Rodzeństwo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 103)
  • Autor
    Wpisy
  • #106808

    maduxia

    no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

    jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
    buuuuu :Płacz:
    tak sobie sprzątam i myślę

    Wyciągnęłam dyskusję z pogaduch bo myślę, że dyskusja jest ciekawa i zasługuje na nowy watek i szkoda by było, żeby utonęła na pogaduchach.
    marchewkowa

    #4167730

    Anonim

    Zamieszczone przez maduxia
    no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

    jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
    buuuuu :Płacz:
    tak sobie sprzątam i myślę

    Krzyczysz na nich?
    Jak pokrzykujesz lub krzyczysz – to przestań od już.
    Zobaczysz jak to fajnie podziała i na dzieci i na na Ciebie i na Twoje postrzeganie własnych dzieci.



    #4167731

    gobin

    Zamieszczone przez maduxia
    no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

    jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
    buuuuu :Płacz:
    tak sobie sprzątam i myślę

    Madox ja jestem wredna matka i mam spore wymagania do mojego 3.5 latka.
    Ja krzyczę czasami bo on ostatnio na glupotę cierpi :Niepewny:

    #4167732

    nunak

    Zamieszczone przez maduxia
    no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

    jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
    buuuuu :Płacz:
    tak sobie sprzątam i myślę

    mam dokładnie takie same przemyślenia………….
    i tez płakac mi sie chce……:(

    #4167733

    aborka

    Zamieszczone przez maduxia
    no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

    jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
    buuuuu :Płacz:
    tak sobie sprzątam i myślę

    ja przeczytałam “rodzeństwo bez rywalizacji…”. daje do myslenia chociaż nie daje w sumie gotowych rozwiązań. bo problemów z mlodymi jest masa, zadan ksiązka tego nie przewidzi. ale jest tam sporo przykładów podawanych przez rodziców o dzieciach ale tez wspomnienia rodziców z własnego dzieciństwa.

    generalnie – zasada jest prosta – kazde dziecko traktowac indywidualnie, nie zalenie od rodzenistaw, nigdy nie porównywać w niczym. nie stawac po zadnej ze stron. To co mówi mamrotka – nie krzyczeć. mówic spokojnie…

    #4167734

    maduxia

    Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
    to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
    Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić



    #4167735

    maduxia

    Zamieszczone przez aborka
    ja przeczytałam “rodzeństwo bez rywalizacji…”. daje do myslenia chociaż nie daje w sumie gotowych rozwiązań. bo problemów z mlodymi jest masa, zadan ksiązka tego nie przewidzi. ale jest tam sporo przykładów podawanych przez rodziców o dzieciach ale tez wspomnienia rodziców z własnego dzieciństwa.

    generalnie – zasada jest prosta – kazde dziecko traktowac indywidualnie, nie zalenie od rodzenistaw, nigdy nie porównywać w niczym. nie stawac po zadnej ze stron. To co mówi mamrotka – nie krzyczeć. mówic spokojnie…

    noooo, ja wiem, ale mi nie chodzi o stosunki między nimi

    tylko o to jak rozpoznać, czy wymagam po równo ale w odniesieniu do wieku :Niepewny:

    #4167736

    aborka

    Zamieszczone przez maduxia
    Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
    to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
    Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

    wcale sie nad tym nie zastanawiam . wymagam tyle ile wiem ze moge – stosownie do wieku czy umiejętnosci. odpuszczam jak wiem ze to cos ich przerasta i widze ze to dla nich problem. ot wymagam tyle aby dało sie zyc w spokoju , bez awantur i wycia 🙂

    #4167737

    maduxia

    a dokladniej np. takie coś: jakie zachowanie siedmolatka wydaje się wam niedopuszczalne, ale czterolatkowi, z racji wieku, można odpuścić?

    #4167738

    maduxia

    Zamieszczone przez aborka
    wcale sie nad tym nie zastanawiam . wymagam tyle ile wiem ze moge – stosownie do wieku czy umiejętnosci. odpuszczam jak wiem ze to cos ich przerasta i widze ze to dla nich problem. ot wymagam tyle aby dało sie zyc w spokoju , bez awantur i wycia 🙂

    Abo, bez awantur i wycia… to ja bym musiała nie wymagac niczego 😉 od Staśka, bo to z nim ostatnio problem



    #4167739

    aborka

    Zamieszczone przez maduxia
    noooo, ja wiem, ale mi nie chodzi o stosunki między nimi

    tylko o to jak rozpoznać, czy wymagam po równo ale w odniesieniu do wieku :Niepewny:

    w tej ksiązce tez jest o tym. nie musi być po równo. masz wymagac INDYWIDUALNIE a nie sprawiedliwie.

    przykład – jedno dzicko czyta jak ma 5 lat. w wieku lat 7, w szkole mozesz wymagac aby czytało ci codziennie jedna strone na głos.

    drugie dziecko idzie do szkoły i nie umie czytać. bo ma inne tempo nauki – wymagając to samo bedziesz je i siebie wieczorem katować dukaniem strony. a ono potrzebuje na to więcej czasu. i pewnie ta strone zacznie czytac za rok.

    to ze brat sie umiał ubrac w wieku lat 4 nie znaczy ze masz tego wymagać od młoszego w tym samym wieku. moze jest mniej sprawny manualnie. owszem – mozesz go uczyć, pokazywać ale nie zawsze wymagać. bo jak on uslyszy ze musi cos umiec a nie umie to sie poczuje gorzej (u mnie wycie)

    #4167740

    aborka

    Zamieszczone przez maduxia
    Abo, bez awantur i wycia… to ja bym musiała nie wymagac niczego 😉 od Staśka, bo to z nim ostatnio problem

    ile on ma – ?



    #4167741

    tuya

    Zamieszczone przez maduxia
    Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
    to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
    Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

    no i jest równowaga;)

    #4167742

    gobin

    Zamieszczone przez maduxia
    a dokladniej np. takie coś: jakie zachowanie siedmolatka wydaje się wam niedopuszczalne, ale czterolatkowi, z racji wieku, można odpuścić?

    to zależy od sytuacji wg mnie

    a jakie oni mają obowiązki?

    #4167743

    maduxia

    Zamieszczone przez aborka
    w tej ksiązce tez jest o tym. nie musi być po równo. masz wymagac INDYWIDUALNIE a nie sprawiedliwie.

    przykład – jedno dzicko czyta jak ma 5 lat. w wieku lat 7, w szkole mozesz wymagac aby czytało ci codziennie jedna strone na głos.

    drugie dziecko idzie do szkoły i nie umie czytać. bo ma inne tempo nauki – wymagając to samo bedziesz je i siebie wieczorem katować dukaniem strony. a ono potrzebuje na to więcej czasu. i pewnie ta strone zacznie czytac za rok.

    to ze brat sie umiał ubrac w wieku lat 4 nie znaczy ze masz tego wymagać od młoszego w tym samym wieku. moze jest mniej sprawny manualnie. owszem – mozesz go uczyć, pokazywać ale nie zawsze wymagać. bo jak on uslyszy ze musi cos umiec a nie umie to sie poczuje gorzej (u mnie wycie)

    no właśnie mniej więcej o to chodzi. Oni są wiecznie razem, wiecznie, gdzie jeden tam i drugi, i jak A. ma coś zrobić, a Stasiek nie, to jest zaraz “a dlaczego Stasio nie musi????!!!!” i ja za bardzo nie mam odpowiedzi, poza tym, że jest młodszy, a to mi sie wydaje niesprawiedliwe, bo wychodzi, że ten młodszy ma fajniej, bo ma więcej luzu… No nie potrafię za bardzo tego podzielić między nich, kurka, co ze mnie za matka 🙁

    Albo taki przyklad: ścielenie łóżek. Proszę, żeby to zrobili. A. robi, czasem od razu, czasem po jękach, S. od razu “ale ja nie umiem!!!! Aaaaaanteeeeeek. pomożesz mi?” I stoi i czeka aż starszy zrobi z nim albo lepiej-za niego… i co wtedy ja mam zrobić? Ma nie pomagać? Mam reagować, kiedy A. ścieli łóżko S. -nie przeszkadza mu to- bo to jawne wykorzystywanie starszego przez młodszego?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 103)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close