Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #57039

    azc

    No wiec bylam, a wlasciwie bylismy wczoraj u lekarza. Widzielismy razem naszego 6,7 mm bobasa i jego bijace serduszko!!!Niesamowite. Oboje mielismy lzy w oczach. Dostalismy wydruk z USG i stoi w ramce nastole :)). Przewidywany termin porodu- 6 lipca.
    Ale zeby nie bylo za rozowo to lekarz na dzien dobry zrobil mi afere, ze nieswiadomie przez ierwszy miesiac bralam Supradyn-tam jest za duza dawka witamin i moglo to doprowadzic do uszkodzenia dziecka!!!Nawet nie wiecie jak sie teraz denerwuje!!Czy slyszalysie cos o grozbie przedawkowania witamin na poczotku ciazy?Jaka jest mozliwosc ze cos faktycznie sie stalo??(tfu tfu).
    No i po drugie-kolejna afera jak spytal czy mialam bole w dole brzucha-powiedzialam ze tak-pierwsze dwa tygodnie bez przerwy a teraz-czasami.Wiec nakrzyczal na mnie ze nie bralam No-spy bo to przeciez skurcze poronieniowe itp.Powiedzialam, ze to takie lekkie mrowienie i nie bolalao az tak zeby cos brac. Dowiedzialam sie wiec, ze w ciazy nie ma pojecia „az tak” i jak cokoliwek pobolewa to trzeba brac No-spe do 6 tabletek dziennie…..Probowalam wczoaj ale jakos nie bardzo pomagalo. A to mrowienie przychodzi szczegolnie wieczorem. Juz sama nie wiem co mam o tym myslec!! RATUJCIE!!!!!! Co mowili wasi lekarze????
    Mozecie polecic jakiegos dobrego lekarza prowadzacego w Warszawie? Takiego co zmierzy cisnienie, spyta o choroby w rodzinie itp…..
    Czekam na wasze pomysly. Cholera-denerwuje sie!!!!!!!!!!!!!!!

    #729864

    aleini

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Mam nadzieję, że to Cię troche podniesie na duchu…
    CO do brzucha – ja przez prawie 3 miesiące każdego dnia czułam mrowienie i nic na to nie brałam. No-spie bym też tak do końca nie ufała, a już na pewno nie w takich dawkach. Mi 2 ginów mówiło, że mrowienie takie jak na okres to nic innego jak gwałtowne zmiany w organizmie, rozszerzanie się i rozpulchnianie macicy itp.
    Niepokojące są skurcze, ale takie typowe skurcze – później można je mylić ze skurczami jelit i czasem trudnio rozróżnić – skurcze i ból, ale ból brzucha a nie odczucie, że wiemy, że on tam jest, bo mrowi coś.
    A co do witamin – nie wiem co to SUpradyl, czy kompleks czy co, w każdym razie nadmiar wit. A jest szkodliwy – nie powinien przekraczać 5000 jednostek (o ile dobrze pamiętam) na dobę. Wit. A w preparatach jest właśnie w takiej postaci już ostatecznej. Natomiast zamiast niej należy spożywać produkty zawierajace bet-karoten, z którego organizm w razie potrzeby „wybiera” wit. A i tu nie ma się co martwić o przedawkowanie, bo się nie da 🙂
    Mi w aptece zamiast wit. E wydano witam A + E w domu zorientowałam się, że to chyba ni etak miało być i wymieniłam na drugi dzień. Gdy opowiedziałam o tym ginowi, powiedział, że tragedia by się nie stałą i nie wiem czy jest szkodliwa czy nie – czytałam wcześniej, że tak.
    Co do innych wit. to nie słyszałam o efektach ubocznych.

    Trzymaj się ciepło i myśl pozytywnie, bo jakiekolwiek wady itp. zdarzają się bardzo rzadko i trzeba wierzyć, że wszystko jest ok.

    Pzdr

    Jola, Maciuś i



    #729865

    kantalupa

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Hej, hej, no nie wiem, co za lobuz z tego lekarza!!! Moze i ma racje co do no-spa, witamin, itd, itp, – nie zabieram glosu, bo nie mialam doswiadczen, ale zeby tak zdenerwowac ciezarowke? Tez cos… Jakby nie wiedzial, ze nerwowa i zmartwiona mamusia, to nerwowy i zmartwiony dzidzius, nawet taki 6.7 cm. Moze poszukaj kogos innego, bo jesli ma Cie wpedzac w takie stany za kazdym razem, to wspolczuje!!!
    I nie zamartwiaj sie,
    Pozdrawiam cieplutko.

    #729866

    monika77

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Przede wszystkim jesteś człowiekiem, kobietą, w której rodzi się nowe życie i takie traktowanie Cię przez lekarza jak krzyczenie W OGÓLE NIE WCHODZI W RACHUBĘ – wniosek jest jeden: zmień lekarza natychmiast. To że boli Cię brzuch to może oznaczać skurcze związane z poronieniem, ale nie musi. Powinnaś brać tabletki rozskurczowe, ale nie wiem ile dziennie mozna brać NOS-PY. Na sam początek powinnaś dostać zwolnienie lekarskie i recepty na leki rozskurczowe oraz leżenie w łóżku – 80% pewnosci że wszystko się unormuje, to leżenie. Co do witamin, to nie powinno się brać dodatkowych witamin w I trymestrze. No ale zeby od razu Cie tak lekarz straszył? Ja tego nie rozumiem – to nie lekarz, to sadysta… Powinnaś zmienić lekarza, dostać od nowego gin. wytyczne co do leków rozskurczowych i nakaz leżenia. No i nie przejmuj się, nie denerwuj się – wszystko będzie dobrze. Zobaczysz 🙂

    #729867

    jania

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Hej,

    To bardzo przykre ze lekarz na Ciebie krzyczy i mysle ze powinnas poszukac bezzwlocznie innego, ale z drugiej strony uwazam ze branie jakichkolwiek witamin czy lekow bez konsultacji jest dzialaniem nieco lekkomyslnym. Chyba sobie przypominam ze niedawno pytalas na forum co mozna a czego nie w pierwszych tygodniach.
    Dla uspokojenia nerwów umow sie u kogos innego na wizyte i staraj sie nie wybiegac przed szereg. Pozdrawiam, trzymam kciuki. ania

    #729868

    agula12

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Cześć
    Myśle, że jak najszybciej powinnas zrezygnować z tego baławana. Jak tak dalej miałyby wyglądać twoje wizyty to do końca ciąży nabawisz sie nerwicy. Nie wiem nic o przedawkowaniu witamin, ale te bóle brzucha miałam i żadnej no spy nie brałam. Na wizycie dowiedziałam sie że jest to normalny objaw ciązy i nie ma o co robić afery. Myślę, że stres jest dużo gorszy dla twojej dzidzi.
    Trzymaj sie cieplutko i może poszukaj jakiegoś mniej nerwowego lekarza.
    Aga i styczniowy Mateuszek



    #729869

    anku

    Rewelacyjny lekarz

    Polecam bardzo mojego lekarza dr. Jacka Zakrzewskiego (jest kierwonikiem Szkoły Rodzenia na Wołoskiej), który przyjmuje na ul. Zegadłowicza 1 – na wizytę trzeba się umówić telefonicznie 0 501 100 864.
    Też miałam problemy na początku ciąży. Teraz jest wszystko ok.

    #729870

    kwietniowa-magda

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Skarbeńku!
    moja lekarz zaleciła mi brać witaminki dopiero od 4 miesiąca! pamiętaj nic sama nie stosuj, bez konsultacji z lekarzem! a co do no-spy zdania są podzielone, moja ginka w zupełnosci nie jest jej zwolenniczką, dlatego też unikam tego leku jak tylko jestem w stanie! główki do góry! wsio będzie dobrze…
    brzusiowe pozdrowionka
    madzia&wiercipiętek

    #729871

    agga32

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    No to masz naprawdę wyjątkowo krzyczącego lekarza!!!! Na Twoim miejscu zmieniłabym go natychmiast, chyba że to jakiś wybitny specjalista???
    Może Cię pocieszę, że nie wiedząc jeszcze że jestem w ciąży (pierwsze 3 tygodnie) miałam problem z zębem = dostałam leki, po nich dostałam wysypki = faszerowałam się wapnem, potem dostałam grzybicy = znów leki… No i potem okazało się że jestem w ciąży. Więc co, zamiast się cieszyć, były nerwy, nerwy i nerwy…. Ale moja ginka (a podobno jest naprawdę DOBRA w swym fachu) obejrzała leki, które brałam, opowiedziałam jej o swych obawach i stwierdziła że nie są groźne… uspokoiła mnie, chociaż tak naprawdę do dziś nie mam pewności że nie mogą one zaszkodzić dziecku. Ale cóż, na razie badania USG są OK – jestem dobrej myśli. Badź i Ty i koniecznie pójdź do innego lekarza choćby po to by Cię uspokoił.
    (A tak naprawdę to nie wiem czy lekarze wiedzą dokładnie co dany lek może spowodować i czy na pewno spowoduje, w końcu każdy organizm jest inny, a nikt nie robi przecież badań na ciężarnych!!!)
    A co do No-spy, też nie brałam, a miałam oczywiście bóle w podbrzuszu, czasem nawet mocne (nie brałam nic), dopiero na ostatniej wizycie ginka powiedziała że gdy będę coś odczuwać to mogę łyknąć sobie No-spę.
    Pozdrawiam gorąco

    Aga i brzuszek (7.05.2005)

    #729872

    kwietniowa-magda

    odniśnie lekarza

    aha! ja na twoim miejscu definitywnie zmieniłabym lekarza! wy jesteście najważniejsi i już, wasze zdrówko psychiczne to podstawa..
    polecam dr Barbarę Borakowską, całe życie przepracowała na Karowej, jest profesorem AM, dodatkowo to enokrynolog, teraz jest na emaryturce, ale przyjmuje jeszcze w kilku miejscach, miła wygadana starsza pani – mozna ją znależć np. w „Alfie” – zadzwoń tam i sie wszystkiego dowiesz – 8264502!
    rośnijcie zdrowiutko
    madzia&wiercipiętek



    #729873

    korozja

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Bez obrazy ale ten lekarz to chyba jakiś pacan!! Co ty wróżka jesteś czy studiujesz medycynę żeby wiedzić wszystko. Krzyk nigdy nie jest dobry a już na pewno nie krzyczenie na ciężarówkę. Co do bóli w podbrzuszu to ja też miałam i to dość silne przez jakieś 3 tyg. i nie było mowy o żadnej no-spie. A doradzał mi pan Docent – powiedził że to normalne ze względu na zmiany hormonalne.
    Głowa do góry i zmień lekarza.
    Pozdrowienia
    Korozja i Ziemek

    #729874

    karolina78

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Ja natomiast z poczatku ciazy nie bralam witamin bo wyczytalam ze bez kontaktu lekarza nie powinno sie nic brac…ale po pierwszej wizycie lekarz sam sie spytal czy biore witaminy?byl zdziwiony ze nic jeszcze nie biore i ze powinnam od samego poczatku!!Teraz na kazdej wizycie sie pyta czy biore witaminy.Co do bolu podbrzusza tez mnie bolal na poczatku lekarz tez zapisal mi No-spe ale powiedzial ze mam brac tylko jak mocno boli.Ja nie bralam nie musialam wytrzymywalam ten bol.Kochana zmien lekarza!!!!Nerwy bardzo zle dzialaja na kobiete w ciazy no i dzieciaczka!!!!POazdrawiamy.Kara i dzidziak (21.03.05)

    Karolcia:)



    #729875

    joassia

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    No rzeczywiscie, jakis straszny buc z tego pana doktora. Jak tak mozna? Przeciez pacjent (a was bylo nawet troje), to nie objekt do wyzywania sie. Nie uczyli go, ze komfort psychiczny ciezarnej tez sie liczy? Wiesz co, wydrukuj mu tu nasze opinie i zanies nastepnym razem, ale tylko po to, zeby go poinformowac, ze idziesz do kogos, kto twoje obawy zrozumie, a nie bedzie je powodowal. Ale jestem na niego zla!
    A tym co mowil, to sie nie martw, chyba go troche fantazja poniosla. Pozdrawiam, Asia

    #729876

    jane

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Powiem tak: w obecnej ciazy tez mam mrowienie i pobolewanie podbrzusza i wystarczy odpoczynek, zeby przeszlo. Natomiast w poprzedniej mialam bardzo duze skurcze i bralam No Spe oraz Duphaston (zalecenie jednej ginki, druga zas kazala przestac). Tak wiec widzisz co lekarz to opinia. Twoje bole, czy tez mrowienie moim zdaniem miesci sie w granicach normy i nie ma co panikowac. Co do witamin, to tez slyszalam tylko o szkodliwym wplywiee wit A (przedawkowanej), ale jak pytalam o to lekarke to wcale az tak do tego wagi nie przywiazywala – a to naprawde dobry lekarz i mialam do niej pelne zaufanie. Tak ze nic sie nie denerwuj, bo to Ci moze bardziej zaszkodzic niz ten caly supradyn (choc nie wiem co to jest). Tak jak dziewczyny przede mna doradzam konsultacje u innego lekarza. A juz na pewno nie bralabym takich ilosci no spy na lekkie pobolewanie.
    Pozdrawiam kolezanke lipcowke!

    Jane, Małgosia 18m i

    #729877

    andzik

    Re: Relacja z wizyty + otrzeżenia :((

    Oj coś mi się wydaje ze ten lekarz albo jakiś niekompetentny albo szalony albo jeszcze co innego.Bóle takie jak przy miesiączce, mrowienia lekkie, a szczególnie po całym dniu kiedy jesteś zmęczona, to bardzo częste zjawisko w pierwszych trzech m-cach.Dopóki nie ma plamień to praktycznie nic sie nie dzieje.Hormony zaczynaja sie destabilizować, a Twój organizm poprostu jest wrażliwy na wszelkie sygnały.I tyle.A po co szpikować się nie potrzebnie no-spą??ja miałam takie rózne pobolewania przez całe 3 m-ce, tylko w 8 tygodniu pojawiło się plamienie, poszedł w ruch duphaston i wtedy no-spa.ale brałam 3 tab dziennie.Myslę że nie ma sie czym martwić.
    Co do witamin, to faktycznie moja gin nie pozwoliła mi nic brac aż do 4 m-ca.Mówiła ze nawet witaminy w tym pierwszym okresie moga wyrządzić jakieś szkody – mogą ale nie muszą, więc poprostu lepiej nie brać.
    uszy do góry.Ja w pierwszych dwóch tygodniach ciąży – kiedy jeszcze nie wiedziałam brałama fluconazole – lek przeciwgrzybiczy, praktycznie zakazany w czasie ciaży.A teraz wygląda na to że wszsytko jest ok.
    Pamiętaj że stres też szkodzi i to bardzo maluszkowi!!!!!!!

    Pozdrawiam

    Ania i Bąbelek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close