Ratunku! Owsiki w ciąży.

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #95154

    maja251

    Moje dziecko, 2,5 lat, złapalo owsiki no i ja pewnie też. Na samą myśl o tym ciarki mi przechodzą i mam ochotę wymiotować! Dziś w domu dezynfekcja, domestos i tytan w ruch, nawet panele myłam tytanem, i pal licho że sie zniszczą, nie wiem czy te środki wogóle działają na owsiki ale przynajmniej mam czyste sumienie, powywalałam koce psa, nawet jego ulubiony fotel, dostał w zamian materac nowy ale nie bardzo mu sie to podoba. Piore posciel i bielizne w 95 stopniach i prasuje wszystkie ręczniki, pościele i gatki. Już padam ze zmęczenia. Córeczka i mąż , pies też wzieli leki, no a ja … Ja nie mogę bo dzidzia rośnie (19tc) wiec rzuciłam się na pestki dyni, wodę z ogórków (uwielbiam) i z kapusty kiszonej no a wieczorem czosnek z chlebkiem na kolacje (też bardzo lubie). Nie mam pojęcia czy te naturalne metody naprawdę działają czy nie, ale wolę wierzyć że jednak dzialają. Proszę napiszcie czy miałyście coś podobnego i jak z tym walczyć, czy są jeszcze jakieś inne sposoby, może coś mi podpowiecie albo uspokoicie bo ja normalnie cały dzień przeryczałam bo tak ta moja podświadomośc działa że sobie wyobrażam co te robale mogą u mnie w brzuchu robić. Czy czosnek zadzialał na którąś z was albo na wasze dzieci? Maja to mi czosnku nie łyknie ani wody z ogórków za nic ale dyńki wcina. Matko normalnie nie moge o tym myśleć! Brzydze się okropnie takich rzeczy. Ja w stresie to i maleństwo w stresie, a jak ono w stresie to ja jeszcze w większym że ono się stresuje… Nie wiem gdzie mała to zlapała ale podobno można wszędzie to spotkać a lekarka powiedziała że ostatnio to jakaś epidemia bo ciągle leki na robaki wypisuje tylko. Aż strach pomyśleć co będzie jak mala pójdzie do przedszkola, bo tam to podobno siedlisko. No dobra nie marudze więcej. Jeśli macie jakieś pomysly to podpowiedzcie, może coś mnie uspokoi.
    Pozdrawiam
    Magda+MAJA (02.2006) + MALEńSTWO (STYCZEń 2009),

    #2002787

    wiola

    O czosnku nie slyszalam, ale z tego co wiem kiedy bylismy dziecmi moja mama tez walczyla z owsikami. Napewno gotowala posciel i reczniki i jedlismy z rodzenstwem duze ilosci kapusty kiszonej. I najwazniejsze jesli mozesz to nie spij w jednym lozku z dziecmi bo wiem napewno one przechodza z organizmu na organizm drugiej osoby. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w walce.



    #2002788

    kaktus

    Ja załapałam pod koniec ciąży…nie wiem gdzie, bo dziecka w domu nie miałam. Najbardziej krępujące było to, ze ja nic nie czułam…znalazł je gin wyjmując szwy po porodze:o

    Sprawa była ułatwiona bop był jeden lek, który mogłam przyjąc przy karmieniu piersią

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close