REKORD…

Jest godzina 3.57 a ja siedzę w pracy… Przyszłam tu wczoraj na 8 rano… I chyba nie będę się dziś wcale kładła, bo Michał ostatnio robi mi pobudki przed 6 rano… Wiecie, co? Wcale nie jest łatwo być pracującą matką… Cały poprzedni tydzień (bez jednego dnia) pracowałam od 8 do 18… 🙁
Jak to wszystko pogodzić?

Michałek (21 m-cy)

28 odpowiedzi na pytanie: REKORD…

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Znam ten bol, wiem jak to jest, dlatego dogadalam sie z szefem aby pracowac z domku, a do tego rozpoczelam swoja dzialalnosc gospodarcza, aby byc troche blizej rodziinki. Trzymaj sie, nie zazdroszcze!!

ANIA & BIANCA 19-12-03

anulawawa Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

oooojjjjj nie łatwo…..ja z reguły pracuję od 8 do 17/18 a bywa i tak, że przychodzę do pracy później, tzn na 10:00 i zasuwam do 20 🙁 Przynajmiej rano, między 7 a 9 jestem z Kubisiem!!!

Jak to pogodzić??? hhmmmm…..bladego pojęcia nie mam!!!! Ja “cierpię” wewnętrznie i mam potworne wyrzuty sumienia bo jak jestem w domu to Kubiś dosłownie na mnie wisi i nie odstępuje na krok. Wiem, że to wynika z ograniczonego kontaktu w tygodniu…..ale co zrobić ?!?!? Trzeba sobie tłumaczyć, że tak musi być i wynagradzać dziecko swoim towarzystwem w weekendy ! Ja w takim systemie pracuję odkąd Kubek skończył 8 miesięcy, wiec z biegiem czasu jakoś łatwiej mi akceptować taki stan rzeczy…..

Powodzenia !

Ania& Jakub (5-12-2003)

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Smutny ten Twój rekord

[*]
Dorota 08.08.04

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

ja miałąm przed długim łikendem dwa dni kiedy dziecka nie widziałam – stalam nad Wićką śpiącą w łóżeczku i płakałam z żalu i zmęczenia.

Na szczęście u mnie to incydentalne – na ogół pracuje do 17:00.
I tak zanim dojade do domu jest koło 17:30-18:00 a Wićka idzie spać 19:30…

Za łikendy to czysty szał :-)))

madzia i Wicia (14 miesiecy)

Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

przykro mi, ze akurat takie rekordy musisz pobijac:(
swoją drogą smutne to, ze młodych matek nie chroni prawo pracy w żaden sposób…
bo przepisy , które są to czysta FIKCJA i nikt sie ich nie trzyma, a dotyczą zazwyczaj matek karmiących, a potem to już hulaj dusza – aż 2 dni dla matki z dzieckiem i stop:)

bruni i CHŁOPAKI :

mamagacka Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Przygnębiający ten rekord. Ja ubiegły tydzień miałam podobny – wychodziłam z domu przed 8:00 i wracałam około 20:00 – Julkę widziałam maks pół godziny – rano zanim wyszłam do pracy i niestety podobnych dni jest wiele w moim tygodniu. Faktycznie pozostają weekendy, ale w soboty i niedziele nadrabiam też dom – sprzątanie, zakupy, pranie, prasowanie. Tak jak Szpilki pisze – są dni, że stoję nad łóżeczkiem śpiącej Julki i ryczę z tego bólu psychicznego, a też z tej bezsilności, że nie mogę tego zmienić. Czasami mam wrażenie, że moje dziecko bardziej czuje się związane z moją mamą, która się nią na co dzień opiekuje niż ze mną, a to boli jak cholera. W ten weekend pierwszy raz w życiu musiałam zostawić Julkę na całą noc z moją mamą, bo musiałam wyjechać poza miasto – oczywiście służbowo. Nie chce nawet opisywać co czułam jak kładłam się nad ranem do łóżka, w którym nie było Julki. Nie mogłam jednak spać i po 3 godzinach leżenia pobiegłam z wielką tęsknotą do mamy, by przytulić moje dziecko, które i owszem cieszyło się na mój widok, jednak wyciągało ręce do babci .
Cholerne życie i realia tego kraju…

Duża buźka

Mama Gacka i Julka (01.03.2004)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

To co opisujesz to nie zadna nowosc naszych czasow – przykladem takiego wychowywania dzieci przez dziadkow jestem chocby ja (ale znam wiecej przykladow). Oboje rodzice lekarze robili specjalizacje, uczyli sie po nocach o ile akurat fartownie nie mieli dyzuru. Po dyzurze normalnie zasuwali do pracy w przychodni lub szpitalu – czesto pracowali po 36 godzin praktycznie bez snu i niekiedy w tym czasie stali przy stole operacyjnym – oczywiscie w panstwowym szpitalu. W efekcie wpadali do dziadkow na godzinke – dwie, przewaznie zanim poszlam spac i to nie codziennie. Ja tego oczywiscie nie pamietam, ale teraz rozumiem co musiala czuc moja mama Chociaz mam ten komfort, ze dla Emilki czas musze i potrafie zawsze znalezc, to w efekcie regularnie spedzam noce przy komputerze (po czym rano ide do pracy), nie mowiac juz o weekendowych wypadach do pracy Suma sumarum bilans snu mam niekorzystny, ale inaczej nie potrafie.
Kamilo, pocieszajace jest to ze takie maratony nie zdarzają sie codziennie (bo to incydentalne, prawda?). Na pewno sobie dasz rade – z czasem czlowiek sie przyzwyczaja
pozdrawiam

Ula – mama Emilki (19 m.)

Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

ech, przykre jest to co piszesz 🙁
niestety taka jest rzeczywistość…
już niedługo i mnie czeka takie życie- w ciągłym biegu, stresie…

[i]Ewa i Krzyś (2 lata i 5 mies.)

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

prawo pracy chroni, ale pracodawcy to prawo maja w tyle:(

Effcia i FRANI (21 miesiecy)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

No niestety, z moich 3/4 etatu na papierze zrobiło się “ciut” więcej… Jak do tej pory, od marca to wiele dni było przepracowanych do wieczora… Inna firma, inna specyfika pracy. Większe projekty…

Michałek (21 m-cy)

bea-bea Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

taak ja tak pracowałam całymi dniami do wieczora i często w nocy, teraz mam zamiar wrócić do pracy i boję się jak to będzie ………, idę do nowej ale branża ta sama, sam dojazd to godz. w jedną stronę :(, przeraża mnie to bardzo, ale cóż muszę, brak kasy – wiadomo, no nic powiem, że mam pracę jak umowę podpiszę, nie jest łatwo być pracującą matką 🙁

Beata i Radek

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

smutny rekord:((( ale wierze, ze szybko sie to zmieni…

Ala i Małgosia (16.12.2003)

kas Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

To może Ci sie wręcz opłaca zostac od razu na kolejną dniówke… A potem dwa dni wolne???

A tak serio to współczuję… 🙁

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

mamysz Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

dziewczyny jestem w szoku jak czytam ile Wy pracujecie…
przecież to się można wykończyć…naprawdę współczuje Wam.
Ja też pracuje ale mam te luksus że wychodzę o 15 i nikt nie musi siedzieć po godzinach (szef tego nie lubi).

Pozdrawiam

ewka i Weronika 06.10.02

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

O matko – a co to za praca!?!?

Czy Ty na kopalni pracujesz czy jak?

Tyle godzin?!?!?!

NAPRAWDĘ JESTEŚ DZILNA! I za to ten medal w nagłówku

(ja też pracuję ale po 8 h wymiękam totalnie, a zazwyczaj pracuję 6 h)

Agata i Ania (7.09.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Ojejku….ciężko masz 🙁
Normalnie jestem w lekkim szoku – do 4 rano? A gdzie pracujesz?
Trzymaj się dzielnie, będzie lepiej – zobaczysz.

Monika & Nina ( 18 m-cy)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

:(((((((((((((((( jak mam gorący okres w pracy też nie jest lekko :(((((

Izka i Zuzia 3 latka

annika Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

paranoja… ciekawe, czy Ci nadgodziny płacą? pytanie retoryczne…
ja zaczęłam “rozkręcać” własną działalność, narazie w pracuję w domu, ale muszę podpierać się pomocą przy maluchu… starszy własnie powiedział – odkąd zaczęłaś pracować, to jakiś taki nieład się zrobił… dobrze, że mały jeszcze mówić nie umie, bo pewnie by mi wygarnął…….

Ania i Michałek (16.04.04)

hania17 Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

smutny ten rekord..

Jak czytam to co piszecie, to aż się boje wracać do pracy… póki co cieszę się ostatnimi miesiącami, które mi zostały… gdzieś w środku mam wrażenie , ze niedługo skończy się coś czego już nigdy w życiu nie doświadcze… i jakoś mi smutnawo, choć z drugiej strony wiem, że nie chcę nie pracować..
A tak w ogóle to sobie myślę, że przykre jest to, że wiecej czasu poświęcamy pracy niż naszym dzieciaczkom… Ciekawe kto nam poda szklankę wody w potrzebie???

Wiola z Marysią 16.03.2004.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Nie ogladam Rozmow w toku, ale widzialam zapowiedzi – m. in. o kobiecie, ktora w sobote urodzila dziecko a w poniedzialek musiala isc do pracy – to jest dopiero rekord… załosne.. jakby rodzila w poniedzialek, to kazaliby ze wtorek przyjsc? 🙁
Ale oczywiscie to, o czym piszesz, to tez przegięcie… skądinąd znane mi, bo np. opieka nad dziecmi na biwaku to tez praca, 3 dni dziecka nie widzialam a do tego za to nie dostaje sie pieniedzy (dokladniej za 3 dni dostalam tak, jakbym miala 4 lekcje).

Mateuszek (2 lata)

cat Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

No i nie wiadomo – gratulować rekordu, współczuć sytuacji…. 😉 Raczej to drugie, co?

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Ojej wspułczuję taki rekord buuuu :(((

Nati i Kamilka 05.04.04

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

… do 5 nam zeszło…
A pracuję jako projektant systemów zabezpieczenia technicznego.
Dużej części pracy nie mogę wykonywać w domu, ze względu na objęcie tematów ochroną informacji niejawnych. Taka specyfika branży…

Michałek (21 m-cy)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Annika, jak na razie nie jest źle jeśli chodzi o płacenie nadgodzin – płacą. Ale co z tego, jak czasu na wszystko brak, a kasa to i tak nie żadne “kokosy”… Przede wszystkim brak dla Misia.

Michałek (21 m-cy)

bratek Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Doskonale Cię rozumiem- ja też się dzisiaj nie położę- nadrabiam zaległości w papierach…. Tylko, że jak nie miałam Miśka to też tak pracowałam. No, może trochę więcej udawało mi się zrobić przez dzień
Pozdrawiam i jednoczę się w ryciu nosem w ziemię – Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Współczuje Ci bardzo i rozumiem, przez ostatni miesiąc sypiam po 4 godziny dziennie, mam wszystkiego dosyć… ale ja przynajmniej oddaje już qwa tą swoją prace magiserską w czwartek i sie wyśpie w końcu..

Kaska i Mikołaj 18.09.03

justik Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Współczuję wszystkim długo pracującym mamom.
Ja mam świetną szefową, która pozwala mi czasem wcześniej wyjść jak się wyrobię z pracą. Dla mnie wyjście 15 min. wcześniej już dużo daje. Minusem jest dojazd do pracy, ok. 1,5-2 godz. w jedną stronę. Dlatego muszę zrobić prawo jazdy… Normalnie pracuję od 7 do 15. Wychodzę o 5.30, wracam ok. 17. Zawsze narzekałam na te dojazdy. Ale widzę że nie jest tak źle, poza tym raczej nie mam stresów w pracy, co jest dla mnie b. ważne.

Justi & Mati (01.04.2004)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: REKORD…

Jakie to straszne! współczuję Ci ogromnie, to naprawdę smutny rekord.

Ja teraz poszłam do pracy, ale jest to państwówka, więc pracuje się 8 godzin od dzwonka do dzwonka… tyle, że pensja początkowo jest żałosna i jak powiedziała moja naczelniczka, to musze być w desperacji godząc się na pracę za takie wynagrodzenie. No cóż, ale mąz zarabia jako tako, a ja przynajmniej mam pewność, że odbiorę synka z przedszkola o 17-tej. A pracować kiedys musiałam zacząć, bo przerwę mam ogromniastą.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

Znasz odpowiedź na pytanie: REKORD…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Ból po monitoringu
Dziewczyny czy jak miałyście monitoring to bolał was podczas @ jajnik w ktorym byla ovu Mnie boli dziś jak nie wiem Nigdy mi się to nie zdarzało owszem bolał brzuch
Czytaj dalej
Polecam
krem do twarzy hypoalergiczny
kupilam baaardzo fajny kremik do twarzy- hypoalergiczny- niestety tylko na noc, ale moze sa tez i na dzien. Krem firmy ROSSMAN ( do kupienia w sieci sklepow ROSSMAN)- charakterystyczne
Czytaj dalej