Pytanko do Poznanianek ;-)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)
  • Autor
    Wpisy
  • #62297

    daglezja

    W prawdzie postanowilismy juz gdzie bedziemy rodzic (tam gdzie sie urodzilam bo mama pracuje na oddz. polozniczym) ale zastanawiam sie co bedzie jak Zosia zrobi nam niespodzianke i porod zacznie sie nagle nie bedziemy na pewno jechac 120km w czasie skurczy;-) Na poczatku ciazy celowo postanowilam, ze bede chodzic do lekarza z Polnej bo tam chcialam rodzic, ale teraz juz nie chce. A to dlatego, ze mimo super aparatury to obsluga jest niemila i nasluchalam sie juz tylu opowiesci kobietek rodzacych tam, ze mi sie odechciewa. Wszyscy Ci ktorzy chociaz troche maja cos z wspolnego z tym szpitalem radza zaplacic poloznej lub lekarzowi dla wlasnego dobra no i dziecka. Mam to w nosie nie bede wydawac 500zl na polozna bo moge za te pieniadze kupic cos dla malej. Za to juz dwa razy bylam w Raszei na usg bylam w szoku jakie tam sa mile polozne i lekarze(dwaj) ktorzy robili mi usg. Poza tym dwa tygodnie temu rodzila tam moja kolezanka z pracy i jest bardzo zadowolona 50zl za porod rodzinny w tym mozliwosc korzystania z wanny, pilki i cos tam jeszcze.Dlatego jesli juz to pojade do Raszei. Co Wy na to ? Bo nie mam pojecia dlaczego wszyscy poznaniacy wiedzac co sie dzieje na polnej(nikt sie nie kryje z tym, ze bierze kase) decyduja sie na porod tam mimo wszystko ? Moze ktoras z Was wypowie sie na ten temat. Pozdrawiam goraco.

    #792331

    marta-ruda

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    JA SŁYSZAŁAM ODWROTNIE !!! Ja chcę rodzić na Polnej i też nie chcę i nie bedę nikomu płacić. Po prostu jak się zacznie to tam pojadę. (Jak chcesz to ostatnio dużo czytałam o porodach na Polnej w temacie: Wszystko o porodzie. Moja lekarka przyjmuje mnie w prywatnym gabinecie, ale na USG jeżdżę właśnie do Raszei i muszę powiedzieć za przeproszeniem, że jest tam syf (w poczekalni w łazience nawet papieru nie ma, a już nie wspomnę o mydle). Mam koleżankę na Polnej, która zajmuje się opieką noworodków i wcześniaków i powiedziała mi ostatnio żebym rodziła wszędzie ale nie w Raszei bo cyt. „nawet nie wiesz jakie dzieci nam przywożą na Polną z Raszei”. Ja rodzę na Polnej i to już postanowione. W końcu to typowy szpital ginekologiczno – położniczy, a jeśli chodzi o obsługę to wszędzie możesz trafić na położną, ktora akurat ma zły dzień.

    Marta + DARIA 22.04.05



    #792332

    fiona30

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Ja też będę rodzić na Polnej mimo że tak jak mówisz jest tam niemiły personel spotkałam sie z tym juz nie raz. Sama pracuje w słuzbie zdrowia i co nieco orientuje się jeżeli chodzi o opieke med. moim zdaniem bezpieczniej dla dziecka jest na polnej a my cóz jakos te dwie doby bedzie trzeba przeboleć dla dobra dzidziusia.Nie będzie tak źle!

    #792333

    anetkaanetka

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Witam Cię Daglezjo ! Ja akurat muszę rodzić na Polnej ze względu na to, że mam cukrzycę ciążową. Ale zanim dowiedzialam się o cukrzycy byłam zdecydowana i tak tam rodzić ze względu na dobro dziecka. To znaczy i tak jak coś się dzieje z dzieckiem to trafia na Polną. Byłam w 18 tygodniu ciąży na konsultacji u dr nauk med. ( koleżanki mama) która ponad 30 lat pracowała w Raszei na patologii ciąży i ona powiedziała,że Polna to dobry wybor jeśli chodzi o poród i dodała,że najlepiej ze swoim lekarzem. Moja mama pracuje w służbie zdrowia i radziła mi wziąść położną do porodu. I tak też zrobię tym bardziej, że mój mąż może być nieobecny w czasie porodu [szykuje mu się podróż służbowa do W-wy :-(].
    Pamiętam ,że znajoma będąc w ciąży chodziła do lekarza z Raszei i tam na Usg wykryto, że coś dzieje się z jej pęcherzem. Skierowali na Polną i okazało się, że to u dziecka nie pracowała jedna nerka i po porodzie trzeba było go operować.
    Takich przykładów znam wiecej.
    Minusem jest to, że kręci się tam dużo studentów medycyny
    którzy nie są kompetentni, a jednak badają pacjentki… ( oczywiście za ich zgodą).
    Decyzja należy do każdej z nas czy rodzić na polnej czy nie.
    Pozdrawiam Wszystkie Poznanianki!

    Aneta i Amelka

    #792334

    iwona26

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Szczerze mówiąc mam to gdzieś czy ktos jest dla mnie niemiły czy nie. Każdy może mieć zły dzień. Liczy się dla mnie fachowość i kompetencje. Ja pierwsze dziecko rodziłam na Polnej (miałam opłaconego lekarza) i teraz tez będę tam rodzić. Byłam bardzo zadowolona, choć poród był długi i trudny.

    Iwona,Martusia i Groszek sierpniowy

    #792335

    wkalinka

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Ja ponad 2 tygodnie temu rodziłam na Polnej tzn.miałam CC.I jestem okropnie zniesmaczona! Do tej pory dochodzę do siebie.Leżałam tam jeszcze tydzień przed porodem i nie mam do niczego ani do nikogo zastrzeżeń.Ale po! TRAGEDIA!!!Jadąc z wybudzeniówki na odział poporodowy nie mogłam się w ogóle ruszać ze względu na okropny ból,i musiałam zmieńić łożko to położna zaczęła się na nas drzec jak mój mąż próbowała mi pomóć,stwierdziła że wszystkie kobiety same to robia więc ja, też muszę!brrrrr!Jak się potem okazało straciłam dużo krwi,miałam potworną anemie,przetaczali mi krew,ale nikt nie chciał mi werzyc że czuje się potwornie,bo ja nie pierwsza i nie ostania po cesarce.Kolejna sutuacja to gdy 12 godz.po porodzie musiałam wstać,i wtedy poleciała mi krew na podłogę,to położna do mnie że jak ja trzymam tą cholerną wkładkę.A ja stoję ledwo na nogach i trzęsę się z bólu.OKROPIEŃSTWO! NIe mówiąć już o tym że dostałam od razu dziewczynki po porodzie (urodziłam bliźniątka) to nawet nikt mi nie pomógł.Położne były okropne,z łaską pokazały mi jak przstawić dzieci do piersi.Skończyło się na tym że przeleżałam tam tydzień,błagając już by mnie wypisali bo byłam w stanie skrajnego załamania i wyczerpania.Jeszcze do tej pory dochodze do siebie.Nigdy więcej nie chciałabym tam trafić!



    #792336

    anetkaanetka

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    To szokujące, co opisujesz. Pozdrawiam

    Aneta i Amelka

    #792337

    kasiula81

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Witam wszystkie poznanianki!!! Jak przeczytałam wasze opinie to miałam łzy w oczach , bo ja okropnie boje się porodu i juz naprawdę nie wiem gdzie mam rodzić!!! to jest mój 20 tydzień ciązy więc mam jeszcze trochę czasu ale coraz mniej a starch coraz większy!!!!!!!!!! Przyszły tatuś oczywiście tego nie rozumie i stwierdza że wszędzie można urodzic i że kobiety przesadzają, a ja jestem pewna , że nie! Sama mam koleżankę w pracy, która przez to , że miała tak okropny poród nie chce mieć już więcej dzieci! Nie wiem co się wydarzyło, ale mówiła mi żebym na Polną nie szła! Zresztą nie ona jedna! Słyszałam tak okropne historie o Polnej , że tam w życiu nie pójdę rodzić i wcale nie uważam , że tam dziecko jest bezpieczniejsze! Chciałabym niedługo zdecydowac się na szpital, żeby zapisać się tam do szkoły rodzenia bo to chyba najlepsze wyjście!!! Bedę miała możliwość poznania zasad i reguł panujących w tym konkretym szpialu. Słyszałąm wiele dobrych opinii o szkole przy klinice św Rodziny na Kasprzaka, ale nie wiem jak szpital??? Czy może któraś z was ma jakieć info o tym szpialu??? No i jeszcze jedno pytanko a co z prywatną klinką czy jest jakas w Poznaniu ???? no i czy warto???
    Pozdrawiam
    Kasia i Kacperek

    #792338

    marzenka27

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Witajcie!
    Moja ciąża jest młoda, jednak juz dziś zastanawiam się nad porodem. Koleżanka rodziła na Polnej. Traktowali ja okropnie, zlekcewazyli krwawienie i odesłali z porodówki (było juz po terminie). w końcu ktos przebił jej pęcherz dzień później i wypłyneły juz zielone wody, a dziecko po porodze dochodziło do siebie jakis czas.
    Dziś moja kolezanka mówi,że opłacenie połoznej to za mało i w przyszłości koniecznie będzie miała tam swojego lekarza.
    Mimo tego, co ja tam spotkało i jak ja traktowali uważa, że ze wzgledu na dziecko warto tam rodzić, ale trzeba mieć swojego lekarza.
    Mam mętlik w głowie.

    Marzena 🙂 9tc

    #792339

    pasiasta

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Wszędzie pracują TYLKO LUDZIE, a ci mogą mieć lepsze lub gorsze dni. Ja rodziłam na Polnej i całe szczęście, gdzie indziej Dorota w najlepszym wypadku mogła by być silnie niedotleniona. Brat pracuje u Św. Rodziny na Jarachowskiego, po miom porodzie wszyscy tam stwierdzili, że całe szczęście że nie rodziłam u nich!
    Położnej nie płaciłam, a opiekowała sie mną taka super kobieta! Na prawdę cud dziewczyna! Lekarce owszem płaciłam i dobrze, bo długo rodziłam i widziałam dwie zmiany personelu, jeśli nie więcej.
    Jedynie źle wspominam salę wybudzeń, a to ze względu na pielęgniarki anestezjologiczne, ale te akutat WSZĘDZIE są niemiłe i zachowują się jak ostatnie szuje (generalizuje teraz).
    Na rozruch wzięły mnie położne, jak wstałam to chlusnęłam kałużą krwi i idąc do toalety robiłam szlaczek, położna wszystko posprzątała, mało tego – umyła mi nogi z krwi i jeszcze upieła włosy (można sobie wyobrazić jak wyglądały długie włosy po prawie 2 dobach nieczesania)
    Na sali poporodowej była taka jedna pielęgniara, co to wiecznie opowiedała koleżankom o swich randkach i w czym na nich była ubrana a była też taka, która mnie smarowała maścią – całe ciało, a ja mam rączki i sama mogłam to zrobić.

    Ja jestem bardzo zadowolona z porodu na Polnej i kolejne dziecko też tam planuję rodzić.
    Wszystkim polecam ten szpital.
    Jak dziecko rodzi się bez problemu, to w zasadzie nie ma znaczenia wybór szpitala (choć, mogą np je i mamę czymś pasudnym zarazić), ale jak tylko pojawią się problemy, to błyskawiczna decyzja, dobry sprzęt i wysoce wykwalifikowany personel to podstawa. Niestety nie jesteś w stanie przewidzieć jaki będzie poród, ja ciążę miała wzorową, warunki idealne do porodu naturlnego, a tu ambaras, na szczęście znalazłam się pod dobrą opieką.


    Dorcia 08.08.04



    #792340

    iwona26

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Współczuję przeżyć, ale moim zdaniem to, że połozna jest niemiła nie dyskwalifikuje szpitala. Mysle, że dużo tu zależy od naszego charakteru, ja jestem z tych wymagajacych i nie pozwalam na siebie krzyczeć, a jeżeli byłabym w sytuacji takiej jak Ty, czyli osłabienie po porodzie, to przeciez jest mąż, który może przywołać położną do porządku. W końcu jesteśmy ich klientkami. Ja mam naprawdę to gdzieś, czy zakrwawiłabym cały pokój, jej obowiązkiem jest mi pomóc.

    Iwona,Martusia i Groszek sierpniowy

    #792341

    marta-ruda

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    tak jak napisała Kasiasta – wszędzie pracują tylko ludzie. Ja idę na Polną i niekogo nie opłacam, bo za te pieniążki wolę małej coś kupić, a to że zapłacę komuś 500 czy 1 000 zł to nie znaczy że poród będzie bezbolesny i że urodzę podczas snu i nie bede nic czuła hehe. Ja słyszałam dobre opinie o Polnej i zamierzam tam rodzić. Wszędzie może być źle, koleżanka zapłaciła swojemu lekarzowi za poród, a ten jak ona rodziła śpieszył się gdzieś, wpadł do niej na chwilę, nacisnął łokciem z całych sił na brzuch żeby dzieco „szybciej wyszło” i poszedł sobie, a kumpela wyła z bólu. Także widzicie, nawet opłacając lekarza nie wiemy co nas czeka a w końcu za 1 000 zł które bierze można kupić ładny wózek, a ileeee pieluchhh!

    papa
    Ruda + Daria 22.04.05
    Aha! Chciałam jeszcze napisać, że niejedna kobieta z Polski chciałaby rodzić w szpitalu z takim sprzętem jaki mają na Polnej, a nie jest jej to dane bo miaszka daleko, a my kobietki mamy okazję to z niej korzystajmy. W końcu jaki maleństwu coś będzie (odpukać) to opieka jest pod ręką.
    paaa



    #792342

    pasiasta

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    No właśnie, należy to wykorzystać, by potem nie miec do siebie pretensji (tfu tfu tfu)

    PS: Kuzynka rodziła bliźnięta w Śremie, w pewnym momencie stwierdzili, że sobie nie poradzą, biegiem w karetkę i do Poznania w czasie wielkiej nawałnicy…
    Szczęśliwie dziewczyny teraz już mają się dobrze, ale zaraz po urodzeniu potrzebny był sprzęt dostępny na Polnej…


    Dorcia 08.08.04

    #792343

    pasiasta

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    MĄŻ – w takiej sytuacji okazuje się bardzo przydatny, dlatego też doradzają poród rodzinny. Jak ja juz miałam szmery, to właśnie mąż pilnował personelu, a czasami nawet rozstawiał ich po kątach Zupełnie wtedy inaczej ‚obchodzą’ się z rodzącą, bo wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić na olanie jej.


    Dorcia 08.08.04

    #792344

    anetkaanetka

    Re: Pytanko do Poznanianek 😉

    Witajcie ! Oprócz dobrego sprzętu na Polnej plusem jest to, że podają ZZO bezpłatnie, co jest rzadko spotykane w innych szpitalach (Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tej usługi, szpital opłaca z własnych środków). Więcej na temat Polnej powiem po porodzie 🙂
    Pozdrawiam

    Aneta i Amelka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close