pytanko:)

    hej !

    ja mam tak samo, wszyscy sie ze mnie nabijaja a mnie to wkurza jak nic. czego nie dotkne albo zepsuje lub przewroce. wszystko mi leci z rak i to naraz. jak jedno przewroce poleci nastepne. przypalam garnki (biedny maz), nie ubija mi sie smietana na biszkopt, ostatnio bylam w sklepie i przewrocilam caly stojak z torbami a ja je tylko chcialam obejrzec. sklepowa na mnie i w brecht. poszlam w tym samym dniu do sklepu z bizuteria, chcialam kupic pierscionek oczywiscie mi upadl na podloge i go szukajac w oncu na niego nadeplam. na szczescie nie byl drogi wiec, nie musiala nic placic. no ale tak to juz mamy. co zrobic, nie zostaje nic jak nie brac tego na powaznie.

    Pozdrawiam i zycze nie pobitych kubkow!

    #814414

    moni2003

    Re: pytanko:)

    Witam.
    Mi też co nieco leci z rąk i jak chodzę to zaczepiam o to czy owo i czasami spadają rzeczy z ekspozycji sklepowych… Ale mało tego jak się źle czuję (tak nagle zacznie mi się robić słabo, czy po prostu czuję się źle, przez ciśnienie czy inne tego typu ciekawe rzeczy) to potrafię ludzi wokół mnie nie zauważać!!! Paweł zwraca mi uwagę, a ja idę sobie jak mały czołg i czasami robię zamieszanie. A to dlatego, że za bardzo wtedy skupiam się na sobie i na tym by w jakiś sposób poprawić samopoczucie – klapnąć gdzieś pupą lub napić sie czegoś…
    Sumując: garnki lecą w kuchni (a czasami i noże… co już jest mniej bezpieczne – np przy robieniu mięska, kiedy to noże muszą być ostre…), różne rzeczy w sklepach a ludzie tratowani są na ulicy i w innych miejscach…
    Robimy się takie ciapowate i nieporadne…

    moni

    #814415

    katarzyna77

    Re: pytanko:)

    drogie mamusie !!!!!!
    a ja myslałam, że to tylko ja się taka niezdarna zrobiłam, dosłownie nie ma dnia abym czegoś nie wylała , czegoś nie upuściła, przewróciła itd…. pocieszyłyście mnie, że nie jestem w tym niezdarstwie sama

    buziaki
    Kasia + październikowy cud

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close