Rodzeństwo

no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
buuuuu :Płacz:
tak sobie sprzątam i myślę

Wyciągnęłam dyskusję z pogaduch bo myślę, że dyskusja jest ciekawa i zasługuje na nowy watek i szkoda by było, żeby utonęła na pogaduchach.
marchewkowa

102 odpowiedzi na pytanie: Rodzeństwo

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
buuuuu :Płacz:
tak sobie sprzątam i myślę

Krzyczysz na nich?
Jak pokrzykujesz lub krzyczysz – to przestań od już.
Zobaczysz jak to fajnie podziała i na dzieci i na na Ciebie i na Twoje postrzeganie własnych dzieci.

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
buuuuu :Płacz:
tak sobie sprzątam i myślę
Madox ja jestem wredna matka i mam spore wymagania do mojego 3.5 latka.
Ja krzyczę czasami bo on ostatnio na glupotę cierpi :Niepewny:

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
buuuuu :Płacz:
tak sobie sprzątam i myślę
mam dokładnie takie same przemyślenia………….
i tez płakac mi sie chce……:(

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
buuuuu :Płacz:
tak sobie sprzątam i myślę
ja przeczytałam “rodzeństwo bez rywalizacji…”. daje do myslenia chociaż nie daje w sumie gotowych rozwiązań. bo problemów z mlodymi jest masa, zadan ksiązka tego nie przewidzi. ale jest tam sporo przykładów podawanych przez rodziców o dzieciach ale tez wspomnienia rodziców z własnego dzieciństwa.

generalnie – zasada jest prosta – kazde dziecko traktowac indywidualnie, nie zalenie od rodzenistaw, nigdy nie porównywać w niczym. nie stawac po zadnej ze stron. To co mówi mamrotka – nie krzyczeć. mówic spokojnie…

maduxia Dodane ponad rok temu,

Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:ja przeczytałam “rodzeństwo bez rywalizacji…”. daje do myslenia chociaż nie daje w sumie gotowych rozwiązań. bo problemów z mlodymi jest masa, zadan ksiązka tego nie przewidzi. ale jest tam sporo przykładów podawanych przez rodziców o dzieciach ale tez wspomnienia rodziców z własnego dzieciństwa.

generalnie – zasada jest prosta – kazde dziecko traktowac indywidualnie, nie zalenie od rodzenistaw, nigdy nie porównywać w niczym. nie stawac po zadnej ze stron. To co mówi mamrotka – nie krzyczeć. mówic spokojnie…

noooo, ja wiem, ale mi nie chodzi o stosunki między nimi

tylko o to jak rozpoznać, czy wymagam po równo ale w odniesieniu do wieku :Niepewny:

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

wcale sie nad tym nie zastanawiam . wymagam tyle ile wiem ze moge – stosownie do wieku czy umiejętnosci. odpuszczam jak wiem ze to cos ich przerasta i widze ze to dla nich problem. ot wymagam tyle aby dało sie zyc w spokoju , bez awantur i wycia 🙂

maduxia Dodane ponad rok temu,

a dokladniej np. takie coś: jakie zachowanie siedmolatka wydaje się wam niedopuszczalne, ale czterolatkowi, z racji wieku, można odpuścić?

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:wcale sie nad tym nie zastanawiam . wymagam tyle ile wiem ze moge – stosownie do wieku czy umiejętnosci. odpuszczam jak wiem ze to cos ich przerasta i widze ze to dla nich problem. ot wymagam tyle aby dało sie zyc w spokoju , bez awantur i wycia 🙂

Abo, bez awantur i wycia… to ja bym musiała nie wymagac niczego 😉 od Staśka, bo to z nim ostatnio problem

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:noooo, ja wiem, ale mi nie chodzi o stosunki między nimi

tylko o to jak rozpoznać, czy wymagam po równo ale w odniesieniu do wieku :Niepewny:
w tej ksiązce tez jest o tym. nie musi być po równo. masz wymagac INDYWIDUALNIE a nie sprawiedliwie.

przykład – jedno dzicko czyta jak ma 5 lat. w wieku lat 7, w szkole mozesz wymagac aby czytało ci codziennie jedna strone na głos.

drugie dziecko idzie do szkoły i nie umie czytać. bo ma inne tempo nauki – wymagając to samo bedziesz je i siebie wieczorem katować dukaniem strony. a ono potrzebuje na to więcej czasu. i pewnie ta strone zacznie czytac za rok.

to ze brat sie umiał ubrac w wieku lat 4 nie znaczy ze masz tego wymagać od młoszego w tym samym wieku. moze jest mniej sprawny manualnie. owszem – mozesz go uczyć, pokazywać ale nie zawsze wymagać. bo jak on uslyszy ze musi cos umiec a nie umie to sie poczuje gorzej (u mnie wycie)

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:Abo, bez awantur i wycia… to ja bym musiała nie wymagac niczego 😉 od Staśka, bo to z nim ostatnio problem
ile on ma – ?

tuya Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

no i jest równowaga;)

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:a dokladniej np. takie coś: jakie zachowanie siedmolatka wydaje się wam niedopuszczalne, ale czterolatkowi, z racji wieku, można odpuścić?
to zależy od sytuacji wg mnie

a jakie oni mają obowiązki?

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:w tej ksiązce tez jest o tym. nie musi być po równo. masz wymagac INDYWIDUALNIE a nie sprawiedliwie.

przykład – jedno dzicko czyta jak ma 5 lat. w wieku lat 7, w szkole mozesz wymagac aby czytało ci codziennie jedna strone na głos.

drugie dziecko idzie do szkoły i nie umie czytać. bo ma inne tempo nauki – wymagając to samo bedziesz je i siebie wieczorem katować dukaniem strony. a ono potrzebuje na to więcej czasu. i pewnie ta strone zacznie czytac za rok.

to ze brat sie umiał ubrac w wieku lat 4 nie znaczy ze masz tego wymagać od młoszego w tym samym wieku. moze jest mniej sprawny manualnie. owszem – mozesz go uczyć, pokazywać ale nie zawsze wymagać. bo jak on uslyszy ze musi cos umiec a nie umie to sie poczuje gorzej (u mnie wycie)

no właśnie mniej więcej o to chodzi. Oni są wiecznie razem, wiecznie, gdzie jeden tam i drugi, i jak A. ma coś zrobić, a Stasiek nie, to jest zaraz “a dlaczego Stasio nie musi????!!!!” i ja za bardzo nie mam odpowiedzi, poza tym, że jest młodszy, a to mi sie wydaje niesprawiedliwe, bo wychodzi, że ten młodszy ma fajniej, bo ma więcej luzu… No nie potrafię za bardzo tego podzielić między nich, kurka, co ze mnie za matka 🙁

Albo taki przyklad: ścielenie łóżek. Proszę, żeby to zrobili. A. robi, czasem od razu, czasem po jękach, S. od razu “ale ja nie umiem!!!! Aaaaaanteeeeeek. pomożesz mi?” I stoi i czeka aż starszy zrobi z nim albo lepiej-za niego… i co wtedy ja mam zrobić? Ma nie pomagać? Mam reagować, kiedy A. ścieli łóżko S. -nie przeszkadza mu to- bo to jawne wykorzystywanie starszego przez młodszego?

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:ile on ma – ?

cztery, teraz w grudniu skończył, Antonio w listopadzie siedem

aborka Dodane ponad rok temu,

moje wymagania to rano wyjśc z domu 🙂 a potem wrócic 🙂

wymagam aby sie sami ubrali – Alce pomagam teraz bo zimowe ciuchy trudniej.
jak przychodza to wymagam aby ciuchy wrzucili do szafy – Bartek wiesza, Alka wrzuca – tu z nia jest problem ale nie odpuszczam bo w koncu to jest minimum. ona wted siedzi i wyjee…….. Bartek wtedy swoje dumnie chowa. tu gadzinie nieodpuszczam – chociaż wiem ze z głodu wyje…
potem mają siedzieć przy stole i czekac na zarcie 🙂 – wymaganie równe i niezalezne od wieku

potem maja sie umyć, wrzucić ciuchy do brudów…(wymagam tez od starego… wszystkim wychodzi to tak samo kiepsko)

ubrac pizame, umyć szczęke , isc spać 🙂

teraz sobie mysle ze nei ma za duzych dysproporcji jesli chodzi o wiek. ot pomaganie w ubieraniu. faktycznie czasem Alki zachowanie tłumacze tym ze jest mała i czegos nie wie i sie denerwuje…

gobin Dodane ponad rok temu,

Madox jak to Staś nie potrafi? raczej nie chce i tyle.
ja bym pokazała S jak ma ścielić, potem on ma to zrobić i tak dopóki nie będzie dobrze i już. Nawet jak będzie trochę krzywo to bym pokazała palcem i on by poprawiał.
Tak mój Sebo składa pranie np

gobin Dodane ponad rok temu,

mój 3.5 latek sam się ubiera, sam rozbiera ze wszystkiego, guziki już nawet opanował przed świętami. Zapina suwaki, zakłada buty. Czasem mu pomogę w przedszkolu gdzie jest sporo osób i na jednej nodze stoimi. Ale on zawsze sam.
Sam je, sam odnosi po sobie, myje się, rano sam myje zęby wieczorem robimy to my.

łóżka nie ścieli bo u mnie po nim tata wchodzi do jego wyrka.
Sam sobie zrobi kanapkę, jak ma produkty, sam sobie obierze jabłko obieraczką etc.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:cztery, teraz w grudniu skończył, Antonio w listopadzie siedem
ja scielenia nie wymagam od zadnego. ich nie ma w pokoju przez cały dzień i łózka sa rozwalone. U nas słanie łózka dosc trudne bo oni maja wyrka 140×200. Alka bez skrzyni, tylko materac. nie ma szans aby aby 4 latek sam kołdre wyrównał.

wprowadź jakies punkty, minutki itp za ścielenie. moze nich starszy uczy mlodszego. moze zrobi za niego i dpstanie te punkty a potem młody by chcaił sam.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:

Albo taki przyklad: ścielenie łóżek. Proszę, żeby to zrobili. A. robi, czasem od razu, czasem po jękach, S. od razu “ale ja nie umiem!!!! Aaaaaanteeeeeek. pomożesz mi?” I stoi i czeka aż starszy zrobi z nim albo lepiej-za niego… i co wtedy ja mam zrobić? Ma nie pomagać? Mam reagować, kiedy A. ścieli łóżko S. -nie przeszkadza mu to- bo to jawne wykorzystywanie starszego przez młodszego?

i dokładnie w tym momencie rozdzieliłam pokoje
każde ma swój – swój pier.dolnik, swoje łózko

i mimo dość swobodnego przepływu zabawek pomiędzy pokojami jakoś to ogarniaja.

bo juz bylo tak, ze balaganili oboje (albo leon) a sprzatala wiktoria.
a teraz nie ma przebacz

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:to zależy od sytuacji wg mnie

a jakie oni mają obowiązki?

wiesz co, no właśnie nie do końca wiem :Wstyd: i kurde oni chyba tez nie :Wstyd: :Wstyd: :Wstyd: :Młotek:

mają scielić łóżka, odnosić swoje talerze po posiłku, Antek czasami wynosi śmieci oraz-za karę-lata z odpadkami do kopostownika… S. często pomaga w kuchni sam z siebie, wyjmuje ze zmywarki i mi podaje, karmi psa, bardzo czesto rano sami robią sobie śniadanie, S. wyciąga łyżki, A. mleko i płatki, oraz miski… z krzesła, bo nie dosięga
A. sam bez przypominania odrabia lekcje, sprawdzamy od czasu do czasu
Po wyciu sprzątają w swoim pokoju przed pójściem do wanny
Jezu, oni nic nie robią :Szok:

to pytanie kolejne: jakie obowiązki mają Wasz dzieci? preferencyjnie w wieku 4 i 7 lat 😀

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:i dokładnie w tym momencie rozdzieliłam pokoje
każde ma swój – swój pier.dolnik, swoje łózko

i mimo dość swobodnego przepływu zabawek pomiędzy pokojami jakoś to ogarniaja.

bo juz bylo tak, ze balaganili oboje (albo leon) a sprzatala wiktoria.
a teraz nie ma przebacz

e, no chyba bez dodatkowego pokoju da radę?

madzia-1409 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej :Wstyd:
to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego :Wstyd: no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

Zamieszczone przez maduxia:no właśnie mniej więcej o to chodzi. Oni są wiecznie razem, wiecznie, gdzie jeden tam i drugi, i jak A. ma coś zrobić, a Stasiek nie, to jest zaraz “a dlaczego Stasio nie musi????!!!!” i ja za bardzo nie mam odpowiedzi, poza tym, że jest młodszy, a to mi sie wydaje niesprawiedliwe, bo wychodzi, że ten młodszy ma fajniej, bo ma więcej luzu… No nie potrafię za bardzo tego podzielić między nich, kurka, co ze mnie za matka 🙁

Albo taki przyklad: ścielenie łóżek. Proszę, żeby to zrobili. A. robi, czasem od razu, czasem po jękach, S. od razu “ale ja nie umiem!!!! Aaaaaanteeeeeek. pomożesz mi?” I stoi i czeka aż starszy zrobi z nim albo lepiej-za niego… i co wtedy ja mam zrobić? Ma nie pomagać? Mam reagować, kiedy A. ścieli łóżko S. -nie przeszkadza mu to- bo to jawne wykorzystywanie starszego przez młodszego?

Madox normalnie jakbym o sobie czytała :Wstyd:

Mówię Kubie zrób coś, a on :a Maja nie musi?!
I właśnie powiedzenie, że jest młodsza nic tu nie rozwiązuje – chociaż tak nie mówię. Ma być tak, że jak on to i ona! Po równo. Wszystkiego.

a już do szału maksymalnego doprowadza mnie jego rozumowanie.
Mówię, że jak nie zrobi czegoś w TEJ chwili to nie pogra na kompie. A on na to: a jutro będę mógł? wrrr

maduxia Dodane ponad rok temu,

nie no, takie wymagania w stylu ubrania, umycia, to myślałam, że to nie są “obowiązki” tylko norma :Niepewny: myślałam barziej o codziennym zamiataniu w kuchni, ustawianiu butów w rządku… mam zapędy dyktatorskie :Hmmm…:

czasami pomagają łaczyć skarpety w pary 🙂

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:
to pytanie kolejne: jakie obowiązki mają Wasz dzieci? preferencyjnie w wieku 4 i 7 lat 😀

oboje:
– samodzielne rozbieranie/ubieranie (including czapki, szaliki, kurtki, suwaki i guziki)
– samodzielna kąpiel wieczorna pod prysznicem
– samoobsluga w piciu/jedzeniu rzeczy prostych
– kazdy sprzata po sobie talerze (oboje leza na tym polu)
– odkurzaja swoje pokoje
– brudne ubrania do łazienki

Wiktoria dodatkowo ma obowiązki szkolne
i wolno jej obierać ziemniaki i warzywa w ramach przywileju 😀
ostatnio pozwoliłam ukroić chałke dużym nożem (wyszłam z kuchni na wszelki wypadek)

weronika Dodane ponad rok temu,

u mnie podobny wiek mają chłopcy jak u ciebie Maduxia.
Arek w obowiązkach ma:robienie śniadania i kolacji sobie i Stasiowi,wyjmowanie czystych naczyń ze zmywarki,sprzątanie w swoim pokoju.Od niedawna garnie się (sam,nieproszony) do odkurzania,czasem więc odkurza,ale ja i tak po nim poprawiam,bo robi to mało dokładnie(mamy odkurzacz centralny i ma 9 metrów rurę-ciężko mu samemu)
Stasiek ma prawie 4 lata,do jego obowiązków należy: ubieranie się,sprzątanie swojego pokoju.
Ani od jednego ani od drugiego nie wymagam ścielenia łóżek,bo w swoich pokojach są tylko wieczorami,jak śpią:)

gobin Dodane ponad rok temu,

wydaje mi się że dzieci w różnym czy tym samym wieku nie muszą robic tego samego.
Każdy powinien mieć swoje odrębne obowiązki, nawet jeśli obaj mają ścielić łóżko.
U mnie największą karą jest jak powiem że za występek nie ma wieczornego czytania, to gorsze niż brak tv czy innej rzeczy

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:e, no chyba bez dodatkowego pokoju da radę?

pewnie da ale wymaga więcej zachodu 😀

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:oboje:
– samodzielne rozbieranie/ubieranie (including czapki, szaliki, kurtki, suwaki i guziki)
– samodzielna kąpiel wieczorna pod prysznicem
– samoobsluga w piciu/jedzeniu rzeczy prostych
– kazdy sprzata po sobie talerze (oboje leza na tym polu)
– odkurzaja swoje pokoje
– brudne ubrania do łazienki

Wiktoria dodatkowo ma obowiązki szkolne
i wolno jej obierać ziemniaki i warzywa w ramach przywileju 😀
ostatnio pozwoliłam ukroić chałke dużym nożem (wyszłam z kuchni na wszelki wypadek)
a Wiktoria ma ile?
bo u mnie to norma że S obiera warzywa ale obieraczką, choć jak robię sałatki to junior też kroi normalnym nożem pod moim okiem.

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:wiesz co, no właśnie nie do końca wiem :Wstyd: i kurde oni chyba tez nie :Wstyd: :Wstyd: :Wstyd: :Młotek:

mają scielić łóżka, odnosić swoje talerze po posiłku, Antek czasami wynosi śmieci oraz-za karę-lata z odpadkami do kopostownika… S. często pomaga w kuchni sam z siebie, wyjmuje ze zmywarki i mi podaje, karmi psa, bardzo czesto rano sami robią sobie śniadanie, S. wyciąga łyżki, A. mleko i płatki, oraz miski… z krzesła, bo nie dosięga
A. sam bez przypominania odrabia lekcje, sprawdzamy od czasu do czasu
Po wyciu sprzątają w swoim pokoju przed pójściem do wanny
Jezu, oni nic nie robią :Szok:

to pytanie kolejne: jakie obowiązki mają Wasz dzieci? preferencyjnie w wieku 4 i 7 lat 😀

czytajac Was wlasnie doszlam do takiego samego wniosku :Strach:

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Madzia’1409:Madox normalnie jakbym o sobie czytała :Wstyd:

Mówię Kubie zrób coś, a on :a Maja nie musi?!
I właśnie powiedzenie, że jest młodsza nic tu nie rozwiązuje – chociaż tak nie mówię. Ma być tak, że jak on to i ona! Po równo. Wszystkiego.

a już do szału maksymalnego doprowadza mnie jego rozumowanie.
Mówię, że jak nie zrobi czegoś w TEJ chwili to nie pogra na kompie. A on na to: a jutro będę mógł? wrrr

no ciężko jest, no 🙁

i jakoś nie widzę tego, że oddzielenie pokojów mialo by coś zmienić… poza tym-oni by się bez siebie zapłakali, a wiadomo, że nie tylko o ścielenie łóżek chodzi

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:nie no, takie wymagania w stylu ubrania, umycia, to myślałam, że to nie są “obowiązki” tylko norma :Niepewny: myślałam barziej o codziennym zamiataniu w kuchni, ustawianiu butów w rządku… mam zapędy dyktatorskie :Hmmm…:

czasami pomagają łaczyć skarpety w pary 🙂
dla nie każdego 4 latka to norma
7 latkowi to możesz coś dodatkowo nałożyć.
Trudno mi radzić bo mam jedno i on robi sporo
aaa i pomaga mi z praniem wkłada do pralki wyjmuje z niej.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:a Wiktoria ma ile?
bo u mnie to norma że S obiera warzywa ale obieraczką, choć jak robię sałatki to junior też kroi normalnym nożem pod moim okiem.

w marcu skończy 7 lat.

Dodane ponad rok temu,

mój nie robi nic 😉

jeszcze sie w życiu narobi
a jak będzie mądry – zrobi za niego żona :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:mój nie robi nic 😉

jeszcze sie w życiu narobi
a jak będzie mądry – zrobi za niego żona :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

no pięknie 🙂
mam koleżanke, która ma 15 letnią córkę, do tej pory robi jej śniadania do łóżka, codziennie :Hyhy:

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:oboje:
– samodzielne rozbieranie/ubieranie (including czapki, szaliki, kurtki, suwaki i guziki) mlodszemu troche pomagam, po to, zeby bylo szybciej jesli chodzi o ubieranie, bo rozebrac to sie potrafi w sekunde 😉
– samodzielna kąpiel wieczorna pod prysznicem dokladnie z ta roznica, ze w wannie
– samoobsluga w piciu/jedzeniu rzeczy prostych tak samo
– kazdy sprzata po sobie talerze (oboje leza na tym polu) sprzataja bez szemrania 😀
– odkurzaja swoje pokoje mlodszy odkurza, starszy sciera kurze
– brudne ubrania do łazienki tu nie ma problemu bo rozbieraja sie w lazience – ale kazda rzecz musi osobno ladowac w koszu, bo maja tendencje do zdejmowania gaci razem z rajstopami , bluzek z podkoszulkami :Foch:

Wiktoria dodatkowo ma obowiązki szkolne
i wolno jej obierać ziemniaki i warzywa w ramach przywileju 😀
ostatnio pozwoliłam ukroić chałke dużym nożem (wyszłam z kuchni na wszelki wypadek) starszy potrafi przekroic kajzerke

Zamieszczone przez gobin:a Wiktoria ma ile?
bo u mnie to norma że S obiera warzywa ale obieraczką, choć jak robię sałatki to junior też kroi normalnym nożem pod moim okiem.

starszy kroi normalnym malym nozem, a mlodszy przez taka krateczke przeciska warzywa i obaj kroja kopytka normalnym nozem

eee nie jest tak zle, chyba jednak cos robia 😀

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:mój nie robi nic 😉

jeszcze sie w życiu narobi
a jak będzie mądry – zrobi za niego żona :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

To tak jak moi :Boje się:

DZień Dobry!

tuya Dodane ponad rok temu,

obowiązki:Hmmm…:
myje żeby
sprząta zabawki (w mojej asyście)
rozebiera się błyskawicznie – z ubieraniem średnio, chociaż pani w p-lu twiedzi, że sam ubiera buty:Hmmm…:
ubrania odkłada na miejsce, a te wieczorne do brudów

edit:… 😉

maduxia Dodane ponad rok temu,

dochodzę do wniosku, że chyba za malo jestem z nimi osobno, trochę z jednym, trochę z drugim

tuya Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:mój nie robi nic 😉

jeszcze sie w życiu narobi
a jak będzie mądry – zrobi za niego żona :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

czuje, że nie zaprzyjaźnisz się z synową:Fiu fiu:

Znasz odpowiedź na pytanie: Rodzeństwo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
mój 7 miesieczny synek nie chce jesc kaszek
mój 7 miesieczny synek nie chce jesć kaszek.Każda łyżka konczy sie odruchem wymiotnym.Karmie piersia lecz uwazam ze moje mleko nie jest pelnowartościowe.Piotrus lubi zupki,miesko, owoce.Nie wiem co mu podawac na
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Wiktoria i pałeczki czyli sporty ekstremalne
[CENTER]Tradycyjne Pho tradycyjnie jemy pałeczkami[/CENTER] [CENTER][IMG]http://i96.photobucket.com/albums/l183/szpilki/zupa.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]z zapałem i animuszem chwyciła za pałeczki[/CENTER] [CENTER][IMG]http://i96.photobucket.com/albums/l183/szpilki/photo1.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]i zaczela poszukiwać własnej metody[/CENTER] [CENTER][IMG]http://i96.photobucket.com/albums/l183/szpilki/photo2.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]może nawlekanie? (albo dzierganie?)[/CENTER] [CENTER][IMG]http://i96.photobucket.com/albums/l183/szpilki/photo3.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]az do gimnastyki akrobatycznej [/CENTER]
Czytaj dalej