Remont :(((

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #97578

    najeli

    Mam duży problem, przez który nie mogę spać… oczywiście ktoś powie, ze martwie sie na zapas…ale która z nas w ciązy nie martwiła się na zapas…:Hmmm…:

    Kupilismy mieszkanie w sierpniu w nowym bloku w stanie deweloperskim. My i większość sąsiadów zdążyła się urządzić do listopada, kiedy dostalismy pozwolenie na mieszkanie. Niestety urządziła się tylko większość. :Boje się:
    W tej chwili urządzają się sąsiedzi 2 pietra wyżej… a ja juz nerwowo nie mogę wytrzymać…:( Wyburzają sciany, kafelkują, tną- no wszystko co najgorsze…:( Dostaje wieczorami przez te hałasy takich migren, ze z bólu nie mogę wytrzymać ( i na pewno są przez te wiercenia, bo jak jest dzien spokoju to nic mi nie jest).. Nie wspomne, ze nawet nie mozna odpoczac, bo wierca nawet w niedziele…a ja bedąc na L4 w ciazy większosc czasu jestem w domu.
    Do tego wszystkiego martwie się o moje koty, bo tez są przez to strasznie znerwicowane…
    A człowiek bezsilny, bo przecież muszą się urządzić… przeciez ich nie ochrzanie… bo sama bym na kogoś popatrzyła jak na wariata, gdyby była odwrotna sytucja. Kazdy kto kupuje mieszkanie w nowym budynku musi zdawać sobie z sprawę, ze będą remonty długo, długo.

    O dzidzie mięliśmy się zatem starac za pół roku, jak wszystko ogarniemy z meldunkami, remontami… Los chciał inaczej, w brzuszku już mam czerwcową niespodziankę…

    I właśnie na tym polega mój największy problem i obawa, ponieważ dokładnie nad nami mieszkanie stoi puste :szok:
    Modle się codziennie, zeby ktos je w koncu kupił i zdążył urządzić przez 5 miesięcy.. ale w dobie kryzysu i problemów z kredytami widzę czarny scenariusz, ze akurat urządzanie i remonty trafią na okres kiedy moja Martynka będzie na świecie…

    Czy któraj z Was przechodziła przez podobny problem? Co wtedy robić? Zakładac jakies nauszniki dziecku??? (boziu kochana, to lato będzie, wiec chyba odpada? ) Boje sie, ze dziecko przez to bedzie sie zle rozwijac, bedzie pobudzone itp. Moze sa takie malenkie stopery do uszu???
    Pomozcie…co robic w takich sytuacjach???

    #2272391

    smoki

    Sąsiedzi obok robili generalny remont jak Dawid był malutki. W dzień spędzałam czas u znajomych w dni deszczowe, na spacerach w słoneczne, spał w wózku a wieczorkiem po prostu prosiłam żeby kończyli o 20 bo wtedy maluch idzie spać. Trwało to miesiąc.

    Potem my mieliśmy solidny remont jak maluch sąsiadów miał jakieś 3 miesiące i oni chyba radzili sobie tak samo



    #2272392

    agago

    Zamieszczone przez najeli
    Mam duży problem, przez który nie mogę spać… oczywiście ktoś powie, ze martwie sie na zapas…ale która z nas w ciązy nie martwiła się na zapas…:Hmmm…:

    Kupilismy mieszkanie w sierpniu w nowym bloku w stanie deweloperskim. My i większość sąsiadów zdążyła się urządzić do listopada, kiedy dostalismy pozwolenie na mieszkanie. Niestety urządziła się tylko większość. :Boje się:
    W tej chwili urządzają się sąsiedzi 2 pietra wyżej… a ja juz nerwowo nie mogę wytrzymać…:( Wyburzają sciany, kafelkują, tną- no wszystko co najgorsze…:( Dostaje wieczorami przez te hałasy takich migren, ze z bólu nie mogę wytrzymać ( i na pewno są przez te wiercenia, bo jak jest dzien spokoju to nic mi nie jest).. Nie wspomne, ze nawet nie mozna odpoczac, bo wierca nawet w niedziele…a ja bedąc na L4 w ciazy większosc czasu jestem w domu.
    Do tego wszystkiego martwie się o moje koty, bo tez są przez to strasznie znerwicowane…
    A człowiek bezsilny, bo przecież muszą się urządzić… przeciez ich nie ochrzanie… bo sama bym na kogoś popatrzyła jak na wariata, gdyby była odwrotna sytucja. Kazdy kto kupuje mieszkanie w nowym budynku musi zdawać sobie z sprawę, ze będą remonty długo, długo.

    O dzidzie mięliśmy się zatem starac za pół roku, jak wszystko ogarniemy z meldunkami, remontami… Los chciał inaczej, w brzuszku już mam czerwcową niespodziankę…

    I właśnie na tym polega mój największy problem i obawa, ponieważ dokładnie nad nami mieszkanie stoi puste :szok:
    Modle się codziennie, zeby ktos je w koncu kupił i zdążył urządzić przez 5 miesięcy.. ale w dobie kryzysu i problemów z kredytami widzę czarny scenariusz, ze akurat urządzanie i remonty trafią na okres kiedy moja Martynka będzie na świecie…

    Czy któraj z Was przechodziła przez podobny problem? Co wtedy robić? Zakładac jakies nauszniki dziecku??? (boziu kochana, to lato będzie, wiec chyba odpada? ) Boje sie, ze dziecko przez to bedzie sie zle rozwijac, bedzie pobudzone itp. Moze sa takie malenkie stopery do uszu???
    Pomozcie…co robic w takich sytuacjach???

    nie martw się na zapas dla moich dzieci najlepszą kołysanką byly właśnie: wiertarki odkurzacze, maszynki do golenia, suszarki no może nie stukanie młotkiem ale wiertarka jak najbardziej więc może Twoje też akurat będzie spać w najlepsze gorzej z Tobą siedzenie 24 cztery na dobę w domu z dzieckiem i słuchanie remontu = świr to jak pokój bez klamek i kapiąca woda z kranu:Stres:

    #2272393

    hakami

    W niedzielę na pewno nie wolno takich prac wykonywać, więc możesz spokojnie straż miejską wezwać. Nie wiem jak jest w sobotę. U nas wspólnota mieszkaniowa ustaliła, że głośne prace remontowe (w tym koszenie trawników przez osoby mieszkające na parterze i posiadające własne ogródki) można wykonywać od 9-ej do 18-ej. W soboty i niedziele jest calkowity zakaz!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close