RANKING rzeczy które brzydzą….

chodzi mi tu o rzeczy które są z pozoru normalne i powiedzmy że naturalne, nie takie z gruntu obleśne i ohydne jak np pawie czy pleśniejące żarcie… chodzi mi o takie raczej rzeczy które są fe fuj i bleee w waszym mniemaniu, takie których nie dotykacie i nie używacie chyba że bardzo musicie, takie których nie pozwoliłybyście za żadne skarby ruszyć waszym pociechom … są w waszym otoczeniu takie rzeczy????

…. dla mnie są to telefony użytku publicznego, dotykają ich różni ludzie, mówią do słuchawek, niektórzy nie myją rąk, inni zębów, jak dla mnie skondensowane siedlisko brudu i trafia mnie jak widzę dziecko mojej koleżanki ochoczo pędzące do budki i chwytające za słuchawkę, mam wtedy strasznie mieszane uczucia, …. na szczęście moje pociechy nie robią takich rzeczy….

… i jeszcze toalety publiczne … dla mnie koszmar…

… i nie żebym była osobą przesadnie czyściochowatą, w/w rzeczy po prostu mnie brzydzą….

…piszcie co brzydzi was 😀

Pozdrówki 🙂

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: RANKING rzeczy które brzydzą….

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Jeremi dosięgnął…do kostki WC ( taka żelowa) i ją sobie zjadł 😮 świetnie, padłabym normalnie i co nic mu nie było?

eli25 Dodane ponad rok temu,

mnie najbardziej obrzydzają włosy łonowe w wannie (nie moje bo zawsze myję wanne po sobie)

hakami Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eli25:mnie najbardziej obrzydzają włosy łonowe w wannie (nie moje bo zawsze myję wanne po sobie)

a może to tylko wlosy z nóg Twojego męża?[Zobacz stronę]

kmw Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DominikaK:
-straszne dla mnie, jak ktoś , a widze to czesto jak jestem z chłopakami w terenie, odgryza coś z jedzenia (np. jabłko), żuje i daje przezute dziecku ! widziałam wczoraj, paskudztwo!!!

mnie obrzudza juz samo oblizywanie smoczka i podawanie go dziecku. to ma byc czyszczenie czy odkazanie ?

przezuwanie dziecku jedzenia … RATUNKU !!! naprawde sa ludzie, ktorzy tak robia ???

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kmw:mnie obrzudza juz samo oblizywanie smoczka i podawanie go dziecku. to ma byc czyszczenie czy odkazanie ?

przezuwanie dziecku jedzenia … RATUNKU !!! naprawde sa ludzie, ktorzy tak robia ???może u zwierząt widzieli, niektóre tak robia 🙂 fuuuuj z tym smoczkiem to normalnie pomyłak

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez borzeska:a mnie obrzydzają długie brody u facetów… nienawidzę.. jak sobie pomyslę co w tych brodach siedzi..
bo taki facet jak je to nie ma siły musi mu na niej coś zostać, jakieś jedzenie, sos, picie cokolwiek… i przecież od razu tego nie umyje, niektórzy nawet o tym nie myślą… i jak ja widzę takie siedlisko bakterii, robactwa to robi mi sie niedobrze… a jak już zobaczę jedzenie w takiej brodzie to odruch wymiotny murowany…

Nie rozumiem tego zalozenia.

Podpisano:
zona brodacza 😉

Dodane ponad rok temu,

-“zapach” przepoconego ciała 😎 fuuuj i stóp…
-wydłubywanie brudu zza paznokci…
-widok niewygolonych pach…

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:chodzi mi tu o rzeczy które są z pozoru normalne i powiedzmy że naturalne, nie takie z gruntu obleśne i ohydne jak np pawie czy pleśniejące żarcie… chodzi mi o takie raczej rzeczy które są fe fuj i bleee w waszym mniemaniu, takie których nie dotykacie i nie używacie chyba że bardzo musicie, takie których nie pozwoliłybyście za żadne skarby ruszyć waszym pociechom … są w waszym otoczeniu takie rzeczy????

…. dla mnie są to telefony użytku publicznego, dotykają ich różni ludzie, mówią do słuchawek, niektórzy nie myją rąk, inni zębów, jak dla mnie skondensowane siedlisko brudu i trafia mnie jak widzę dziecko mojej koleżanki ochoczo pędzące do budki i chwytające za słuchawkę, mam wtedy strasznie mieszane uczucia, …. na szczęście moje pociechy nie robią takich rzeczy….

… i jeszcze toalety publiczne … dla mnie koszmar…

… i nie żebym była osobą przesadnie czyściochowatą, w/w rzeczy po prostu mnie brzydzą….

…piszcie co brzydzi was 😀

Pozdrówki 🙂

Przeczytałam cały wątek i ……. jestem pod wrazeniem…

Co mnie brzydzi:
1. tzwane “charkanie”, jak idę ulicą i widzę pana hmm “menela” i jak charknie, to koniec ze mną!!!!
2. piłowanie paznokci pilniczkiem, fujjjj
3. Oglądam, ale zamykam oczy przy pewnych próbach w szow typu “Niezastraszeniu” czy coś tam – jedzenie paskudnych rzeczy, no masakrystyczne!
3. i najgorsze jak dla mnie – szczenięca kupa po odrobaczaniu (raz w życiu widziałam, obok komanczowy paw padł)!!!!!!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:świetnie, padłabym normalnie i co nic mu nie było?
A gdzie tam! Nic!:D tylko potem wydzielał dośc intensywny zapach, którego się nie dało zlikwidowac;)

Chwila nieuwagi i zostawione otwarte drzwi do toalety- tak to się kończy;)

Co do brodaczy- fuuuj! ta zupa ociekająca z wąsów!:eek::o
Widziałam na żywo!;)

eli25 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez cezek:a może to tylko wlosy z nóg Twojego męża?[Zobacz stronę]

niestety nie jak narazie mieszkam tylko z mamą

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A gdzie tam! Nic!:D tylko potem wydzielał dośc intensywny zapach, którego się nie dało zlikwidowac;)

Chwila nieuwagi i zostawione otwarte drzwi do toalety- tak to się kończy;)

Co do brodaczy- fuuuj! ta zupa ociekająca z wąsów!:eek::o
Widziałam na żywo!;)
:):) to mi sie skojarzyło, ze Młody na pewno odrobaczył sie profilaktycznie na pierwsze dziesięciolecie 🙂 przeciez to żrące dziadostwo jest o ludzie… 🙂

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Co do brodaczy- fuuuj! ta zupa ociekająca z wąsów!:eek::o Widziałam na żywo!;)
to musialas widziec takich, ktorzy nie potrafia jesc (a to chyba niezalezne od zarostu) hmmm
ja, kiedy jem zupe, to nie mam nic na wasach ani na brodzie… 😉

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:to musialas widziec takich, ktorzy nie potrafia jesc (a to chyba niezalezne od zarostu) hmmm
ja, kiedy jem zupe, to nie mam nic na wasach ani na brodzie… 😉
Przyznaj sie, dlaczego obcielas wlosy 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:to musialas widziec takich, ktorzy nie potrafia jesc (a to chyba niezalezne od zarostu) hmmm
ja, kiedy jem zupe, to nie mam nic na wasach ani na brodzie… 😉

Hihi…to jesteś bardzo schludnym brodaczem w takim razie:)

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Mnie obrzydza jeszcze takie wysmarkiwanie kataru bez chusteczki na ulicę…bleee.Widziałam parę razy i to nie wcale u jakiś panów bo kilku głębszych….
Zatykają jedną dziurkę palcem,a nie zatkaną dziurką smarczą w …powietrze,słabo mi się robi jak to widzę.

No i brud za paznokciami.Ostatnio stałam czekając na przejście przez ulice i obok mnie stała taka paniusia,elegancko ubrana,klapeczki,a pod pazurami u nóg i rąk koszmarny brud!!!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gabrycha:Mnie obrzydza jeszcze takie wysmarkiwanie kataru bez chusteczki na ulicę…bleee.Widziałam parę razy i to nie wcale u jakiś panów bo kilku głębszych….
Zatykają jedną dziurkę palcem,a nie zatkaną dziurką smarczą w …powietrze,słabo mi się robi jak to widzę.

No i brud za paznokciami.Ostatnio stałam czekając na przejście przez ulice i obok mnie stała taka paniusia,elegancko ubrana,klapeczki,a pod pazurami u nóg i rąk koszmarny brud!!!
no to nie zjadłam kolacji, fuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

podpisuję sie tez pod muchami – brzydze sie nimi niesamowicie, bo zawsze wydaje mi się, że wiem gdzie wczesniej siedziały i co jadły (czyt. kupa)…
na wymioty mi sie zbiera gdy ktoś rozsiewa woń kilkudniowego potu…
i gdy ktoś rozmawia ze mną i na metr okropnie pachnie mu z ust…

brzydzę się wszelkim robactwem, żabami, płazami wszelkimi i nade wszystko pająkami…

brzydzę się kurzu!! resztek jedzenia w zlewie!!
wszystkiego co pozostaje do użytku publicZnego… klamek – gł. w kiblach… – nie siadam w publ. ubikacjach, jestem chora jak musze z nich skorzystać…
to samo jak jestem w hotelu… – sprawdzam łozko , materac, posciel, reczniki …:( brzydzę się uzywac nawet jak mam naoczny dowód, ze niby czyste.
nie wiem czy to w temacie się mieści, ale nigdy nie dotknełam nieboszczyka, choć kilkukrotnie ‘wypadało’ się pozegnać – dziadkowie… to coś na granicy obrzydzenia, ale bardziej chyba strachu, leku.

wszystko już chyba w temacie.

Dodane ponad rok temu,

Nie znosze jak ide w gosci,gdy gospodarze zmuszaja mnie do nakladania ich kapci;-/ moi tesciowie tak robili,ale juz ich nauczylam,ze lubie chodzic boso;-)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga: Moja mama pracowała w kuchni w domu wczasowym, nie zje w żadnej restauracji… ;)…
sama prowadzę kuchnie – u nas jest normalnie, tzn. jedzenie przygotowuje się wg. receptur – w czystosci – etc… , ale nie dziwie się mamie, bo moi kucharze opowiadają mi standarty, w jakich musileli pracowac w jednych z najwiekszych restauracji… można się zrzygać…
odgrzewanie i zamrazanie po kilka razy potraw to sofcik, o gorszych rzeczach typu kompletowanie z niezjedzonych dań gotowej potrawy może nie będę opowiadać:(

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nato:Nie znosze jak ide w gosci,gdy gospodarze zmuszaja mnie do nakladania ich kapci;-/ moi tesciowie tak robili,ale juz ich nauczylam,ze lubie chodzic boso;-)
No tak, a często te kapcie po prostu śmiedzą… (nie mówię, że u teściów;)).
Nie lubię i ja tego.

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni: resztek jedzenia w zlewie!!

No ja tez i dlatego postanowiłam zamontowac sobie w zlewie młynek do odpadów. Wszystkie odpady organiczne spłukujesz, wciskasz guzik, pieknie sie mieli i splywa z wodą.
Nie trzeba wybierac 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Brenda: postanowiłam zamontowac sobie w zlewie młynek do odpadów.
Nie trzeba wybierac 🙂

namówiłam męza, zeby czyścił zlew jak już zaladuje zmywarę- wyszło mi taniej…;)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

W takim razie masz złoto, nie męża 😉
Moj nie chce :/ 😉

gaja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:chodzi mi tu o rzeczy które są z pozoru normalne i powiedzmy że naturalne, nie takie z gruntu obleśne i ohydne jak np pawie czy pleśniejące żarcie… chodzi mi o takie raczej rzeczy które są fe fuj i bleee w waszym mniemaniu, takie których nie dotykacie i nie używacie chyba że bardzo musicie, takie których nie pozwoliłybyście za żadne skarby ruszyć waszym pociechom … są w waszym otoczeniu takie rzeczy????

…. dla mnie są to telefony użytku publicznego, dotykają ich różni ludzie, mówią do słuchawek, niektórzy nie myją rąk, inni zębów, jak dla mnie skondensowane siedlisko brudu i trafia mnie jak widzę dziecko mojej koleżanki ochoczo pędzące do budki i chwytające za słuchawkę, mam wtedy strasznie mieszane uczucia, …. na szczęście moje pociechy nie robią takich rzeczy….

… i jeszcze toalety publiczne … dla mnie koszmar…

… i nie żebym była osobą przesadnie czyściochowatą, w/w rzeczy po prostu mnie brzydzą….

…piszcie co brzydzi was 😀

Pozdrówki 🙂
zdecydowanie toalety publiczne!!! Brzydze sie tam dotknac czegokolwiek, a pozycja inna niz na Malysza nie wchodzi w gre!!!

gaja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:Soli w barach mlecznych- takiej która leży na talerzyku i każdy bierze łapami i sobie sypie- fujjjjjj(na studiach miałam fobie na pukcie tych niby solniczek)

nie spotkalam jeszcze tak podanej soli 😉
ale przypomnialo mi sie jeszcze, ze nienawidze takiej mokrej, smierdzacej sciery od zmywania – bleee… tzn. chodzi mi o cos takiego jak robi moja tesciowa czyli jak ktos pozmywa i taka niewyplukana sciere rzuca do zlewu i ona tam sobie lezy i kwitnie do nastepnego zmywania – bleeee…
Ja scierke zawsze wyplukuje i rozwieszam zeby wyschla…

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga__w:zdecydowanie toalety publiczne!!! Brzydze sie tam dotknac czegokolwiek, a pozycja inna niz na Malysza nie wchodzi w gre!!!biedny Malysz, zeby tak sie kojarzyl 😉

iwi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez oliweczka:To pomyśl sobie, co ja dzisiaj przeżyłam, kiedy zatłukłam klapkiem ogromne muszysko na szybie – z tych, co to zostawia jaja gdzie usiądzie…
Brrrrrrrrrrrrrrrrr, jeszcze mnie trzęsie z obrzydzenia. Pierwszy raz w zyciu cos takiego widziałam – pacnęłam olbrzyma, a ona dosłownie pękła, brudząc mi jeszcze firankę. Ja się zabieram za zmycie jej z szyby, a tam białe larwy, tuż obok jej zwłok, bleeeeeeee…
Kuźwa, jaki wstrząs przeżyłam. Normalnie nie mogę tego zapomnieć i na wymioty mi się zbiera :/

o fuuujjjj! Aż mnie ciary przeszły!

Mnie obrzydzają wszelkie robale w wiekszych ilościach, a najbardziej takie białe ruszające się larwy, normalnie drgawek dostaję.
Obrzydza mnie jeszcze u innych pociąganie nosem, takie wciąganie kataru spowrotem do środka, bleeeee.

Przychylam się do zdania ze guziki rulez 😀

gaja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:
nie wiem czy to w temacie się mieści, ale nigdy nie dotknełam nieboszczyka, choć kilkukrotnie ‘wypadało’ się pozegnać – dziadkowie… to coś na granicy obrzydzenia, ale bardziej chyba strachu, leku.

ja dotykalam, ale to byla moja siostra… 🙁 🙁 🙁
Bylo to dla mnie traumatyczne przezycie, ale to nie to samo co dziadek czy babcia…

abcdefg Dodane ponad rok temu,

🙁

ciku Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga__w:nie spotkalam jeszcze tak podanej soli 😉
ale przypomnialo mi sie jeszcze, ze nienawidze takiej mokrej, smierdzacej sciery od zmywania – bleee… tzn. chodzi mi o cos takiego jak robi moja tesciowa czyli jak ktos pozmywa i taka niewyplukana sciere rzuca do zlewu i ona tam sobie lezy i kwitnie do nastepnego zmywania – bleeee…
Ja scierke zawsze wyplukuje i rozwieszam zeby wyschla…

A ja muszę wymienić gąbkę do naczyń raz w tygodniu inaczej sobie nawet nie wyobrażam.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga__w:ja dotykalam, ale to byla moja siostra… 🙁 🙁 🙁

nie wiedzialam, że takie nieszczęscie spotkało Ciebie i twoją Rodzinę. współczuje.

hakami Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gabrycha:Mnie obrzydza jeszcze takie wysmarkiwanie kataru bez chusteczki na ulicę…bleee.Widziałam parę razy i to nie wcale u jakiś panów bo kilku głębszych….
Zatykają jedną dziurkę palcem,a nie zatkaną dziurką smarczą w …powietrze,słabo mi się robi jak to widzę.

No i brud za paznokciami.Ostatnio stałam czekając na przejście przez ulice i obok mnie stała taka paniusia,elegancko ubrana,klapeczki,a pod pazurami u nóg i rąk koszmarny brud!!!

Nie wiem czy oglądałaś ostatnie mistrzostwa euro jak Boruc właśnie tak robił. Najpierw charchnął a później wysmarczył się tak w próżnię i właśnie kamera była skierowana na niego. No ale jemu to chyba wybaczę;-)

hakami Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:sama prowadzę kuchnie – u nas jest normalnie, tzn. jedzenie przygotowuje się wg. receptur – w czystosci – etc… , ale nie dziwie się mamie, bo moi kucharze opowiadają mi standarty, w jakich musileli pracowac w jednych z najwiekszych restauracji… można się zrzygać…
odgrzewanie i zamrazanie po kilka razy potraw to sofcik, o gorszych rzeczach typu kompletowanie z niezjedzonych dań gotowej potrawy może nie będę opowiadać:(

Czasami lubię zjeść poza domem ale po tym co tu wypisujecie to pozostaje mi zakasać rękawy i do garów!;-)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosiek25:nowe ciuchy pierzesz? z metkami? 😮

metki przed praniem rzecz jasna odrywam
dlatego pisałam, że czasem tarfie z rozmiarem ciucha a czasem nie-ryzyko jest
ale trudno
inaczej nie umiem i juz

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Ewa ja takich kurczaków nie kupuję, kupuje tylko gotowe piersi albo udka, nie przebrnełabym przez pióra, skórę i ten zapach fuuuj

aleśmy sie (kobiety) wydelikaciły 🙂

Witam w klubie delikatnych – surowy kurczak a fuuuuj i ten zapach koszmar. Pawia strzelam jak zobaczę maleńkie piórko na surowym udku – gdyby nie dzieciaki mięsa w życiu bym nie robiła wrrr

Nie kupię gotowej surówki

Potwornie szarpie mnie jak matka oblizuje smoka i wkłada do ust dziecka

Nie cierpię jak ktos dotyka moich włosów, dłubania przy paznokciach

Wykrzywia mnie jak dziecko głaszcze kota (dodam tylko kota-ale mi się zaraz oberwie)

Obrzydza mnie siusianie pod krzaczkiem , moge być 100m dalej a i tak “czuję” zapach moczu:o

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez cezek:Nie wiem czy oglądałaś ostatnie mistrzostwa euro jak Boruc właśnie tak robił. Najpierw charchnął a później wysmarczył się tak w próżnię i właśnie kamera była skierowana na niego. No ale jemu to chyba wybaczę;-)
Bleee,nie wybaczę;) dla mnie to jest poprostu obrzydlistwo.

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga__w:nienawidze takiej mokrej, smierdzacej sciery od zmywania – bleee… tzn. chodzi mi o cos takiego jak robi moja tesciowa czyli jak ktos pozmywa i taka niewyplukana sciere rzuca do zlewu i ona tam sobie lezy i kwitnie do nastepnego zmywania – bleeee…
Ja scierke zawsze wyplukuje i rozwieszam zeby wyschla…

moja schiza ze ściera sięga dlaej- ja się brzydze nawet takiej niewypłukanej… w związku z czym ja takiej ściery po prostu NIE MAM; wszystko wrzucam do zmywary, blaty ścieram mokrymi chusteczkami do sprzedawania lub ręcznikami papierowymi

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nato:Nie znosze jak ide w gosci,gdy gospodarze zmuszaja mnie do nakladania ich kapci;-/ moi tesciowie tak robili,ale juz ich nauczylam,ze lubie chodzic boso;-)

o, to to!
nie założe takich i już, nie ma bata
pomijam kwestię ze wg mnie zmuszanie gości do ściągania butów do wiesniactwo i buractwo- w koońcu co jest ważniejsze dla nich: podłoga czy ludzie?
ale jak mnie gdzies zmuszaja do zdjecia to łażę boso i już

hakami Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gabrycha:Bleee,nie wybaczę;) dla mnie to jest poprostu obrzydlistwo.

a to bylo jeszcze w zwolnionym tempie:-)

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MonikaaPJ:o, to to!
nie założe takich i już, nie ma bata
pomijam kwestię ze wg mnie zmuszanie gości do ściągania butów do wiesniactwo i buractwo- w koońcu co jest ważniejsze dla nich: podłoga czy ludzie?
ale jak mnie gdzies zmuszaja do zdjecia to łażę boso i już

Człowiek ubierze sie elegancko na urodziny np do teściów, do kreacji dobrane buciki i co zmieniasz je na niebieskie papucki ;D

U moich też chodze na boso, a Zuzanna ma tam swoje obowie zmienne 😉

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga__w:
Cytat:
Napisał bruni
nie wiem czy to w temacie się mieści, ale nigdy nie dotknełam nieboszczyka, choć kilkukrotnie ‘wypadało’ się pozegnać – dziadkowie… to coś na granicy obrzydzenia, ale bardziej chyba strachu, leku.

ja dotykalam, ale to byla moja siostra… 🙁 🙁 🙁
Bylo to dla mnie traumatyczne przezycie, ale to nie to samo co dziadek czy babcia..
dotykałam, był taki kres w moim życiu, ze przygotowywałam preparaty na zajecia z Anatomii, układałam kosci, odgrzebywałam je ziemi itp

Wszystko w rękawiczkach.
Ale zapach zwłaszcza przy preparatach konserwowanych spirytusem… nie polecam.

Znasz odpowiedź na pytanie: RANKING rzeczy które brzydzą….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
Frytki z ketchupem i majonezem
Jecie tak? Bo ja uwielbiam wlasnie takie i czesto ludzie dziwia sie temu:D
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Publiczne a prywatne?
Majac do wyboru przedszkole publiczne i prywatne, nie bardzo wiem ktore wybrac, kierujac sie dobrem dziecka (4 latka). Poprosze o plusy i minusy doswiadczonych mam przedszkolakow.
Czytaj dalej