Refleksja…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #15267

    riiba

    Weszłam na chwilkę na forum dla oczekujących, choć sobie kiedyś przyobiecałam, że nie, żeby na razie się nie dołować.
    Tam jest kilka wypowiedzi od dziewczyn, których ciąże są raczej nieplanowane, ale one same są z tym szczęśliwe, bardziej smutne są opisy reakcji ich rodzin, na przykłam mamusie, któe się przestały odzywać do tych dziewczyn, bo dziecko urodzi się przed ślubem…Czy świat stoi na głowie, czy tylko mnie sie tak wydaje? Wariatkowo. Teraz wiem, że z każdego nowego życia trzeba się po prostu cieszyć, a nie jeszcze dobijać przyszłą matkę, która może sobie nie radzić z zaistniałą sytuacją…
    Zgnębiło mnie to…

    #223753

    komkoma

    Re: Refleksja…

    Ja akurat nie czytalam tych postow od niezameznych dziewczyn, ktore nie maja oparcia w rodzinie. Ale zgadzam sie z Toba, to bardzo smutne. Taka matka. ktora robi wstrety swoje corce chyba nigdy nie miala problemow z zajsciem w ciaze i nigdy nie stracila swojego dziecka, bo wtedy jej reakcja bylaby na pewno inna.



    #223754

    ciku

    Re: Refleksja…

    Ja tez sie zgadzam. Dolowanie takiej dziewczyny sluzy tylko temu zeby dac upust swoim nerwom, bo przeciez niczego i tak nie zmieni. Rozumiem, ze matka z ojcem ma prawo czuc sie zawiedziona i zalamana jesli 16 letniej dziewczynie przydarza sie ciaza kiedy chodzi do szkoly, a rodzice dodatkowo nie toleruja ojca dziecka. Ale nigdy to nie usprawiedliwia takiego zachowania, zeby dziewczyne straszyc wyrzuceniem z domu i zeby ja gnebic psychicznie. Mlodej matce trzeba pomoc bez wzgledu na swoje humory. Ma przyjsc na swiat nowe zycie, ktore nie ma nic wspolnego z zatarczkami wsrod doroslych i trzeba zrobic wszystko by to nowe zycie wraz z matka mialo wszelkie warunki do najlepszego rozwoju i wzrastania.

    Ciku
    moj wykresik

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close