Ratunku! Zostałam nianią!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #58605

    anna-pl

    Od wczoraj pilnuję 4-letniej Magdy. Wczorej było jeszcze w miarę dobrze, zaczęła płakać dopiero pod koniec dnia. Ale dziś jak się zorientowała że to nie na żarty i będzie u mnie codziennie to jest koszmar. Płacze od samego rana. Nic jej nie uspokaja, ciągle chce do mamy. Żebym nie miała Oliwii to jeszcze byłoby jako tako, bo Magda ciągle siedzi u mnie na kolanach, a jak Oliwia to zobaczy to też zaczyna płakać i wtedy nie wiem co mam robić. Zająć się córką czy Magdą?
    Błagam dziewczyny powiedzcie jak długo ona będzie się przyzwyczajać? Czym można zająć 4-latka żeby ciągle nie myślała o mamie? Już nie wiem jak jej tłumaczyć że mama niedługo przyjdzie, przecież nie będe od rana tego powtarzać bo mama przecież przyjdzie dopiero za 8 godzin.
    Mamy 4-latków czym wasze dzieci najchętniej się zajmują? Jak wytłumaczyć takiemu dziecku że tak musi być?
    Nie mam dużego doświadczenia z takimi dziećmi. A może powinnam dać się jej wypłakać i czekać aż się przyzwyczai?
    Błagam pomóżcie, bo już nie wiem co robić?

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.

    #749482

    mamma

    Re: Ratunku! Zostałam nianią!

    hej,Aniu,
    no ja z 4-latką to też jeszcze doświadczenia nie mam,ale z 3-latką owszem…moja domi chodzi od września tego roku do przedszkola i też płakała bardzo,ale tylko przez pierwszy tydzień-teraz już tylko czasem trochę pokwękuje jak się nie wyśpi do końca albo coś tam…
    w każdym razie ona sobie od początku „wybrała” 1 panią ( są w sumie 4 opiekujące się dziećmi ),która jej najbardziej odpowiada i do niej przylgnęła,tzn. w międzyczasie ta pani odeszła i przyszłą inna na jej miejsce,ale i ona domi podpasowała ;o) …i wiesz co ? zauważyłam,że ona tak lgnie do kobiet,które okazują jej dużo dużo ciepła i czułości ( bo i ja tak robię ) i ona chyba wtedy ma choć namiastkę mamy w tym przedszkolu dzięki temu :o) …tak mi się wydaje-tym bardziej,że widzę,jaki stosunek do dzieci mają pozostałe panie w grupie mojej domi…tzn. też są miłe i uśmiechnięte,ale to już raczej panie nauczycielki,przedszkolanki…a takie maluchy jak moja domi potrzebują jeszcze bardziej takiej prawie-mamy,babci,naprawdę dobrego ducha…no i to się w przypadku mojej córki sprawdza na razie…
    …może więc spróbuj okazywać małej Madzi naprawdę max czułości w czasie,który dzielisz,rzecz jasna,pomiędzy nią a Oliwkę…ona płacze,bo to jej drugi dzień bez mamy,bo czuje się niepewnie,bo tęskni za mamą,więc może trzeba jej taką namiastkę mamy stworzyć i przytulać,przytulać,uśmiechać się…a poza tym może Madzia zechce wkrótce pobawić się z Oliwką,może coś Ci przy małej pomóc, spróbuj :o)
    a prędzej czy później tak czy inaczej się Madzia przyzwyczai do całej tej nowej sytuacji…trzeba jej tylko dać trochę czasu…

    buźka wielka i trzymaj się ciepło !


    * DOMINIKA* 5.XII 2001



    #749483

    pipi1234

    Re: Ratunku! Zostałam nianią!

    No to masz wesoło . Ale na serio.

    Moja Julka w tym wieku lubiła zgadywanki, np. o zwierzatkach typu jakie zwierzatko ma najdłuższą szyje na świecie??? Albo jakie zwierzatko nosi domek na plecach??? ITD. itp. Uwielbiała układac puzle, rysować, no i oczywiście oglądać bajki.
    Cierpliwości, mała się rozkręci.
    A swoją droga to u mnie jest odwrotnie. Mam nianię do Antka, kiedys wyjatkowo pod jej opieka została także Julka. Ostatnio ciągle mnie prosi, żeby nie szła do przedszkola, bo ona chce zostać z nianią. Niania uczyła ja wtedy odczytywania godzin na zegarku. Bardzio jej sie podobało.

    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 1 rok

    #749484

    anna-pl

    Re: Ratunku! Zostałam nianią!

    Skończyło się na tym że mała jak szła do domu to miała sine od płaczu oczy. Jej mama też jest załamana bo nie spodziewała się że będzie tak ciężko. Sytuacja jest o tyle gorsza że oni są tu (na islandii) dopiero od czwarku i nikogo nie znają. Dla Magdy to jest szok nowe miejsce, nowi ludzie i brak mamy z którą była codziennie od 4 lat. Ja ją ciągle tulę i uspokajam ale to działa tylko na kilka minut. Oliwia jest zazdrosna że ja cały dzień mam na kolanach kogoś innego. Sytuacja jest straszna. Szkoda mi Magdy, ona to bardzo przeżywa. Kiedy płacze to nic jej nie interesuje i nic nie chce tylko do mamy, żadne gry i zabawy.
    Jutro może być jeszcze gorzej.
    Może ktoś ma jakiś pomysł albo radę. Bo szkoda dziecka.

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.

    #749485

    anna-pl

    Re: Ratunku! Zostałam nianią!

    Próbowałam, nic nie działa. Jak płacze to tylko mama i mama. Na dodatek ciągle powtarza że Oliwia jej przeszkadza. A ona jak to dzieciak łazi za Magdą, ale nic jej nie robi. Jest ciężko, mam nadzieję że to nie długo potrwa bo bardzo mi jej szkoda jak tak płacze.
    Ale dzięki za pomysł, kiedyś jeszcze się przyda.
    Pozdrawiam.

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.

    #749486

    asiaczek

    Re: Ratunku! Zostałam nianią!

    Aniu w problemie nie pomogę bo nie mam doświadczenia ale …. wszystkiego najlepszego dla Oliwii z okazji 10-miesiącznicy

    Ślicznie wygląda w tym stroju no ale co się dziwić skoro śliczna z niej dziewczynka!!!!

    _______________



    #749487

    anna-pl

    Re: Ratunku! Zostałam nianią!

    Ślicznie dziękuję. Ale doskonale wiesz czyja to zasługa
    Pozdrawiam.

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.

    #749488

    anna-pl

    Dzisiejszy dzień!

    Wczoraj wieczorem przyszła do mnie Magdy mama i powiedziała że może jak Magda nie chce iść do mnie, to niech siedzi sama w domu a ja mam do niej zaglądać. Mieszkamy w tym samym domu tylko ja dwa piętra wyżej. Powiedziałam że w porządku.
    I wiecie jak wyglądał dzisiejszy dzień? Ja co 5 minut latam do Magdy, nie mogę iść z Oliwią bo ona ją denerwuje. Magda płacze cały dzień, nie chce żebym wychodziła i nie chce iść do mnie. Nie chce też jeść mówi że zje jak mama przyjdzie. Na szczęście teściowa była dziś w domu i mogła się trochę Oliwią zająć. Ale w takim wypadku to ja musiałabym szukać niańki dla Oliwii żeby siedzieć z Magdą.
    Sytuacja jest beznadziejna. A nie odsunę przecież swojego dziecka żeby zająć się innym. Musiałam zaprowadzić Magdę do pracy jej mamy i dopiero tam przestała płakać.
    Słyszał ktoś podobną sutyację. Ja to mówię że pępowina nie jest jeszcze odcięta. Jest to stres i dla Magdy i dla Oliwii i dla mnie.
    Nie wiem jak to będzie dalej.

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.

    #749489

    Anonim

    Re: Dzisiejszy dzień!

    Dziecku, zwlaszcza w tym wieku nie mozna tak ustepowac. Ono jest dzieckiem i ma sluchac doroslych a nie nimi rzadzic. Jesli widzi ze jej placz i donsy odnosza taki skutek o jaki jej chodzilo, to jeszcze bardziej bedzie pewne decyzje na was wymuszac (na tobie i swojej mamie).
    Wg. mnie powinniscie zaczac wszystko od poczatku, czyli dziewczynka bedzie u ciebie w domu i pod zadnym pozorem nie nalezy jej ustepowac. Po kilku dniach jej przejdzie.
    W tym wieku wlasciwie dzieko zajmuje sie samo. Wystarczy dac mu jakies zajecie i nadzorowac oraz motywowac (pytaniami, pochwalami).
    Dobre zajecia to takie jak w kazdym przedszkolu: duzo rysowania kredkami, lepienie z plasteliny, wyklejanie papierem kolorowym, kolorowanki. Mozna czytac jakas ladna ksiazeczke, tanczyc przy muzyce albo cwiczyc.

    Pamietaj ze nie mozna nawet raz ustapic bo cala praca pojdzie na marne.

    Pozdrawiam


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close