Relaktacja – odnowienie laktacji

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #115155

    fifka

    Czy są wśród nas mamy którym udało się odnowić laktację po odstawieniu dziecka od piersi? Albo może ktoś słyszał o takich przypadkach??

    #5295625

    beamama

    Zamieszczone przez fifka
    Czy są wśród nas mamy którym udało się odnowić laktację po odstawieniu dziecka od piersi? Albo może ktoś słyszał o takich przypadkach??

    Mnie się udało 🙂
    Ale to było 9 lat temu :Hmmm…: Szczegółów nie pamiętam….
    Mleko straciłam w ciągu jednej nocy, z powodu szoku :Boje się:
    Wieczorem mały najadł się do syta, a rano piersi były puste, nie do uwierzenia….miał wtedy 4 miesiące. Pamiętam, że był straszny problem, żeby załapał butelkę, bo wcześniej na oczy nie widział, dokładnie niestety nie pamiętam, jak długo nie karmiłam, coś koło tygodnia pewnie, brałam leki na wyciszenie nerwów, jak już się uspokoiłam i odstawiłam leki zaczęłam karmić znowu i karmiłam w sumie 19 miesięcy 🙂 Moja pamięć nie zanotowała problemów z powrotem do karmienia to chyba poszło dość gładko, pamiętam, że leżałam z małym w łóżko ze dwa dni obstawiona „Muszynianką” :D, obsługiwała nas teściowa, maż był w szpitalu…..



    #5295626

    jaiza

    Fifka – o takim przypadku nie słyszałam,ale teoretycznie jest to możliwe. 2 lata po urodzeniu Milki miałam jeszcze pokarm w jednej piersi (śladowe ilości, ale jednak). Wyniki badań byly w porządku, jedynie prolaktyna w górnej granicy normy. Lekarz powiedział, że mleko w piersiach może pozostać do 3 lat po porodzie – czyli teoretycznie do tego czasu można karmienie przywrócić.
    Jak to wygląda w praktyce – nie wiem.

    #5295627

    fifka

    Pytam bo jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam dokarmiać małego MM bo podjęliśmy decyzję o drugim dziecku. Jednak okazało się ze nie jestem gotowa na ostawienie malucha… a starania mogą trwać miesiąc albo i rok znając mój organizm… i szkoda dla mnie tego czasu… :Niepewny:

    Mleko w piersiach mam. Karmię teraz co drugie karmienie – 3 razy na dobę. – Ale z każdym dniem czuję ze piersi robią się miękkie i mleka jest coraz mniej… dlatego postanowiłam powalczyć i chciałam poczytać coś co by mnie na duchu podniosło :Niepewny: Żałuję teraz ze zaczęłam mm podawać… 🙁

    #5295628

    bratek

    Fifka zacznę od pytania dlaczego przy staraniach o kolejnego dzidziusia zaczęłaś podawać MM?

    relaktacja jak najbardziej jest możliwa
    jest kilka sposobów ale zacznij od całkowitego wyciszenia, poświęć cały czas maluchowi, odłóż inne obowiązki na bok
    dużo wody, dużo czułości i każde karmienia zacznij od przystawienia malucha
    piersi działają na prostej zasadzie podaży-popytu
    im częściej maluch będzie pił tym piersi będą więcej produkowały
    zanim podasz mm spróbuj przystawić do piersi
    po 2-3 dniach powinno mleka byc coraz wiecej

    #5295629

    fifka

    Akurat tak się złożyło ze dopadł mnie kryzys laktacyjny i mały ładnie załapał butelkę (przy wcześniejszych kryzysach był jeden wielki płacz i plucie butelką) … i pomyślałam ze to dobry moment żeby małego zacząć odstawiać :Niepewny:

    A skąd ten pomysł? Ponieważ wiem ze jeżeli zajdę w ciąże będe musiała małego odstawić od piersi… mam jedno poronienie i problematyczną ciąże za sobą… już dawno jak wspominałam o drugim dziecku jeszcze będąc w ciąży lekarz mi mówiła ze będę musiała małego odstawić… Całą ciąże byłam na podtrzymaniu bo plamiłam a od 30 tygodnia leżałam w szpitalu z powodu rozwarcia i rozpoczynania się akcji porodowej (w sumie 3 razy mi wyciszali poród…)



    #5295630

    beamama

    Zamieszczone przez fifka
    Pytam bo jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam dokarmiać małego MM bo podjęliśmy decyzję o drugim dziecku. Jednak okazało się ze nie jestem gotowa na ostawienie malucha… a starania mogą trwać miesiąc albo i rok znając mój organizm… i szkoda dla mnie tego czasu… :Niepewny:

    Mleko w piersiach mam. Karmię teraz co drugie karmienie – 3 razy na dobę. – Ale z każdym dniem czuję ze piersi robią się miękkie i mleka jest coraz mniej… dlatego postanowiłam powalczyć i chciałam poczytać coś co by mnie na duchu podniosło :Niepewny: Żałuję teraz ze zaczęłam mm podawać… 🙁

    Fifka, to nie o relaktację w takim razie chodzi u Ciebie, a o zwiększenie produkcji 🙂 Nie powinnaś mieć większego problemu, bo Twój Maluch akceptuje w tym momencie i piersi i butelkę, poza tym to już 6miesięczniak więc je inne rzeczy 🙂
    To tego co Bratek pisze dołożyłabym laktator 🙂
    Dużo jest podobnych historii w necie:

    „Kiedy córka miała niecałe 2 miesiące, z przyczyn zdrowotnych trafiłam do szpitala. Przeszłam operację, po której musiałam przyjmować specjalne leki, które niestety uniemożliwiły mi karmienie piersią. To był dla mnie duży cios. Zakładałam, że córkę będe karmiłą rok, może nawet dłużej… Czułam się przez to bardzo przygnębiona, ale nie mogłam nic z tym zrobic. Córka przeszła na karmienie mlekiem modyfikowanym. Mniej więcej dwa miesiące po operacji odwiedziła mnie znajoma ze swoim czteroletnim synkiem. Oczywiście nasze rozmowy krążyły wokół dzieci. Zwierzyłam się jej, że przez operację nie mogę karmić małej naturalnie, bo zanikła mi laktacja, i że było to dla mnie spore przeżycie. Koleżanka uśmiechnęła się tylko tajemniczo i powiedziała, że miała bardzo podobną sytuację, ale trafiła na wspaniałego doradcę laktacyjnego, który pomógł jej przywrócić laktację.
    Brzmiało niewiarygodnie, ale to prawda. Jak się okazało, koleżanka oprócz tego, że znów mogła karmić synka naturalnie, robiła to, aż ukończył dwa latka. Pełna nadziei, wysłuchałam jej histroii i oczywiście szybko umówiłam się na spotkanie z doradcą laktacyjnym.
    Najtrudniejszy pierwszy krok
    Nie będę oszukiwać, nie było łatwo. W tym czasie tym skupiłam się jedynie na córeczce i sobie, bo dla laktacji niezwykle ważna jest bliskość matki i maleńśtwa. Twoje ciało musi czuć dziecko, a Twój umysł musi być nastawiony jedynie na karmienie, bo bez tego dużo trudniej pobudzić laktację.
    Można powiedzieć, że na ponad 2 tygodnie zamknęłam się z córką sam na sam w pokoju. Trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości i samozaparcia, bo czasem na efekty trzeba poczekać kilka dni, a nawet tygodni. Mnie się to na szczęście udało, ale wiem, że niektóre mamy poddają się , widząc mizerne efekty.
    Przystawianie, przystawianie i jeszcze raz przystawianie
    Większość czasu spędzałyśmy na łóżku, gdzie przystawiałam córkę z dość dużą częstotliwością. Miałam wrażenie, że mała przy piersi była non stop. W ciągu dnia przerwa nie mogła przekroczyć 1.5 godziny, w nocy ? 3 godzin. W przerwach albo spałyśmy zmęczone całą sytuacją, albo się bawiłyśmy.
    Musisz pamiętać, że karmienie nocne jest szczególnie ważne. Wszystko z powodu prolaktyny, której o tej porze jest znacznie więcej we krwi.
    Laktator sprzymierzeńcem relaktacji
    Moja mała niestety przyzwyczaiła się do szybkiego jedzenia z butelki i niechętnie ssała mleko z piersi. Miałam chwile zwątpienia, bo sporo łez przelałyśmy w tych pierwszych dniach. Starałam się wg zaleceń doradcy przystawiać ją na mniej więcej 15 minut do każdej piersi, ale to było bardzo trudne. Córka po dwóch minutach się irytowała, że nic z nich nie leci. Jeżeli nie chciała ssać, bo pokarmu nie było lub wypływał za wolno, starałam się go odciągać, żeby w ten sposób pobudzać laktację. Córka w tym czasie popijała sobie mieszankę z butelki. Nie mogłam przecież głodzić dziecka.
    Mimo że starałam się przystawiać córkę co najmniej 10-15 razy w ciągu doby, (w pierwszych dniach miałam wrażenie, że ta ilość wzrosła do setki), jak to zalecił doradca laktacyjny, to mimo wszystko musiałam się wspomóc laktatorem, który pomaga pobudzać produkcję mleka. I tu niestety ręczny się nie sprawdził. Po drugiej dobie mąż pojechał i kupił w wersji elektrycznej.
    Uwierzcie, że przy pobudzaniu laktacji, aż płakałam podczas odciągania, ale nie z powodu bólu piersi, a rąk. Musiałam naprawdę mocno się namachać, żeby wycisnąć odrobinę mleka. Nie wiem, czy to za sprawą laktatora elektrycznego czy częstego, choć nie zawsze efektywnego przystawiania małej, moje piersi zaczęły produkować mleko.To było chyba czwartego dnia. Aż się popłakałam ze szczęścia.
    Miałam wrażenie, że z każdym dniem jest coraz łatwiej i szybciej, a córka z coraz większą chęcią zaczyna ssać. To mnie bardzo podbudowało i zachęciło do dalszej walki.
    Z każdym dniem coraz częściej karmiłam małą piersią, a coraz rzadziej używałam laktatora.
    Odpowiednia metoda na 7/5/3
    Doradca laktacyjny podowiedział mi jak skutecznie pobudzić laktację za pomocą laktatora. Metoda nazywana jest 7/5/3. Najpierw odciągam pokarm z każdej piersi przez 7 minut, potem przez 5 minut, a potem przez 3. Bardzo ważne jest, żeby odciągać z piersi zamiennie. Raz z jednej konkretną ilość minut, raz z drugiej. Ten system daje najlepsze efekty.
    Kiedy już poczujesz, że pokarmu jest coraz więcej, staraj się częściej przystawiać do piersi dziecko, a coraz rzadziej laktator.
    Praktyczne rady:
    Aby relaktacja była efektywna, nie zapomnij o odpowiedniej diecie. Jedz regularnie wartościowe posiłki i koniecznie dużo pij, najlepiej niegazowaną wodę. Możesz popijać herbatki laktacyjne, które wspomogą Cię przy walce o powrót do karmienia piersią. I najważniejsze: myśl pozytywnie. Wiara czyni cuda”

    Powodzenia 🙂

    #5295631

    fifka

    Dzięki kochana! :Hura!:

    Od wczoraj walczymy :Fiu fiu: Przystawiam małego na każde karmienie a po karmieniu daję herbatkę żeby brzuszek był spokojny, ale zaraz chciał znowu jeść. Oczywiście zwiększyłam ilość stałego jedzenia i staramy się powoli odstawiać butelkę – bo mały przyzwyczaił się ze z butelki szybko leci…

    Jestem pozytywnie nastawiona i nawet jeśli nie odzyskam mleka w pełni to i tak będe się cieszyć jak większość posiłków będzie „cycowych” :Wow!:

    Popijam sobie teraz karmi bo na mnie ono zawsze fantastycznie działało! 😀

    #5295632

    beamama

    Zamieszczone przez fifka
    Dzięki kochana! :Hura!:

    Od wczoraj walczymy :Fiu fiu: Przystawiam małego na każde karmienie a po karmieniu daję herbatkę żeby brzuszek był spokojny, ale zaraz chciał znowu jeść. Oczywiście zwiększyłam ilość stałego jedzenia i staramy się powoli odstawiać butelkę – bo mały przyzwyczaił się ze z butelki szybko leci…

    Jestem pozytywnie nastawiona i nawet jeśli nie odzyskam mleka w pełni to i tak będe się cieszyć jak większość posiłków będzie „cycowych” :Wow!:

    Popijam sobie teraz karmi bo na mnie ono zawsze fantastycznie działało! 😀

    Np i super 🙂 Upały idą więc niech pierś traktuje jako gaszenie pragnienia, rozhula się, zobaczysz :Kciuki:

    #5295633

    mama80

    Fifka, uda się – jestem pewna :Kciuki:

    Tak jak pisze beamama tu nie o relaktację chodzi (która jest nieco trudniejsza) a o zwiększenie produkcji mleka (a to jest duuużo łatwiejsza sprawa) Nic nowego nie napiszę – przystawiaj często, pij karmi, zażywaj Lactinatal (mi pomagały te tabletki) lub pij inne mlekopędne zioła i powinno być dobrze:Kciuki:



    #5295634

    fifka

    Dzięki dziewczyny za wiarę!!

    Jestem z siebie dumna!!!! Dzisiaj tylko raz mały dojadał MM do tej pory!!!! :Wow!::Wow!: teraz zjadł obiadek i popił mleczkiem z cyca i teraz mamy kolejne 3 godziny z głowy!! :Hura!::Hura!::Hura!:

    Jednak psychika dużo robi!! 😀 zobaczymy jak będzie dalej!

    #5295635

    jaiza

    Cieszę się, że dobrze Wam idzie 🙂
    Trzymam kciuki za pełny sukces 🙂



    #5295636

    mama80

    Fifka, super:Wow!::Wow!::Wow!:

    Gratuluję!

    #5295637

    fifka

    Oj później tak różowo nie było…. mały zjadł mleko z butelki 150ml a na wieczór dałam mu kaszkę – której nie lubi… (wcześniej zjadł mleko z piersi. Teraz przebudza się co raz bo nie dojadł… ale podaję mu wtedy herbatkę a sama wypiłam pół litra herbatki laktacyjnej i czekam na kolejne karmienie. :Niepewny:

    Zobaczymy co będzie w nocy…

    #5295638

    mama80

    Zamieszczone przez fifka
    Oj później tak różowo nie było…. mały zjadł mleko z butelki 150ml a na wieczór dałam mu kaszkę – której nie lubi… (wcześniej zjadł mleko z piersi. Teraz przebudza się co raz bo nie dojadł… ale podaję mu wtedy herbatkę a sama wypiłam pół litra herbatki laktacyjnej i czekam na kolejne karmienie. :Niepewny:

    Zobaczymy co będzie w nocy…

    Jak będzie głodny będzie więcej ssał, jak będzie więcej ssał to organizm będzie produkował więcej pokarmu…. :Kciuki: Uda się – zobaczysz!!!:Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close