Radioterapia

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #37791

    gosiatop

    Mam do Was dziewczynki takie pytanko.
    Może któraś z Was miała podobny „problem”.
    Mój mąż jest po operacji nowotwora tych tam męskich spraw i po radioterapi (było to 2 lata temu).
    Bardzo pragnęliśmy mieć dzidziunię no i już niedługo będziemy mieli. Ale co mnie trapi. Mimo iż lekarze (onkolodzy i ginekolodzy) zapewniali nas, że radioterapia już nie ma żadnego wpływu na jakość plemników i zdrowie dzieciaczka to właśnie zaczynają dopadać mnie wątpliwości czy wszystko jest ok z dzieciaczkiem. Wyniki nasienia, które robiliśmy w lipcu były słabe (mała szansa na zapłodnienie), a jednak stał się cud i we wrześniu zaszłam w ciążę….
    Do dzisiaj cieszyłam się każdym dniem ciąży jak wariatka i nagle coś mnie naszło i nie mogę z tymi złymi myślami sobie poradzić.
    Jeśli któraś z Was ma podobne doświadczenia to koniecznie mnie pocieszcie, bo będę się zamartwiać jeszcze 5 miesięcy.

    Pozdrawiam

    Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

    #493947

    skate130

    Re: Radioterapia

    Gosiu ja nie mialam do czynienia z radioterapia ale temat nowotworów nie jest mi obcy. Sama wlasnie wrocilam z oddzialu onkologicznego gdzie mialam wycinanego guzka z piersi. Nie mam wiedzy konkretnej ale wiesz, ja mysle ze nie powinnas sie martwic. Skoro i ginekolodzy i onkolodzy zapewniaja Cie, ze nie ma obaw. Zreszta radioterapia w przypadku gdybys Ty byla poddana jej dzialaniu moglaby Cie martwic, ale jesli maz i to dwa lata temu to ja naprawde mysle, ze nie masz nad czym gdybac. Zaszlas w ciaze wiec z nasieniem nie jest tak zle 🙂 Mysl pozytywnie, maz chorobe zwalczyl i zostawcie ja juz za soba. Trzeba isc naprzod i nie ciagnij juz tego za soba. Z malenstwem napewno bedzie wszystko w porzadku. Radioterapia to nie chemia i byla tak dawno, ze juz z pewnoscia slad po niej nie zostal. Poza tym kazdego dnia wiecej oddzialuje na Ciebie promieniowanie telefonu komorkowego i telewizora. uszy do góry 🙂 Ja mialam kilka dni temu operacje i gdybym miala sie nadal zamartwiac jaki mogla miec wplyw na moje dziecko dawka srodkow jakie mi podano to bym osiwiala. Najwazniejsze jest pozytywne myslenie, negatywne zdzialac moze wiecej niz to wszystko warte :))

    skate i maleńki chłopiec czerwcowy (12.06.2004)



    #493948

    gosiatop

    Re: Radioterapia

    Dziękuję Ci za dobre słówko i życzę dużo zdrówka Tobie i dzieciaczkowi.
    Pozdrawiam

    Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

    #493949

    z-kasia1

    Re: Radioterapia

    Gosiu, nie martw się – zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. Nie mam co prawda do czynienia z onkologią, ale nie sądzę, by lekarze wprowadzali Cię w błąd. Postaraj się myśleć pozytywnie (choć pewnie nie zawsze jest to łatwe)…..te kilka miesięcy minie szybko, a w czerwcu będziecie się z tego śmiać:-)
    pozdrawiamy,

    Kasia

    #493950

    ewi

    Re: Radioterapia

    Gosiu – zaufaj lekarzom no i naturze. Nie martw się, skoro w ogóle zaszłaś w ciążę tzn., że plemniczki są o.k.
    Mój mąż 1,5 roku temu też zachorował na raka. Był to czerniak złośliwy.
    Pozdrawiam Cię
    Ewa

    #493951

    aga30

    Re: Radioterapia

    Gosiu, na pewno będzie wszystko w porządku, ale wiem, że wątpliwość będziesz na pewno miała więc dla pewności możesz poprosić o dodatkowe badania słyszałam o USG genetycznym ponoć można sprawdzić dokładnie dzieciątko oraz rozwijające się narządy po takim badaniu na pewno będziesz spokojniejsza

    aga i Dawidek aniołek (10.12.2003)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close