relaks

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #8344

    pluto

    Dzisiaj w nocy nie mogłam usnąć, ponieważ okazało się, że właśnie zużyłam resztkę mieszanki…..wpadłam w panikę, bo wczoraj pokarm zaczął prawie zanikać ( tak mnie mąż wkurzył, że po prostu przestalo lecieć mleczko)…….i nie miałabym czym nakarmić małego…..męczyłam się całą noc i udalo mi się na raty odciągnąć półtorej buteleczki……..ale nad ranem juz z nerwów nie mogłam spać, więc wskoczyłam w samochód i pojechałam do hipermarketu kupić mieszankę……szybko załatwiłam sprawę, zadzwoniłam do męża czy mały śpi i zrelaksowałam się chodząc po prawie pustym sklepie, kupiłam sobie książkę o dzieciach, kilka smakołyków, a później wracałam samochodzikiem jadąc z zawrotną predkością, z muzyczką włączoną na full, było po prostu super…i pomimo zmęczenia jak mały się obudził miałam siłę żeby się nim zająć……..jednak takie oderwanie się choćby na pótorej godzinki działa zbawiennie i na mnie i na dzidzię………
    Julka

    #142336

    wesola

    Re: relaks

    Prawda!!!!!!!! Ja dzis np umowilam sie z moim mezem w ciagu dnia na…ciuchowe zakupy – mamy sie spotkac w sklepie w polowie drogi miedzy domem a jego praca (tak mw 15 km) i Ciri zostaje z opiekunka!!! Hurrra – bede mogla sluchac mojej muzyki a nie Ulicy Sezamkowej, bede mogla wybrac sobie jakis ciuch a nie odciagac Ciri od polek z okularami i wieszakow ze stanikami (Jej ulubione miejsca w sklepach z ciuchami) no i jak wroce po trzech godzinach to bede taka steskniona, ze szkoda mi bedzie czasu na przymierzanie;-)

    wesolek



    #142337

    czarna

    Re: relaks

    uwierz mi ze dla mnie samotne zakupy to tez relaks……uwilebiam tak sobie chodzic i ogladac.nie slysze krzyku placzu malej poprostu pelen relaks ;-))))
    asia

    #142338

    wesola

    Re: relaks

    ..hehe mielismy zrobic sobie zakupy (omijac dziel dzieciecy) a w koncu kupilismy ciri dwie kurtki:-) tak sie za nia stesknilismy, no ale sobie tez cos tam pokupowalismy i w ogole milo spedzilismy prawie dwie godzinki bez naszej „przyczepki”:-)
    Moje znajome z Polski, ktore maja dzieci w podobnym wieku tez sobie niezle radza – robia raz w tygodniu dyzury popoludniu lub w sobote – zajmuja sie dziecmi dwoch (lub jednej) pozostalych maluchami a wtedy jedni lub dwie pary rodzicow moga sobie wyskoczyc na kolacje lub chociaz na spacer kiedy pociechy bawia sie z dziecmi i ciotka – nie trzeba wydawac pieniedzy na opiekunke a dla dzieciakow tez raj:-) ja niestety nie mam takiej mozliwosci i bardzo zaluje:-(

    wesolek

    #142339

    agula

    Re: relaks

    Tez mam swoj sposob na relaks, a nawet dwa – jeden sposob to dwa w jednym, jak moja 4-tyg Polcia marudzi i mam dosc jej buczenia to zabieramy sie za taniec – puszczam moja ulubiona muze – np Pozytywne wibracje cz.1 i w tango – mala to uwielbia, po 3,4 walku spi jak susel i wtedy mam czas dla siebie – a ze naleze do mamus slabo zorganizowanych to nie wiem za co sie zabrac.
    A inny sposob na relaks to polozyc Paulusie spac – po bojach i trudach – i kapiel z mezusiem w aromatycznych olejkach (hi,hi) – potem trzeba tylko dobrze oplukac piersi, bo malej aromoterapia w wersji z mlekiem nie pasuje.
    Pozdrowienia
    Agnieszka

    #142340

    anetka25

    Re: relaks

    No to ja Wam zazdroszcze! Jestem z Adasiem 24 na dobe. I niestety nie mam go z kim zostawic. A w godzinach otwarcia sklepow np maz odsypia noc lub jest w pracy. Brakuje mi jednak pichcenia w kuchni najbardziej. Kochalam to robic, a teraz? Nawet na jakies wymyslne potrawy nie mam czasu. Nie wspomne o braku romantyzmu u mojego mezusia – ciagle zmeczony. Kapiel w olejkach, przy swiecach? To juz nie te czasy:(( Nie mamy kiedy, bo prawie kazdy wieczor jest w pracy, a nawet gdyby byl, to jak Adas spi, to on woli spedzic czas przed kompem nad robieniem swojej stronki. Juz tego nie wytrzymam! Mam straszny dolek dzisiaj. Sorki. Zazdroszcze Wam!!

    Anetka

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close